Dodaj do ulubionych

Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury

28.06.10, 09:04
Zarąbisty artykuł.
Obserwuj wątek
    • Gość: andrzej Cudo architektury to nie jest IP: *.fema.krakow.pl 28.06.10, 09:14
      ale dlaczego wydawać taką kasę na kładkę jak można było trochę
      dołożyc i wybudować most.
    • Gość: dziurawe miasto Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: 109.243.168.* 28.06.10, 09:16
      kłdka miedzy 2 MOSTAMI?? kto na tym zarobił ja się pytam!!!!
      • Gość: MM Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 09:43
        A ja mam tylko pytanie do wszystkich krytykujących kładkę ile razy próbowali
        rowerem przejechać na drugi brzeg rowerem w tamtym miejscu jednym bądź drugim
        mostem????? Gwarantuję że w 90% przypadków (jesli nie lubicie dźwigać roweru na
        plecach po stromych kilkunastometrowych schodach) wymaga to cofnięcia się do
        mostu grunwaldzkiego lub kotlarskiego. Narzekanie to Wasz ulubiony sport .
        Jasne, ze każdy chcłby mieć kładkę a najlepiej 5 takich kładek tam gdzie on
        spędza wolny czas nad Wisłą a najlepiej jeszcze stację metra w piwnicy.
        • Gość: stefan Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.mp.pl 28.06.10, 10:23
          Przejeżdzam tamtędy niemal codziennie na rowerze i z pełną świadomością
          twierdzę, że ta kładka jest absolutnie, całkowicie niepotrzebna.
          • Gość: MM Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 10:39
            Przepraszam nie sprecyzowałem, chodzi mi o przeprawę z jednego BULWARU na BULWAR
            po drugiej stronie startujac np. spod mostu Powstańców Śląskich, powodzenia
            życzę :-)
            • Gość: Iza Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.10, 12:45
              Mi też nie raz zdarzało się przeprawiać z jednego bulwaru na drugi i jakoś
              udawało mi się uniknąć zarówno dźwigania roweru po schodach, jak i wypraw do
              mostów Kotlarskiego czy Grunwaldzkiego. A korzystałam dokładnie z tych samych
              podjazdów, z których i teraz będzie można skorzystać chcąc się dostać z bulwaru
              na kładkę. Nie bardzo więc rozumiem, o co to bicie piany.
              Dodam tylko, że kładka mi nie przeszkadza, cieszę się nawet, że będę mogła się
              dostać krótszą i cichszą drogą z Rynku Podgórskiego na Plac Wolnica, choć
              przyznać muszę, że skoro miasto wydaje pieniądze na tego typu inwestycję, to
              wolałabym, aby powstała raczej kładka łącząca Ludwinów z Kazimierzem, bo byłaby
              nie tylko bardziej przydatna, ale też o wiele ciekawsza, niż istniejąca rura. I
              może zamiast nieznanego nikomu zakonnika nosiłaby miano Loli z Ludwinowa?:)
              • Gość: wojtek Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 14:17
                kładki powinny powstawać. bez dwóch zdań. Kładka z ludwinowa na kazimierz ma
                powstac, jednak jej koszt jest znaczaco wiekszy od kosztu 'rury' ponieważ w tym
                drugim przypadku przyczółki były już po starym moście w tamtym miejscu
        • Gość: n Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.ghnet.pl 28.06.10, 10:24
          tak jest. kladka sie przyda niezmiernie!
    • matthew.z Bełkot 28.06.10, 09:52
      Udawanie idioty bywa zabawne. Gorzej, gdy osoba zostaje tym, kim tak bardzo chce być. Niestety autorowi tych tekstów już dawno rzeczywistość pomieszała się z gumisiowym lasem, w którym żyje jego umysł.
      • Gość: WKMP Re: Bełkot IP: 83.142.184.* 28.06.10, 11:40
        Mancewicz od paru miesięcy kreuje się na pierwszego błazna krakowskiej GW
        (jednego z najgorszych, najbardziej nieobiektywnych dodatków lokalnych tejże
        gazety).

        Stara się być zabawny, niestety dla siebie nie zauważa, że jest śmieszny...A to
        duża różnica.
        • Gość: Iza Re: Bełkot IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.10, 12:57
          Na dodatek na błazna niedoinformowanego, który nie wie, że ciepłą wodę można
          uzyskać przy pomocy takich urządzeń, jak piecyki gazowe, bojlery elektryczne,
          podgrzewacze przepływowe czy kolektory słoneczne całkowicie się dzięki temu
          uniezależniając od dostaw z elektrociepłowni.
          Można też przypuszczać, że jest to błazen zakompleksiony, choć skąd te kompleksy
          w stosunku do Podgórza, trudno stwierdzić. Wydawało mi się zawsze, że Kraków
          jakoś specjalnie gorszy od Podgórza nie jest.
        • Gość: plastyk wiejski PoMaLOwać te rure na rÓŻowo!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 14:00
          Jak się te rure pomaluje na różowo, to przestanie wyglądać na kanalizacyjną.
    • Gość: Lukas Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: 77.236.0.* 28.06.10, 09:58
      Ale człowieku ona kosztuje 30 mln. zł ! za te pieniądze to mogliby.. dużo...
      zrobić
      • Gość: MM Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 10:25
        No napewno można było za ta kaskę dużo zrobić np. wyremontować wszystkie ulice
        wokół twojego domu :-) albo kupić 4, słownie cztery nowe tramwaje
    • Gość: jakub Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: *.ghnet.pl 28.06.10, 10:24
      z jednym należy sie zgodzic. design kladki jest spozniona o jakies 10 lat. ale
      ciesze się, że powstala. znacznie ulatwi komunikacje piesza i rowerowa, juz
      nie mowiac o aktywizacji bulwarow wislanych po stronie podgórza.
    • gieekaa Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze 28.06.10, 10:24
      Gdyby na szczycie tej rury wybudować platformę to zmieściłoby się na niej kilkanaście stolików piwnych z pięknym widokiem na okolice. Z jednej i drugiej strony zrobić ładne ruchome schodki które nie zamarzają. Na obu końcach przywiązać balony widokowe. Dojście do kładki obstawić stoiskami z pamiątkowymi krakowskimi okularami przeciwsłonecznymi, chińskimi maskotkami piszczącymi, koszulkami z orłem, kuflami itp. To może być kładka na okładkę albumu o fotografii o Krakowie, symbol miasta.
      • Gość: rybitwa Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 10:39
        Typowo krakowska koncepcja zagospodarowania przestrzeni - nie upubliczniałabym
        jej jednak, bo jeszcze jakiś urzędnik przeczyta i w życie wcieli... ;)
    • Gość: Bronio Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.10, 10:26
      Artykuł jakiś dziwaczny. Niby ma być dowcipny, ale czy tak wyszło
      nie byłbym pewien. Autor usiłuje skrytykowac kładkę w tym miejscu,
      ale chyba sam nie wie czy krytykować idee samej przeprawy, czy
      raczej architekturę kładki. Poniżej przytaczam swoją wypowiedź na
      ten temat z marca br.:

      "Pierwsza sprawa to sama kładka.
      Brzydka i nic ciekawego nie wnosząca dla miejsca, w którym stanie.
      Zobaczcie zdjęcia. Jak ogromny łuk rury przysłania i dominuje
      stuletnie kamienice. To miejsce zasługiwało na coś innego.
      Współgrającego z otoczeniem. To coś to jakaś pseudoprzemysłowa
      budowla, niczym w zasadzie nie różniąca sie od rurociągów
      przerzucanych przez rzeki. Stara zabudowa, która dochodzi z jednej i
      z drugiej strony do Wisły (wielki uatrakcyjniający ten fragment
      Krakowa atut, stanowiący rzadkość w innych miastach Polski) może
      stracić swój urok przy "takim czymś". To tak, jakby w stylowej
      kawiarni wstawić przy jednym stoliku krzesła z IKEI. Kładka w
      takiej formie jaknajbardziej byłaby wskazana na Zabłociu, gdzie
      połączyłaby dwa brzegi z zabudową współczesną. Piszę tylko o formie
      architektopnicznej, a nie o potrzebie istnienia kładki akurat w tym
      miejscu. Tam takie wielkie RAMIĘ ładnie konkurowałoby z potężną
      sylwetką Mostu Kotlarskiego i byc może stanowiło jakiś element
      pośredni między nim, a mostem kolejowym i Powstanców Śląskich. Tutaj
      na Kazimierzu będzie się agresywnie wbijać w dość kameralne miejsca
      po obu stronach rzeki. Mnie zawsze marzyła się tutaj jakaś przeprawa
      w starym stylu jak np. Most Tumski we Wrocławiu lub ostatnio most
      Śródecki w Poznaniu. Oczywiście nie
      dokładna kopia, ale coś w tej formie.

      Druga sprawa to miejsce.
      Wbrew niektórym internautom uważam, że miejsce jest odpowiednie.
      Więcej, przeprawa przez Wisłę jest tu wręcz potrzebna. Kiedyś tu był
      most i pozostałości po nim, widoczne bez trudu, zdawały się
      pokazywać, że czegoś tu brakuje. Budowa więc w tym miejscu jest
      wstawieniem brakującego elementu i ważnym uzupełnieniem całości. Po
      stronie Pogórza, proszę się tam przejść, ustawienie zabudowy, a
      także schodki prowadzące w dół na bulwary, a przede wszystkim
      ukształtowanie "resztek ulicy" prowadzącej niegdyś na most, a w tym
      momencie "do nikąd", aż sie proszą o jego postawienie.
      Co do przechodzenia ludzi po kładce.
      Nie mam obaw, że nie będzie chętnych. Będą bez wątpienia. Będzie ich
      może jedynie nieco mniej, niz na moście w starym stylu (patrz
      pierwsza część postu), ale będą. Ta podaż zrodzi popyt. Na pewno.
      Właśnie po stronie Podgórza te, w tej chwili nieco na uboczu zaułki,
      mogą bardzo zyskać.
      A po stronie Kazimierza ulica, która może sie stać, z czasem,
      traktem spacerowym, wymaga przedłużenia. Kładka będzie zachecać do
      spacerów z Kazimierza w stronę rzeki. Na całym świecie o
      atrakcyjności turystycznej decyduje w dużej mierze to co jest nad
      wodą, nad rzeką. Jest na to mnóstwo przykładów. "

    • 78plich Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury 28.06.10, 10:38
      To są zmarowane pieniade z UE wstawienie takiej róry pomiedzy dwoma
      mostami to głupota pomusłodawcy.Te pieniadze winy byc przznaczone na
      budownictwo mieszkan.UE powoina to sprawdzic i zarzdac zwrotu od
      pomusłodawcy kasy.
      • Gość: Iza Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.10, 13:04
        Na szczęście słownik ortograficzny kosztuje dużo mniej, sugeruję nabycie.
    • Gość: gość! Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: *.ibd.gtsenergis.pl 28.06.10, 11:17
      Tak kochany ....bo w Krakowie to się powinno tylko drogi łatać i mieszkania
      budować. A kto was zmusza do mieszkania tutaj?? Jak nie pasuje kładka i
      wszystko w koło to proszę się przeprowadzić w jakieś bajeczne miejsce...może
      Hiszpania? Narzekaniem i krytyką nic nie zmienicie! Kładka może się komuś nie
      podobać ale cieszę się że powstała. Spacer z dziećmi na drugą stronę Wisły
      będzie teraz o wiele przyjemniejszy!
      • Gość: agape Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.compower.pl 28.06.10, 11:29
        Jak artykuł miał śmieszyć to autorowi nie wyszło.Nie da się tego
        czytać.
    • Gość: 123 Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 12:13
      Kładka w tym miejscu była potrzebna, co do tego nie mam wątpliwości.
      Natomiast forma kładki jest dla mnie nie do strawienia. Robi
      wrażenie większej i cięższej od sąsiadujacego z nią zabytkowego
      Mostu Piłsudskiego. Most, który zapewne ma kilkukrotnie większą
      nośność jest delikatniejszy, ma konstrukcję ażurową, a kładka
      zawieszona na pełnej, ciężkiej rurze, która przysłania kamienice i
      widok miasta, jest projektem świadczącym o braku wyobraźni
      projektanta.
      Czy jest to również brak wyobraźni Władz Miasta, które nie
      konsultują swoich pomysłów z mieszkańcami???
      • Gość: Gosc Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: 213.241.63.* 28.06.10, 12:36
        Kładka w tym miejscu jest ok, ale projekt przerażający brzydki, nie na to
        miejsce. Po prostu rura ciepłownicza. Tylko autor artykulu zapomniał, że
        Podgórze miało miejską elektrownię i inne udogodnienia wczesniej niż Kraków
        (elektrownię o 5 lat). Może to więc ciepła woda ma popłynąć z Podgórza do Krakowa???
    • Gość: MichalM Moze i kladka jest potrzebna IP: *.rwd.prospect.pl 28.06.10, 12:31
      Ale czy nie bardziej sa potrzebne mosty w nizszych odcinkach Wisly. Miedzy
      Koszycami i Szczucinem na odcinku rzeki o dl. 40-50 km w gesto zaludnionej
      okolicy nie ma mostu co oznacza ze zeby w skrajnym przypadku zeby dostac si na
      drugi brzeg trzeba przejechac 50-70km
      • crogool Re: Moze i kladka jest potrzebna 28.06.10, 20:16
        no to jak, podpiłować i spuścić ją nurtem rzeki do nowego miejsca czy tylko mieć
        wyrzuty sumienia. Bo Kraków ma zbędną kładkę a gdzieś nie ma mostu...?
      • Gość: sesz Re: Moze i kladka jest potrzebna IP: *.ghnet.pl 28.06.10, 22:09
        To może wam przeniesiemy most Grunwaldzki do Szczucina?
    • Gość: gościnnie rem Re: Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze IP: *.energo.krakow.pl 28.06.10, 12:55
      O czym jest ten artykuł? Czytałem dwa razy i nadal nie wiem :-(
    • Gość: krakauer Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: *.chello.pl 28.06.10, 13:15
      autor miał zły dzień, albo zwyczajnie jest wielką krakowską pierdołą.
      z takimi właśnie okazami kojarzy nas cały kraj.
    • Gość: czyste ręce?? Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: 94.254.142.* 28.06.10, 14:55
      klakierzy majchra bronią swojej dupy za porażkę roku...
    • Gość: krakauerka do podgórza!!!! IP: *.centertel.pl 28.06.10, 16:31
    • Gość: KRAQSKA Co ja widzę: Tajemnica biegnącej na Podgórze rury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.10, 18:09
      A mnie się kładka podoba. Wcale nie wygląda ciężko, jest ażurowa i nie
      przysłania ani mostu Piłsudskiego, ani okolicznych budynków.
      Krakowianie to jednak lubią sobie na wszystko ponarzekać.
    • Gość: asertywny osłupiały redaktor patrzy na rurę... IP: 149.156.142.* 28.06.10, 19:16
      Redaktor zobaczył COŚ czego jeszcze w życiu nie widział. Więc stanął osłupiały
      wlepiwszy oczy jak spodki w to nieznane mu COŚ i jako człowiek myślący
      postanowił ów niepokojący swą obcością widok zracjonalizować. Wyperswadował
      najpierw sobie, a następnie uspokoił czytelników: "to nic szczególnego, to
      tylko rura ciepłownicza, setki takich w życiu widziałem i to nawet z bliższa".
      Architektura jest dla ludzi, więc słusznym jest, że każdy człowiek ma prawo o
      niej się wypowiadać, nawet bajtlok. Ale zamiast wysłuchiwać bajtloków, byłoby
      pożyteczniejsze posłuchać co na temat architektury i konstrukcji kładki
      mieliby do powiedzenia jej projektanci. Bo Kraków wzbogacił się o dzieło
      wybitne, zarówno w sensie kompozycyjnym jak i konstrukcyjnym. Rozmowa z
      twórcami pomogłaby zrozumieć osobom nie posiadającym wiedzy
      architektoniczno-konstrukcyjnej o co chodzi w tej realizacji. Być może
      redakcja wpadnie na tak oryginalny pomysł i zaprosi projektantów do rozmowy.
      Póki co głos zabrał redaktor Mancewicz, duchowy potomek owego redaktora
      "Czasu", który po premierze "Wesela" napisał w recenzji, że "przedstawienie
      kończy się dobrze, wspólnie odtańczonym, wesołym oberkiem".
      • Gość: imd osłupiały asertywny IP: 82.177.125.* 28.06.10, 21:29
        Panie "asertywny" ale to, to już sobie Pan hece robi, prawda:
        ".. zamiast wysłuchiwać bajtloków, byłoby
        > pożyteczniejsze posłuchać co na temat architektury i konstrukcji
        kładki
        > mieliby do powiedzenia jej projektanci. Bo Kraków wzbogacił się o
        dzieło
        > wybitne, zarówno w sensie kompozycyjnym jak i konstrukcyjnym.
        Rozmowa z
        > twórcami pomogłaby zrozumieć osobom nie posiadającym wiedzy
        > architektoniczno-konstrukcyjnej o co chodzi w tej realizacji. "
        czegoś równie zakręconego dawno nie zdarzyło mi się czytać...Pan
        Redaktor napisał co widzi: widzi rurę ciepłowniczą, podobnie jak
        dwie trzecie tego miasta. Tłumaczenie ludziom, że to kładka
        inspirowana jakimś liściem zakrawa na kiepski żart. To jest kładka
        inspirowana rurą ciepłowniczą - bo to WIDAĆ. Dzieło wybitne? w
        jakimże to sensie? że zeszpaciło ten fragment bulwarów? a tak, to
        zgoda - jak już ktoś wcześniej napisał: jakby kto wstawił do
        eleganckiego saloniku meblościankę z IKEI.
        • Gość: asertywny Re: osłupiały asertywny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.10, 23:18
          Gość portalu: imd napisał(a):
          Redaktor napisał co widzi: widzi rurę ciepłowniczą, podobnie jak
          dwie trzecie tego miasta.

          Cóż, jest takie powiedzenie: "jedz goowna, miliardy much nie mogą się przecież
          mylić"

          Redaktor, ty i dwie trzecie tego miasta widzą rurę ciepłowniczą więc twierdzą z
          niezmąconą niczym wiarą we własną nieomylność, że jest to rura ciepłownicza.
          Jednak nie jest źle, pozostała jedna trzecia miasta widzi coś więcej. W tej
          liczbie są zapewne projektanci kładki. Wystarczy ich zapytać o sens
          kompozycyjno-konstrukcyjny projektu i jest szansa, że i ty na tym możesz
          skorzystać i poszerzyć swoją wiedzę.
          Trzeba zapytać np.: dlaczego wybrali rurę a nie np. blachownicę płaską,
          kratownicę lub jeszcze inne rozwiązanie...A zanim się dowiesz, sam możesz
          porównać rozpiętości przęseł krakowskich mostów z rozpiętością przęsła kładki. I
          stopniowo, wciągając się w zagadnienie nabierzesz szacunku dla cudzej pracy
          drogi, choć pyszałkowaty dyletancie
          • Gość: imd osłupiały asertywny IP: 82.177.125.* 29.06.10, 07:45
            Dziękuję za grzeczną odpowiedź. Mam sporo szacunku do cudzej pracy
            oraz do potencjalnych odbiorców jej wyników. Myślę, że takie
            nastawienie przydałoby się wizjonerskiemu projektanckiemu gremium.
            Innymi słowy: więcej szacunku dla odbiorców własnych wytworów, a
            przede wszytskim dla miejsca w którym lokuje się swoje "dziełko".
            Pozbawiona lekkości, przyciężka konstrukcja, która zdominowała
            okolicę naprawdę nie wymaga wyjaśnienia: sorki ale to nie
            architecture parlante tylko zwykła rura, stąd trudno odczytywać w
            niej ukryte treści. Zaprawdę bez względu na poziom wykształcenia: to
            jest po prostu BRZYDKIE!
            • Gość: asertywny Re: osłupiały asertywny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.10, 08:26
              to jeszcze nie jest powód do wstydu jeśli ktoś nie zna się na czymś, np. na
              architekturze. W takiej sytuacji człowiek roztropny zachowuje jednak
              wstrzemięźliwość i unika wygłaszania kategorycznych sądów. We własnym, dobrze
              rozumianym interesie - aby uniknąć śmieszności. Bowiem śmiesznie bywa wtedy, gdy
              dyletant z wielką pewnością siebie prawi o tym na czym się nie zna. I tak jest w
              przypadku redaktora Mancewicza i innych "krytyków" oceniających walory
              estetyczne konstrukcji, nie mając o niej bladego pojęcia.
              Wówczas pozostaje tylko jedna kwestia: czy dyletanci porywający się na śmiałą
              krytykę są aż tak zadufani w sobie, że nie wiedzą iż "mówią prozą", czy też są
              zwykłymi hochsztaplerami nawykłymi do imponowania swoją "wiedzą" przy
              kawiarnianym stoliku, gdzie wciskają kit takim samym ignorantom jakimi są oni sami.
              Tylko że szukanie odpowiedzi na takie pytania jest stratą czasu
              • tbarbasz Re: osłupiały asertywny 29.06.10, 13:44
                Gość portalu: asertywny napisał(a):

                > to jeszcze nie jest powód do wstydu jeśli ktoś nie zna się na czymś, np. na
                > architekturze.

                Zaraz, chwileczkę!
                To aby stwierdzić, że jakieś "dzieło wiekopomne" mi się podoba, czy też nie
                muszę ukończyć odpowiednie studia?
                Architektura jest taką dziedziną twórczości, którą oglądają wszyscy - bo nie
                mają wyboru. Można nie iść na operę lub na koncert rockowy, ale budynki i mosty
                oglądamy na co dzień.

                ... prawi o tym na czym się nie zna. I tak jest
                > w
                > przypadku redaktora Mancewicza i innych "krytyków" oceniających walory
                > estetyczne konstrukcji, nie mając o niej bladego pojęcia.
                A co ma piernik do wiatraka? Przecież dyskusja nie idzie o analizie rozkładu i
                przeniesienia obciążeń! To nie kładka nad autostradą A4 (tam podobne pomysły nie
                rażą) - to element przestrzeni publicznej miasta.

                • Gość: imd postmodernizm IP: 82.177.125.* 29.06.10, 17:14
                  "asertywny" to po prostu arbiter elegnatiarum - alfa i omega
                  kompozycji architektonicznej, reszta to głupki niezdolne finezji
                  projektanckiej docenić. Fakt, trzeba poznać dzieła Derridy, by móc
                  nadążyć za wyrafinowaną linią rury biegnacej w poprzek rzeki. Tu
                  proszę państwa Podgórze - tu Kazimierz dwie historyczne dzielnice
                  Krakowa, tu jeden z najpiękniejszych mostów - Piłsudskiego, bulwary
                  wykładane kamieniem a tu Trąba Słonia - pomnik projektanta,
                  niewykształconym wyjaśniamy, wzorowana na liściu. Nie pytajcie
                  jakim. I tak tego nie zrozumiecie.
                  • Gość: asertywny Re: postmodernizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.10, 23:58
                    Gość portalu: imd napisał(a):
                    "asertywny" to po prostu arbiter elegnatiarum - alfa i omega
                    kompozycji architektonicznej, reszta to głupki niezdolne finezji
                    projektanckiej docenić.

                    Oczywiście ta dyskusja już dawno jest bez sensu, bo zwrócenie komuś uwagi, że
                    oceniając coś powinien na tym czymś się znać traktowane bywa w Polsce jako
                    obraza. Ktoś wcześniej przytomnie zauważył, że wszyscy żyjemy otoczeni jakąś
                    architekturą,i wywlókł z tego wniosek, że w takim razie wszyscy się znamy na
                    architekturze.
                    Oczywiście - nie zapytam się przez delikatność, do czego w takim razie, zdaniem
                    tego rodzaju mędrków służą pięcioletnie studia architektoniczne?
                    Wszyscy posiadamy jakieś zdrowie, lepsze lub gorsze, ale tylko nieliczni leczą
                    się sami, większość, w razie czego idzie do lekarza. Choć oczywiście w Polsce i
                    tak każdy pacjent zna się na medycynie lepiej niż lekarz.
                    Więc kończę swoje korepetycje na tym forum prowadzone w płonej jak się okazuje
                    nadziei, że zaistnieje w Polsce szlachetny zwyczaj szanowania kompetencji a w
                    ślad za tym wypowiadania się wyłącznie w tych sprawach o których mamy jakieś
                    pojęcie.
                    Zostawmy zatem most, który dla wielu z państwa będzie nadal po prostu rurą
                    ciepłowniczą. Bowiem wyżej doopy nie podskoczysz, próżny trud
                    • tbarbasz Re: postmodernizm 30.06.10, 09:59
                      Gość portalu: asertywny napisał(a):

                      > Oczywiście - nie zapytam się przez delikatność, do czego w takim razie, zdaniem
                      > tego rodzaju mędrków służą pięcioletnie studia architektoniczne?

                      Do tego - Orle-Sokole, aby dla takich maluczkich jak plebs chodzący ulicami
                      zaprojektować coś, co ich zachwyci lub przynajmniej spodoba! Przejdź się po
                      Krakowie, pooglądaj prace Talowskiego, założenie urbanistyczne Starej Nowej Huty.
                      Myślałem, że na Wydziale Architektury uczą logiki - ale już wiem, że się myliłem.
                      Przejdź się też na ul.Podchorążych 1 (była Szkoła Podchorążych), przystań na
                      chwilę - i przypatrz się attyce tego budynku (zabytek!). Wykastrowanej przez...
                      dodane na poddaszu pracownie Wydziału Architektury PK!
                      Mój Ojciec był architektem i wiem, że Architekt tworzy Architekturę, a
                      publiczność ją ocenia! I KROPKA!
                      > Wszyscy posiadamy jakieś zdrowie, lepsze lub gorsze, ale tylko nieliczni leczą
                      > się sami, większość, w razie czego idzie do lekarza. Choć oczywiście w Polsce i
                      > tak każdy pacjent zna się na medycynie lepiej niż lekarz.
                      Ale chcesz, aby lekarz Cię skutecznie wyleczył - czy też Ci wszystko jedno?
                      > Więc kończę swoje korepetycje na tym forum prowadzone w płonej jak się okazuje
                      > nadziei, że zaistnieje w Polsce szlachetny zwyczaj szanowania kompetencji...
                      Jasne, JA MAM RACJĘ (bo mam magistra inż. albo dr inż. a - inni się mylą). Otóż
                      nawet jak za jedno Twoje dzieło dostajesz prestiżową nagrodę - to nie upoważnia
                      Cię to to twierdzenia, że drugie, które spiep....jest dobre!
                      Architekt może sobie wyjechać na inny kontynent - a jego "dzieło wiekopomne"
                      będzie straszyć przez długie lata (tak jak FENIX na Rynku). Można się
                      przyzwyczaić, ale po co?
                      • Gość: Marcin Re: postmodernizm IP: *.securepod.com 01.07.10, 14:34
                        Tak sobie czytam i mam duży szacunek dla tbarbasz’a, asertywnego i
                        imd – ładna dyskusja się wywiązała na przyzwoitym poziomie i przez
                        osoby które dbają, aby słowo pisane dało się czytać ;).
                        Ja też kilka uwag dorzucę:
                        - Architektura może być rozumiana na różne sposoby. To nie jest
                        termin z zamrożonym od wieków znaczeniem. Podobnie jak Galeria. Czy
                        trzydzieści lat temu ktoś z Was wpadłby na pomysł, że supermarket
                        można tak nazwać? Taka więc z kładki architektura, jak z Krakowskiej
                        galeria.
                        - Problem odległości kładki od mostu: Może blisko, może daleko –
                        myślę, że ważniejsze jest ustalanie priorytetów. Miasto nie ma
                        pieniędzy na wiele inwestycji, które na co dzień służą ogromnej
                        większości mieszkańców. Brak parkingów, załatanych ulic, dojazdów do
                        nowych osiedli. Kładka nie jest inwestycją pierwszej potrzeby. To
                        bardziej atrakcja, a na atrakcje powinna przyjść pora po rozwiązaniu
                        bardziej palących problemów. Na przykład zabezpieczenie wałów – może
                        wtedy woda nie zalałaby (o ironio losu) Wojewódzkiej Bazy
                        Przeciwpowodziowej.
                        - Propozycja dopuszczenia do głosu projektantów i architektów,
                        którzy mieliby nieuświadomionym wytłumaczyć sens, zamysł i
                        znaczenie. Powiedzmy sobie szczerze: gdybym był takowym autorem
                        projektu, to wmówiłbym Wam, że ta rura to liść, tęcza, symbol
                        dążenia do jedności z kosmosem i kosmos sam w sobie. A że nie
                        wszyscy utożsamiają się z wizją projektanta? Cóż, obowiązku nie ma i
                        każdy może mieć swoje zdanie, co wcale nie robi z takiej osoby
                        zakały i architektonicznie niewrażliwego elementu.
                        Pozdrawiam wszystkich i oby więcej takich rzeczowych dyskusji w
                        komentarzach – jest nadzieja w Narodzie, a różność opinii też być
                        musi.
                        • Gość: Helmut Re: postmodernizm IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 02.07.10, 09:36
                          Z tą tęczą to dobry pomysł. Można ją pomalować kolorowo i aż się
                          optymistycznie w mieście zrobi. Czemu ta rura jest taka szara? Jakby
                          się maskowała - trzeba ją wyeksponować, podświetlić, pomalować.
                          Niech wszyscy zobaczą naszą dumę i sukces. To nasza kładka! Pomnik
                          naszych czasów. Potomni będą ją podziwiać. Chyba że kiedyś ja
                          rozbiorą jak poprzedni most w tym miejscu.
    • Gość: tadian Jak sie komus nie podoba moze łazic przez IP: *.chello.pl 29.06.10, 22:59
      most Piłsudzkiego , unas w miescie co by nie wybudowac to złe.wiec
      nie słucham co mówia domorosli architekci-pierdoły, i tak jesteśmy
      już dośc brzydkim zasciankowym miastem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka