Dodaj do ulubionych

"Meka Panska" wg.Gibsonow

IP: *.proxy.aol.com 01.03.04, 20:20
Przez 3 dni-piatek-sobota-niedziela-to prawie 77 milionow dolarow z wplywow
za bilety.
Niektorzy placza,niektorzy wychodza z filmu,niektorzy po ogladnieciu mowia,ze
nie warto bylo(klikam tu o spolecznosci polonijnej)nikt na razie nie umarl co
pewnej Amerykance si juz udalo.
Kto lubi przemoc,terror,nienawisc i okrucienstwo i krew polecam.Trzeba jednak
pomyslec wczesniej czy wiem "na co ide".
Bedzie tu pole do popisu dla "rydzyjkowcow" wszelkiej masci!
Bo patrzac i sluchajac Kajfasza mialem przed oczami i uszami O.Dyr.z
Torunia.
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Panie Bombel, stul pan trombe IP: *.NYCMNY83.covad.net 01.03.04, 20:41
      jak wszystkie pasje, ta pasja nie jest romansem, jest tym czy dla nas jest
      nasze kultura i cywilizacja chrzescijanska. Film ma sobie eelmenty
      transcedentalne, jest wspanialy, jest tragedia,a le jest rowniez inspiracja do
      walki o pokoj, o dobro ludzkosci. Dla tych co judza i sprzedaja nas ten film
      bedzie sola w oku.
    • Gość: vagina Re: "Meka Panska" wg.Gibsonow IP: *.utaonline.at 01.03.04, 20:56
      ty parszywy komunisto!

      wez do reki dziela twego idola lenina a nie chodz do kina!!!!!!!!!

      precz z komuchami!!!!!!komuchy do korei pn!!!!!!!

      kup se piwo to twoj poziom zboczencu
      • Gość: Maria Re: "Meka Panska" wg.Gibsonow IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 02.03.04, 05:08
        Po 7 dniach $ 117 milonow - Powrot Krola mial 124 , mimo ,ze na reklame
        wydano ?. Ale to nie jest najwazniejsze. W Illinois biletu nie uraczysz
        (czasami cos sie znajdzie przez internet).
        Film jest znakomity. To wlasciwie pierwszy taki film w dziejach chrzescijanstwa.
        Madry, znkomity - rowniez dla innych wyznawcow , ktorzy akurat siedzieli obok
        mnie w sali kinowej.
        Mialam rowniez rozmowe z M.Gibsonem, ktorego wujkiem jest M.Gibson ( 1-szy
        Michael , drugi Mel).Czlowiek ten mowi swietnie po goralsku, gdyz Jego ojciec
        Irlandczyk ozenil sie z goralka.
        Staram sie teraz o wywiad dla polskiego radia.
        W dzielnicy zydowskiej film wycofano." Nic to , nic to".
        My mamy swoja wiare i sami sobie damy rade, bez wzgledu na to kto nas bedzie
        krytykowal i atakowal.
        A film obejrzyjcie koniecznie!!!!!.
        • henio56 Re: "Meka Panska" wg. nawiedzonego katolika 02.03.04, 10:58
          nie obejrzę bo nie jestem miłośnikiem krwi ,niepotrzebnej przemocy, cierpienia
          i bólu niewinnych ludzi.Mam pytanie do katolików, jeżeli tak było na prawdę to
          gdzie był Bóg miłosierny? Czym się różnicie od tych barbarzyńców co ukrzyżowali
          Chrystusa ,skoro zachwycacie się obrazem przemocy? Jak można nodlić się do Żyda
          a zarazem nienawidzieć jego potomków.
          • trudny2002 Heniu, Heniu... 02.03.04, 11:15
            henio56 napisał:

            ... nie jestem miłośnikiem krwi ,niepotrzebnej przemocy, cierpienia
            > i bólu niewinnych ludzi.
            To cenne, ze deklarujesz się jako zwolennik pogodnego życia.

            Mam pytanie do katolików, jeżeli tak było na prawdę to
            > gdzie był Bóg miłosierny?
            Heniu, wygląda mi żeś albo czegoś niedopatrzył, alboś czegoś nie doczytał.

            Czym się różnicie od tych barbarzyńców co ukrzyżowali
            >
            > Chrystusa ,skoro zachwycacie się obrazem przemocy?
            Pytasz Heniu dość ryzykownie ale nie niebezpiecznie. Niczym się nie róznimy i
            wogóle ludzie, a zadeklarowałeś żeś pokojowy, niczym się nie różnią. Nie bardzo
            pojmuję dlaczego usiłujesz zaproponować jakiś podział właśnie. O jakie Tobie
            idzie różnice? rasowe? Światopoglądowe, wzrostu, koloru włosów, płci?

            Jak można nodlić się do Żyda
            > a zarazem nienawidzieć jego potomków.
            Tu Heniu dość wyrax nie pozwalasz sobie na objawianie delikatnie mówiąc
            ignorancji. Do żyda czy nie żyda raczej nikt się modli, choć nie wykluczam
            podobnie jak istnienia dewiacji również i tego rodzaju. natomiast jeśli nie
            zawodzi mnie pamięć to o wspomniany przez Ciebie żyd odszedł bezpotomnie.
            Heniu, warto czasem pogadać o czymś co jest wiecej niż przystawka dzisiejszego
            obiadu. Warto, jednak dość trudno kiedy nie poświęca sie nawet krzyny czasu na
            wcześniejsze przygotowanie do takiego pogadania. Wygłaszanie jedynie tego co
            się chce powiedzieć i jeszcze jeśli to podbudowane werbalizowaną niechecią,
            wręcz uniemożliwia wymianę zdań.
            A o wartościach pozamaterialnych słyszałeś? Zdarza Ci się cenić coś co nie
            przedstawia rynkowej wartości ? Zdarza ci się wzruszać, kochać, być radosnym
            albo smutnym?
            Heniu, wiem że nie o wszystkim śpiewa Michał Wiśniewski, ale nawet jeśli nie
            śpiewa to nie znaczy , ze tego nie ma.
            trudny
            • peteen Re: Heniu, Heniu... 02.03.04, 11:56
              heniu, jako zadeklarowany niemiec, reaguje "na niemca", czyli zero
              zrozumienia...
              a o kościele i jego naukach nie ma najmniejszego pojęcia, choć chętnie zabiera
              głos w tej sprawie na różnych forach, to taka zupełnie nieudana kopia
              swarożyca...
              • henio56 Re:Peteenie co Ty nawijasz ? 02.03.04, 13:07
                Dla mnie ateisty ,Kościół i jego nauka to jedno wielkie oszustwo. Każdy ma
                prawo do swojej opinii, a Niemca nie muszę udawać. Swarożyc prowadzi inny sposób
                dyskusji. Na tyle dosadny,że miałeś możliwość pomówienia i oskarżenia go, skutek
                jest wszystkim znany. Ja się nie dam przez Ciebie krawaciarzu sprowokować.
                • peteen heniu, heniu... 02.03.04, 13:21
                  jden jedyny raz zabiorę głos w sprawie swarożyca: nieprawdą jest jakobym maczał
                  palce w jego banie, wtedy, gdy ja pisałem o banie swrożyca, niejaki bot miał to
                  w dupie, a było to rok temu
                  i tyle
                  co do meritum sprawy: obnosisz się z tym, że bliżej ci mentalnie do berlina niż
                  Krakowa, pewnie dlatego nie pojmujesz zupełnie, że posiadanie klapek na oczach
                  prowadzi do cięzkich chorób, których - mimo wszystko - ci nie życzę

                  ateist to nie jest ktoś, kto uważa kościół i jego naukę za oszustwo, pomyliło
                  ci się, zresztą w tej materii nie po raz pierwszy...

                  ps. widzisz, heniu, gdybyś był człowiekiem honoru, poprosiłbym cię na
                  spotkanie, żeby ci ryło rozmasować, za pisanie, że pomówiłem kogokolwiek...
                  ba, gdybyś był...
                  • swarozyc HENIU! 02.03.04, 14:15
                    peteen napisał:
                    żeby ci ryło rozmasować,
                    ''''''''''''''''''''''''''''''
                    Nie pekaj Henio, i tak bedziesz zbawiony. wprawdzie petenek obije ci rylo, ale
                    bedzie sie za ciebie modlic i moze trafisz do nieba...



                    - Forumowiczka Ana -
                    • Gość: H56 Re: Swarku ! IP: *.comnet.krakow.pl 02.03.04, 15:23
                      Peteen to marzyciel, A ja, nie byłem karmiony gołębiami z Rynku Krakowskiego
                      ale orginalnym Paprykarzem Szczecińskim. Mimo wieku i 120 kg. jestem w miarę
                      sprawny żeby go oklepać. No chyba ,że coś mi akurat strzyknie. Zawsze uważałem,
                      że człowiek który przemocą fizyczną chce osiągnać swoje racje to osoba
                      potrzebująca lekarza. Swarku, intryguje mnie >Forumowiczka Ana. Bardzo jom
                      lubiem.
                      • swarozyc Re: Swarku ! 02.03.04, 15:32
                        a ja nie!...:-)
                        • Gość: H56 Re: Swarku ! IP: *.comnet.krakow.pl 02.03.04, 17:09
                          Ponoć mówią ,że to ona jechała na tym traktorze w Krzeszowie. Ha,ha,ha
              • swarozyc petenku 02.03.04, 13:42
                widze ze brak Ci mnie, ale to jeszcze nie powod aby sfrustrowany tym faktem,
                obrazac Henia....:-)
                buzka!

                PS widze ze ostatnio stales sie nerwowy i brzydkie slowo gosci czesto na twych
                ustach...
                • peteen swarna, wróciłeś... 02.03.04, 13:47
                  nie, nie brak mi ciebie, jesteś jak ta koza w dowcipie żydowskim o
                  przeludnionym mieszkaniu, ale przy heniu zdajesz się być alfą i amebą !
                  ;c)

                  ps. bo jak coś mnie wpierdala, to piszę, że mnie wpierdala, zawsze taki byłem
                  • swarozyc Re: swarna, wróciłeś... 02.03.04, 13:53
                    kiedys chciales sie za mnie modlic, a dzisiaj ciskasz we mnie przeklenstwami.
                    Skad ta zmiana?
                    Ktos cie skrzywdzil?
                    no, chyba nie heniu...:-)
                    • peteen Re: swarna, wróciłeś... 02.03.04, 14:01
                      a gdzie tu jakie przekleństwo ?
                      bronię cię przed pomyłka życiową, w postaci zadania się z facetem, a ty mi o
                      jakimś przekleństwie...
                      a modlę się nawet za henia, nie tylko za ciebie...
                      • swarozyc Re: swarna, wróciłeś... 02.03.04, 14:08
                        peteen napisał:

                        a modlę się nawet za henia, nie tylko za ciebie...
                        '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                        Kocham Cie....


                      • swarozyc Re: swarna, wróciłeś... 02.03.04, 14:11
                        peteen napisał:
                        bronię cię przed pomyłka życiową, w postaci zadania się z facetem,
                        ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                        Boze uchowaj mnie przed takimi obroncami a przed wrogami to sie sam obronie...

                        • peteen Re: swarna, wróciłeś... 02.03.04, 14:13
                          też cię kocham, jak brata w chrystusie...

                          ps. moja córka, parę dni temu (już to tutaj sprzedałem): zło zwyciężaj bobrem...
                          • swarozyc Re: swarna, wróciłeś... 02.03.04, 14:18
                            peteen napisał:
                            też cię kocham, jak brata w chrystusie...
                            '''''''''''''''''''''''''
                            a ja Cie jak babe w lesie..
                            >
                            > ps. moja córka, parę dni temu (już to tutaj sprzedałem): zło zwyciężaj
                            bobrem..
                            > ''''''''''''''''''
                            wybacz mnie glupiemu, ale dopiero oderwalem sie od wiadra i szczotki myjac
                            kible w metrze sztokholmskim, ale nie zrozumialem co miales na mysli
                            przywolujac swoja corke i jej bobra...
                            >


                            • peteen Re: swarna, wróciłeś... 02.03.04, 14:20
                              wybaczam tobie, głupiemu, wybaczam...
                              a właściwie, juz dawno wybaczyłem...
                              • swarozyc Re: swarna, wróciłeś... 02.03.04, 14:30
                                Dzieki petenku za mile slowo!
                                buk zaplac!
                                Baj!
                                Pa
                                Siema
                              • trudny2002 Nie przypuszczałem,że Panowie 02.03.04, 14:30
                                potraficie tak sympatycznie ze sobą rozmawiać.
                                Miłego popołudnia zyczę i witam takze po długim niewidzeniu szanownego
                                Swarozyca.
                                Dobre kino proszę ja Pana, wymaga dobrego widza. I odwrotnie, nie?
                                Taki Begmann , to Pan go szanujesz czy cenisz?
                                A Bertolucci, albo Antonioni...czy może wolisz Pan Viscontiego?
                                trudny
                                • peteen jam też... 02.03.04, 14:35
                                  nie przypuszczał i dalej nie przypuszczam...
                                  ;c)
            • Gość: H56 Trudny? raczej bym powiedział, że ciężki IP: *.comnet.krakow.pl 02.03.04, 12:49
              >kiedyś miałem kolegę, który tak oddał sie lekturze Biblii,że wylądował w
              Kobierzynie.Jednak jego fanatyzm religijny zainspirował mnie do zagłębienia się
              w kwestie wiary i religii. Nabyta wiedza przyczyniła się do tego,że zostałem
              ateistą. To co trzeba było doczytać ,doczytałem ale dopatrzyć nie musiałem się
              tego samego co Ty.
              > Niczym się nie różnimy i wogóle ludzie.
              < Ja wypowiadam sie tylko w swoim imieniu.

              Nie miałem na myśli jakiegokolwiek podziału, to Twoja insunacja.
              Co do bezpotomnego odejścia Jezusa, to wyrażasz stanowisko Kk. Nie przywiązuję
              wagi do wartości materialnych. Jestem osoba pogodną i bardzo wrażliwą, ale o tym
              opinię moga wydać tylko moje dzieci,żona i Ci co mnie znaja. Wiśniewskiego i
              Hulewicza nie lubię, dlaczego? powinien żeś się domyślić. Rozważania
              filozoficzne z wcześniejszym przygotowaniem można prowadzić na forach
              tematycznych, a ja wolę krótką, prostą w swej wypowiedzi formę wymiany zdań, tak
              aby każdy zrozumiał ich treść. Pytania jakie zadałem były raczej inspiracją do
              przemyśleń dla tych co się filmem zachwycają niż próbą wywołania dyskusji.Ale
              fajnie by było gdyby ktoś zamiast się wymądrzać i oceniać drugiego, napisał
              coś w temacie.
              • trudny2002 Re: Trudny? raczej bym powiedział, że ciężki 02.03.04, 13:21
                To jest kwestia interpretacji znaczenia słowa. Mnie to bez różnicy czy wolisz
                ciężki czy trudny.
                Zająć wolałbym się prosto czyli jak lubisz takim detalem. Oceniasz film
                powiadasz... mówisz w swoim imieniu...
                Filmu ocenić nie mogę, ponieważ nie dane było mi zobaczyć, ale pewnie i to
                nastąpi. Trudno albo jeśli wolisz ciężko zgodzić się z Tym co dopowiadasz ,
                jako że w Twoim poście inauguracyjnym pojawia sie interpretacja sytuacji znanej
                nie z filmu czy dzięki niemu. Pojawia się interpretacja czegoś co stanowi o
                istocie tego, ze część dość znaczna ludzi , w końcu nie jedynie nad Wisłą jest
                wyznawcami pewnej wiary. Nawet pojawia się wątek relacji miedzy wiarą starszą i
                młodszą. Jeśli to proste rozwazanie i próba wywołania rozmowy, to ciężko o niej
                mówić, ze pozbawiona jest elementu agresywnego. Agresja to subtelna , ale
                jednak...
                Heniu, dzieci, zona , bliscy którzy Cię znają oceniają Cię według obrazu jaki
                im pokazujesz, a mnie pokazujesz nieco inny wiec pozwól i mnie mówić za siebie,
                a nie oczekuj że powtórzę Ci to co żona. Zgoda?
                Przecież wcale nie znaczy, ze musimy się zgadzać, ale jeśli pokojowym Heniem
                jesteś ...
                Pozdrawiam i nie przejawiam cienia chęci do sporu.
                Piję kwę i zajmuję się czymś wcale przyjemnym czyli pracą...;-))
                trudny
                • Gość: a Re: na wiekszosc tych listow lepiej nie odpowiadac IP: *.NYCMNY83.covad.net 02.03.04, 14:59
                  Sa tak wulgarne, nieodpowiedzialne, niemal faszystowskie. W Jezusie jest
                  moralnosc i humanizm, bez wzgledu czy ktos wierzy czu nie. Film wlasnie
                  pokazuje takiego Jezusa. W przeciwienstwie pokazuje rowniez jego wrogow, ktorzy
                  zawsze maja racje poniewaz sa narodem wybranym. Ten ogoizm widzimy do
                  dzisiejszego dnia.
                  • trudny2002 Re: na wiekszosc tych listow lepiej nie odpowiada 02.03.04, 16:25
                    Przesadzasz. I to w dodatku w każdym punkcie.
                    Judasz nie ma narodowości to charakter. Daleko nie masz.
                    Bez urazy , wymięknij.
                    Lustro zamień na prawdziwe. Droższe ale mówi precyzyjniej.
                    I kamieniami nie rzucaj.
                    Słowem dajże spokój Żydom, Barabaszom i napij się czegoś co pozwoli Ci śpiewać .
                    Śpiewa sie dobrze z Murzynami.
                    trudny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka