Dodaj do ulubionych

rejon ul. Chmieleniec brak placów zabaw

22.06.11, 11:05
Temat dotyczy tylko i wyłącznie osób posiadających dzieci reszta niech zaoszczędzi swój czas i powstrzyma się od komentarzy.
W związku z brakiem placów zabaw w rejonie ul. Chmieleniec ( trudno nazwać placem zabaw to co zrobiło BRE koło Banolli, a plac przy SM Zadworze pęka w szwach) proponuję osobą zainteresowanym o pisanie do rady miasta, rady dzielnicy i prezydenta z zapytaniem kiedy i gdzie miasto zorganizuje miejski plac zabaw / park/ boisko. Osobiście napisałam w tej sprawie i jedynie rada dzielnicy odpowiedziała tu cyt. ”
W odpowiedzi na Pani e-mail z dnia 4.06.2011 r. dotyczący miejskiego placu zabaw w rejonie ul. Chmieleniec Rada i Zarząd Dzielnicy VIII Dębniki uprzejmie informuje, że ogólnodostępny plac zabaw budowany jest ze środków Dzielnicy VIII Dębniki w rejonie ul. Szwai i ul. Lubostroń. Ponadto informujemy, że jest to obecnie jedyna lokalizacja gruntów należących do Gminy Miejskiej Kraków nadająca się pod tego rodzaju inwestycję. „
Zrobiłam wizję lokalną : od jesieni do dnia 05.06.2011 powstały tylko alejki , nadal brak ławek oraz jakichkolwiek urządzeń sugerujących, że jest to miejsce przeznaczone dla dzieci. Trudno nazwać placem zabaw parę metrów alejki wyłożonych kostką brukową ( chyba , że cos przez te dwa tygodnie przybyło? ). Co do terenów miejskich w naszym rejonie to informuję też zainteresowanych , że miasto dopiero co sprzedało działki w rejonie ul. Czerwonych Maków pod następną inwestycję mieszkaniową. Dla zainteresowanych tematem brakujących placów zabaw podaję adresy email:
rada@dzielnica8.krakow.pl
prezydent@um.krakow.pl
www.bip.krakow.pl/idz

Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: rejon ul. Chmieleniec brak placów zabaw 23.06.11, 19:20
      Czy będzie warunek, że ów plac zabaw będzie wyłącznie pod oknami mieszkań "osób posiadających dzieci" i tylko z ich pieniędzy ewentualnie finansowany?
      • paika Re: rejon ul. Chmieleniec brak placów zabaw 27.06.11, 00:17
        warunek oczywiście będzie zaraz po tym jak wejdzie ustawa, że państwo może dofinansować głodowe emerytury i renty jedynie z pensji własnych dzieci/ wnuków.
        • gazeta_mi_placi Re: rejon ul. Chmieleniec brak placów zabaw 03.07.11, 16:39
          A co ma piernik do wiatraka?
    • ballerinapl Re: rejon ul. Chmieleniec brak placów zabaw 06.07.11, 14:28
      Myślę, że podejściem "interesuje mnie tylko zdanie dzieciatych a resztę szanownych sąsiadów mam w d...ie" raczej robisz sobie wrogów, nie przyjaciół :/ A chyba chcesz, żeby inicjatywa przeszła?
      • gazeta_mi_placi Re: rejon ul. Chmieleniec brak placów zabaw 09.07.11, 00:58
        Dokładnie.
    • kot-eryk Re: rejon ul. Chmieleniec brak placów zabaw 19.06.22, 12:29
      Przy wejściu na plac zabaw przy ulicy Konopczyńskiego pojawiła się tablica o treści (szkoda, że nie mogę pokazać zdjęcia w załączniku). Nie jest to przypadkowo napisana kartka papieru po chwilowej zmianie nastroju, ale profesjonalnie wykonana twarda tablica. Przepisuję to, co na niej przeczytałem:
      ”PLAC ZABAW DLA DZIECI
      DO WYŁĄCZNEGO UŻYTKU
      przez WM Chmieleniec 12, 14, 16
      oraz WM Konopczyńskiego 14, 16”.
      Ta treść wstrząsnęła moją wyobraźnią. Mieszkam przy Chmieleńcu pod nr 16 i mam placozabawowy wiek moich dzieci daleko za sobą. Wyobrażam sobie jednak, że mój syn, gdyby teraz miał kilka lat, nie może tam wejść ze swoim kolegą z Chmieleńca 2. Ten kolega może jednak oglądać syna przez płot, gdy używa zjeżdżalni. Przychodzi mi na myśl „Nur fur Deutsche”, to o najgorszej sławie. Skojarzenia mogą iść jeszcze dalej. Zastanawiam się jak mogło dojść do czegoś takiego w naszej tolerancyjnej rzeczywistości. Udostępniamy swoje domy uciekinierom z Ukrainy, wspieramy ich finansowo, a nie możemy wpuścić na plan zabaw dzieci swoich sąsiadów? Dlatego, że jest zbudowany za nasze pieniądze? Widać tutaj ogromną hipokryzję rozumowania. Jesteśmy zdolni do historycznego altruizmu, któremu kiedyś zbuduje się pomniki, ale naprawdę nie ma go w nas. Pewnie bardzo niewiele dla siebie znaczymy. Nie chodzi tutaj o jakąś tam miłość bliźniego, ale o zdolność do codziennej zwykłej życzliwości. Jak można nie wpuścić czyjegokolwiek dziecka na plac zabaw, choćby ten plac ze wszelkich powodów był mój?
      Oczekuję od Państwa licznych odpowiedzi, bo przecież w naszej okolicy nie brakuje małżeństw w wieku prokreacyjnym. W komunistycznej Polsce mówiło się „Wszystkie dzieci są nasze”. Czy to się zmieniło?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka