peteen
23.03.04, 11:07
To nie Rywin przyszedł do Michnika, to Agora przyszła do mnie - powiedział we
wtorek przed Sądem Okręgowym w Warszawie oskarżony Lew Rywin, który rozpoczął
wygłaszanie swego oświadczenia.
Rywin twierdzi, że to prezes Agory Wanda Rapaczyńska chciała za jego
pośrednictwem doprowadzić do korzystnych dla spółki zmian w ustawie o rtv lub
nawet do uniemożliwienia jej uchwalenia; a poza tym Agora chciała kupić
telewizję Polsat i uniemożliwić wydawnictwu Muza SA zakup Wydawnictw
Szkolnych i Pedagogicznych. Według Rywina, gdy Agorze się to nie udało,
opublikowano tekst, dzięki któremu Agora osiągnęła swój cel.
za papem:
Rywin powiedział, że także Rapaczyńska nalegała na to, by spotkał się z
Adamem Michnikiem, któremu miał wyjaśnić szczegóły transakcji z Polsatem. Ta
zaś - jak Rapaczyńska miała powiedzieć Rywinowi - pociąga dodatkowe koszty.
Tak Rywin odniósł się do pojawienia się w całej sprawie kwoty 17,5 mln
dolarów. Rywin zarzucił Rapaczyńskiej, Michnikowi i innym świadkom z Agory,
że kłamali przed sejmową komisją śledczą i prokuratorem, nieprawdziwie
przedstawiając przebieg zdarzeń z 2002 r.
ali agce też zwolniono z więzienia, bo wywiad radziecki ponad wszelką
wątpliwość ustalił, że to papiez do niego strzelał...
:c)