ledak
15.11.10, 19:50
Błagam, niech mi ktoś powie, że przesadzam!! Od jakiegoś czasu pomagam mojej 11-letniej sąsiadce w matematyce. I nie byłoby nic dziwnego - gdyby nie poziom jej wiedzy. Dziewczynka nie zna podstawowych pojęć np. co to są: jedności, dziesiątki, jaka jest kolejność wykonywania działań itp. Niestety jej poziom wiedzy nie odbiega od tego co wiedy jej kolezani i koledzy w klasie. Czy w zwiazku z tym, ze nie ma rozporzadzenia o karaniu nauczycieli - to nikt naszych dzieci nie musi juz uczyc ..