Dodaj do ulubionych

Medaliki vs. Scyzoryki

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 16:33
Hej Scyzory!

Czy bylibyście chętni się z nami połączyć. Ale pod jednym warunkiem - stolica
województwa np. w Koniecpolu albo innym Ogrodzieńcu!b (aby było sprawiedliwie)

Z Hanysami się już dogadaliśmy - oddają nam nasze ziemie, a dodatkowo chcą
dorzucić Sosnowiec (zajrzyjcie na forum w Katowicach.)
Obserwuj wątek
    • drs Re: Medaliki vs. Scyzoryki 26.09.02, 17:07
      Przepraszam,ale jaką korzyść na tym Kielce by miały,o ile sie nie mylę to
      tereny /wirtualnie przyłączone do Świetokrzskiego byłyby mniejsze niz obecne
      woj.Świetokrzyskie,tak samo mniejsze liczebnie/,może jeszcze trzeba by było
      przenieść stolicę do Częstochowy?Przed wojną i do lat 50tych to Częstochowa i
      Sosnowiec należały do kieleckiego.Ale tak prawdę powiedziawszy to ja nie widzę
      w tym mariażu żadnego interesu dla Kielc/już widzę kłótnie/vide forum Gorzów-
      Zielona lub Bydgoszcz-Toruń/.Zwróćcie sie do Łodzi może ona Was przygarnie jak
      Wam źle na Śląsku.Yahagi rzuć parę liczb i konkretów w kwestii wspólnego
      regionu z Częstochową i Sosnowcem.
      • Gość: Ja Re: Medaliki vs. Scyzoryki IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 22:26
        Tera to nas w dupe pocałujta
      • Gość: xxx Re: Medaliki vs. Scyzoryki IP: *.pgi.kielce.pl 28.09.02, 16:45
        Problem zmian w podziale administracyjnym może być dyskutowny tylko w
        kategoriach jakiegoś przymusu. Cały sens reformy sprzed kilku lat był wątpliwy
        ale teraz nie można już przy tym grzebać bo to wywoła straszną lawinę. Myslę,
        że decydenci w Warszawie są tego w pełni świadomi i jest spokój. Ja mieszkam w
        Kielcach ale pochodzę z Częstochowy i cała moja rodzina tam jest dalej.
        Uważam, że Częstochowa jes ładniejszymi bogatszym miastem od Kielc i dla tego
        nie chce tego związku, bo Kielce zostaną zdominowane. Ale za to Kielce mają
        madrzejsze elity społeczeństwa, które obroniły status wojewódzki i dzięki temu
        niedługo to Kielce będą bogatszym i ładniejszym miastem od Częstochowy (to
        znaczy mam taką nadzieję a właściwie to bardzo bym chciał). Na słynnej
        demonstracji w obronie województwa staropolskiego z planowaną siedzibą wojewody
        w Cz-wie a sejmikiem w Kielcach NIKT Z CZĘSTOCHOWY NIE PRZYJECHAŁ. Były tylko
        delegacje oficjeli z ówczesnej opozycji
        Natomiast podoba mi się idea neutralnej stolicy nie miałbym nic przeciwko temu
        gdyby stolica naszego regionu (oczywiscie tylko tytularnie) została
        przeniesiona np. do Sandomierza, to śliczne miasto o wielkich tradycjach,
        którego ,mieszkańcy dzięki temu mogliby poczuć się dowartościowani i z
        determinacją broniliby wspólnego regionu. Oczywiście lwia część urzędów i
        instytucji pozostaje tam gdzie jest. Z taką stolicą (jesli ktoś wymusiłby na
        nas konieczność zmian terytoraialnych), moglibysmy wiązać skuteczne alianse z
        innymi ni urażając niczyjej dumy. O Kielce nie trzeba się martwić, czy z
        Radomiem, czy z Częstochową to właśnie tu musi pozostać rzeczywiste serce
        regionu. Naturalne, historyczne i społeczne warunki powodują, że środek
        ciężkości pozostanie nad Silnicą)
    • ckdezerter Re: Medaliki vs. Scyzoryki 27.09.02, 07:19
      Gość portalu: Darek z Cze-wy napisał(a):

      > Hej Scyzory!
      >
      > Czy bylibyście chętni się z nami połączyć. Ale pod jednym warunkiem - stolica
      > województwa np. w Koniecpolu albo innym Ogrodzieńcu!b (aby było sprawiedliwie)
      >
      > Z Hanysami się już dogadaliśmy - oddają nam nasze ziemie, a dodatkowo chcą
      > dorzucić Sosnowiec (zajrzyjcie na forum w Katowicach.)

      Najlepsze to z tą stolicą w Koniecpolu.

      Oj ciemność widzę, widzę ciemność.
      • Gość: :-) Re: Medaliki vs. Scyzoryki IP: 81.26.8.* 27.09.02, 10:23
        Skoro Wam zależy na przyłączeniu do Świętokrzyskiego, to chyba Kielce powinny
        stawiać warunki. Nam jest dobrze tak jak jest. Przynajmniej na razie ........
        • pepperoni78 Re: Medaliki vs. Scyzoryki 27.09.02, 16:28
          A może wolelibyście przyłączyć się do Lublina?? I tak centrale wielu instytucji
          znajdują się tamże. ;)
          • Gość: Yahagi F. Darek / Częstochowa IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 20:13
            Darku z Częstochowy: fajnie, że walczysz, ale chyba niestety jesteś odrobinkę
            osamotniony w tej walce. Niemniej jednak wyrazy szacunku za szum, jaki udało Ci
            się zrobić w Częstochowie, Katowicach i trochę w Kielcach. Jak sobie trochę
            pogrzebiesz, (również na Radomiu) to przekonasz się, że ten temat był już
            wielokrotnie wałkowany. Tyle, że zainteresowanie nim w Częstochowie jest raczej
            umiarkowane; w Radomiu odzew był większy. A tak długo, jak takie będzie – nie
            ma nawet najmniejszych nadziei na to, że cokolwiek Wam się zmieni.
            Trochę źle sformułowałeś pytanie, bo przecież to nie my chcemy do Was, ale to
            Wy do nas... Prawda, że subtelna różnica ? Bo my już mamy, to co Wy
            chcielibyście mieć, ale na co (tu zgadzam się z MAŁOPOLANINEM) raczej nie macie
            szans, bo raczej nie przybędzie nowe województwo (jeżeli już, to tylko
            środkowopomorskie). A więc to raczej Wy chcecie czegoś od nas, a nie odwrotnie.
            No i w takiej sytuacji całkiem nie na miejscu jest na samym początku stawiać
            jakiekolwiek warunki. No i jeszcze ten Sosnowiec... nie znalazłem wypowiedzi
            nikogo z Sosnowca, kto byłby najmniejszymi zmianami zainteresowany. Raczej nie
            sądzę, żeby Sosnowiec chciał ‘przeskoczyć’ sobie do innego województwa, bo i po
            co ? Im tam wygodnie (to samo wg mnie jest w Jaworznie). Przez te lata (od
            1950) wrósł w zasadzie w region śląski (ze swoją infrastrukturą, i problemami –
            chociaż kulturalnie <po-kielecko> i etnicznie <też: po-kielecko> – jest nadal
            bardzo odległy). Te głosy, które czytasz na Katowicach, to kilku zapaleńców
            RAS... na razie to, co się dzieje w temacie Sosnowca i Częstochowy w dziesiątej
            części nie przypomina szumu, który Koszalin robi wokół środkowopomorskiego. Po
            co więc tworzyć złudne nadzieje ? Mam świadomość tego, że z Katowicami nie jest
            Wam najwygodniej, ale żeby o czymkolwiek dyskutować poważniej, muszą być
            argumenty, że sprawa jest naprawdę poważna. Środkowopomorskie ma swoją własną,
            całkiem niezłą stronę; może warto pomyśleć o czymś podobnym ?.

            Nie mówię, że takie zmiany są nie możliwe. Tylko od czego innego trzeba zacząć.
            Czego Wy po Kielcach oczekujecie i co chcecie wnieść w posagu. Bardzo lubię
            Sosnowiec, mam tam bardzo dużo znajomych... ale tam jest ponad 20% bezrobocia.
            To nie jest raczej atut. Z tego co wiem, to w Częstochowie również macie je
            wyższe niż jest w Kielcach. My mamy dość stabilną pozycję, województwo pnie się
            w rankingach, w sierpniu znów wzrosły zarobki w regionie, całkiem nieźle sobie
            samodzielnie dajemy radę. Co chcecie wnieść jako kapitał, który w jakimś
            stopniu będzie cenny dla regionu ? Przekonajcie nas, że taki układ będzie nam
            się opłacał. Bo jeśli nie będzie, no to nie jesteśmy nim zainteresowani. To tak
            samo jak w biznesie; a my przecież nie jesteśmy skazani na robienie ze sobą
            interesów.
            Jeżeli nie dogadamy się na płaszczyźnie: co kto od kogo oczekuje, no to później
            wyjdą niesnaski typu By-To; a po co to komu ? A więc – jeżeli jesteście
            zainteresowani – no to podyskutujmy; od tego jest forum.
            A więc do rzeczy:
            O Koniecpolu (hehe...) nawet nie ma mowy; siedziby województwa z Kielc – na
            pewno nie wypuścimy. Ale możemy np. wspólnie powalczyć, aby jakaś instytucja
            regionalna (której jeszcze nie ma w Kielczech) trafiła do Częstochowy... (to
            taka deklaracja dobrej woli ze strony Kielc)
            ... i teraz czas na ruch z Twojej strony ...:) Jakieś propozycje ?
            • Gość: Darek z Cze-wy Re: F. Darek / Częstochowa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 11:16
              Yahagi,

              Dziękuję za list z rzeczowymi argumantami - znam Twoje wypowiedzi z innych
              forów (głównie krakowskich) i cenię za to że jesteś jednym z niewielu który
              pisze poważnie a nie tylko dla jaj.
              Forum otworzyłem spontanicznie i chciałem też zdobyć spontaniczne wypowiedzi
              Kielczan i i innych sąsiadów na temat stosunku do Częstochowy i naszych ambicji.
              Że jestem osamotniony w Częstochowie? Masz trochę racji. Częstochowa jest w
              sytuacji podobnej jak Zagłębie - ludność napływowa stanowi większą część
              mieszkańców - dokładnie jaką nie da się określić bo nie wiadomo co ma być tak
              naprawdę cezurą "tutejszości". Ludność napływowa słabo utożsamia się z miejscem
              w którym mieszka - spójrz na Wrocław - tam dopiero teraz społeczeństwo
              okrzepło - ale też mocnym czynnikiem integrującym jest magia tego wspaniałego
              miasta.
              Dzisiejsza Częstochowa ma dopiero 180 lat. Wcześniejsze miasto było podobne do
              np. Koniecpola czy Włoszczowy. Wyjątkowa była tylko Jasna G. Dlatego
              Częstochowianie słabo walczą. Brakuje starej silnej tradycji.
              Paradoksalnie utrata województwa może być czynnikiem aktywizującym tworzenie
              odrębności. O ile 3-4 lata temu najczęściej powtarzanym argumentem wojewódzkim
              była Jasna G., o tyle teraz nareszcie szuka się głębiej.

              napisałeś " przecież to nie my chcemy do Was, ale to Wy do nas... Prawda, że
              subtelna różnica ? Bo my już mamy, to co Wy chcielibyście mieć"
              - racja ale ten układ nie musi być stały. Ciągle słyszy się o zamiarach
              redukcji liczby województw do 8-12.
              Na was ostrzy zęby Kraków. A przecież jest alternatywa. Były prezydent Cz-wy
              Tadeusz Wrona starał się o zintegrowanie Częstochowy, Kielc, Radomia, Piotrkowa
              i Sosnowca. Nie został dostatecznie zrozumiany. A przecież istnieje ogromna
              przestrzeń do zagospodarowania w tej części Europy. Radom jest wykorzystywany
              przez Wszawę, Piotrków przez Łódź, Cz-wa przez Śląsk a i wojewódzkie Kielce
              ciągle mają kompleks Krakowa (taki wniosek nasuwa się po lekturze mocarstwowych
              małopolskich wypowiedzi na krakowskim forum).
              Propozycja stolicy w Koniecpolu brzmi trochę śmiesznie, ale ma sens. Gdyby
              powstało duże województwo Staropolskie mielibyśmy do czynienia z ogromnym
              współzawodnictwem pomiędzy największymi ośrodkami miejskimi. Kielce, Cz-wa,
              Radom i Sosnowiec to miasta podobnej wielkości między 200 a 260 tys. mieszk.
              Dąbrowa G. niewiele mniejsza, a Piotrków mimo że poniżej 100 tys. to jednak
              dzięki centralnemu położeniu w subregionie też ma prawo mieć ambicje. Dlatego
              trzeba znaleźć rozwiązanie, które pogodzi wszystkie strony. W USA stolice
              stanów są przeważnie w mniejszych miastach. Na forum krakowskim ktoś
              zaproponował rotacyjną stolicę wielkiej małopolski - to rozwiązanie uważam za
              nierealny - ogromne koszty.
              A gospodarka? bezrobocie? My mamy wysokie w mieście, ale uwierz - to nie
              likwidowane zakłady są tego powodem, a likwidacja województwa (i przeniesienie
              różnych urzędów do Stalinigrodu). U Was za to gorzej jest na wsi - Znam wieś
              kielecką z Rajdów Świętokrzyskich. To co rzucało się w oczy to ogromne
              zapóźnienie cywilizacyjne. Więc nie jest prawdą że z naszym bezrobociem
              jesteśmy gorsi... T co nas łączy to problemy z rolnictwem, na które możemy
              razem coś zaradzić prowadząc wspólną, nakłądem większych środków politykę
              rolną. Mamy wspólne problemy - likwidacja starych molochów jak huty i
              zbrojeniówka, tworzenie bazy akademickiej. Trudno jest pisać o tym co jest,
              lepiej skupić się na tym co możemy razem w przyszłości zrobić. Mając wspólnie
              większy budżet łatwiej będziemy mogli udźwignąć ciężar kosztów związanych z
              utrzymaniem administracji. A moralnie będziemy dumni z tego, że potrafimy się
              obronić przed imperialnymi zapędami starszych braci z Wawy, K-kowa, Katowic i
              Łodzi

              Pozdrawiam wszystkich Kielczan i zapraszam do szerokiej dyskusji
              Darek Częstochowianin.
              • Gość: Yahagi Re: F. Darek / Częstochowa -2 IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 21:47
                Projekt Sosnowiec-Częstochowa-Piotrków-Kielce-Radom, może i wizualnie jest
                ciekawy. Być może kiedyś miał nawet szansę zaistnienia; pewnie gdyby Kielcom
                zaproponowano udział w czymś takim w 1998 jako alternatywę dla podległości pod
                Kraków – pewnie byśmy na to poszli. Ale dziś jest 2002 i takie ‘założenie’ jest
                całkowicie nie aktualne. Co łączyło wszystkie te miasta ? Wtedy wszyscy bali
                się, że wpadną pod ‘większego brata’, który pozbawi ich urzędów, a co za tym
                idzie min. stanowisk pracy (wyjątek – Sosnowiec, gdzie raczej nie było takich
                obaw). Kraków słał wtedy w kierunku Kielc zaproszenia: ‘nie bójcie się,
                będziecie największym powiatem w Małopolsce’. Tylko Kielcom udało się zachować
                autonomię, i jak widać z perspektywy 4 lat – był to właściwy wysiłek, we
                właściwym czasie. Masz w dużej mierze rację twierdząc, że znacząca część
                bezrobocia, to likwidacja urzędów i delegatur w Częstochowie. To wiąże się
                również z odpływem ludzi wykształconych z miasta, a to z kolei wpływa na
                kierunek jego rozwoju. Wy to przeżyliście (przeżywacie), a my Was obserwujemy
                stojąc obok. Choćby z tej przyczyny nie ma najmniejszej mowy, żebyśmy UW
                wypuścili z ręki, bo to byłby strzał do własnej bramki. Być może wicewojewoda,
                bo z tego co wiem, to delegatury UW obecnie likwiduje się w całym kraju (v:
                Radom). Być może – jak wspomniałem – jakieś instytucje regionalne, których
                jeszcze nie mamy, o które dopiero walczymy. Ale na pewno nie UW. Kielce na
                chwile obecną są centralnie położone w województwie i przyłączenie CZ też nie
                wiele by to zmieniło. Mamy tu całkiem funkcjonalny budynek, w którym UW się
                znajduje, i naprawdę nie widzę najmniejszych powodów, żeby gdziekolwiek
                wojewodę wyprowadzać. Wszelkie Koniecpole czy Włoszczowy nie mają najmniejszego
                sensu, bo koszt ooogromny i nikt w województwie czegoś takiego nie zaakceptuje
                ze względu na ambicje CZ, SO, PT czy RA (chociaż ograniczmy się może do CZ, bo
                przecież to miasto reprezentujesz, a nie pozostałe, z których raczej nie
                dobiegają głosy zainteresowania). Bo to w zasadzie chyba tylko ambicja
                powoduje, że pojawiają się propozycje (zarówno od CZ jak i RA) typu: możemy być
                we wspólnym województwie, ale pod warunkiem, że siedziba nie będzie w KI. Może
                być wszędzie, tylko nie w KI. To trochę pogląd ‘psa ogrodnika’. Wszelkie
                projekty mające na celu takie ruchy nie będą się spotykały z aprobatą z naszej
                strony, a więc co za tym idzie, nie będzie mowy o wspólnym województwie, choćby
                Ra i Cz zjednoczyły swoje siły. Kielce z całą pewnością będą torpedować
                wszelkie takie pomysły, bo tylko by na tym straciły,.... a po co mają tracić
                skoro nie muszą ? No i z tym chyba należy się pogodzić i tu na ustępstwa za
                bardzo bym nie liczył. W przeciwnym razie pozostaje Łódź, bądź Kraków, ale
                chyba tam nie wywalczylibyście nawet połowy tego, co tu.
                Takie stanowisko jest chyba obowiązujące na rok 2002; w 1998 to my musielibyśmy
                iść na jeszcze dalej posunięte ustępstwa. Jednak nasze ówczesne wysiłki
                przyniosły pożądane rezultaty, więc nie dziw się, że nie mamy zamiaru oddawać
                kapitału, jakim jest UW, bo jest to niewątpliwie majątek (prawda ?). Często
                pojawiają się argumenty na to, że w USA to nie takie Chicago jest stolicą
                stanu, tylko jakieś’tam małe miasteczko. Tak jest w USA; ale to jest model
                amerykański, a nie europejski. Na naszym kontynencie, robi się to trochę
                inaczej; siedzibą administracyjną regionu jest zazwyczaj miasto które jeżeli
                nie jest największym, to z całą pewnością najważniejszym ośrodkiem w regionie.
                Kielce spełniają tą rolę i uważam, że nadal by spełniały, gdyby w granicach
                wspólnego województwa znalazła się Częstochowa (dziś, bo w 1998 pewnie,
                musielibyśmy dyskutować).
                Te 8-12 województw pojawiają się w niektórych wypowiedziach, ale nie bardzo są
                na to racjonalne argumenty. Ani historyczne, ani demograficzne, ani
                społeczne... ani jeszcze inne. Polecam moją wypowiedź z wątku ‘Likwidacja
                Województwa’, na Kielcach, w której poświęciłem trochę czasu, żeby porównać
                sobie jednostki administracyjne w innych krajach EU. Naprawdę, ale to
                naprawdę’naprawdę nie robią na mnie wrażenia texty typu 8-12. To są tylko
                czyjeś pobożne życzenia, które obecnie nie mają szans na realizację.
                Świętokrzyskie miało być zlikwidowane, bo miało sobie nie dawać rady w erze
                gospodarki rynkowej. Czas pokazał, że dajemy sobie radę całkiem nieźle, skoro
                na przestrzeni owych 4 lat wynikami przeskoczyliśmy 2 inne województwa. To
                fakt, że w Krakowie niektórzy ostrzą sobie na nas zęby. Ale my jesteśmy dla
                nich zbyt ‘dużą śliwką’ do połknięcia; mogliby się nami udławić. Nie mają tu
                już takiego poparcia, jakie mieli w 1998. Wtedy – owszem - były głosy
                niektórych polityków, którzy optowali za Krakowem. Ale dziś patrząc na Cz i Ra
                mamy już wiedzę, co by nas spotkało. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaryzykuje
                dziś rzucenia takiej propozycji, jak:’ po co nam województwo ? przecież możemy
                być powiatem’..... Zlinczowali by go tu. Człowieka, który ze strony prawicy
                najwięcej zrobił dla powołania regionu prawie tu świętym ogłoszono (poważnie).
                Dla Krakowa jesteśmy zbyt duzi i dziś już zbyt zdeterminowani, żebyśmy poszli
                na taki układ. A bez przynajmniej minimalnego poparcia ze strony Kielczan –
                taki projekt jest nie do przeskoczenia. Więc nie robią na nas zbytniego
                wrażenia zapędy niektórych z Krakowa. Czas działa na nasza korzyść, bo region
                wciąż się umacnia i idzie w dobrym kierunku. Myślę, że bardziej zagrożone
                (jeżeli już w ogóle mielibyśmy brać pod uwagę jakąkolwiek likwidację) są
                opolskie i podkarpackie. Z wypowiedzi na Opolu odniosłem wrażenie, że oni nawet
                trochę tego oczekują, licząc na realizację projektów RAS (w co w najmniejszym
                stopniu nie wierzę). O podkarpackich obawach pisze dziennik Nowiny w wydaniu
                internetowym.
                Wioski ? Hmmm... nie mam pojęcia; myślę, że są porównywalne. Jeżdżąc w stronę
                Częstochowy nie odczułem jakiejś dostrzegalnej różnicy. Może i u nas
                rzeczywiście jest bieda na niektórych wioskach, ale ich mieszkańcy w znaczącej
                części znajdują pracę w Kielcach, co dostrzegalne jest w bogato rozwiniętej
                komunikacji busowej. Nie wiem ... nie będę się wypowiadał. Wiem co jest z tej
                naszej strony CZ; z tej drugiej nie mam za bardzo pojęcia, może tam jest
                lepiej ?.
                Jeżeli mówimy już o takim projekcie, to powinniśmy poszukać przedsięwzięć,
                które dla obu stron byłyby opłacalne. W wypadku KI i RA jest to ‘strategiczny’
                dla obu tych miast odcinek drogi i kolei. A co z CZ ? Na chwilę obecną nie
                bardzo dostrzegam, co moglibyśmy wspólnie zrobić, żeby przyniosło to obopólne
                korzyści. Projekt wyprowadzania UW z Kielc z całą pewnością do takich nie
                należy. My walczymy teraz o lotnisko w Masłowie; wy macie pod nosem Pyrzowice.
                Tu raczej na Wasze dostrzegalne poparcie raczej liczyć nie możemy. To samo z
                TVP O/Kielce. Mamy już przygotowane studio, czekamy tylko na częstotliwość. Z
                tego co wiem, to CZ jest w zasięgu TVP O/Katowice. Ciekawe jaki odzew miałby
                projekt ‘podłączenia’ CZ pod Telewizję Świętokrzyską (sorki, ale też jej nie
                oddamy, bo wywalczenie jej naprawdę nas sporo kosztowało). No i znów konflikt
                interesów. Znów ambicja pewnie podpowie, że CZ jest większym miastem, no to tam
                powinna być telewizja. No i możemy tak bez końca.... Chyba, że znajdziemy
                argumenty, które przekonają Kielce, że i nam się to opłaci.
    • maam Re: Medaliki vs. Scyzoryki 29.09.02, 21:17
      Wypowiadaem się już kiedyś na ten temat. Takim województwem nie jesteśmy
      zainteresowani. Zacytuję (niedokładnie) opinie jednego z
      forumowiczów: "...nawet droga z Kielc do Częstochowy, mająca status krajowej
      wygląda jak podrzędna droga wojewódzka..." noo, może poza tym, że zimą jest
      częściej odśnieżana - a to świadczy tylko i wyłącznie o natężeniu siły związku
      tych dwóch miast...
      pozdrawiam
      i miłych snów życzę :-)
      • drs Re: Medaliki vs. Scyzoryki 29.09.02, 23:30
        Ujmując rzecz historycznie,geograficznie i kulturowo,to region
        Świętokrzyski/patrz Kielecczyzna powinna sie zawierać w widłach Wisły a
        Pilicy,czyli oecne ziemie Świętokrzyskiego +byłe woj.radomskie ..Z Częstochową
        jak tu wielu przedmówców powiedziało niewiele nas łączy,nawet dobrego
        połączenia drogowego nie posiadamy/jest za to linia kolejowa/.Poza tym z tego
        mariażu wyniknęła by tylko wojna w dłuższym czasie,gdyż nie wyobrażam sobie,aby
        Kielce chętnie chciały oddawać od siebie instytucje/niektóre z trudem
        wywalczone,które Częstochowa jako miasto większe chciałaby widzieć u
        siebie.Niestety nie dorośliśmy jeszcze do takiej sytuacji jak np.w Niemczech,że
        kilka miast dużych w jednym landzie ze sobą współistnieje/np.Saksonia ze
        stolicą w Dreźnie,ale także z większym Lipskiem/.U nas wojewódzywa z dwoma
        ośrodkami jednak nie za bardzo się sprawzdają/jak np.Bydgoszcz-Toruń,lub
        Gorzów -Zielona Góra/,wywołują antagonizmy,wojny lokalne jednym słowem nie
        budują dobrej płaszczyzny dla rozwoju regionu.
        Poza tym przypomnę jeszcze raz,Częstochowa wraz z Sosnowcem juz przed wojną
        istniała w ramach kielecczyzny,i po wyzwoleniu chyba do początków lat 50
        tych,potem włączono te miasta do woj.katowickiego,ale chyba o wytworzeniu sie
        jakiejkolwiek więzi mowy tu być nie mogło.Częstochowa jak popatrzeć na mapę,to
        rzeczywiście znajduje się w głupim położeniu,bo skoro nie pasuje lub nie chce
        być w woj.Śląskim,to jednak jest z okolicznymi powiatami za małym organizmem
        aby stać się samodzielnym regionem.I chyba rozumiem te umizgi do Kielc.Ale
        patrząc z drugiej strony,to gdzie się mogą podziać?Może Łodź?Po reformie
        gierkowskiej wiele instytucji,dla woj.cęstochowskiego ulokowanych było w
        Łodzi,wielu mieszkańców tego miasta wybierało studia w Łodzi,nawet jeżdżono
        leczyć się do Łódzkich Klinik.Oczywiście absrachuję i nie mam zamiaru
        Częstochowian uszczęśliwiać na siłę,ale patrząc realnie to nie widzę szans na
        samodzielny region częstochowski,a współny z Kielcami to juz na pewno nie i nie
        teraz.Historycznie,geograficznie,kulturowo to nam bliżej do Radomia,ale póki co
        to Radom tego nie chce.Więc na najbliższe lata musi zostać tak jak
        jest.Myślę,że Świętokrzyskie na siłe przez niektórych jest postrzegane jako
        słaby region co do końca nie jest prawdą.Bo w takim razie wskażmy mocne regiony
        prócz Mazowsza,Wielkopolski,Pomorza,Małopolski,Śląska/także z problemami
        przemysłu ciężkiego/.Zachodniopomorskie/upadające stocznie w Szczecinie i nedza
        popegieerowska,Lubelski paktycznie biedne rolnicze woj.ściany wschodniej,z
        kilkoma na palcach jednej ręki mozna wyliczyć firmami typu WSK
        Świdnik,Podlaskie/tam jescze jest jakiś przemysł?,Olsztyńskie poza turystyka
        wielkich jezior podobne pytanie?Podkarpackie też ściana wschodnia z problemami
        HSW Stalowa Wola,WSK Mielec i WSK Rzeszów i zacofanym rolnictwem i pięknymi
        Bieszczadami.Opolskie-też przeżywa obecnie kryzys jeśli chodzi o sprawy
        gospodarcze no te kwestie narodowościowe,Kujawsko-pomorskie tu przyznam ,że nie
        wiem zupełnie.Więc wkażmy na tych potentatów?Małe może obszarowo
        Świętokrzyskie jeszcze tak najgorzej nie wypada/tu wypadałoby sie podeprzeć
        danymi z GUS/.
        Na koniec nie z tej beczki,znowu decydenci w Pr.1 TVP usunęli Kielce/oraz
        Opole,Bydgoszcz i Zielona Górę z mapy pogodowej/pozostawiając tylko 12 miast
        wojewódzkich tych ,które w reformie Buzkowej miały sie ostać,czy to nie jakaś
        aluzja?
        • Gość: Yahagi Re: Medaliki vs. Scyzoryki IP: 2.3.STABLE* / 126.87.180.* 04.10.02, 11:49
          No co jest ..?? Tylko tyle ? Nie ukrywam, że liczyłem na obszerniejszą dyskusję
          w relacji KI-CZ...
          • Gość: Darek z Cze-wy Re: Medaliki vs. Scyzoryki IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 18:51
            No... fajnie! Czyli nie tylko ja jestem zainteresowany polityką lokalną.

            Ostatnio nie miałem zbyt dużo czasu i zaniedbałem swój udział w forum
            Szkoda, że nie można naszej dyskusji przenieść na jakieś wspólne forum, bo tak
            niestety temat rozdrabnia się na wiele wątków. Nie mam czasem siły śledzić
            wszystkich.
            Wiesz Yahagi, na forum w Cz-wie pisałeś coś o psu ogrodnika. Moim zdaniem
            czytając wypowiedzi Twoje i Twoich krajan mam potwierdzenie, że punkt widzenia
            zależy od punktu siedzenia. Jak Wasze województwo było zagrożone, to
            chcieliście z nami rozmawiać. Jak już jesteście niezależnie to gdzieś macie Cz-
            wę, a przecież panta rei! Wszystko się jeszcze może zdarzyć!
            To nie argument, że łączy nas podrzędna droga a nie autostrada! Może powinniśmy
            zadbać wspólnie o korytarz transportowy Opole-Częstochowa-Kielce-Lublin-
            Terespol-Mińsk-Moskwa? To jest przecież szansa! Mamy budującą się autostradę A-
            4 z Zachodu na Ukrainę, może więc utworzymy odgałęzienie na Białoruś i Rosję
            aby strumień towarowy ominął Poznań i Warszawę zanim powstanie autostrada A-2?
            Nie zamykajmy się w naszych skorupach, bądźmy otwarci na zewnątrz.
    • Gość: xxx Re: Medaliki vs. Scyzoryki IP: *.pgi.kielce.pl 04.10.02, 22:09
      Powtórze jeszcze raz. Teraz nie ma szans na wspólny region. Po prostu tu w
      Kielcach ludzie mogą stracić za dużo i nie ma o czym gadać. Ale jeśli z jakichś
      powodów problem wróci na przykład w efekcie kolenego "trzęsienia granic"
      wywołanego wymuszeniem środkowopomorskiego - wtedy wróci problem staropolskiego
      z Częstochową, Kielcami, Radomiem oczywiście przy sprawiedliwym podziale
      profitów z tego wynikających. Być może wtedy rozsądek zwycięży a marazm
      Częstochowian w trakcie tworzenia nowych województw, który był najpoważniejszą
      przyczyną włączenia regionu do Śląska zostanie przełamany. Moim zdaniem jedyną
      alternatywą obecnego podziału jest 8-10 reginów i być może trzeba się do tego
      przygotować. Na koniec dodam, że rzeczy o których pisze nie są mi miłe.
      Wolałbym aby "się moje słowo w g.. zamieniło" Niech żyje świętokrzyskie !!
      • Gość: Yahagi Re: Medaliki vs. Scyzoryki IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 22:24
        Hej, hej... to chyba trochę nie tak.... Uważasz, że w porządku są texty typu:
        albo likwidujemy 16 (w domyśle: sprowadzamy do 8-12), albo Częstochowa dostaje
        województwo ...?? Uważasz coś takiego za zwrot zdroworozsądkowy ? Jeżeli
        mamy ‘tworzyć’ treściwą dyskusję, to posługujmy się rzeczowymi argumentami, a
        pozostawmy na marginesie emocje. W tej kontrowersyjnej wypowiedzi wg mnie
        dostrzegalne są wyłącznie one, bo skoro Ki mają, a Cz nie, no a skoro Cz nie ma
        szans, no to należy zabrać też Ki i będzie OK. - ... bardzo logiczne
        rozumowanie. Na Ra przerabialiśmy to już ponad rok temu....
        Nikt nie obiecywał, że rozmowy będą łatwe. Na Kielcach zostały wyrażone szczere
        poglądy, a że nie koniecznie są one dla Cz zgodne z oczekiwaniami - to inna
        sprawa. Przyczyną takiego faktu są min. wypowiedzi takie, jak ta wyżej
        wspomniana.
        Fajny jest ten argument, że jak mamy województwo, to się na Cz wypinamy. Tak to
        wygląda z Twojego punktu widzenia ? „NIKT Z CZĘSTOCHOWY NIE PRZYJECHAŁ. Były
        tylko delegacje oficjeli z ówczesnej opozycji” – napisał ‘XXX’ kilka postów
        wyżej. Poza tym zapominasz o jeszcze jednym drobnym szczególe: w czasie, gdy
        były prowadzone rozmowy w relacji Ki-Ra-Cz (potem Ki-Ra), z inicjatywy Waszej
        pani prezydent, Cz prowadziła równolegle negocjacje z Opolem. Nie upłynęło
        jeszcze tak wiele czasu, żeby o tym zapomnieć. To było w porządku ? Takie
        czyste sumienie macie, jeżeli o lojalności już mowa ?

        Myślę, że naprawdę – jeżeli już – to powinniśmy porozmawiać o naszych
        wzajemnych oczekiwaniach. Nie mówię że ‘NIE’, ale musimy dużo czasu poświęcić,
        żeby ustalić kto, co i kiedy. Mnie sytuacja przypomina trochę mój wyjazd do
        Jastrzębia-Z. Wsiadłem w samochód, jadę, deszcz pada, macha autostopowicz –
        moknie, zabiorę go – myślę sobie. Zatrzymuję się, zabieram gościa, a ten
        pierwsze co, to pyta czy pozwolę mu poprowadzić...(prawda że fajna historia ?).
        Miałem ochotę go wysadzić, no ale padało, więc podrzuciłem go kilka kilometrów.
        Wszystkie argumenty po mojej stornie: moje auto, dowód rejestracyjny, ja za
        kierownicą, gościu wsiada i z miejsca o swoich ....hmm... ‘potrzebach’. Pewnie;
        zawsze mógłby dodać: wie pan, wszystko się może zdarzyć, bo może następnym
        razem to ja będę prowadził samochód, a pan mókł na deszczu ..(??)

        Niestety nie macie zbyt wielu argumentów, żeby stawiać warunki. Macie
        umiarkowaną lokalizację (chociaż przy drodze Kat – Wawa). Tworzycie zbyt mały
        region, aby być samodzielni. Macie okrutnie ‘zamarazmowane’ elity; nie było Was
        dostatecznie głośno słychać w Kielcach przed UM, wtedy, gdy – jak uważam –
        województwo zostało wywalczone. Być może był to wynik podziału koncepcji na
        Kielce i Opole ? Nie wiem; dziś to już nie ważne. Nie przeszkadzała Wam w
        znaczącym stopniu taka sytuacja do tej pory, chociaż minęło już 4 lata. Chyba
        trochę przespaliście ten okres. Koszalin nadal walczy, zbiera poparcie, posłów
        itd.... sorki, w Cz tego nie widać. Dziwi Cię w związku z tym brak entuzjazmu
        ze strony Kielc ? Jeżeli dwóch ludzi spotyka się i zakładają spółkę, to chyba
        po to, żeby obaj mieli z tego korzyści, no nie ? Jeżeli tych korzyści jeden z
        nich nie będzie miał – no to nie ma mowy o żadnym wspólnym interesie. Więc
        jeszcze raz: jakie korzyści Kielce będą miały z tego związku? Bo jeżeli tylko
        Cz ma na tym zyskać, no to chyba jasne, że nie jesteśmy tym zainteresowani.
        Może, gdyby Kielce miały 500 tyś mieszkańców, universytet i inne takie – nie
        bylibyście dla nas konkurencją. Ale nasze miasteczka są porównywalne: Cz -
        większa ludnościowo i powierzchniowo, a Ki – potencjałowo. Jeżeli podzielmy na
        pół to, co mają Kielce, to Wy zyskacie bardzo wiele, a my bardzo wiele
        stracimy. Nikt w Kielcach nie zgodzi się na podział kompetencji tylko po, żeby
        zrobić ‘dobrze’ Częstochowie. Naprawdę takie dziwne, że nie przejawiamy w tym
        kierunku entuzjazmu ?

        Rozumiem, że macie problem. Nie chcecie być na Śląsku, ale z drugiej strony
        ambicja podpowiada, że nie można być podległym pod kogoś, bo Cz już ucierpiała
        pod Katowicami, więc należy się jakaś rekompensata. Dokładnie takie same
        wypowiedzi można przeczytać na Radomiu: Radom już podlegał pod Kielce, więc
        jeżeli wspólny region, to ze stolica u nich.
        Nic z tego nie będzie w ten sposób. Nie damy rady stworzyć wspólnego regionu
        na takich zasadach. (chyba, że będzie nowa reforma i ktoś to wymusi – ale nie
        sądzę). Jeżeli nie dogadają się mieszkańcy naszych miast, jeżeli nie osiągną
        jakiegoś porozumienia, to trudno będzie takie oczekiwania egzekwować od
        polityków. I wtedy stoimy w miejscu. Ja już kiedyś pisałem na CZ: naprawdę nie
        jesteście nam do istnienia niezbędni. To Wy macie problem, i to Wy chcecie go w
        jakiś sposób rozwiązać (np. z Kielcami). Nam absolutnie nie jest tak źle,
        żebyśmy musieli cokolwiek zmieniać. Nie zaczynajmy od postawy roszczeniowej, bo
        nic w ten sposób nie osiągniemy. Jeżeli macie argumenty – no to rozmawiajmy o
        nich głośno, uda się Wam pewnie tyle unegocjować, ile macie argumentów.

        O drodze: trochę chyba za odległy projekt. Ruch w relacji Kielce – Częstochowa
        jest bardzo znikomy. (Nawiasem pisząc: kolega mieszka przy tej drodze i
        strasznie mu zazdroszczę, bo samochodów naprawdę śladowe ilości, a droga
        przecież pierwszej kategorii odśnieżania, nigdy nie zasypało go tak, żeby nie
        mógł dojechać do pracy. Chciałbym tak mieszkać). Taka trasa nie ma na chwilę
        obecną żadnego uwarunkowania. Może kiedyś ? Ale OK.! jest to jakiś argument,
        chociaż chyba istotniejsze byłoby połączenie kolejowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka