Gość: jdk
IP: *.bmf.com.pl
24.06.01, 00:00
Gość portalu: maam napisał(a):
> A może jednak, olejecie Warszawę i zrobimy razem Staropolskie? I nam i Wam
> wyszło by to na zdrowie - Radom, Kielce i "środkowe" miasta (Ostrowiec,
> Starachowice, itd...) to całkiem duży potencjał ludnościowo - gospodarczy.
> Przecież Toruń z Bydgoszczą się nie pogryźli...
> ???
Od jakiegos czasu dochodze do wniosku, ze to mogloby byc najlepsze rozwiazanie.
Sprawdzily sie chyba niestety moje i nie tylko moje obawy, ze Warszawa oleje
Radom. W sumie - nic dziwnego. Kazdy szarpie w swoja strone, a poniewaz w
Radomiu
nie ma komu dbac o interes tego miasta, wiec zyskuja inni, sprawniejsi i
operatywniejsi. Wystarczy popatrzec chocby na Plock - 2 albo 3 razy mniejszy od
Radomia, a o wiele lepiej sobie radzacy.
Ale niech Kielce nie dziwia sie Radomiowi, ze wybral Warszawe. Swiadczy to
tylko
o tym, do czego doprowadzily lata wspolnego zycia w PRLu - lepiej bylo wybrac
zlo
w postaci Warszawy, niz pewna degradacje we wspolnym wojewodztwie z Kielcami.
Nikt nie uwierzylby w dobre intencje Kielc, a tez nikt z powodow politycznych
nie
poparlby w Radomiu takiego pomyslu. A moze szkoda - i to po dwakroc.
Jak juz napisalem w pierwszym - dlugim i troche emocjonalnym tekscie o
stosunkach
pomiedzy Radomiem i Kielcami - wspolne wojewodztwo ulatwiloby walke o wspolne
sprawy. A do takich naleza przede wszystkim droga i kolej oraz problem
zacofanych
terenow wiejskich. Tak Kielce jak i Radom zostaly calkowicie zepchniete na bok
planow rozwoju strategicznej infrastruktury. Nie zostala zaplanowana ani
autostrada, ani szybka kolej. Pechem Kielc jest to, ze Radom lezy po drodze do
Warszawy. Zeby skrocic podroz, trzeba dzialac razem.
Kolejny problem - zacofanie i bieda terenow wiejskich. Potrzebne sa pomysly na
ozywienie lokalnych spolecznosci. A mamy duzo atutow: dobre polozenie, atrakcje
turystyczne, niezniszczony krajobrac, czyste rolnictwo.
Problemem jest brak w Radomiu odpowiednich ludzi, ktorzy potrafiliby stworzyc z
Kielcami partnerskie stosunki na zasadach rownowagi. Naiwnoscia byloby
zakladac,
ze Kielce honorowo (bo przyklady z praktyki wskazuja raczej na cos przeciwnego)
beda dazyly do rownowagi interesow. Logiczne, ze beda ciagnely w swoja strone.
Bez odpowiednio kompetentnej i znaczacej sily z drugiej strony doprowadzi to do
nierownowagi.
Rzucam w tej chwili luzne mysli, ale na pewno pomysl jest godny glebszego
rozwazania. Moze wywiaze sie jakas rzeczowa dyskusja, tak na forum Kielc jak i
Radomia. Moze komus uda sie wskazac jakies inne plusy albo minusy takiego
rozwiazania. Moze ktos wymysli sposob takiego ulozenia stosunkow, by bylo to w
jak najlepszym interesie obydwu miast?
Radomianin