Dodaj do ulubionych

Po habilitację jeżdżą na Słowację

    • Gość: mk Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.sbs.ox.ac.uk 26.10.07, 14:01
      Coz zrobic, ale habilitacja to relikt PRL. No a poza PL to mozna
      faktycznie ja zrobic w krajach ex-komunistycznych, lub Niemczech. W
      UK zupelnie nie znana rzecz. Niestety habilitacja przeklada sie na
      marnowanie czasu na jedna publikacje zamiast prowadzeniu badan i
      regularnemu publikowaniu. Dodatkowo habilitacja blokuje awans. Moj
      promotor (w UK) jest 9 lat po doktoracie, profesor, kierownik
      wydzialu (ocena wydzialu 5 w ostatnim RAE). Zas w Polsce 40-latkowie
      sa nadal "mloda kadra naukowa"

      Co do jakosci uczelni, sprawa prosta, wprowadzic odpowiednik
      brytyjskiego RAE, ocenic kto gdzie publikowal, jaki byl index
      cytowan. Niestety jak przegladalem "Web of knowledge" to wielu
      polskich nazwisk tam nie ma.

      Dodatkowo wielkosc miasta, nie przeklada sie na jakosc uczelni, w UK
      jest wiele malych uczelni. Czesto ukierunkowanych na uczanie, a nie
      badania (ex-politechniki).

      • Gość: Kaczo i Boso Re: chory system i chora nauka... IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 16:35
        Masz racje "mk"... Niestety, w Polsce wciaz bardzo silna jest grupa
        ludzi, ktorzy blokuja (i beda blokowac...) wszelkie glebsze zmiany
        systemowe, ktorzy chca utrzymywac polski system stopni, tytulow i
        awansow w nauce utrzymywac nadal - cos w rodzaju skansenu!
    • stanley_fish Po habilitację jeżdżą na Słowację 26.10.07, 14:09
      Katolicy zawsze kantowali. Taką mają tradycję. Nic dziwnego, że ich
      "profesorowie" specjalizują się w multimedializacji lekcji katechezy, haha :D
      • Gość: bratelektryka Re: Na zmywak albo mopa chwati IP: *.pools.arcor-ip.net 26.10.07, 14:40
        Skrotowo moze byc, podatnik zyska. Zeby tylko jezyk podciagneli.
        Akcentu wiadomo, perfekt sie nie opanuje nigdy, ale zeby konwersowac
        ze zrozumieniem i swada.
    • Gość: Lustracja Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.globalconnect.pl 26.10.07, 14:42
      Proponuję nową lustrację. Niech każdy się przyzna, czy sam, czy
      kupił. Szczególnie ci co nie znają rosyjskiego i ukraińskiego, a
      dorobek w tych językach, a wcześniej pies z kulawą nogą na porządnej
      polsdkiej uczelni o nich nie słyszał. Warto też porozmawiać z takimi
      o czymkolwiek przez parę minut. Polskiego też nie znają.
    • Gość: Kaczo i Boso Habilitacja w krajach bedacych naukowa "czolowka" IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 26.10.07, 16:06
      A to Slowacja wciaz jeszcze utrzymuje "habilitacje"? Chyba w calej
      Europie juz baaaardzo trudno trafic na kraj, w ktorym wciaz jeszcze
      istnieje ten prusko-austriacki przezytek "naukowy" w postaci
      habilitacji!
      • Gość: a1 Re: Habilitacja w krajach bedacych naukowa "czolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 16:51
        francja podobno niedawno wprowadziła ; problem
        nie jest w procedurze tylko w ludziach... dlatego
        też śmieszyły mnie argumenty przeciw lustracji tego
        zdemoralizowanego towarzystwa, typu godność itp...
        • Gość: hehehe Re: Habilitacja w krajach bedacych naukowa "czolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 18:53
          Znamy jedną habilitacje z AŚ, gdzie cały jej osobisty dorobek naukowy, aktualnej profesorki AŚ, w jej habilitacyum to raptem sztuk sześć, z tego tylko 2 samodzielne. Reszta to dzieła innych. Hehehehe
    • nfa05 hab smród na telefon 26.10.07, 20:01
      Skoro hab nie dostarczają na telefon to co się dziwić. Podróże
      zresztą kształcą. Szkoda, ze nie ma hab np. w USA czy Japonii.
      Dłuższa podróż -lepsze kształcenie, nieprawdaż ?
      Ale tak na serio, to moze by warto naukę u nas przybliżyć do USA
      niz do Rużomborka. Czy tam zamkneli te zaklady celulozowe z
      których było tyle smordu? a teraz pozostał tylko smrod
      hablitacyjny
    • Gość: MAG Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.tcd.ie 26.10.07, 20:36
      Z doktoratem z Harvardu nie mozna byc w Polsce profesorem, ale z
      habilitacja z Ruzomberoku jak najbardziej
    • Gość: kuballa Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: 163.244.62.* 26.10.07, 20:36
      nie wiedzialem ze za takie pierdoly jak spedzanie wolnego czasu w katoliciej
      rodzinie mozna dostac doktora
      • Gość: bziQ Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 06:52
        To nie są tematy doktoratów, a habilitacji:). Też się zastanawiam, czym
        spędzanie wolnego czasu w rodzinie katolickiej różni się od spędzania wolnego
        czasu w rodzinie niekatolickiej:). Hmmm... Żebym tylko kogoś do ambitnych badań
        nie zainspirowała;).
    • Gość: jasinska.l@wp.pl Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.chello.pl 26.10.07, 21:10
      Poważne nadużycie,ta uczelnia w Kielcach powinna być zlikwidowana.
      Jakie będą te doktoraty ?
      • Gość: dziad Iwan Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 22:33
        Pani Jasińska L., a na czym polega to "poważne nadużycie"?

        W filmie "Dom" był komunista nazwiskiem Jasiński. Uważam, ze takie nicki powinny
        zostać zakazane, a ich właściciele rozstrzelani.
      • Gość: bziQ Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 06:56
        Pani Jasińska, o czytaniu ze zrozumieniem pani nie słyszała? To nie o
        doktoratach:).
        Co do pani silnej dążności likwidacyjnej - zapytam tak: jeśli zrobi się pani
        dziura na pięcie w skarpetce, wyrzuci pani wszystkie swoje ubrania?
        • Gość: Marek Wronski Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.proxy.aol.com 27.10.07, 09:14
          Pani Jasinska - przynajmniej ja to tak zrozumialem - wyrazila obawe,
          jakie beda doktoraty prowadzone pod egida tych "slowackich" docentow.
          "Robaczywe jablko niedaleko pada od jabloni"

          Co do dziurawych skarpetek - to rzeczywiscie obecnie sie je wyrzuca
          a nie ceruje!
          • Gość: fredek Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.airm.net 27.10.07, 14:35
            Panie Marku od lat obserwuję Pana walkę z "nieuczciwością naukową" i
            popieram Pana w całej rozciągłości. Prof. Ratajek chyba sobie kpi
            twierdząc, że wszystko jest w porządku (prawie zerowy dorobek, i
            Słowacka habilitacja). Z tego co wiem, to nie tylko panowie B. i K.
            przywieźli sobie ostatnio habilitacje z pedagogiki z Rużemberoka,
            ale także pewien "uczony"z Sanoka. A o ilu jeszcze nie wiemy?
            Proponuję wycieczkę do Rużemberoka, może poziom tej uczelni "powali"
            Pana tak jak prof. Ratajka. Wtedy pozabieramy prawa habilitowania
            wszystkim uniwersytetom w Polsce i będzie obowiązek robienia
            habilitacji wyłącznie w Rużemberoku.
            Tak na poważnie uważam, że tak zwanej nieuczciwości naukowej w
            Polsce jest znacznie więcej.
            Czy nie jest nieuczciwośćą:
            - zatwierdzanie tych mocno podejrzanych habilitacji;
            - gnębienie ludzi z poważnym dorobkiem, których winą jest to, ze nie
            należą do jakiegoś układu;
            - przetrzymywanie, a następnie odsyłanie materiałów bez recenzji
            (odmowa recenzji, motywowana niby to brakiem kompetencji);
            - przetrzymywanie recenzji (na co czekają? na łapówkę, czy może
            uczą się treści pracy hab. na pamięć?)?
            Takich pytań można postawić więcej.
            Jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy mając znaczny dorobek
            naukowy po nieudanych próbach z habilitacją w Polsce staraja się o
            hab. zagraniczną. Natomiast zwykłym "chamstwem naukowym" jest
            wyciaganie ręki po habilitację zagraniczą z prawie zerowym
            dorobkiem. Wstyd. W dobie Internetu nic sie nie ukryje.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Red October Re: Chory system, chora nauka... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.10.07, 15:18
              Cala dyskusje mozna podsumowac jednym zdaniem - system dzialania nauki i
              szkolnictwa wyzszego w Polsce jest przestarzaly i wrecz chory. Potrzebne sa
              glebokie (choc dla niektorych pewnie bolesne), systemowe zmiany, a nie ciagle
              dokladanie odrobiny szminki, czy pudru!
              • nfa05 Re: Chory system, chora nauka... 27.10.07, 22:06
                Stan chorobowy nauki w Polsce przedstawia Niezależne Forum Akademickie
                Rzecz w tym, ze decydenci naukowi to ignorują. Widocznie uważają, ze jak sie
                stłucze termometr to nie będzie gorączki. Za stan chorobowy nauki odpowiada tez
                CK, którą wspiera MW niby walczący z patologiami (plagiatami). I to jest
                paradoks.
          • Gość: bziQ Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 22:51
            Panie Marku, nie przypuszczałam, że będę Panu musiała coś wytłumaczyć:). Uczynię
            to z prawdziwą przyjemnością:). Rozmawiamy o dwóch rozprawach habilitacyjnych z
            pedagogiki. Tak? Nie mówimy więc o całej Akademii, a tylko o dwóch przypadkach
            "habilitacyjnych" na pedagogice. Nie kwestionujemy dorobku innych osób? Tak? To
            już mamy jasność w kwestii skarpetek;). I ich wyrzucania:).
            Mówię szczerze: nie napisałabym habilitacji o spędzaniu wolnego czasu w
            rodzinach katolickich, bo po prostu nigdy nie wpadłabym na taki pomysł (głupia
            najwyraźniej jakaś jestem). Poza tym byłoby mi wstyd, gdybym potem musiała taki
            temat wpisywać do różnych dokumentów. To jest mój poważny problem:), nie wiem
            bowiem, czym różni się czas wolny spedzany w rodzinie katolickiej od czasu
            wolnego spędzanego w rodzinie niekatolickiej (więcej czasu spędza się chyba na
            modlitwie? - moja śmiała niezmiernie hipoteza badawcza:)).
            Skarpetki trzeba wyrzucić:), ale co z całym ubraniem? Bo nadal nie wiem, jak tę
            kwestię postrzega pani Jasińska;P).
            • Gość: ups Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.airm.net 29.10.07, 16:04
              ups
              • Gość: durnowaty Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 16:42
                Widocznie na Słowacji jest fajniej. I można dwójkami habilitację robić:). Podoba
                mi się ten pomysł. Aż chce mi się zanucić:
                "Jeżeli się habilitować, to nie indywidualnie,
                Jak się habilitować, to tylko we dwóch.
                Czy platonicznie pragniesz jej (tzn. habilitacji), czy już sypialnie,
                Niech w uczuciu wspiera dzielnie cię druh.
                Bo pojedynczo się z habilitacją nie upora
                Ni dyplomata, ni mędrzec, ni wódz.
                Więc ty drugiego sobie dobierz amatora,
                I wespół w zespół, by żądz moc móc wzmóc.":)

                www.ku.sk/doc/habilitacia3_pf.pdf
                www.ku.sk/doc/habilitacia4_pf.pdf
                • Gość: fredek Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.airm.net 29.10.07, 17:39
                  Chciałoby sie powiedzieć "pięknie qrwa pięknie". Nie tylko z AŚ mamy
                  pary habilitowane w w Rużomberku, ale także np. z Podkowy Leśnej. W
                  sumie 14 sztuk z Polski "zrobiło" habilitacje w tym coraz
                  sławniejszym i popularniejszym w "naukowej" Polsce miasteczku.
                  Jeszcze w październiku (30-tego) pedagogika polska wzmocni sie o
                  kolejne dwie habilitacje (panie z Siedlec i z Częstochowy).
                  Ciekawe dlaczego w tym Rużomberku habilitacje robią prawie wyłącznie
                  Polacy (znalazłem zaledwie jedno nazwisko słowackie)?
                  Wg pana Ratajka wszystko jest w porządku.
                  Szesnaście sztuk w jednym Rużomberku (do końca roku penie dobija do
                  dwódziestki), podczs gdy np. w 2005 r. w całej Polsce do habilitacji
                  z pedagogiki podeszło siedem osób z czego ulali trzy osoby, do
                  sprawdzenia na stronach CK d/s Stopni i Tytułów Naukowych (zasługa
                  szanownej Rady Starszych CK + "obiektywnych oraz życzliwych inaczej"
                  recenzentów).
                  Teraz do grona tych recenzentów dołączy 16-tka nowych wybitnych
                  uczonych pedagogów. Gratulacje dla Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa
                  Wyższego orzaz Centralnej Komisji d/s Tytułów.
                  www.ku.sk/
                  www.ku.sk/
                  • Gość: durnowaty Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 17:44
                    Właśnie oglądam ogłoszenie o habilitacji pani dr Danuty Marzec (Akademia
                    Pedagogiczna w Częstochowie) i pani dr Tamary Zacharuk (Akademia Podlaska w
                    Siedlcach). Dwójkami tam najwyraźniej tytuły nadają:). Zastanawiające...

                    pf.ku.sk/stranky/otvor_akt.php?zobraz=hab_marzec_zacharuk
                    • Gość: fredek Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.airm.net 29.10.07, 19:03
                      Dorobek tych wyhabilitowanych na Słowacji jest "imponujacy".
                      Zob. mak.bn.org.pl/cgi-bin/makwww.exe?BM=23
            • Gość: pipi Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 17:37
              Na biologii facio robi habilitacje w rosiji czyli drugi doktorat a komisja w polszy to zatwierdzi jako habilitacjum
              • Gość: be pipi Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 17:42
                Pipi - najpierw naucz się języka rosyjskiego, bo będziesz tłumaczyła
                jak chłop z wozu.Dziennikarze też tłumaczą smiesznie; Na przykład w
                rozgrywkach amerykańskiej koszykówki podobno jest podział na
                konferencję wschodnią i zachodnią.Też to dyplomatołki tłumsaczą,
                zamiast podział na grupę wschodnią i zachodnią.
              • Gość: guguuuuw Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 17:44
                habilitacje po prostu sie załatwia. Mamy habilitacje z biologii, gdzie dotobek naukowy tworczyni tej pracy wynosi słownie 6 sztuk w tym 2 osobiste a 4 we współpracy grupowej (?). Pytanie - co robila owa dziewoja po pięćdziesiątce przez tyle lat, że tylko tyle wyprodukowała do swojej habilitacji na myszach. Dziewoja ta ma tytuł doktora nauk medycznych i uważa sie za znawczynię nauk medycznych.
    • Gość: Marek Wronski habilitanci z za miedzy IP: *.proxy.aol.com 29.10.07, 20:06
      W Polsce jest okolo 1500 profesorow uczelnianych, ktorzy w ciagu
      ostatnich 20 lat habililitowali sie w bylych demoludach.
      • Gość: Zulus za te wypowiedzi i artyklu ły lada dzień dostaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 20:52
        Za te artykuły i wypowiedzi dostaniecie lada dzień w papę.
        Zobaczycie jak Wam będzie głupio a szkole w której pracujecie i tak
        nie zaszkodziliście.
        • Gość: durnowaty Re: za te wypowiedzi i artyklu ły lada dzień dost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 08:07
          Nie wiem, czy zauwazyłeś, ale dyskusja toczy się na temat niewydolnego nadawania
          stopni naukowych, który obowiązującego w Polsce. Bo to ten system powoduje
          pojawianie się zagranicznych habilitacji. Tak przynajmniej ja widzę wnioski
          wypływające z tej dyskusji.
          Jak to jest możliwe, że prawie wszyscy pedagodzy robią habilitacje zagraniczne?
          I jak to się dzieje, że na Słowacji nadawanie stopni jest normalną procedurą, a
          u nas robi się z tego jakiś sąd kapturowy?
          PS. Z takimi tekstami to na Słowację:P.
          • Gość: zulus Re: za te wypowiedzi i artyklu ły lada dzień dost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 08:49
            Bo ślowacja jest normalnym krajem a Polsce do tego daleko, Składając
            dokumenty w słowackim universytecie dot. wykorzystania moich
            kwalifikacji nikt nie pytał mnie o moją przeszłość i sprawy
            osobiste.Od momentu wej ścia do UE funkcjonuje tu trzystopniowy
            system studiów - a kiedy Polska go wprowadziła, bo AŚ dopiero w tym
            roku.A w papę dostaniecie lada dzień - jestem gentelmenem i danego
            slowa nie mogę złamać.Dlatego też różnej maści mściwe typki
            schowajcie sie pod stół, bo wam nie tylko głupio ale i łyso będzie.
            • Gość: durnowaty Re: za te wypowiedzi i artyklu ły lada dzień dost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 09:30
              Czyli można z dużą pewnością powiedzieć, jesteś jednym z bohaterów tego
              artykułu. Gratuluję pomysłu i współczuję sytuacji obecnej.
              • Gość: zdzichu Re: za te wypowiedzi i artyklu ły lada dzień dost IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.07, 11:07
                Nie nazywaj siebie durnowatym, bo twoje wypowiedzi na tym forum są
                madre, do tego są wyważone i kulturalne. Nie atakujesz żadnych
                Zulusów, tylko system awansu naukowego w Polsce.
                Przeraża natomiast chamstwo tego "Zulusa", "w papę będzie dawał". Z
                jego wypowiedzi wynika, ze jest jednym z bohterów tej dyskusji. I
                pomyśleć, ze taki będzie wkrótce oceniał innych (recenzje
                doktoratów, habilitacji). Przerażające. Do ZOO "profesorze" Zulusie.



                • Gość: szansa Re: za te wypowiedzi i artyklu ły lada dzień dost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 11:48
                  W moim odczuciu ,przestroga ZULUSA pobrzmiewa z UB-cka.
                  A Wam nie?
                • Gość: zulus Re: za te wypowiedzi i artyklu ły lada dzień dost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 11:54
                  Ne jsem hrdinou artikela a mne velmi vadi hlupost nasih vedcou a
                  kelećkich mestian.
                  • Gość: kicia Drugie uprawnienie dokytorskie dla pedagogiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 12:09
                    Teraz rozumię przesłanie Zulusa; wiedział to, czego inni nie
                    wiedzieli i wyraźnie to zaznaczył;wiem ale jestem poważnym
                    człowiekiem i nie mogę mówić wcześniej. Polskie Radio Kielce przed
                    chwila podało oficjalnie; pedagogika ma drugie uprawnienie
                    doktorskie. Brawo Panie Dziekanie Ratajek, brawo nieznany Zulusie i
                    wszyscy ci, którzy dobrze życzyli miastu i Akademii.To juz 7
                    uprawnienia a są szanse na kolejne 5.
                    • Gość: zulus Re: Drugie uprawnienie dokytorskie dla pedagogiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 12:38
                      I co teraz macie do powiedzenia towarzysze krytykanci?Mozna jednak
                      robic habilitacje w Słowacji jako kraju członkowskim UE a wy to
                      prawo kwestionujecie. Dlaczego?
                    • Gość: durnowaty Re: Drugie uprawnienie dokytorskie dla pedagogiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 18:22
                      Poprawną formą jest "rozumiem". Może bedziesz w szoku, ale "rozumię" nie jest
                      także znane na Słowacji:))).
    • Gość: gość re:do Kici - Lisicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 12:39
      Zyczyli"dobrze" "miastu " ?
      A czy to miasto ma studiować na tej SZPAGATOWEJ UCZELNI?
      Co znaczy owo "miasto"?
      Przyjdzie studiować ufna i naiwna młodzież,że dyplom tej uczelni
      będzie dla Niej nobilitacją.
      Z "wiedzy" i "kultury" wyniesionej z tej uczelni wynikać będzie
      jasno i jednoznacznie - tak jak ma to miejsce obecnie- że NIE!!!
      Kto stawia niską poprzeczkę kadrze naukowej ten żle życzy i młodzieży
      (wręcz ją oszukuje) i miastui i Polsce!

      • Gość: kicia Re: re:do Kici - Lisicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 13:03
        Chyba dostałeś jak mówił Zulus w papę i dobrze tobie tak dobry
        czlowieku, który jako przykładny obywatel IV RP zawsze zyczyłeś
        miastu źle.Za to lotnisko jest potrzebne jak zeszłoroczny snieg.
        • Gość: durnowaty Re: re:do Kici - Lisicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 18:12
          A ja myślę, że i lotnisko powinno być, i uniwersytet. Trzeba w końcu do krajów
          europejskich się jakoś godnie dostać, a nie tylko furmanką:).
          • Gość: lisica Re: re:do Kici - Lisicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 18:53
            Furmankę jeszcze w tym roku zapewni Tobie prezydent Kielc
      • Gość: fikus kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 13:03
        Kielce > Siódme prawo do doktoryzowania dla Akademii Świętokrzyskiej
        Siódme prawo do doktoryzowania przyznała dziś Akademii
        Świętokrzyskiej Centralna Komisja do spraw Stopni i Tytułów
        Naukowych. Uprawnienia do nadawania tytułu doktora w dziedzinie
        humanistycznej z zakresu pedagogiki otrzymał Wydział Pedagogiczny i
        Artystyczny. We wrześniu komisja przyznała prawo do nadawania tytułu
        doktora sztuk plastycznych z zakresu sztuk pięknych.

        • Gość: guguuuuuuuuu Re: kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 17:15
          A tam uczom jak brac w łapu
          • Gość: wsu Re: kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 23:31
            Z tego wątku najbardziej podoba mi sie bajanie niedoszłego doktora
            habilitowanego Korczyńskiego pod różnymi nickami.

            Kiedyś pana lubiłem, a nawet z przyjemnością czytałem pańskie posty. Teraz
            niestety to już żółć.

            Szkoda.

            Napoleon powiedział kiedyś, że od wielkości do śmieszności jest tylko jeden krok.
            • Gość: korczyński lewy habilitacja po meksykańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 06:40
              A może by tak dr Korczyński opisał, jak robił habilitację w Meksyku
              i ile za to zapłaciła uczelnia.A może wie, kto ja mu w Meksyku
              ukradł.
            • w.korczynski Re: kolejny doktorat 31.10.07, 18:51
              Ja WSZYSTKIE moje posty podpisuje moim wlasnym nazwiskiem. Nie umieszczałem w
              tym wątku żadnego postu. Przypinanie mnie do tej "dyskusji" jest kompletna
              bzdurą. Nie znam sprawy i nie wiem nawet czy chcę ja znać. Nie usiłowałem rozbić
              żadnych stopni naukowych w Meksyku. Zostałem tam wysłany przez władze Wydziału
              Zarządzania i Administracji Akademii Świetokrzyskiej i wszelkie zapytania w tej
              sprawie najlepiej kierowac pod tym adresem, bo byłem tam służbowo i rozliczałem
              druk pt. "Polecenie wyjazu słuzbowego", zwany też potocznie "delegacją". Nie
              używam żadnych innych "różnych nicków" i - jak juz wspomniałem - podpisuję się
              własnym nazwiskiem. Życzę tego samego również dyskutantom tak łatwo ferującym
              oszczerstwa spoza "róznych nicków". W. Korczyński
              • Gość: ? Re: kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 22:33
                to szplitu wysłał szacownego pana doktora od (a od czego doktora) do meksyku, gdzie gadajom po hiszpansku?
        • Gość: Ela Re: kolejny doktorat IP: *.elpos.net 31.10.07, 08:02
          Na uczelnie wchodzi młode pokolenie, mają wykonać zadanie pt: habilitacja i je
          wykonują. Są skuteczni i działają zgodnie z prawem.
          Gratuluję.
          • Gość: kamyczek Re: kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 08:38
            Taaak. I do tego ta klasa w zachowaniu, ten styl...
            • Gość: Ela Re: kolejny doktorat IP: *.elpos.net 31.10.07, 16:21
              Nie znam osobiście habilitantów o których mowa.
              Sposób bycia to tak zwana kultura osobista fundamentem której jest dom rodzinny
              a potem m.in. doświadczenia własne (jak nas inni traktowali i traktują).
              Jak zachowują się zachowuje osoba nie zależy od tytułu naukowego!
              Ale warto nad własnym sposobem bycia "popracować" niezależnie od stanowiska
              jakie zajmujemy. ;)
              Pozdrawiam
              • Gość: biolożka Re: kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 16:49
                Patologi w naszym kochanym kraju jest pod dostatkiem.Doktoraty
                zaczynaja robic panie po 50., emerytki. Nic by mi bylo do tego,
                gdyby ten proceder nie odbywal sie za nasze, wspólne pieniądze.
                Uczelnie przyjmują takie lekko zwiedniete roze bo sa czyimis żonami.
                dorobek im sie udzierga- maż dopisze do swoich wypocin lub do
                wypicin zaprzyażnionego adiunkta i nauka kwitnie. a ze poziom
                dołuje. Ja bez znajomosci nie miałam szans na etat (mimo
                kwalifikacji). Takie życie. Za tydzien wyjezdzam na studia
                doktoranckie do Paryża.
              • Gość: kamyczek Re: kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 17:25
                Elu, ja też nie znam wymienionych w artykule habilitantów
                osobiście, mówię o poziomie niektórych postów w tym wątku.
                • Gość: fredek Re: kolejny doktorat IP: *.airm.net 05.11.07, 15:22
                  Ale się guzdrzecie w tych Kielcach, już prawie dwa tygodnie
                  pedagogika na AŚ ma prawa doktoryzowania, a nic nie słychać o
                  prawach habilitowania. Przenieście Rużemberok do Kielc, to od razu
                  będziecie mieć uprawnienia do habilitowania.
                  • Gość: gupi fredek Re: kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 17:12
                    Od razu uprawnienia do profesorowania gupi fredku załatw.
                    • Gość: fredek Re: kolejny doktorat IP: *.airm.net 05.11.07, 19:43
                      Aleś się chłopie nawalił. Łeb pod kran z zimną wodą, wtedy
                      przestaniesz sam do siebie pisać.
                      • Gość: antyfredzio Re: kolejny doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 19:52
                        Fredzio- skoro tak łaTWO, to czego jeszcze czas marnujesz na pisanie
                        na forum . Weź się ch łopie za habilitację, głowę masz między uszami
                        a przy okazji dowiesz się, co po słowacku znaczy cipka. nie to samo
                        co po polsku.
                        • Gość: fredek Re: kolejny doktorat IP: *.airm.net 05.11.07, 20:11
                          Nie bądź taki "anty". Jak se skończe zawodówke, to pomyśle o
                          habilitacji ale już w Kielcach. To na ty habilitacji w Rużemboroku
                          uczą co to jest cipka? Napisz czy w Kielcach te profesory ze
                          słowackimi habiltacjami też tego bedą uczyć.
                          Pozdrówko. Lubię cię.
    • Gość: Profesor Klex Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.ca.1343.static.theplanet.com 11.11.07, 23:47
      A po doktorat w Protektorat. Czech i Moraw.
      • Gość: zenek Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 11:20
        Co tu tak cicho? No napiszcie wreszcie czym się różni cipka słowacka
        od polskiej, za co wam dali te habilitacje?
    • Gość: ciekawy Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 18:03
      Czy to normalna sytuacja, że pracownicy naukowi wybierają realizację
      przewodu habilitacyjnego za granicą? Czy powodem takiego stanu
      rzeczy nie są powszechnie panujące na uczelniach układy, które
      pozwalają robć habilitacje jedynie wybranym? Dlaczego nie mogą tego
      robić w Polsce? Może ktoś z "góry" zainteresuje się tymi uczelniami
      i wyjaśni, dlaczego taka sytuacja w ogóle istnieje. Dla mnie jest to
      PATOLOGIA.
      • Gość: fredek Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.airm.net 18.11.07, 14:54
        Problem w tym, że właśnie ta "góra" robi "oborę" w nauce.Może by pan
        Wroński opublikował nazwiska tych "uczciwych" inaczej, którzy
        uprawiaja to o czym pisze "ciekawy". Wcale nnie jest to trudne,
        wystarczy prześledzić n. kto komu recenzuje prace (częste przypadki
        wzajemnych uprzejmości w tym zakresie, ja tobie, ty mnie), kto
        recenzuje doktoraty (też jest wiele takich "zaklętych kręgów" - ja
        zrecenzuje twojego doktoranta, ty mojego), kto i jak długo (po co
        tego nie dojdziemy możemy się tylko domyślać - czekają na łapówki?)
        przetrzymuje recenzje materiałów do habilitacji. Nowy pzrewodniczący
        CK d/s Tytułów i Stopni Naukowych obiecywał, ze zrobi z tym
        porządek. I co? Jak do tej pory nic nie zrobił. Myślę, że CK powinno
        w najbliższym czasie przyjąć zasadę: brak recenzji w "urzędowym"
        terminie = recenzja pozytywna.
        • Gość: durnowaty Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 16:44
          Powinno się też napisać o tym, jak niektóre osoby w Polsce (17)
          muszą dwa razy podchodzić do kolokwium habilitacyjnego. Tylko i
          wyłącznie z powodu niezrozumienia przepisów... Piękne to
          dziennikarsko:), ale ze względu na feudalizm w nauce polskiej na
          pewno problem ten nie zaistnieje w gazetach.
          Ja się już nie dziwię, że Słowacja jest normalnym habilitacyjnie
          krajem.
          Ja się dziwię, że Polska jest aż tak nienormalna.
    • Gość: ruski Re: Po habilitację jeżdżą na Słowację IP: *.chello.pl 23.12.08, 23:58
      Chyba w Moskwie?
    • Gość: dr Kto jeździ, napiszcie po nazwiskach !! IP: *.aster.pl 24.12.08, 15:49
      Chcemy wiedzieć czy sa to naukowcy czy kombinatorzy...
      • Gość: Wigilijnie spoza Re: Kto jeździ, napiszcie po nazwiskach !! IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.08, 16:14
        Ludzie dajcie już spokój. Jest Wigilia, czas spotkania z bliskimi, składnia
        życzeń i wręczania prezentów.

        Czytając ten wątek mam wrażenie, że wasze stanowiska, opinie są typowe dla
        miłego miasteczka, gdzie wszyscy się znają, wszystko o sobie wiedzą. Teraz wam
        przeszkadzają habilitacje zrobione w Słowacji, wcześniej (i obecnie także) źle
        się mówiło o tych zrobionych za wschodnimi granicami. Niedługo będą wam
        przeszkadzać te zrobione w Polsce, a potem te zrobione na Zachodzie. Masakra. Co
        za naród.

        Ja widzę pozytywy w całej tej sytuacji. Jest możliwość to się z niej korzysta.
        Władze uczelni są zadowolone, sam zainteresowany również, studenci tym bardziej
        (gdy zajęcia prowadzi osoba ze stopniem dra hab.- fajniej wygląda w indeksie
        hehehe; przecież dla prowadzenia zajęć z przedmiotu obejmującego 30 czy nawet 60
        godz. tak naprawdę nie potrzeba wykładowcy z tytułem profesora zw. Ba często
        magistrowie po studiach kierunkowych więcej potrafią przekazać niż ktoś ze
        stopniem lub tytułem).
        Jeśli się komuś nie podoba cała sprawa to niech postuluje o zmianę prawa (np.
        wypowiedzenie umowy pol-słowackiej o uznawaniu stopni i tytułu naukowego).

        Przeglądając internet w poszukiwaniu nominacji profesorskich widzi się
        przeważnie ludzi z Warszawy, Poznania, Wrocławia, Krakowa.... z mniejszych
        ośrodków pojedyncze "egzemplarze". Czy nie jest przypadkiem tak, że lobby
        wielkomiejskich uczelni działa i tworzy towarzystwo wzajemnej adoracji. Tu też
        można by się doszukiwać nieprawidłowości, chorych sytuacji i Bóg sam wie czego
        jeszcze...

        Wszystkiego dobrego na Święta.
        • Gość: mniał Re: Kto jeździ, napiszcie po nazwiskach !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 19:08
          tys wam towazyse zycę dobre habilitacyje w ruzemberku i tez zycę rektorowi uniwersytetu z ruzenberku, ksiendzowi katolickiemu z polski wsiewo choroszewa, bo nasa łucenlnia z paniom rencowom jest za radyjem maryja co tys tom ucelnie w ruznberku popira.
          renka renke myje
          a w kelcach pomyje
          • Gość: wójt Re: Kto jeździ, napiszcie po nazwiskach !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 20:11
            a pocałujta wójta! co was obchodzi, kto i gdzie robi habilatację. Trzeba z czegoś żyć. A pensja po habilitacji do smierci jest zapewniona jak i praca i to nie jedna.
            Frajery jedne!!!!!!!!
            • Gość: bolek Re: Kto jeździ, napiszcie po nazwiskach !! IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.09, 21:41
              Jak się okazuje kryteria uzyskania habilitacji na Słowacji wcale nie są
              łagodniejsze niż w Polsce, wręcz przeciwnie. Polecam blog łódzkiego profesora
              pedagogiki
              sliwerski-pedagog.blogspot.com/2008/12/jak-zosta-doktorem-habilitowanym-lub.html#comments
              • Gość: b zzzzzzzzzzzz Re: Kto jeździ, napiszcie po nazwiskach !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 21:56
                A wy slowacki jazyk znajetie?A nase Slowaki znajom po polski?
                Bzdurno!
                • Gość: bolek Re: Kto jeździ, napiszcie po nazwiskach !! IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.09, 21:59
                  poczytaj trochę, to będziesz wiedział, że wystarczy polski
                • Gość: nieuk b- nieuk kielecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 07:32
                  B nieukowi kieleckiemu odpowiadam; we wszystkich trypach szskół
                  słowackich wszystkie egzaminy można zdawać w języku ojczystym
                  mniejszości narodowych zamieszkujących Słowację, w tym także w
                  języku polskim.To dobrze świadczy o Słowacji i jej systemie
                  demokratycznym. W Polsce zapewnem nieuk kielecki postawiłby pola
                  minowe, bo jest głupi i głupim pozostanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka