Gość: janus-z333@gazeta.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.08.07, 11:43
Strajki zdarzaja sie wszedzie i w kazdej galezi przemyslu i uslugach.Strajk
pokazal,ze wladze odpowiedzialne za komunikacje w miescie sa nieprzygotowane
na taki wariant.Czyli nieudolne.W tej chwili
wladze pokazuja swa sile,zrywajac umowe z MPK,pozbawiajac kompletnie Kielczan
sensownego rozwiazania.Czy transport zdezolowanymi mikrobusami to wyjscie na
przeciw potrzebom mieszkancow.Co do kierowcow miasto i dyrekcja zachowuje sie
niepowaznie.Ci ludzie musza byc godnie traktowani,wszelkie przywileje i
obowiazki,musza byc spelnione.Rozumie rozgoryczenie tych pracownikow niskimi
zarobkami,
odbieranie im przewozow socjalnych,nikt zdroworozsakowo myslacy czlowiek tak
kategorycznie postepowac nie moze.Miasto z dyrekcja nazekaja na utracenie
plynnosci platniczej,dlaczego plynnosc ta nie dotyka sredniego i wyzszego
personelu przedsiebiorstwa.Czemu,a ludzie to mowia i wiedza,kierownictwo bieze
wg.nich nalezne im ryczalty na korzystanie z wlasnych srodkow transportu,a
najwazniejszych wykonawcow prac w przedsiebiorstwie traktuje po
macoszemu.Kierowcy maja w czesci racje,nie moga zgadzac sie z brakiem
zabezpieczenia na przyszlosc.To ich zawod,to ich obowiazek zabezpieczenia
swych rodzin.Nikt inny tergo nie zrobi.Firma czujac sie
monopolista,wykorzystuje to bezwstydnie,inaczej tego nie mozna traktowac.Za
zaistniala sytuacje,powinni odpowiedziec ,dyrekcja jak i
nadrzedne wladze miasta.Przykre stwierdzenie,glowy tych panow
odpowiedzialnych za zaistniala sytuacje,powinny,kolokwialnie
mowiac,poleciec.Jest to bezsprzecznie ich wina.