dr Marek Słonicz

03.07.08, 19:40
Witam wzystkie obecne i przyszłe mamy. Proszę o opinie dot. dr Marka
Słonicza oraz Szpitala na Łubinowej. Byłam u tego lekarza póki co
tylko raz. Pierwsze wrażenie mam rewelacyjne, wszystko świetnie
wytłumaczył, ale na stwierdzenie czy utrzymam ciążę było jeszcze za
wcześnie. Już kilka razy się sparzyłam i chciałabym wiedzieć czy
wybrać się na kolejną wizytę. Na forum znalazłam tylko 2 opinie dot.
tego lekarza i to sprzeczne. Proszę o pomoc.
    • bolm-owa Re: dr Marek Słonicz 04.07.08, 11:13
      Witam.
      Moją ciążę prowadził inny lekarz ale rodziłam na Łubinowej i dr
      Słonicz był przy porodzie. Co prawda nie miałam w czasie porodu zbyt
      dużej styczności z nim, bo przyszedł mnie przyjąć do szpitala tzn.
      potwierdzić rozwarcie, które już wcześniej stwierdzila położna, a
      potem przyszedł na "rodzenie łożyska" i pozszywanie. Zszył dobrze,
      choć położna środowiskowa, która ściągała szwy stwierdziła, że dużo
      supełków zrobił wink (ponoć każdy lekarz ma swój styl szycia-
      artyściwink. Potem spotykaliśmy się na obchodzie. Moje obserwacje
      dotyczęc doktora- rzeczywiście jest bardzo sympatyczny, ale mam
      wrażenie, że troszkę rozkojarzony np. miał przygotować wypis ze
      szpitala...zapomniał...reakcja pań w rejestracji i lekarza, który
      był na dyżurze była taka jakby to było dla niego typowe... Jego
      dużym plusem jest spokój- bardzo przydatny przy porodzie.
      Co do samej Łubinowej powtórzę to co pisałam na wątku jej dotyczącym
      na forum katowickim...Moja ogólna ocena tej kliniki jest bardzo
      dobra (w szczególności w porównaniu z państwowym szpitalem, w którym
      rodziłam pierwsze dziecko). Poród naprawdę był rodzinny, mąż
      traktowany jako równoprawny uczestnik (a nie jak piąte koło u wozu).
      Położna obecna przy porodzie to Anioł- działała na mnie super
      uspokajająco ale też moblizująco. Opieka pielęgniarek i położnych po
      porodzie rewelacja- położnica i noworodek traktowani po ludzku.
      Natomiast mam małe zastrzeżenia (może nawet "zastrzeżenia" to za
      duże słowo) do opieki ginekologów po porodzie- porównując ze
      szpitalem, w którym rodziłam pierwsze dziecko- miałam wrażenie
      małego zainteresowania. Przyznam także, że rozczarował mnie dr
      Ślęczka...Druga uwaga- porównując książeczkę zdrowia pierwszego
      dziecka i dziecka urodzonego na Łubinowej- niby podstawowe sprawy
      zbadane czyli słuch, usg bioderek, fenyloketonuria, hypotreoza itp.,
      mimo to pierwsza córka była lepiej przebadana po porodzie (np.
      morfologia, CRP). Być może nie są to badania konieczne czy też w
      standardzie opieki nad noworodkiem, ale budzi to pewne moje
      wątpliwości, choć nie mnie to oceniać (lekarzem nie jestem).

      Życzę Ci spokojnej ciąży i szczęśliwego porodu smile
      bolmowa
Pełna wersja