Dodaj do ulubionych

dobre dowcipy :-)

29.08.05, 22:38
Zainspirowany dowcipem raskarby postanowiłem załozyć specjalny wątek, w
którym proszę o wpisywanie kolejnych dobrych kawałów :)))

Ja co jakiś czas też coś od siebie dorzucę :o)
Obserwuj wątek
      • buksy Trzy myszy... 25.05.07, 14:37
        ..przechwalały się w barze, która jest większym cwaniakiem :
        Pierwsza mówi:
        - Ja biorę sobie trutkę, dzielę na porcje i wciągam nosem.
        Na to druga:
        - A ja ćwiczę bicepsy na pułapkach.
        Trzecia mysz nie mówi nic i zabiera się do wychodzenia. Pozostałe
        pytają:
        - Gdzie idziesz?
        - Do domu... pobzykać kota...
    • feel_good Ruletka 29.08.05, 23:01
      Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletka "gdy
      do kasyna weszla bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszla
      do stolu i zadeklarowala zaklad na 20 tys. dolarów na konkretna
      liczbe.
      Zaraz potem dodala:
      - Mam nadzieje, ze to wam nie bedzie przeszkadzac,
      ale naprawde szczesliwe zaklady obstawiam kompletnie nago.
      Po czym zrzucila z siebie suknie, bielizne i buty i rozkrecila
      talerz ruletki z okrzykiem:
      Mamusia potrzebuje pieniazki na nowe ubranko!
      Chwile pózniej juz wykrzykiwala:
      - TAK! TAK! WYGRALAM! NAPRAWE WYGRALAM!
      Podskakiwala przy tym jak mala dziewczynka i obejmowala kazdego
      z krupierów. Zaraz potem zebrala wszystkie pieniadze i swoje rzeczy
      i predko opuscila kasyno.
      Krupierzy nieco zaklopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden
      z nich zapytal drugiego:
      - Ty, a co ona wlasciwie obstawiala?
      Drugi odparl:
      - Nie mam pojecia, myslalem, ze Ty to sprawdzasz!
      .
      .
      .
      Moral: nie wszystkie blondynki sa glupie, ale wszyscy
      faceci sa tylko facetami...
    • brazilion Re: dobre dowcipy :-) 30.08.05, 04:29
      Moze nie wszyscy mieli okazje zapoznac sie z tym dowcipem w innym watku:


      Poniedzialek na budowie. Majster wola: Komu sie dzisiaj nie chce pracowac -
      wystap ! Wystapili wszyscy za wyjatkiem Kowalskiego. Majster na to: Widzicie,
      lenie patentowane, bierzcie przyklad z Kowalksiego. Kowalski, a teraz
      wytlumaczcie kolegom,dlaczego nie wystapiliscie.
      -Panie majster, w poniedzialek, k..., to mi sie nawet wystapic nie chce !!!!!

    • monika.dk po spożyciu ... 30.08.05, 09:11
      Słowa BARDZO TRUDNE do wymówienia po spożyciu:
      1. Wyindywidualizowany entuzjasta
      2. W czasie suszy szosa sucha
      3. Lojalna Jola

      Słowa ABSOLUTNIE NIEMOŻLIWE do wymówienia po spożyciu:
      1. Nie, dzięki chłopaki, mi już nie polewajcie...
      2. Nie, nie namawiajcie mnie, nie będę śpiewał...
      3. Przykro mi piękna nieznajoma, ale nie mam ochoty ...
    • brazilion No to posluchajcie tego... palce lizac ! 01.09.05, 00:34
      Tatuś tłumaczy synkowi zasady urozmaiconego pożycia seksualnego.
      Gestykuluje, miota się po podłodze, wygina niewidzialną partnerkę na
      wszystkie strony, obrazowo ze szczegółami przedstawia każdą możliwą i
      niemożliwą pozycję. Synek tymczasem siedzi skulony na fotelu, czerwony
      jak burak, uszy mu płoną, rumieńce wypełzły na buzię, głowę coraz bardziej
      wtula w ramiona, jeszcze trochę i zemdleje. W końcu udaje mu się przerwać
      oszalałemu rodzicowi i mówi:
      - Ale tatusiu, przestań już, proszę! Mówiłem ci, że mam jutro w szkole
      historię, wiesz wojny, zabory i takie tam, a ty miałeś mi tylko
      wytłumaczyć, co to jest NAJEŹDŹCA!
    • feel_good gratulacje 01.09.05, 01:04
      Ojciec składa synowi gratulacje na jego 18- te urodziny :
      „Wszystkiego najlepszego synu! Do czasu aż sie ożenisz możesz teraz robić co
      chcesz...“
    • bmwariat Re: dobre dowcipy :-) 01.09.05, 08:18
      Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h.
      Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
      - Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
      Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
      - Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
      Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
      Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
      - Chcę dzieci!
      Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
      - Chcę dom i samochód!
      Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
      - Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
      Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
      - A czego ty chcesz?
      - Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
      Mąż przyspiesza do 200km/h.
      - A co masz?!
      Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
      - Poduszkę powietrzną!
    • bmwariat Re: dobre dowcipy :-) 01.09.05, 08:21
      Siedzi trzech murzynow w celi i opowiadaja sobie, za co ich wsadzili.
      1wszy mowi: Szedlem sobie chodnikiem, w pewnej chwili zaczalem przechodzic a
      pasach a tu nagle samochod z bialasami we mnie wjechal, wpadlem do srodka przez
      przednia szybe, oskarzyli mnie o napad i zniszczenie mienia...
      Na to drugi murzyn mowi:
      Hah! to nic w porownaniu ze mna, ide ulica, przechodze przez pasy i w pewnyn
      momencie samochod z bialasami we mnie wjechal. Wpadlem przez przednia szybem
      wypadlem drugą.. oskarzyli mnie o napad, zniszczenie mienia i probe ucieczki z
      miejsca zbrodni,..
      na to trzeci:
      Ha! To nic! Ja szedlem sobie ulica, przechodzilem przez pasy, samochod z
      bialasami wjechal we mnie, przelecialem przez obie szyby, upadlem, samochod sie
      zatrzymal, wyszli bialasy, jeden sprzedal mi kosę pod zebro - oskarzyli mnie o
      napad, zniszczenie mienia, ucieczke z miejsca zbrodni i nielegalne posiadanie
      broni...
    • feel_good LOTTO 01.09.05, 09:34
      Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady.
      Podjeżdża facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
      - Co pan zrobiłby z tą wygraną?
      Facet myśli i mówi:
      - No, to większe mieszkanie, poloneza...
      - A reszta?
      - Reszta na konto.
      Podjeżdża facet polonezem. Dziennikarz pyta:
      - A co pan by zrobiłby...?
      - No, to jakiś dom, mercedes...
      - A reszta?
      - Reszta na konto.
      Podjeżdża facet merolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie...
      - Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
      - A reszta?
      - A reszta niech k..wa czeka!
    • feel_good prośba 02.09.05, 16:24
      Stary, mam do ciebie prośbę - nie przychodź do mnie więcej w gości. Po twojej
      wizycie zginęły nam pieniądze.
      - No coś ty! Chyba nie myślisz, że to ja wziąłem!
      - Eeee, nie… Wiem, że nie wziąłeś, bo je potem znaleźliśmy. Ale taki niesmak
      pozostał.
    • monika.dk weterani sieci 05.09.05, 10:19
      Rozmowa weteranów sieci:
      -Jak leci?
      -Super,tylko palce mnie strasznie bolą
      -A, co się stało?
      -Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą noc śpiewaliśmy
    • monika.dk Re: dobre dowcipy :-) 05.09.05, 10:21
      Zięć oprowadza teściową po jego przyszłym mieszkaniu na siódmym piętrze
      budowanego właśnie wieżowca.
      - To kuchnia, to sypialnia, tutaj salon.
      Otwiera jakieś przeszklone drzwi :
      - A tutaj będzie balkon. Mama wejdzie i zobaczy jaki piękny widok
    • feel_good przyłapany 05.09.05, 16:03
      Żona po wejściu do łazienki, ujrzawszy onanizującego się męża, krzyczy
      zdegustowana:
      - Józek, co ty robisz???!!!
      Na to Józek:
      - To jest moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba!
    • feel_good wątroba 05.09.05, 23:07
      Przychodzi facet do lekarza:
      - Panie doktorze, strasznie mnie naparza wątroba... Ale tak, mówię panu, że
      czasem to ból nie do wytrzymania!

      - A pije pan...?

      - Piję panie doktorze, ale to nic nie pomaga...
    • lachien Re: dobre dowcipy :-) 07.09.05, 09:15
      Listonosz dzwoni do drzwi mieszkania o 5 rano. Otwiera mu zaspany facet, a
      listonosz zaczyna się śmiać. Dosłownie jszcza po nogach. Facet się patrzy na
      niego dłuższy czas, po czym pyta: no i z czego rżysz? A listonosz mu na to: bo
      nigdy nie widziałem kogoś, kto zapiął szlafrok na dwa guziki i jajo.
    • morfinka_12 Mandaryna - na topie 07.09.05, 11:28
      Mandaryna śpiewa na koncercie swój przebój.
      Po zakończeniu publika krzyczy: - Jeszcze, jeszcze !!!
      - Mandarnyna daje oczywiście bis
      - Publika: Jeszcze, jeszcze !!!!
      - No to Mandaryna znowu śpiewa..
      - A publika jeszcze, jeszcze !!!
      I tak 8 i 9 raz...
      - Mandaryna: Kochani ja już jestem zmęczona, może już wystarczy?
      - Publika: Śpiewaj kurwa, aż się nauczysz
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka