Gość: Patryk IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 21:59 Miło poczytać, że się coś panu podoba, od razu mniej komentarzy na forum:). Dobra zachęta do "wyjadania" w Europejskiej. Żałuję, że nie na moją kieszeń... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: art Re: Europejska. Cesarsko-królewska strona Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 06:45 tam sie chodzi na super dobrą kawe i desery!!!!!! za 20 dychy, serniczek , na ciepło z gałeczką loda, czy inne delicje, smakowite i przybrane, jak dzieło sztuki!!!!! na to każdego stać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulino0 Piękne jest jednak nasze miasto 15.04.11, 19:10 Pan recenzent w wyjatkowo dobrym nastroju! I troszkę o historii Odpowiedz Link Zgłoś
paulino0 Re: Piękne jest jednak nasze miasto c.d. 15.04.11, 19:19 i socjologicznie, ale bez złosliwości; a o jedzeniu nawet sympatycznie i ze smakiem.... I Katona cytuje (może jednak bardziej Sposób na Alcybiadesa). W końcu coś pozytywnego o jakiejś krakowskiej knajpie z tradycjami...I wypada się z Nim zgodzić. Cieszmy się bo piękne są tylko chwile... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sangrail To nie Wiedeń IP: *.client.rionet.cz 08.01.12, 23:41 Czesto wpadalem do Europejskiej, kiedy jeszcze mieszkalem w Krakowie, przede wszystkim ze wzgledu na fakt, ze kawiarnia jest czynna do 24 (natomiast moje Stammcafé Noworolski zamyka juz o 20.30). Nie podoba mi sie bardzo wystroj "starokrakowski" (tzn. turystyczny) i wolalbym styl przedwojenny, ktory znam z starych zdjec. Nie podoba mi sie tez muzyka - takie kawiarnie moga byc glosne, tylko wylacznie przez dzwieki naturalne: rozmowy, otwieranie drzwi, szeleszczenie gazet itp. Muzyka psuje atmosfere. Ale jedzenie jest w porzadku, desery nie zle, nawet tort Sachera jest bardzo udana imitacja oryginalu, wybor herbat znaczny i marka dobra, i dwie rzeczy, ktore nie moge nie krytykowac z punktu widzenia gastronomicznego, sa drobiazgi: do herbaty trzeba dodawac lyzeczke herbaciana, nie lyzeczke mocca (latwa regula - duza filizanka, duza lyzeczka, mala filizanka, mala lyzeczka - czemu w Polsce prawie nikt tego nie rozumie?) i te grozne, biurokratyczne slowa "sprzedawane wraz z zakąską gastronomiczną, cena za zestaw" powinny zniknac z karty. Nie oznaczaja niczego innego niz maly herbatnik polozony obok filizanki... Kawa + herbatnik = zestaw. Herbatnik = zakaska gastrnomiczna. Nie do uwierzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sangrail Ale sniadania IP: *.client.rionet.cz 09.01.12, 00:23 Prawie zapomnialem na rzecz, ktora mi sie zawsze najbardziej podobala: sniadania w Europejskiej. Mozna kombinowac wlasne zestawy i mozna siedziec przez dwie godziny i ciagle miec "program". Pojemniczek na "jajko po wiedensku" jest swietny i chcialbym go miec w domu. Odpowiedz Link Zgłoś