Gość: dark
IP: 77.236.0.*
23.08.10, 22:51
Codziennie przemieszczam się po Krakowie rowerem, ale dziś rano wybrałem się
pieszo. I napotkałem na swej drodze kilka pań cyklistek, przemieszczających
się dość wąskimi chodnikami. Na Długiej, gdzie praktycznie nie ma ruchu, a na
chodnikach parkują samochody. Na Sławkowskiej, gdzie obowiązuje zakaz ruchu.
Na Szewskiej, gdzie rano nie ma w ogóle ruchu pieszego, a i dostawczaków
prawie nie było.
Może trzeba wprowadzić jakieś kursy dla cyklistek, podobne do tych na prawo
jazdy ?