Gość: Wawel Pizza Garden: skarb w mule IP: 213.146.54.* 07.06.11, 14:22 Ludzie z zazdrości wypisują głupoty,a pizza na prawdę rewelacyjna tak jak i cała reszta.Nigdzie nie ma takiego lokalu z taką pizzą,klimatem i personelem. Nigdzie nie ma lokalu gdzie właściciel jest ciągle na miejscu i interesuje się klientami . Ta pizzeria stawia na jakość produktów i świeżość a nie jak inne aby taniej.Ja najbardziej preferuje pizze white jest cudowna a na deser kawowe tartuffo poezja;d;d;d; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatapiotrka Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: *.futuroexito.pl 07.06.11, 16:35 Byłem w Pizza Garden już kilka razy, pamiętam początki (od jesieni zeszłego roku). Zmieniła się jedynie liczba dostępnych piw i ilość klientów. Nie zmieniła się za to jakość pizzy, życzliwość obsługi i podejście do osób, które tam przychodzą. Ps. Polecam pieroga. Odpowiedz Link Zgłoś
ekotroll Re: Pizza Garden: skarb w mule 07.06.11, 23:40 Gość portalu: Kuzol7 napisał(a): > To zastanawiające żeby tyle pochlebnych postów o nowej krakowskiej knajpce i to > spory kawałek od rynku ? > Muszę tam się wybrać bo piwa nawet ciekawe a o tej pizzy to zaraz ktoś wiersz n > apisze. Raz pewien Włoch rodzony w Trieście, będąc z wycieczką na Krakowie mieście. Będąc już po dwunastym toaście, Pizzę chciał zjeść na cieńkim cieście. Zszedł całe centrum i przedmieście, i nigdzie pizzy na cieńkim cieście. Już nawet krzyczał 'dam euro dwieście' tylko mi pizzę taką przynieście. Dziwi się Karol i jego teście "Po co mu pizza na cieńkim cieście? Może to robi w jakimś proteście albo obiecał swojej niewieście". Wy się nie dziwcie, raczej go weźcie, bo z głodu słaby więc go podwieście, w polsko-włoskim przyjaźni geście, na Marii Konopnickiej jedenaście . W Pizza Garden na piecowym ruszcie To tam w tym Stanleya lokalu wierzcie, powinien Włoch odnalazł wreszcie, pizzę na bardzo cieńkim cieście. I pamiętajcie! - jeśli jesteście, Głodni w dowolnym mieście (Warszawie, Płocku lub Trójmieście), jedzcie Wy pizzę na cieńkim cieście bo przepadniecie w gastroteście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatapiotrka Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: *.futuroexito.pl 08.06.11, 11:34 do ekotrolla: po prostu wymiękłem, masz u mnie dużego browca za wierszyk; do Agu: nikt tu nie twierdzi, że pizza ma smakować wszystkim, zgodnie z przysłowiem "de gustibus ...", każdy ma swój typ. Mnie akurat odpowiada podawana tutaj pizza na cienkim cieście z niezbyt dużą ilością dodatków. Myślę, że wszelkie krytyczne uwagi, zarówno te o pizzy, jak i o obsłudze zostaną zanotowane przez właściciela i bardzo szybko wyeliminowane. Mój sposób postępowania w takich przypadkach jest następujący (może się komuś przyda): "dzień dobry" na przywitanie, prośba o coś do picia i parę minut na zastanowienie - działa zawsze i nie zdarzyło mi się czekać dwadzieścia minut nigdzie (chyba, że potrzeba mi czasu na chilloucik i wtedy nie domagam się natychmiastowej obsługi). Ps. teraz polecam spróbować białą pizzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agu Pizza Garden: skarb w mule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 07:21 Skuszona dobra opinia, wybralam sie do tej pizzeri. Mamy z mezem juz kilka lokali w Krakowie, ktorym jestesmy wierni od dluzszego czasu- jezeli chodzi o konsumpcje pizzy. I podsumowanie jest krotkie i proste. Lepsze sa te lokale o ktorych P. Nowicki nie pisze. Tak zachwalana pizza na lamach Gazety miala powalic na kolana- a rozczarowala, Gdzie tu to wow, ten zachwyt?? Nie rozumiem - chyba ze recenzent bardzo glodny byl. Po pierwsze porazka sa kelnerki- pusto w lokalu a 2 panienki zapomnial o naszym stoliku- i przyszly po 20 minutach- zagadane staly przy barze, po drugie same nie weidza jakie pizze maja w menu. Z kumatoscia troche sa na bakier. A pizza, jak napisalam- jadlam we Wloszech, jadlama w Krakowie- i ta nie jest warta takiej reklamy jaka jej zrobiona- ot osiedlowa pizza. Nie warto jechac na nia przez Krakow- jak sie zapedzicie w te rejony to mozna sie skusic- przynajmniej ma sie gwarancje ze nie bedzie sie mialo rozstroju zoladka ale nic poza tym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krupier Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.06.11, 13:03 Ni bajeruj wcale nie byłaś w lokalu a jesteś zawistna bo tez macie pizzerie i ostatnio wam nie idzie, ot i cala prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agu Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.11, 22:01 Mam biznes ale w kucharzenie sie nie bawie. Natomiast nie weidzialam ze prowadzisz moj grafik dnia, jezeli lepiej wiesz ze niby tam nie bylam. PO pierwsze kijowy dojazd i brak mozliwosci zaparkowania- ale to mniej wazne. Weranda- jedyne miejsce gdzie mozna siedziec przy obecnej pogodzie w Krakoiwe, bo lokal nie dorobil sie klimatyzacji. Mini mini stoliki - z podstwakami na pizze- zeby stala wyzej- bo na stole by sie nie zmiescila, I wrazenie ze w lokalu klientami sa sami znajomi szefa lub kucharzy. Przy nas stolik o dziwo az 6 osob zegnal sie z kucharzami... potem przy barze takze kilka osob znaojomych. Wiec rozumiem ze bvardzo chcecie pomoc koledze,ale bez wygurowanych zachwytow bezpodstawnych Kelnerki- akurat jedna blondyna druga ciemnowlosa, malutkie, mile, co nie zmienia faktu ze nieobeznane z obsluga klienta- a i najlepsze nie dostalam paragonu............ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: *.73.pxs.pl 09.06.11, 00:08 Nie odzywaj się jeśli nie byłaś lub jeśli byłaś i Ci nie smakowało. To jest wątek tylko dla tych co byli i im smakowało, nie byli i im smakowało oraz znajomych autora artykułu i sponsorów artykułu!!! H jak honor - bo się posikam ze śmiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Qbicz Pizza Garden: skarb w mule IP: 149.156.17.* 10.06.11, 15:20 Byłem wczoraj z dziewczyną. Udało nam się znaleźć miejsce mimo tego że lokal był prawie pełen. Wystrój rzeczywiście nie zachwyca, restauracja jest bardzo mała. W lokalu pracują dwie kelnerki i z tego co zaobserwowaliśmy mają dosyć spory problem z obsługiwaniem klientów mimo małej powierzchni lokalu. Wszystkie te niedociągnięcia próbują nadrabiać uśmiechem i uprzejmością. Karta menu również nie jest zbyt powalająca, wg nas jest trochę mało czytelna. Osoby z wadą wzroku mogą mieć trudności w odczytaniu niektórych składników. Na przystawkę zamówiliśmy Antipasto i od tego momentu zaczęła się nasza niesamowita przygoda w degustacji PRAWDZIWYCH włoskich smaków. Przepyszne salami, niesamowity smak papryczki, prawdziwe włoskie oliwki. Co do pizzy to zamówiliśmy pół Meat Lovers i pół Funghi E Salsiccia i do tego sos pomidorowy. Bardzo miłe jest to że pizze podawał nam właściciel restauracji robiący tą pizze. Pozytywnym zaskoczeniem było to że sos pomidorowy to nie był jakiś tam ketchum ze sklepu tylko prawdziwe zmielone pomidory. Pizza wyglądała przepięknie, bardzo apetycznie, od razu widać że jest idealnie upieczona. Po pierwszych kęsach byliśmy zachwyceni. Miałem okazje jest pizze we Włoszech i niestety nigdy więcej nie miałem okazji jeść prawdziwej pizzy aż do wczoraj. Włoski smak, cudowne ciasto, prawdziwe włoskie składniki. W końcu znaleźliśmy pizzerie która podaje nie polską pizze tylko najprawdziwszą włoską. Wszystko to było popijane przepysznym lokalnym piwem którego nigdy wcześniej nie miałem okazji próbować. Reasumując tej restauracji nie jest potrzebny żaden niesamowity wystrój, ona wszystko nadrabia niesamowitym smakiem podawanych potraw. Nic więcej nie jest nam tam do szczęścia potrzebne (no może poza trochę bardziej ogarniętą obsługą). Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Pizza Garden: skarb w mule 10.06.11, 23:57 to fakt, że kelnerki są troche niedouczone (nie potrafiły bliżej zdefinować kiełbasy, która miała być na pizzy - ale to nie ich wina - właściciel powinien je przeszkolić) i nie ogarniały rozgardiaszu w knajpie (dwa razy przyochodziły się zapytać, co zamówiliśmy do picia), ale te braki nadrabiały szczerym, niewymuszonym sympatycznym uśmiechem i jakąś zwykłą życzliwością ludzką oraz bieganiem po sali (że się starają). NIe było momentu typu "udaję, że nie widzę klienta"...wręcz przeciwnie. Suma sumarum, było to zaskakująco miłe - pewne braki merytoryczne wybaczam tym fajnym dziewczynom, rekompensowały braki dobrą wolą (przynajmniej tak mi się wydaje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter W życiu nie uwierzę IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.11, 12:49 że te komentarze są "prawdziwe". Jest to chyba jedyna recenzja, w której właściwie wszyscy pieją z zachwytu nad fantastycznym lokalem. Co więcej jest to zwykła osiedlowa budka ze zwykłą pizzą. Chyba, że wszyscy komentujący to licealiści. Proponuję jako kolejne teksty: Entuzjastyczną recenzję barzu w Swoszowicach z genialnymi hot-dogami Najlepsze frytki w Krakowie - Libertów Cracow City Center Restaurant oraz ranking chipsów i lanej coli Odpowiedz Link Zgłoś
paulino0 Knajpki na uboczu i osiedlowe 13.06.11, 20:56 A ja się cieszę ze Pan Recenzent zajął się fajną knajpka położona na uboczu.... Kraków nie kończy sie już na plantach, a to co w sezonie letnim dzieje sie na rynku i w okolicach jakoś mnie skutecznie odstrasza. Zwykła łapanka na turystów, niestety. Miło byłoby przeczytać przyjazną recenzję o jakiejć klimatycznej knajpce na uboczu. Może juz niekoniecznie włoskiej. nawiasem mówiąc wysyp "włoszczyzny" w naszym mieście niesamowity Odpowiedz Link Zgłoś
paulino0 Pablik rylejszyn 21.06.11, 15:43 Nie zdążyłem jeszcze się przekonać w jakim stopniu pzesympatyczny szef naszej pizzerii opanywał w USA sztukę pieczenia pizzy, szczerze myślę że bardzo dobrze. Pewien natomiast jestem, że słowo którego nauczył się w Stanach to "pablik relejszyn". Szczerze entuzjastyczną recenzję naszego krytyka kulinarnego (wiemy, że lubi zjeść dobrą pizzę) wykorzystuje (z małą pomocą przyjaciół;-)) marketingowo znakomicie! Proponowałbym tylko lekke korepetycje z nie mniej trudnej sztuki "kopywrajting" przy pisaniu entuzjastycznych postów (szczególnie w odpowiedaniu na krytyczne). A już dyskusja z udziałem czołowych moderatorów naszego forum - toż to e-marketingowy majstersztyk! Już zapisuję sobie linka dla przyszłych pokoleń! Odpowiedz Link Zgłoś
nick_othem Pizza Garden: skarb w mule 26.06.11, 17:51 moje wrażenia są troszkę mniej entuzjastyczne: 1. po jakichś 15 minutach czekania na pizze miłą pani kelnerka oświadczyła, że pizza od tego momentu będzie za ok 40-45 min, bo "piec wygasł" (kuźwa, piec opalany drewnem wygasł???). Tak więc w sumie na jedzenie czekaliśmy godzinę (było full ludzi). Podejrzewam, że mieliśmy pecha, ale akurat trafiło na nas. 2. pizza bardzo dobra, i tyle (po peanach p. Nowickiego spodziewałem się czegoś lepszego, niż w innych pizzeriach, ale się nie doczekałem). Nie mówię, że to koniecznie minus, ale cudów nie należy oczekiwać. Myślę, że lepiej przyjść tam w tygodniu, a nie w sobotnie popołudnie - pewnie wtedy wszystko przebiega lepiej. Plusem tłumów był fakt nieoczekiwanego spotkania znajomych, którzy się do nas dosiedli:) Pewnie jeszcze kiedyś tam zaglądnę, po polskie browarki przyciągają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Pizza Garden: skarb w mule IP: *.ghnet.pl 26.06.11, 19:10 Hype na ten lokal to nieporozumienie. pierwszy raz byłam tam jeszcze w zimie. okropne rozczarowanie: zakalec w pizzy, przypalone dodatki, do tego klaustrofobiczne, brzydkie wnętrze (z wejściem do toalety obok stolików) i nieprofesjonalna kelnerka, gadatliwa, nachalnie miła, zapominająca co ma przynieść i nie potrafiąca doradzić. na pytanie, które piwo poleca, wskazała na jakieś i powiedziała: no to nie jest takie najgorsze, to bym radziła zamówić. na pytanie, czym różnią się pizze "inspirowane włochami" od "inspirowanych nowym jorkiem" (myślałam, że np. ciastem), powiedziała: "inspiracją. właściciel był kucharzem w różnych krajach i tak się inspirował." nie pytałam dalej. właściciel stał z boku i patrzył, czy smakuje - bardzo krępujące. po artykule Nowickiego dałam temu drugą szansę - może źle trafiłam, przecież te zachwyty wszystkich nie mogą brać się znikąd. byłam tam przed chwilą. Jedyna zmiana jest na jeszcze gorsze: trzeba czekać 50 minut. dla zabicia czasu zamówiłam sałatę grecką: znośna, ale brakowało w niej ogórka, octu balsamicznego było za dużo, a feta - sucha i niesłona. Pizza: zakalec, ciasto namokłe i niedopieczone w środku, za to ze spalonymi brzegami (które są bardzo szerokie, więc de facto 1/3 pizzy była niejadalna). Ser - na pewno nie mozzarella. Sos - żaden sos, tylko rozlane pomidory z puszki, w dodatku kapnięte gdzieniegdzie, a nie na całej pizzy. Czosnek jak czosnek, pieczarki gorszego sortu, pepperoni spalone (pokurczone, czarne, zeschłe). Kelnerka - tak samo rozkosznie naiwna jak kiedyś, z niechlujnym wyglądem. właściciel się nie gapił, bo ruch za duży. A wnętrze - cieszyłam się, że może zapowiadany ogródek będzie przyjemny (w końcu to Pizza Garden) - ale jeszcze mniejszy niż sala, raczej balkon niż ogródek, ogrodzony od podwórka słomiankami i boazerią. Może to dlatego, że znowu byłam w niedzielę wieczorem, może nie mają już świeżego ciasta i wyjmują z lodówki. Ale tak nie powinno być. Trzeciej szansy nie dam, będę wierna Mamma Mia, w której byłam sto razy i nigdy nie było takich wpadek. Odpowiedz Link Zgłoś
ekotroll Re: Pizza Garden: skarb w mule 26.06.11, 20:29 Kalina ty chyba pomyliłaś kolejność lokali w opisie.Kiedyś byłem w tej twojej mammamia i się zgadza z tym ciastem z lodówki, substytutami używanymi do wyrobu placka pizzopodobnego!!! W Pizza Garden jest cała masa zadowolonych konsumentów i mają bardzo dobre doznania kulinarne,a ja i wielu moich znajomych uważamy że jeśli na pizzę to tylko tam. Nic ci nie smakowało wszystko złe i okropne a kolejka klientów stoi i mają podobne zdanie jak wytrawny krytyk restauracyjny redaktor Nowicki. Konkurencji zazdrość tyłek ściska :-) pamiętaj,że ma jakość potraw składa się wiele czynników nie wystarczy oczernianie innych,najważniejszy jest talent i szacunek dla klienta a kasa to tylko dodatek w tym fachu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Pizza Garden: skarb w mule IP: *.ghnet.pl 26.06.11, 19:18 A, i jeszcze z nowojorską pizza nie ma to nic wspólnego. Nowicki chyba nie jadł nowojorskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ekotroll Re: Pizza Garden: skarb w mule 26.06.11, 20:31 Gość portalu: Kalina napisał(a): > A, i jeszcze z nowojorską pizza nie ma to nic wspólnego. Nowicki chyba nie jadł > nowojorskiej. Ale ja jadłem i nowojorska i pizzagartenowską i o zgrozo mammamiajowską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Okropieństwo! Mdli mnie na samą myśl.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.11, 21:08 Mam już dosyć pizzy garden w każdym wątku... raczej zjem parówkę z Biedronki (na zimno!) albo bułkę z kaszanką! Treść nachalnych i nieudolnych pseudokomentarzy pseudoklientów utwierdza mnie w przekonaniu że nie warto tam iść, pewnie cała para z opiewanego pieca idzie w reklamowy gwizdek, dlatego placki niedopieczone i piec wysiada... Nie pójdę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Pizza Garden: skarb w mule IP: *.ghnet.pl 26.06.11, 22:55 "Konkurencji zazdrość tyłek ściska :-) pamiętaj,że ma jakość potraw składa się wiele czynników nie wystarczy oczernianie innych,najważniejszy jest talent i szacunek dla klienta a kasa to tylko dodatek w tym fachu." "I wszystko jasne kogo reprezentujesz i po co byłaś w Pizza Garden. Sugerujesz żeby nie przychodzić do PG bo masz lepszy lokal" Zwariowaliście?? czy jeśli ma się inną opinię, trzeba być podkupionym? dzięki za przypomnienie, dlaczego staram się unikać kontaktu z forum GW Odpowiedz Link Zgłoś
nick_othem Re: Pizza Garden: skarb w mule 29.06.11, 09:10 ale ja również tam byłem i również uważam, że nie ma się czym tak podniecać, jak to robią forumowi koledzy właściciela:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaca Pizza Garden: skarb w mule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.11, 23:35 Tydzień temu czekałem w kolejce, a pózniej jadłem w Grimaldi w NY, pizza świetna, w Krakowie w Garden pizza, pizza identyczna, bardzo dobra! Wystrój dużo lepszy niż w Grimaldi , brakuje tylko Franka Sinatry na ścianach jak w Grimaldi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: 89.79.204.* 31.07.11, 18:42 nie no bez jaj musi byc na dowóz ja tam nie idę .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myszak Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.12, 19:38 Pizza może i dobra ale nie dane mi było skosztować - po ponad 45 minutowym oczekiwaniu kelnerka poinformowała, iż pizza "już jest" w piecu. No cóż, u konkurencji też smacznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renia Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: 62.87.224.* 01.06.12, 22:40 Gość portalu: Myszak napisał(a): > Pizza może i dobra ale nie dane mi było skosztować - po ponad 45 minutowym ocze > kiwaniu kelnerka poinformowała, iż pizza "już jest" w piecu. No cóż, u konkuren > cji też smacznie.... Ciekawe jak długo się piecze taka pizza i czy warto było zmieniać lokal ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazik Re: Pizza Garden: skarb w mule IP: 78.10.57.* 03.06.12, 21:53 Ja czekałem i wart było,wrócę i jeszcze innym polecę.Pizza marzenie a piwo bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Ceny znacząco hop w górę... IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.13, 16:21 a tak na nowy rok! Odpowiedz Link Zgłoś