Gość: Kraqs
IP: 217.98.233.*
11.02.02, 14:57
Uslyszalem ostatnio opinie o tym, czemu tak wolno sie toczy sprawa z budowa
Nowego Miasta. Porazila mnie swoja logika i trafnoscia rozumowania. Otoz: cala
sprawa z ta budowa rozpoczela sie jeszcze za starych wladz Krakowa. Tamci
wzieli odpowiednie lapowy, ale wkrotce potem odeszli. Teraz nowa ekipa
siega "po swoje", czyli tez chce uszczknac ile sie da...
Z kolei TSP nie moze dawac w nieskonczonosc, wiec powstal impas.
Wyjasnienie proste ale moim zdaniem genialne.
Co o tym sadzicie?