Dodaj do ulubionych

Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia

IP: 80.53.198.* 27.06.10, 12:45
Ten tekst to straszny bełkot, Hard Rock jak sama nazwa wskazuje, miejsce,
gdzie pewnie znajdą się "idiotyczne"- Tobie to oceniać?! Stroje. Nie wiem
czego ma dotyczyć ten cały tekst. Hejt na każdym kroku. Fakt, że nie lubię
mówienia na TY przez obce osoby, które pełnia funkcję np. kelnera, ale całość
nawet jeśli prawdziwa w Twojej ocenie, żałosna i napisana językiem 16 latka,
który chciał być dowcipny w wypracowaniu szkolnym.
Obserwuj wątek
    • Gość: aa Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.10, 14:22
      true.
      • Gość: meserszmit musieli niezle posmarowac kurii IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 00:31
        żeby nie było zgrzytu typu "20 metrów od wejscia do kosciola alkohol sprzedaja"

        a może to już koscielna kamienica? kto ich tam wie
        • misself Re: musieli niezle posmarowac kurii 12.02.11, 10:52
          Gość portalu: meserszmit napisał(a):

          > żeby nie było zgrzytu typu "20 metrów od wejscia do kosciola alkohol sprzedaja"
          >
          > a może to już koscielna kamienica? kto ich tam wie

          Gdyby w Krakowie stosować dokładnie przepis o zakazie sprzedaży alkoholu w pobliżu szkoły lub kościoła, to by w obrębie Plant była całkowita prohibicja :-)
    • Gość: awantu Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: 213.251.189.* 27.06.10, 16:50
      Używanie formy "ty" jest wynikiem stylu lokalu - amerykański, rockandrollowy, w
      USA, prócz wyszukanych restauracji, i południowych stanów, formy pan, pani, są
      używane rzadko. W Polsce może to razić, zwłaszcza starsze osoby (już tak od 35,
      to wciąż młodzi ludzie, ale już najczęściej nie tak luzaccy). Hard Rock
      najwyraźniej nie wziął pod uwagę polskich przyzwyczajeń językowych. Nie sądzę
      aby HRC dostosował się do polskich zasad zbytnio, gdyż oni wszędzie działają
      podobnie i ma być młodzieżowo, luzacko 9choć to ":luzactwo" jest nieco wymuszone
      i korporacyjne. Co do jedzenia to nie wiem jakie, ni byłem jeszcze, ale na
      żeberka w sosie to pójdę. Amerykańskie żeberka mają być w sosie, właśnie takim
      słodkawo kwaśnym i lekko dymnym, a jak są bez, to jest to styl z Memphis, ale
      ogólnie jest to mniej popularny styl. Bez sosu to Niemcy i Polacy podają, skoro
      to amerykańska restauracja to i potrawy amerykańskie. Sałata może być taka
      sobie, bo niestety większość sieciówek, tanich czy drogich nie ma znaczenia,
      kupuje niedojrzałe pomidory, awokado aby się dłużej trzymały. Prawdę mówiąc wolę
      sałatę z pomidorów z cebulą w śmietanie ale w sezonie w barach mlecznych - mają
      wówczas dobre pomidory, a restauracjach, nawet przyzwoitych zawsze mi się jakieś
      twarde pomidory bez smaku trafiają.
      • spokojny.zenek Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia 27.06.10, 17:07
        Gość portalu: awantu napisał(a):

        > Używanie formy "ty" jest wynikiem stylu lokalu - amerykański, rockandrollowy, w
        > USA, prócz wyszukanych restauracji, i południowych stanów, formy pan, pani, są
        > używane rzadko.

        I nie dziwota, bo to wprost wynika ze specyfiki języka. A specyfika polszczyzny
        (i np. niemieckiego) jest cokolwiek inna, prawda?
        • Gość: awantu Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: 213.251.189.* 27.06.10, 20:18
          Owszem, wynika ze specyfiki języka ale tez miejsca. W USA w restauracjach gdzie
          przychodzi się w stroju "wyjściowym" - marynarka, krawat itp., używany jest
          język bardziej formalny - kelnerzy zwracają się do klientów per "Sir" and "Mam",
          w innych miejscach rożnie bywa. W południowych stanach (ale nie południowo
          zachodnich) te formy są używane prawie wszędzie, i przez prawie wszystkich. Jak
          widać nie jet to wynikiem tylko języka ale przyjętych wzorców. A HRC jest
          miejscem mającym być z założenia luzackim, nawet jeżeli to nieco wymuszona forma
          przez korporacje. W Polsce jak idziesz w Krakowie do Redolfi to zwracają się per
          "pan", a jak do łubu dubu to do każdego mówią "co podać", "co byś chciał" itp.
          Tam raczej nie usłyszysz "pan", "pani".
    • Gość: Wojtek Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.10, 17:04
      Nie rozumiem autora. Na wstępie krytykuje restauracje włoski serwujące 'po
      polsku' po czym reszta tekstu skupia się na niejako krytyce amerykańskiego stylu
      prowadzenia miejsca, którego początki są właśnie z USA.

      • Gość: st_cyco Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: *.chello.pl 27.06.10, 18:30
        Może bym i poszedł, ale jak Autor wspomniał - zniechęca mnie ta głosna muzyka.
        Chyba starzeję się:-/


    • Gość: ja Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: *.ists.pl 27.06.10, 19:14
      na wstępie... Hard Rock Cafe nie jest restauracją amerykańską. HRC
      powstało w Londynie i zaczęło serwować amerykańskie jedzenie.
      Po drugie... dlaczego sądzicie że ten luuuuzacki styl jest wymuszony??
      Myślę że bardzo wygodny i nie jest sztuczny. W innych knajpach trzeba
      ah i oh recytować menu a w HRC jest wolna wola :)
      • Gość: awantu Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: 213.251.189.* 27.06.10, 20:25
        Nie twierdzę, że to wymuszony styl, ale z pewnością mają jakieś wskazówki a
        prócz tego dobierają młode osoby o takim luźniejszym stylu bycia. Jest to wiec
        świadoma polityka korporacji. Mają chyba jakieś szkolenia i założę się, że mają
        jakieś tam wskazówki jak się zachowywać. Wątpię czy zatrudniliby kelnera po 40 o
        sztywnym, formalnym stylu bycia.
        • Gość: d artykuł sponsorowany - reklama - reklama- reklama- IP: *.ghnet.pl 27.06.10, 22:31
          artykuł sponsorowany a w dodatku przerysowany w formie
        • Gość: h. Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: 82.41.223.* 28.06.10, 00:34
          a ja nie uwazam, ze to styl specyficzny dla tej siecowki. wystarczy wszystkie
          zdania cytowane przez autora przelozyc na ang. i wyjdzie naturalna konwersacja,
          z ktora spotykamy sie na co dzien w niemal kazdej Brytyjskiej knajpie. to
          kultura tego narodu ksztaltowana przez jezyk wlasnie. tutaj ludzie nie sa "na
          sile" luzaccy, jak to niektorzy zdaja sie oceniac, ale tacy wlasnie sa w swej
          powierzchownosci - bezposredni. nikogo nie dziwi, ze obce sobie osoby zaczepiaja
          sie wzajemnie na ulicy, w pociagu czy knajpie i zaczynaja rozmawiac. normalnym
          jest tez, ze jesli nie idziesz na przyjecie do krolowej, to do nikogo nie
          zwracasz sie per pan/pani. mnie sie nigdy nie zdarza mowic "dzien dobry", raczej
          "hey", ew., jesli chce byc odrobine bardziej oficjalny - "hello". moze jak juz
          ide do sklepu "Brooks Brothers" na Regent Street, to powiem "Good morning", ale
          w dziekanacie na uczelni raczej naturalne "hello". u nas to nie dziala. w UK
          20-latek zwraca sie per "ty" (z malej lit. oczywiscie) do 60-latka. w Polsce
          jest to odczuwane jako obraza moralnosci.

          • marinellla Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia 28.06.10, 22:27
            H., ale my nie jesteśmy w Brytanii, my jesteśmy w Polsce. Trzeba przystosować knajpę do kultury docelowej. Jeśli klient ma płacić 70 zł za obiad, to na 99% nie jest luźnym studentem z Łubu dubu i ktoś już w życiu mówił do niego "pan/pani".
            Ja mam 24 lata i podczas rozmowy z ludźmi ze swojego pokolenia naturalnie mówię "ty", ale kiedy rozmówca jest w wieku moich rodziców, nie zwracam się tak do niego i liczę na podobne traktowanie z drugiej strony (a co zabawniejsze, pomału przestaję już reagować, kiedy obca starsza osoba w miejscu publicznym zwraca się do kogoś "ty", bo automatycznie uznaję, że to nie do mnie).
      • allexamina.live Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia 29.06.10, 02:44
        > na wstępie... Hard Rock Cafe nie jest restauracją amerykańską. HRC
        > powstało w Londynie i zaczęło serwować amerykańskie jedzenie.

        Przez dwóch Amerykanów. Petera Mortona (z Chicago, tego od soli), i Issaca Tigretta (z Tennessee). Pomysł polegał na tym by pokazać Anglikom amerykański diner, do którego dokomponowany został temat muzyki rockowej... Diner jest typowo amerykańskim pomysłem. To takie bistro w amerykańskim wydaniu.

        Jest to jak najbardziej amerykańska restauracja. Restauracje sushi są japońskimi restauracjami nawet jak mieszczą się w Krakowie.
      • misself Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia 12.02.11, 10:55
        Gość portalu: ja napisał(a):
        > W innych knajpach trzeba
        > ah i oh recytować menu a w HRC jest wolna wola :)

        I na pewno kelnerzy nie muszą znać karty :-D
    • Gość: misjonasz Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: *.zax.pl 27.06.10, 22:39
      Ta pisanina to totalne dno!!!
    • jop Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia 28.07.10, 22:17
      Bardzo fajne miejsce. Ogromne porcje, doskonałe frytki (jak tasakiem rąbane,
      uwielbiam takie), burgera wysmażyli mi dokładnie jak chciałam. Solidny kawał
      mielonego z mnóstwem dodatków. Mój współtowarzysz zwalczył żeberka, które
      rozmiarowo były nieomal nie do przejedzenia dla sporego chłopa.

      Luzacki styl bycia obsługi rzeczywiście specyficzny, ale idzie się
      przyzwyczaić, a nawet zaczyna się ten luz bez zadęcia podobać. Luz nie oznacza
      bynajmniej braku profesjonalizmu - przy nas siedziała grupa, która domagała
      się dobrze schłodzonego białego wina i dostała mały wykład na temat tego,
      jakie to wino, do jakiej temperatury jest schłodzone to wino i dlaczego akurat
      takiej.

      Widoki obłędne, bardzo miło się siedzi z widokiem na detale architektoniczne
      Kościoła Mariackiego.

      Trochę za gęsto upchane stoliki i przy odrobinie pecha, czyli mocnym
      obsadzeniu w bezpośrednim sąsiedztwie, trzeba się przepychać.

      Tanio nie jest (35 zł za hamburgera, hm), ale lokal ląduje na liście do
      odwiedzania, bo warto.
      • misself Re: Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia 12.02.11, 10:57
        jop, i Ty mnie zachęciłaś :-)
        Lubię tasakiem rąbane frytki :-)
    • Gość: jones Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.10, 14:05
      Autor -krytyk- krytykuje jak może. Może taki ma styl, żeby krytykowaniem denerwować ludzi. Dla mnie dosyć nudnawo pisze recenzje dań. W Hard Rocku jadłem w Warszawie - burgery jak trzeba ;] więc i tu na pewno zjem jednego.
    • Gość: Caayenne Hard Rock Cafe. Góry, fury jedzenia IP: *.ghnet.pl 20.11.10, 23:35
      Piszesz, że nie odpowiada Ci forma per "ty" stosowana przez kelnerów, hipokryzją jest zatem wyrażanie się "Adaś" o pomniku Adama Mickiewicza. Chyba również nie zostaliście sobie przedstawieni?
    • misself Meat Loaf... 12.02.11, 10:53
      Taka potrawa jest, w amerykańskich domach częsta.
      Coś w rodzaju klopsa lub pieczeni rzymskiej.
      Nie zachęciła mnie ta recenzja, wychodzi na to, że tylko hamburger był OK.
    • paulino0 Hard Rock Cafe. Frytki 15.04.11, 19:40
      Wiadomo knajpa instytucja i tak - moim zdaniem za późno w Krakowie.... jedzenie takie sobie (dla miłośników), ale wystrój i widok warte zachodu. Nie rozumiem tylko zachwytu nad frytkami, toż to zwykłe mrożone przesmysłowe "stekówki", żaden tam rarytas;-((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka