Gość: Kraqs
IP: 217.98.233.*
07.02.02, 11:27
Taki mily, tlusto-czwartkowy obrazek:
sloneczny dzien, kobieta sprzedajaca precle kolo Bagateli. Obok jej wozka stoi
wor pelen niedawno przywiezionych, swiezutkich obwarzankow. Nagle pani robi
zbyt zamaszysty krok i wor sie przewraca, a cala niemal zawartosc wysypuje sie
na chodnik i asfalt. Ale przeciez to nie problem - blota nie ma za wiele, kupy
golebi tez nie zalegaja gruba warstwa. Sprawnymi ruchami pani zbiera precle z
powrotem do worka, ocierajac co brudniejsze szara szmatka. Chwile potem
przesypuje je do wozka i sprzedaje wyglodzonym przechodniom.
MNIAM, MNIAM