Dodaj do ulubionych

Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziecie

IP: *.fbx.proxad.net 20.06.10, 20:15
pare zdan przeczytalem tylko
ciezki jezyk
Obserwuj wątek
    • Gość: gordon Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziecie IP: *.chello.pl 20.06.10, 20:41
      Paragonu nie dają, bo to Wolnica - lub jak Pan wolisz "raj podatkowy" - ale to brzydkie zapożyczenie, a ja wolę nazwy polskie.
      A żeby kwitek na zwrot zjedzonego serka potrzebować? - k p i n a !
      :-)
    • leszlong Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziecie 20.06.10, 22:43
      "Na ministerialnej liście znalazłem na przykład "staropolski chleb sanacyjny
      pieczony na liściu kapusty" z Podkarpacia. "

      To tak samo jak przynależność Krakowa do Królestwa Galicji i Lodomerii. Nigdy
      Kraków nie był częścią Galicji, a jednak uważa się je za najważniejsze miasto
      w Galicji. Ot taki paradoks.

      PS. Kraków przyłączeniu go do imperium habsburskiego zmienił nazwę z Rzplitej
      Krakowskiej na Wielkie Księstwo Krakowskie i stanowił wraz z owym Królestwem
      Galicji i Lodomerii element prowincji koronnej czyli Królestwo Galicji i
      Lodomerii wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim i Księstwem Oświęcimia i
      Zatoru
      .
      • stasieczek5 Re: Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziec 25.06.10, 09:32
        leszlong napisał:

        > "Na ministerialnej liście znalazłem na przykład "staropolski chleb
        sanacyjny
        > pieczony na liściu kapusty" z Podkarpacia. "
        >
        > To tak samo jak przynależność Krakowa do Królestwa Galicji i
        Lodomerii. Nigdy
        > Kraków nie był częścią Galicji, a jednak uważa się je za
        najważniejsze miasto
        > w Galicji. Ot taki paradoks.
        >
        > PS. Kraków przyłączeniu go do imperium habsburskiego zmienił nazwę
        z Rzplitej
        > Krakowskiej na Wielkie Księstwo Krakowskie i stanowił wraz z owym
        Królestwem
        > Galicji i Lodomerii element prowincji koronnej czyli Królestwo
        Galicji i
        > Lodomerii wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim i Księstwem
        Oświęcimia i
        > Zatoru
        .

        A tak na marginesie.
        Skończmy z uwielbieniem Galicji. Już ktos dawno powiedział, że była
        to GOLICJA i GŁODOMERIA. Bida jak jasny gwint, ciemnota,
        analfabetyzm a wśród niej "wyspy szczęśliwości" dworków szlacheckich
        i kilku fabrykantów.
        Co do arykułu - świeta racja. Festiwale, wystawy i kiermasze
        podrabianego gooooowna. Cwaniactwo i oszustwo.
        • Gość: NieKaiserJózef Mit Galicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 21:24
          Masz 100% racji. Galicja to mit, wystarczy spojrzeć na dane
          dotyczące emigracji z tych ziem (kto tylko mógł uciekał), nie mówiąc
          o przypadkach kanibalizmu (bynajmniej nie rytualnego).
    • Gość: swiete oburzenie Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziecie IP: 195.205.254.* 25.06.10, 16:08
      czy Pan Nowicki mógłby wrócić do pisania o LOKALACH, w których można
      zjeść? bo z tymi kolejnymi zakupami to już nawet nie jest zabawne
      (nie mówiąc o tym, że niezbyt to ciekawe...)
    • Gość: koziarz Re: Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 12:27
      Strasznie jest Pan butny Panie redaktorze i na bardzo grząski grunt Pan wdeptuje
      podejmując dysputę na temat smaków i upodobań konsumenckich. Jakimże jest Pan
      krytykiem smaków i jakim smakoszem , pozwalając sobie na tego typu oceny :
      "smakuje jak kwaśne wyobrażenie niemytej kozy".
      Szanowny Panie z gustami klientów się nie dyskutuje , ale je zaspakaja i
      przypuszczam ( a nie oceniam ) ,ze jeżeli odważył by się Pan na otwarcie i
      poprowadzenie dyskusji na temat tego co jest dobre a co nie znalazłoby się
      równie dużo zwolenników co i przeciwników Bryndzanki czy Koziarki , czy jakiego
      j kolwiek innego produktu.
      Podsumowując uważam ,ze Pana oceny podszywające się pod Wijewódzko-Cejroski styl
      - świadczą o Pana braku taktu i próżności ocen.
      • kissmygrass Re: Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziec 28.06.10, 13:25
        Gość portalu: koziarz napisał(a):

        > Szanowny Panie z gustami klientów się nie dyskutuje

        Czy tylko ja dostrzegam tutaj pewną sprzeczność? Recenzent wyraził swoją opinię na temat produktu, a tu nagle bęc, trach i komentarz "z gustami klientów się nie dyskutuje". Znaczy się sprzedawanie bylejactwa na skalę masową automatycznie ma zamykać usta krytykom? Gust recenzenta się nie łapie na te "gusta klientów, z którymi się nie dyskutuje"?

        Wietrzę naiwną chęć zemsty skrytykowanego producenta...
        • Gość: Jon Re: Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziec IP: *.is.net.pl 02.07.10, 01:19
          Szanowny Autorze,

          Pisze Pan w tej recenzji "nie będę się wypowiadał o chlebie, bo z
          chlebem nie mam kłopotu; chleba dobrego jakoś mi nie brakuje".
          Tymczasem nie dalej jak w recenzji restauracji Al Dente, pisząc o
          podawanym jako czekadełko miejscowym chlebie, zawiera Pan takie oto
          słowa: "(...) nie ukrywam, pojawiają się też czarne myśli dotyczące
          naszego tubylczego chleba codziennego"
          To jak to w końcu z tym dobrym chlebem jest? Nie brakuje go Panu,
          czy też ma Pan czarne myśli nt "tubylczego chleba codziennego" i
          musi Pan ich ponure widmo odganiać racząc się w Al Dente chlebem
          sardyńskim? A może po prostu Pańskie poglądy są różne w zależności
          od efektu jaki chce Pan osiągnąć w konkretnej recenzji? Szczerze
          natomiast wierzę, że taki rozrzut poglądów na tę samą sprawę nie
          jest spowodowany, nie daj Boże, schizofrenią. Bo o tym, że jest Pan
          ignorantem kulinarnym i wydaje sądy w zależności od tego czy dobrze
          się prezentują w danym tekście, nawet nie śmiałbym pomyśleć...

    • Gość: Katrin Re: Wielkie żarcie. Szukajcie, a (może) znajdziec IP: *.acn.waw.pl 05.10.11, 13:48
      Sery Korycińskie, sery z Frontiery, sery z Wiżajn i wiele tradycyjnych regionalnych przesmaków można kupić w Wasz Sklep na Koszykowe 20 w Warszawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka