Dodaj do ulubionych

Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłacić

IP: *.com.ua 18.07.11, 06:23
No i efekt, jaki jest każdy widzi... W okolicach wianków, kiedy spacerowaliśmy z moimi zagranicznymi gośćmi po mieście, w ciągu dwóch godzin mieliśmy wątpliwą przyjemność napotkania panów załatwiających swoje potrzeby - w biały dzień, ok. godz. 16! - na samym środku ulicy Szpitalnej przy rogu Małego Rynku oraz na ulicy Bernardyńskiej, na środku trawnika.
Widok w sam raz dla turystów.
A z drugiej strony, zmuszanie właścicieli lokali do udostępniania toalet też nie jest do końca właściwe. Pamiętam sytuację sprzed kilku lat, kiedy np. WC w McDonalds na Floriańskiej było jednym z podstawowych punktów programu dla wycieczek szkolnych, liczących po kilkadziesiąt osób. Dostać się do WC dla klienta tego lokalu było absolutnie niewykonalnym.
Nie jest chyba ostatecznie takim trudnym dla miasta zadaniem zapewnienie toalet miejskich, niech nawet płatnych (bo o bezpłatnych, jak w cywilizacji, zapewne nie ma co marzyć).
Obserwuj wątek
    • sprawazlewa Kulturalni ludzie wiedzą jak się zachować! 18.07.11, 08:09
      Sikanie na środku jezdni nie wynika z braku toalety a braku kultury! Tak samo jak trzymanie nóg z butami na stołku w kawiarni. To taki nowy krakowski obyczaj kulturalny.
      • Gość: Mariano Italiano Pomysł z proszeniem o fakturę - genialny !!! IP: *.net-serwis.pl 19.07.11, 06:52
        Zacznę sam o nią prosić :)
        • Gość: asd w lokalu z jedzeniem toaleta musi byc bezplatna IP: *.ists.pl 19.07.11, 11:14
          W lokalu gdzie podaja jedzenie toaleta musi być bezpłatna
          wg sanepidu musisz miec mozliwość umycia rąk przed jedzeniem.
          Wiec jezeli jestes klientem lokalu i kaza ci placic za toaleta, dzwon do sanepidu!
          Przyjdzie kontrola.
    • Gość: agent Lolek Idiotów mamy za radnych IP: 77.236.26.* 18.07.11, 08:45
      Cytowane wypowiedzi dowodzą tylko, że mamy radnych o mentalności cinkciarza. Nie, wolny rynek nie ucywilizuje tego obszaru (jak i wielu innych) i dlatego konieczna jest ingerencja lokalnego prawa. Tak jest w każdym cywilizowanym państwie. Dlatego też tam nikt nie załatwia się w bramie, na ulicy, w parku, pod murkiem a w Krakowie jest to normą. Poza tym udostepnianie bezpłatnych toalet - czystych i na odpowiednim poziomie - przez biznesy świadczące usługi publiczne jest w świecie normą cywilizacyjną. My a zwłaszcza nasi radni przynależymy wciąż do innego świata - bliżej nam do Ukrainy niż Europy, którą tak się chełpimy.
      • Gość: Biznesmęt Re: Idiotów mamy za radnych IP: 77.236.26.* 18.07.11, 08:50
        Taki radny tuman widzi tylko koszty dla restauratora więc nie wprowadzi cywilizowanych uregulowań, żeby bronić kieszeni kolesi właścicieli knajp. Kosztu w postaci zanieczyszczania miasta i psucia jego wizerunku już nie widzi, bo tego nie ma w rubrykach bilansu "fyrmy". Taki jest efekt dopuszczania prostaków - sklepikarzy i szynkarzy do władz miasta.
        • ziemia8 Re: Walczę o toalety 18.07.11, 22:35
          Szanowni Państwo
          Jesli bylibyście właścicielami restauracji chcielibyście, aby Rada Miasta nakazała Wam przymować bezpłatnie tłumy turystów do Waszych restauracyjnych toalet? Co za bzdury piszecie!! Czy Rada ma prawo coś nakazywać, jesli to jest czyjś interes, biznes (jakkolwiek by to nazwać). Ludzie kochani opamiętajcie się. A to, że nie ma toalet w mieście ogólnodostepnych - to inna sprawa! Urzędnik pana prezydenta zakupił za grube pieniądze toalety, które po tylu latach wciąż sa nie zainstalowane. Rada nakazała je zainstalować, a organ wykonawczy (prezydent) tego nie robi. A toalet powinno być więcej - i to powiedziałam dziennikarce. To tyle.
          • ziggyskydive Re: Walczę o toalety 18.07.11, 23:09
            Wycieczka? Czemu nie, jezeli dadza zarobic? Mozesz sobie kasowac od ludzi z zewnatrz (tzn. tak bym postulowal), ale sciaganie haraczu za wc od klientow, to po prostu zwykle prostactwo...
            • Gość: YUKASIA Re: Walczę o toalety IP: *.pptp.stw-bonn.de 19.07.11, 00:55
              zgadzam się, ludzie z ulicy powinni płacić, natomiast klienci - tego nie rozumiem, raczej działa jak antyreklama.
              Z tego co pamiętam to McDonald's prowadził akcję korzystania z toalety po okazaniu paragonu - uważam że to jest fair.
              Postawcie się też w roli klientów - idziesz do restauracji kawiarni, masz potrzebę - za cholerę nie dostaniesz się do WC w przeciągu najbliższych 30 minut bo turyści, bo ludzie z ulicy itd.
              Rozumiem sporadycznie ktoś się trafi i poprosi o skorzystanie z toalety, ale na rynku w krakowie całe tłumy będą szturmować lokale - po przecież mają prawo

              Inna sprawa że przecież utrzymanie toalety w czystości to też nie jest miła praca. Inaczej się sprząta po swoich gościach a inaczej po ludziach z ulicy którzy nawet często nie podziękują za możliwość skorzystania.

              Chciałabym jeszcze dodać że mieszkam w Niemczech, wcześniej mieszkałam w Austrii. Toalety są płatne w sporej części, ale znaczna część z nich bazuje na NAPIWKACH. Nikt nikogo nie zmusza, ani nie odmawia skorzystania - a ludzie i tak zostawiają napiwki :)

              Dla mnie osobiście porażką są toalety na dworcach. Jestem podróżną i czasami muszę po prostu skorzystać. Masakrą jest kiedy muszę zapłacić 2 zł za toaletę w stanie fatalnym, z papierem "ściernym" wydawanym na listki. Dodam że musiałam się nie mało nagimnastykować żeby moją torbę podróżną tarabanić po schodach żeby dostać się do toalety. Uważam że na dworcach toalety powinny być bezpłatne, a jeżeli już są odpłatne to niech serwują przynajmniej jakiś poziom.
          • wari Re: Walczę o toalety 19.07.11, 02:36
            ziemia8 napisała:
            Jesli bylibyście właścicielami restauracji chcielibyście, aby Rada Miasta nakazała Wam przymować bezpłatnie tłumy turystów do Waszych restauracyjnych toalet? Co za bzdury piszecie!! Czy Rada ma prawo coś nakazywać, jesli to jest czyjś interes, biznes (jakkolwiek by to nazwać).

            Nie chciałbym, ale podatków tez bym nie chciał płacić, a płacę. Jeśli w warunkach przetargu byłoby to napisane, to bym musiał się dostosować. Jak to czyjś biznes? Jeśli czyjś i bez żadnych warunków to dlaczego w lokalach wynajmowanych od miasta? Jeśli tak, to zarabia na tym także miasto i miasto ma wpływ także na warunki jakie stawia wynajmującym. Warunek nieodpłatnego użyczania towalet to znacznie lepszy pomysł niż to co można zobaczyć dziś w wielu polskich miastach czyli szczanie po skwerach.
          • Gość: agent Lolek Re: Walczę o toalety IP: 77.236.26.* 20.07.11, 07:06
            a podatki kretynko to płacisz z własnej woli czy ktoś cię do tego zmusił przymusem prawnym? Co za prymitywy z was? To że knajpa jest twoja to nie znaczy, że ci w niej wszystko wolno. Kiedy, ciemniaki, to zrozumiecie?
            • Gość: antyUPR Re: Walczę o toalety IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.11, 14:24
              Nie zrozumieją tego, bo im Korwin Mikke nagadał, że jak jest "jego" to ma prawo robić z tym, co chce i nie ma żadnych obowiązków wobec społeczeństwa, poza serwowaniem usług, na których się bogaci. Z własnej małostokowości i egoizmu robi się tutaj filat kultury - oto, do czego prowadzi taki kapitalizm ala Korwin. Zauważcie, że to środowisko najbardziej nie widzi czegoś takiego, jak interes publiczny, konieczność istnienia pewnej polityki ogólnospołecznej. Nie ma znaczenia, że żyjemy w społeczeństwie, które zapewnia byt firmom prywatnym, własność ponad wszystko, ale potem się będzie nadawać, że pół Kazimierza śmierdzi, właśnie jak szalet. I wtedy będzie to wina państwa, bo właściciele są święci i zwolnieni z wszelkich obowiązków poza biznesowymi. Mentalne ograniczenie do potęgi, drobnomieszczańskie chamstwo i zero kultury wyższej. Taka prawda.
      • Gość: gość o matko IP: 77.236.26.* 18.07.11, 09:20
        Gość portalu: agent Lolek napisał(a):

        > Poza tym udostepnianie bezpłatnych toalet - jest
        > w świecie normą cywilizacyjną.

        Na pewnio wielu Krakowian wyjeżdza na urlop zagranicę. PODAJ proszę liste bezpłatnych toalet z adresami w : Rzymie, Florencji, Wenecji, Londynie, Paryzu, Berlinie itd. - skorzystamy wszyscy.
        • Gość: agent Lolek Re: o matko IP: 77.236.26.* 18.07.11, 10:48
          Nie wiem dokąd wyjeżdżasz na urlopy "jak wielu krakowian", ale zdaje mi się, że najwięcej nowobogackich udaje się do Turcji, Tunezji i do obciachowego "Idżiptu" (do niedawna cel wakacyjnych wojaży nr 1). Ja podróżuję często służbowo i prywatnie (weekendowo) po Europie. Mieszkałem też w paru cywilizowanych krajach po obu stronach Atlantyku i wiem co mówię. W Rzymie oczywiście są publiczne toalety, dlatego nikt nie oczekuje od restauratorów tego co daje infrastruktura publiczna. Co więcej, w niejedneh znadzie sią nawet bidet - u nas wciąż nie do pomyślenia nawet w prywatnych mieszkaniach (poza wyjątkami). W Holandii w miastach największego ruchu turystycznego (np. w Amsterdamie) ustawiane są przenośne pisuary. W Szwecji, Norwegii niewyobrażalne jest branie opłat w kawiarniach lub restauracjach za skorzystanie z WC a toalety publiczne są wszędzie tam, gdzie są potrzebne. W Paryżu jest ok. 500 bezpłatnych toalet publicznych. W USA sanitariaty publiczne nie są może atrakcyjne, ale wszędzie można skorzystać z toalet w miejscach handlu - kawiarnie, restauracje, sklepy. Amerykanie mają małego hopla na tym punkcie i komfort załatwiania potrzeb fizjologicznych stoi tam na wysokim poziomie (pomijając getta etniczne, w tym polskie Jackowa i Greenpointy).

          Porównywanie Rzymu z Krakówkiem ma mało sensu dlatego, że ruch turystyczny tam jest kilkadziesiąt razy większy. Obawy knajpiarzy przed wycieczkami (mało wiarygodne) są mocno przesadzone. Jakoś na stacjach benzynowych umieją sobie z tym radzić (nie mówię o prywatnych, ale koncernowych). Gdyby wszystkie knajpy w Rynku udostepniały toaletę to potrzebujący, nawet nie klienci, rozłożyliby się proporcjonalnie po tych kilkuset lokalach i nie byłoby problemu.

          Ogólnie biorąc wciąż normą jest nastepujące stwierdzenie: "Od starożytnego Egiptu i Rzymu po czasy współczesne toalety publiczne są odzwierciedleniem poziomu kultury osobistej ludzi. To nie tylko oznaka zamożności danego państwa, ale także sygnał świadczący o poziomie cywilizacyjnym, jaki reprezentuje. ”
          — Nie oszczędzajmy na publicznych toaletach
          • Gość: gość Re: o matko IP: 77.236.26.* 18.07.11, 11:26
            Gość portalu: agent Lolek napisał(a):
            > potrzebne. W Paryżu jest ok. 500 bezpłatnych toalet publicznych.

            Konkretnie, gdzie? Gdzie??????
            Obok Katedry Notre Dame stoją kontenery WC kradnące monety.
            Podaj gdzie w Paryzu są darmowe toalety. Gdzie w poblizu wiezy Eiffla?

            Pisałeś o publicznych toaletach, więc czemu nagle przechodzisz na:
            > miejscach handlu - sklepy.

            Podaj adresy i nazwy stacji beznynowych, gdzie możesz za darmo wejść i skorzystać z ubikacji. Wszędzie, gdzie ja jeżdzę, widocznie źle trafiam!!! wejscie do toalety jest z boku i trzeba pobrać kluczyć za opłatą. To ochrona stacji przez autokarami z wysypującymi się 50 osobami.

            DLACZEGO ja jako krakowianin płacący podatki w Krakowie mam z moich podatków sponsorowac darmowe wc dla turystów? Z mojej kasy opłącąć wodę i sprzątanie darmowych wc?

            Każdy sika i musi wliczyc sikanie raz na iles godzin w koszty wyprawy.
            • Gość: smiecique Re: o matko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.11, 16:27
              > Podaj adresy i nazwy stacji beznynowych, gdzie możesz za darmo wejść i skorzyst
              > ać z ubikacji. Wszędzie, gdzie ja jeżdzę, widocznie źle trafiam!!! wejscie do
              > toalety jest z boku i trzeba pobrać kluczyć za opłatą. To ochrona stacji przez
              > autokarami z wysypującymi się 50 osobami.

              Przez ostatnie kilka dni odwiedzilem kilka takich stacji (w Polsce). Zarowno sieciowych jak i "lokalnych". Na kazdej byla czysciutka, pachnaca, darmowa toaleta. Wycieczki tez z niej korzystaly.

              > DLACZEGO ja jako krakowianin płacący podatki w Krakowie mam z moich podatków s
              > ponsorowac darmowe wc dla turystów? Z mojej kasy opłącąć wodę i sprzątanie darm
              > owych wc?

              Bo Radni i Szanowny Pan Prezydent, ktorych wybrales Ty i Twoi znajomi uczynili z tych turystow glowne zrodlo finansowania miasta.
            • jibik Re: o matko 18.07.11, 20:04
              Obok Notre Dame sa toalety w podziemiu, po lewej od wyjscia przy moscie. Monet nie kradna ;)
              • Gość: h. Re: o matko IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 18.07.11, 21:22
                facet chyba sie z choinki urwal. przyjechal zapewne do Paryza w swoim dresie z North Face (oczywiscie z wasem) - to niest. autentyk!, tylko tego rodzaju rodakow tam spotykam, i wybrzydza. publiczna, samoczyszczajaca sie toaleta przy Notre Dame jest chocby przy Rue d'Arcole, jakies 20 metrow od placu przed katedra. na google street view zreszta tej toalety nie zobaczysz, co znaczy, ze wczesniej jej tam nie bylo. ja w marcu ost. w Paryzu bylem, ponownie wybieram sie z koncem list., poczatkiem grudnia.
                przy wiezy Eiffla sa publiczne toalety w odleglosci kilkuset (mniej niz 500) metrow. na samej wiezy zreszta tez jest toaleta, i to nie jednak, chocby ta w slynnej rest.
                widac zwiedzasz z oczami szeroko zamknietymi.
            • Gość: agent Lolek Re: o matko IP: 77.236.26.* 18.07.11, 21:33
              chyba jesteś upośledzony umysłowo jeśli sądzisz, że na takim poziomie będę z tobą rozmawiać. Jest w Paryżu ok. 500 bezpłatnych automatycznych toalet - to jest sprawdzona i prawdziwa oficjalna informacja, jaką każdy turysta może uzyskać. Pytaniem o konkretne adresy ośmieszasz się. Co do stacji paliw to nawet w Polsce są ich tysiące a w Krakowie wszystkie - nie znam ani jednej w której trzeba płacić.
            • ziggyskydive kluczyk ochrona przed wycieczkami... 18.07.11, 23:16
              taka ochrona jak opisałeś to może zda egzamin przy zagranicznej wycieczce. polska wycieczka zagra w "głuchy pisuar", czyli pierwszy zabiera kluczyk, 50 osób szcza, a ostatni go oddaje...
            • Gość: jo.zue Re: o matko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.11, 00:25
              "DLACZEGO ja jako krakowianin płacący podatki w Krakowie mam z moich podatków s
              > ponsorowac darmowe wc dla turystów?"
              Kolego, gdyby nie turyści, to byście w tym Krakowie z głodu zdechli!
              • eminey Bzdury 19.07.11, 15:17
                Krakow pozdrawia Pomorze i Podlasie.

                A nastepnym razem, jak chcesz o czyms pisac, to dowiedz sie, jak jest.
                Turysci sa zmora dla mieszkancow. Z centrum - przez nich - w ostatnich latach, wynioslo sie 50 tysiecy ludzi (to dlatego caly czas buduja nowe osiedla, a liczba mieszkancow nie rosnie).

                Jaki ja mam zysk, z tego, ze turysta przyjedzie?
                Slucham

                A co trace? No po pierwsze pojscie do byle lokalu staje sie luksusem. Tak, luksusem, bo jesli za herbate/kawe musze zaplacic nascie zlotych, to trudno to inaczej nazwac.
                To odbija sie tez cenach w sklepach, cenach kupna i wynajmu mieszkan, biletach wstepu, kolejkach wszedzie etc.

                Do tego tam, gdzie jest duzo turystow znacznie rosnie przestepczosc. Jest brudno, smierdzi, a podchmieleni turysci umilaja sobie i innym czas (miejscowi tez, ale gdyby nie turysci byloby ich mniej)

                Pytam zatem raz jeszcze, co zyskuje na turystach.
                Prosze o konkret - najlepiej podajac dokladna sume
          • black-emissary Re: o matko 18.07.11, 23:54
            Gość portalu: agent Lolek napisał(a):
            > W Holandii w miastach największego ruchu turystycznego (np. w Amsterdamie)
            > ustawiane są przenośne pisuary.

            Tylko co kobiety mają zrobić?
        • Gość: youstynus Re: o matko IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 23:12
          W Wenecji nie ma publicznych toalet, więc oficjalnie i legalnie oraz bezpłatnie można skorzystać z toalety w każdym lokalu, a nawet hotelu. Adresów nie muszę podawać :)
          • Gość: no nie Re: o matko IP: *.aster.pl 19.07.11, 07:15
            Mylisz się, są publiczne toalety. Jest ich kilka, dokładnie nie pamiętam, może 6-7. W ramach karty tramwajowo-muzealnej dostałam mapkę z ich lokalizacją. Byłam tylko w jednej, gdzieś na tyłach placu św. Marka, za skrzydłem napoleońskim.
            • eminey Re: o matko 19.07.11, 15:18
              Do ktorej godziny w nocy byly czynne?

              Tak tylko pytam :)
      • ponury_swiniarz Re: Idiotów mamy za radnych 18.07.11, 10:16
        W takim razie nie ma cywilizowanego kraju w Europie...
    • Gość: Witek A jak ktos jest głodny? IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 09:00
      A jak ktos jest głodny? Co wtedy, kiedy ktoś zapomniał portfela albo nie ma pieniędzy, a miasto nie daje mu możliwości, żeby posilił się za darmo?

    • Gość: Gość Typowo krakowskie sknerstwo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.07.11, 09:04
      O ile jestem w stanie zrozumieć restauratorów, którzy nie chcą utrzymywać w swoim lokalu publicznej toalety darmowej dla wszystkich to chorych władz tego chorego miasta nie potrafię zrozumieć. Kraków miasto kultury? HAHAHAHAHA nawet za przeproszeniem wyszcz... się w nim nie ma gdzie. Miasto turystyczne powinno mieć darmowe toalety lub ew płatne symbolicznie (max 50 gr.). Słoma z butów wystaje władzom tego miasta. No chyba, że planty fontanny (ta na małym rynku nadaje się idealnie) potraktujemy jak publiczną toaletę.
      • Gość: WC-ety są u nos Re: Typowo krakowskie sknerstwo IP: 77.236.26.* 19.07.11, 02:51
        PRZECIEŻ PUBLICZNYCH OGÓLNODOSTĘPNYCH KLOPÓW VEL WUCETÓW JEST W CENTRUM KRAKOWA POD DOSTATKIEM:

        - w Sukiennicach na Rynku Głównym (od strony ulicy Św. Jana - KABINA=1PLN, PISUAR=0,50PLN) (tudzież schludne toalety w Galerii Sztuki Polskiej Muzeum Narodowego na I piętrze i w "Podziemnych Sukiennicach" - jak se kupisz bilecik wstępu).
        - przy Placu Szczepańskim na Pantach - podziemna toaleta PUBLICZNA
        - na rogu ulic Siennej i Św. Gertrudy (okolica Poczty Głównej) przy Plantach - TOALETA PUBLICZNA pode kioskiem
        - przy parkingu pod Wawelem (ulica Powiśle) AŻ 2 KLOPY PUBLICZNE: jeden w podziemiu w okolicy Jubilata i drugi w tym podziemnym czymś pod samym Wawelem
        - przy Wawelu nad Wisłą (okolica ulicy Smoczej) - PUBLICZNY PODZIEMNY WC
        - na Wawelu AŻ 3 DARMOWE (!!!) WC PUBLICZNE OGÓLNODOSTĘPNE
        - na Kazimierzu WC PUBLICZNY na Placu Nowym koło Okrąglaka w podziemiu (Co prawda jest on w stanie agonalnym, ale jest - jakby kogoś przypiliło)
        - WC PUBLICZNY OGÓLNODOSTĘPNY w przejściu podziemnym przy Placu Bohaterów Getta.

        POZA TYM LICZNE OGÓLNODOSTĘPNE WYGÓDKI w LICZNYCH JAKŻE CĘTRACH HANDLOWYCH W KRAKÓWKU TYŻ SĄ.

        OSOBNYM ROZDZIAŁEM JEST STAN TECHNICZNY I ESTETYCZNY TOALET PUBLICZNYCH W KRAKOWIE. NAJCZYSTSZE SĄ CHYBA NA WAWELU.
        JAKKOLWIEK PEWNYM KURIOZUM PRZY RYNKU GŁÓWNYM W KRAKOWIE JEST TA DZIWNA TOALETA NA DRUGIM PIĘTRZE W EMPIK-u. NIBY OGÓLNODOSTĘPNA, A NIBY NIE. DZIWNE JEST TO ŻE ABY DO TEJ TOALETY W EMPIK-u PRZY RYNKU GŁÓWNYM WEJŚĆ, TO TRZEBA ZAPŁACIĆ 1PLN, ALE W ŚRODKU MOŻNA DOZNAĆ SZOKU CYWILIZACYJNEGO, KULTUROWEGO czy ANTY-KULTURALNEGO. NIE DOŚĆ ŻE NIKT TAM NIGDY NIE SPRZĄTA, TO NA DODATEK NIE MA TAM ANI MYDŁA, ANI RĘCZNIKA, ANI KLIMATYZACJI BĄDŹ JAKIEJKOLWIEK WENTYLACJI POWIETRZA, WIĘC WCHODZENIE DO TEGO KURIOZALNEGO PŁATNEGO OBRZYDLIWIE ŚMIERDZĄCEGO EMPIK-owego KLOPA GROZI UTRATĄ ZMYSŁÓW, ZDROWIA LUB ZAGROŻENIEM EMPIDEMIOLOGICZNYM. PODOBNA SYTUACJA PANUJE W PODZIEMNYM WC W BUDYNKU DWORCA PKP KRAKÓW GŁÓWNY - DRAMAT!!!.
    • Gość: Wincenty Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłacić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 09:38
      Coz? sikac do fontann.
      Sa w Europie darmowe toalety-no moze nie klasa lux-takie troche wschodnie-trza na nogach stac-ale sa,woda sie spuszcza itp...Chcesz luxusowa no to wtedy plac itd.
      Toalety powinny byc. Nie ma nad czym dyskutowac. Przeciez kazdy turysta zostawia tu kase.
      I jest jeszcze to "klimatyczne".
      Polacy z niczym nie moga sobie dac rady. Ani z psami i ich kupami ani z pisaniem po murach ani z toaletami itd...a podobno rzadzacy jezdza po swiecie.
      Norwegia dala rade. I inni...no coz...fizjologia jak przymusi to trzeba bedzie uwalac kupe nawet pod...
    • gieekaa Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 18.07.11, 09:38
      "
      Małgorzata Jantos, radna miasta Krakowa, sprzeciwia się narzucaniu na restauratorów jakichkolwiek nakazów czy też zakazów. - Jestem przeciwniczką wtrącania się w interesy ludzi. Oni sami o tym wiedzą, czy im się to opłaca, czy nie. To jest ich koncepcja na ich biznes - mówi radna."

      A tymczasem pani Jantos ma na swojej stronie sondę "Dlaczego mieszkańcy Krakowa wyprowadzają się na peryferie miasta, czy też na wsie?"
      www.jantos.pl/index.php/component/poll/1-dlaczego-mieszkacy-krakowa-wyprowadzaj-si-na-peryferie-miasta-czy-te-na-wsie
      34% zaznaczyło - uciekają przed brudem i hałasem miasta

      Ciekawe czy pani radna zagląda na swoją stronę?
      • ziemia8 Walcze o miejskie toalety 18.07.11, 22:42
        Szanowni Państwo
        Jesli bylibyście właścicielami restauracji chcielibyście, aby Rada Miasta nakazała Wam przymować bezpłatnie tłumy turystów do Waszych restauracyjnych toalet? Co za bzdury piszecie!! Czy Rada ma prawo coś nakazywać, jesli to jest czyjś interes, biznes (jakkolwiek by to nazwać). Ludzie kochani opamiętajcie się. A to, że nie ma toalet w mieście ogólnodostepnych - to inna sprawa! Urzędnik pana prezydenta zakupił za grube pieniądze toalety, które po tylu latach wciąż sa nie zainstalowane. Rada nakazała je zainstalować, a organ wykonawczy (prezydent) tego nie robi. A toalet powinno być więcej - i to powiedziałam dziennikarce. To tyle.
        • ziggyskydive powtarzasz sie Dziunia... 18.07.11, 23:18
          prozacu nie wzielas?
    • maciek_sc Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłacić 18.07.11, 09:51
      Zaraz, a co z uchwałą Rady Miasta, na mocy której toalety dla klientów *muszą* być bezpłatne? Już jej nie ma i geniusze od prezydenta o niej zapomnieli?
    • ponury_swiniarz Panie Konsulu Honorowy 18.07.11, 10:15
      W Ameryce Lacinskiej w wiekszosci sklepow gdzies z boku znajduje sie dziura w scianie z kranikiem, gdzie kazdy z ulicy moze wejsc i sie, za przeproszeniem, wyjszczac. Jest to dobry i tani pomysl ale u nas gdyby cos takiego istnialo w spozywczaku to by SANEPID zamknal i ukaral wlasiciela. A prywatnego sracza nie kazdy chce udostepniac. Jesli wlasciciele mieliby udostepniac za darmo to miasto tez powinno.
    • Gość: panodwfu "Drożej sr..m niż jadam, złe to obyczaje!" M.Rej IP: *.usr.onet.pl 18.07.11, 10:20
      Zamiast wywalać 20-kilka mln zeta na punkt informacji turystycznej pod Wawelem, z którego nikt nie korzysta można by otworzyć kilka dotowanych kibli w najbardziej zatłoczonych miejscach miasta - zaręczam, że wizerunkowo dla Krakowa byłby to znacznie korzystniejszy ruch.
      • Gość: panodwfu Re: "Drożej sr..m niż jadam, złe to obyczaje!" M. IP: *.usr.onet.pl 18.07.11, 10:23
        Przepraszam, to nie Rej, a Kochanowski zaskoczony wygórowanymi cenami toalet w Krakowie ;)
    • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 18.07.11, 10:26
      Gość portalu: Franz napisał(a):

      > No i efekt, jaki jest każdy widzi... W okolicach wianków, kiedy spacerowaliśmy
      > z moimi zagranicznymi gośćmi po mieście, w ciągu dwóch godzin mieliśmy wątpliwą
      > przyjemność napotkania panów załatwiających swoje potrzeby - w biały dzień, ok
      > . godz. 16! - na samym środku ulicy Szpitalnej przy rogu Małego Rynku oraz na u
      > licy Bernardyńskiej, na środku trawnika.

      Tylko kiedy są Wianki? Bynajmniej.
      Podczas Wianków są toi-toie na terenie imprezy, to jest obowiązek organizatora.
      Ale ja ciągle widzę sikających pod drzewami, na Plantach, skwerach, gdzie bądź.
      Co ciekawe, że to są tylko mężczyźni - bo kobieta by czegoś takiego nigdy nie zrobiła :-P

      > A z drugiej strony, zmuszanie właścicieli lokali do udostępniania toalet też ni
      > e jest do końca właściwe.

      No nie jest, bo jak menel zdemoluje i przepłoszy gości, to właściciel będzie stratny.
      Koleżanka pracowała w cukierni na Placu Wszystkich Świętych, toaleta tam była płatna, ale i tak kiedyś przyszła menelka i zas.r.ała wszystko... Pardon le mot, ale inaczej się tego nie da nazwać - zasmarowała odchodami całą podłogę i część ścian.
      • Gość: miser Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 21:49
        Nie wiem, czy to kwestia lokalnego folkloru, odmienności płci i związanego z tym nieco innego postrzegania świata :) , czy przypadek, ale jako mieszkaniec Warszawy zdecydowanie częściej widuję PANIE niż panów w sytuacjach wskazujących na tzw. zaspokajanie potrzeb fizjologicznych. I to w różnych miejscach, nawet w środku osiedla mieszkaniowego, na kawałku trawnika pomiędzy pocztą, blokiem, a przedszkolem. Zatem kobieta też może "coś takiego" zrobić :P
        • Gość: Natjurals Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: 77.236.26.* 19.07.11, 03:10
          Bo pewne "damy" tak się brzydzą robić "ka, ka" lub "pi, pi" w publicznych klozetach że po prostu wybierają NATURĘ - czyli "szybki numerek" w parku pod krzakiem "jak nikt nie widzi". Bywa że mimo takich licznych nagminnych "szybkich numerków" w parkach pod krzakami zamiast w publicznych przybytkach, takie "damy" w swoim mniemnianiu nadal uważają się za very coolturalne, bo przecie nigdy nie "poniżyły się" do skorzystania z tych okropnych publicznych przybytków (w których jak podejrzewają one same mogłyby przecie potencjalnie coś "nieładnego" "złapać" i "przynieść do domu" - a feee!). Samo życie ...
        • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 09:46
          Gość portalu: miser napisał(a):

          > Nie wiem, czy to kwestia lokalnego folkloru, odmienności płci i związanego z ty
          > m nieco innego postrzegania świata :) , czy przypadek, ale jako mieszkaniec War
          > szawy zdecydowanie częściej widuję PANIE niż panów w sytuacjach wskazujących na
          > tzw. zaspokajanie potrzeb fizjologicznych

          Raz widziałam kobietę kucającą pod krzaczkiem. To, że krzaczek był tuż obok ruchliwej estakady i oplatającej ją dróg, najwyraźniej jej nie przeszkadzało - ale to była kobieta z gatunku "nie przeszkadza mi, że śmierdzę, ludzie się ode mnie odsuwają i gadam do siebie", czyli po prostu kloszardka.

          Nawiasem mówiąc, koleżanka kiedyś dostała mandat za sikanie na ulicy. Sikający obok pan mandatu nie dostał.
          • eminey Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 15:27
            Interesujace masz kolezanki...

            ...ale tak na stodku...czy chociaz na chodnik zeszla?
            • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 20.07.11, 11:34
              eminey napisał:

              > Interesujace masz kolezanki...
              >
              > ...ale tak na stodku...czy chociaz na chodnik zeszla?

              Nie mam pojęcia. Słyszałam tę opowieść z trzeciej ręki (koleżanka koleżanki koleżanki).
              Może urban legend.
    • Gość: prawie ślązaczka Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 10:41
      Ilekroć jestem w Katowicach - mam tam groby, więc przyjeżdżam kilka razy w roku - korzystam z BEZPŁATNEGO wc na Placu Wolności. Zawsze jest czyściutko, pusto, nikt mnie nie nagabuje (żadnych "wymownych" miseczek mimo obecności pilnującej przybytku pani; wyraźna informacja przy wejściu, że szalet bezpłatny). Da się?...!
      • Gość: gosc Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: 77.236.26.* 18.07.11, 12:38
        Gość portalu: prawie ślązaczka napisał(a):

        > Ilekroć jestem w Katowicach - mam tam groby, więc przyjeżdżam kilka razy w roku
        > - korzystam z BEZPŁATNEGO wc na Placu Wolności.

        Ilu turystów przyjeżdża do Katowic - dziennie? O czym my gadamy.

        To jak dobry przykład z Białegostoku z artykułu - kto tam jeździ???

        Ludzie, liczcie rozsądnie -

        Z darmowego wc w Sukiennicach na przykład korzystałoby dziennie pewnie z 1000 osób. 1000 razy 4 litry wody spuszczanie ubikacji,
        1000 x 2 litry wody mycie rąk,
        1000 x 1,5 metra papieru toaletowego (do podtarcia i wyłożenia muszli),
        1000 x trochę mydła w płynia,
        1000 x dwa ręczniczki do wytarcia rąk, bo każdy bierze po dwa
        sprżataczka do posprzątania na bieżąco wylanej wody i zatkanych sraczyków, pewnie ze trzy sprzątaczki.


        I to razy 365 dni w roku.

        • wari Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 02:48
          Gość portalu: gosc napisał(a):
          > Ludzie, liczcie rozsądnie -
          >
          > Z darmowego wc w Sukiennicach na przykład korzystałoby dziennie pewnie z 1000 o
          > sób. 1000 razy 4 litry wody spuszczanie ubikacji,
          > 1000 x 2 litry wody mycie rąk,
          > 1000 x 1,5 metra papieru toaletowego (do podtarcia i wyłożenia muszli),
          > 1000 x trochę mydła w płynia,
          > 1000 x dwa ręczniczki do wytarcia rąk, bo każdy bierze po dwa
          > sprżataczka do posprzątania na bieżąco wylanej wody i zatkanych sraczyków, pewn
          > ie ze trzy sprzątaczki.
          >
          >
          > I to razy 365 dni w roku.

          Oprócz liczenia, warto jeszcze uruchomić myślenie. Obecnie ten 1000 turystów wchłania do krwiobiegu ten kał i mocz? Nie, zasrywa planty, parki i skwery. Sam szczałem na plantach, bo kibla nigdzie nie było.
        • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 09:51
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Ludzie, liczcie rozsądnie -

          Liczmy.

          > Z darmowego wc w Sukiennicach na przykład korzystałoby dziennie pewnie z 1000 o
          > sób. 1000 razy 4 litry wody spuszczanie ubikacji,

          Można zainstalować oszczędne spłuczki, które zużywają 2-3 litry.

          > 1000 x 2 litry wody mycie rąk,

          Z badań wynika, że większość ludzi w publicznych toaletach nie myje rąk.

          > 1000 x 1,5 metra papieru toaletowego (do podtarcia i wyłożenia muszli),

          Co to znaczy "do wyłożenia muszli"? W jakim celu?

          > sprżataczka do posprzątania na bieżąco wylanej wody i zatkanych sraczyków, pewn
          > ie ze trzy sprzątaczki.

          Albo jedna psikająca ciągle odświeżaczem powietrza, jak w Galerii Krakowskiej, gdzie są bezpłatne toalety.
      • Gość: juhuu! Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 01:57
        oczywiscie ze da sie! trzeba tylko chciec
    • Gość: agent Lolek Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłacić IP: 77.236.26.* 18.07.11, 10:54
      Swoje 5 gr dedykuję tym "znawcom", którzy wmawiają nam, że w Europie jest tak samo zas...ne i zajsz...ne:

      Od 20 lat podróżuję często służbowo i prywatnie (weekendowo) po Europie. Mieszkałem też w paru cywilizowanych krajach po obu stronach Atlantyku i wiem co mówię. W Rzymie oczywiście są publiczne toalety, dlatego nikt nie oczekuje od restauratorów tego co daje infrastruktura publiczna. Co więcej, w niejedneh znadzie sią nawet bidet - u nas wciąż nie do pomyślenia nawet w prywatnych mieszkaniach (poza wyjątkami). W Holandii w miastach największego ruchu turystycznego (np. w Amsterdamie) ustawiane są przenośne pisuary. W Szwecji, Norwegii niewyobrażalne jest branie opłat w kawiarniach lub restauracjach za skorzystanie z WC a toalety publiczne są wszędzie tam, gdzie są potrzebne. W Paryżu jest ok. 500 bezpłatnych toalet publicznych. W USA sanitariaty publiczne nie są może atrakcyjne, ale wszędzie można skorzystać z toalet w miejscach handlu - kawiarnie, restauracje, sklepy. Amerykanie mają małego hopla na tym punkcie i komfort załatwiania potrzeb fizjologicznych stoi tam na wysokim poziomie (pomijając getta etniczne, w tym polskie Jackowa i Greenpointy).

      Porównywanie Rzymu z Krakówkiem ma mało sensu dlatego, że ruch turystyczny tam jest kilkadziesiąt razy większy. Obawy knajpiarzy przed wycieczkami (mało wiarygodne) są mocno przesadzone. Jakoś na stacjach benzynowych umieją sobie z tym radzić (nie mówię o prywatnych, ale koncernowych). Gdyby wszystkie knajpy w Rynku udostepniały toaletę to potrzebujący, nawet nie klienci, rozłożyliby się proporcjonalnie po tych kilkuset lokalach i nie byłoby problemu.

      Ogólnie biorąc wciąż normą jest nastepujące stwierdzenie: "Od starożytnego Egiptu i Rzymu po czasy współczesne toalety publiczne są odzwierciedleniem poziomu kultury osobistej ludzi. To nie tylko oznaka zamożności danego państwa, ale także sygnał świadczący o poziomie cywilizacyjnym, jaki reprezentuje. ”
      — Nie oszczędzajmy na publicznych toaletach
      • Gość: gosc Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: 77.236.26.* 18.07.11, 12:31
        Gość portalu: agent Lolek napisał(a):
        > potrzebne. W Paryżu jest ok. 500 bezpłatnych toalet publicznych.

        Konkretnie, gdzie? Gdzie??????
        Obok Katedry Notre Dame stoją kontenery WC kradnące monety.
        Podaj gdzie w Paryzu są darmowe toalety. Gdzie w poblizu wiezy Eiffla?

        Pisałeś o publicznych toaletach, więc czemu nagle przechodzisz na:
        > miejscach handlu - sklepy.

        Podaj adresy i nazwy stacji beznynowych, gdzie możesz za darmo wejść i skorzystać z ubikacji. Wszędzie, gdzie ja jeżdzę, widocznie źle trafiam!!! wejscie do toalety jest z boku i trzeba pobrać kluczyć za opłatą. To ochrona stacji przez autokarami z wysypującymi się 50 osobami.

        DLACZEGO ja jako krakowianin płacący podatki w Krakowie mam z moich podatków sponsorowac darmowe wc dla turystów? Z mojej kasy opłącąć wodę i sprzątanie darmowych wc?

        Każdy sika i musi wliczyc sikanie raz na iles godzin w koszty wyprawy.
        • Gość: na marginesie Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 21:30
          Kraków nie pobiera przypadkiem tzw. opłaty klimatycznej od turystów? Bo jeśli tak, to wypadałoby jednak coś za nią zaoferować.
        • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 09:59
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          Obok Notre Dame jest podziemna toaleta publiczna, bezpłatna.
          W stanie koszmarnym i z kolejką dłuższą niż do katedry, ale jest.
          Bezpłatne ogólnodostępne toalety są też na dwóch najsłynniejszych cmentarzach (sic!).

          Paryż jest trochę większy niż Pola Marsowe.
          Wiem, że bywają wycieczki, które zaliczają wieżę, a potem jadą do Disneylandu, najwyraźniej na takiej byłeś.

          Po całym mieście rozstawione są takie szare owalne plastikowe kontenery, łącznie prawie 500 sztuk. Wyglądają jak trochę większe toi-toi.
          To są bezpłatne toalety. Czyściutkie, pachnące, dezynfekowane po każdym użyciu, w pełni zautomatyzowane.
    • Gość: absolwent trzeba wiedziec gdzie IP: *.com.pl 18.07.11, 10:56
      Niestety to prawda - wysikać się w Krakowie nie ma gdzie. Wstyd pisać, ale jest na to sposób. W centrum są instytuty UJ - wysikać za darmo można się m.in w Collegium Novum, na Krupniczej 2 czy na Gołębiej w Instytucie Polonistyki. Trzeba sobie jakoś radzić.
    • Gość: Gość_z_Krakowa Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłacić IP: 62.29.173.* 18.07.11, 12:19
      Krótko mówiąc ............. wszędzie. Także dużo po Europie jeżdżę i nigdzie (słownie nigdzie) nie spotkałem się z płatnymi toaletami. NAPRAWDĘ !!!

      Pozdrawiam.
      • ponury_swiniarz Tez myslalem ze platne kible 18.07.11, 13:16
        to polski wynalazek. Dopoki nie wyjechalem za granice. Tak samo jak u nas - jedne platne inne darmowe. Nihil novi sub sole.
      • Gość: TM Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 13:57
        Jest różnie - czasem są płatne czasem bezpłatne. - W Austrii przy autostradzie większość jest płatnych to samo w Niemczech.
        Na Malcie załatwiasz się w każdym lokalu jak chcesz.
        Włochy w większości miejsc tez bezpłatne-w centrum Rzymu w Mediolanie - niestety się zdziera z ludzi.
        Szwecja - wstęp wolny.
        Słowacja, Węgry - płacisz wszędzie.
        W USA nie ma wcale publicznych kibli (czegoś w rodzaju szaletów Polskich) - a na Stacjach nie płacisz (przynajmniej południowy zachód cały).
        Na plantach są toalety publiczne. Koło poczty głównej , koło Radisona, okolice Placu Szczepańskiego, W przejściu podziemnym koło dworca, w sukiennicach, koło wawelu na bulwarach wiślanych to jest 5 miejsc gdzie można się załatwić - wiec nie szukajmy dziury w całym, Akurat Amsterdamski model przenośnych pisuarów jest beznadziejny - nieraz widziałem jak banda kolesi wywaliła coś takiego na bok. W centrum ani razu nie kazali mi płacić jak byłem klientem.
        • Gość: Aga Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 19:12
          Przy A4 do Wroclawia wszystkie za darmo, na Slowacji i na Wegrzech - na stacjach za darmo, w Austrii, Slowenii, Czechach podobnie - wiekszosc za darmo. A w miastach roznie - publiczne wc platne ale w knajpach za darmo.
        • Gość: gosc Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.11, 22:25
          Hmm, w Sztokholmie akurat ostatnio były płatne, ale za to mnóstwo, i jak na publiczne i bez babci klozetowej - całkiem czyste.
          Co do amsterdamskiego modelu - zgadzam się z przedmówcą - pisuary stojące na zewnątrz nie są zbyt dobrych rozwiązaniem - śmierdzi od nich na sporą odległość, poza tym raczej nie skorzystają z tego rozwiązania panie. Inna sprawa, że w Holandii obszczywanie murków, drzew czy domów jest karane dość sporym mandatem - skoro więc zabraniają i wlepiają mandaty, proponują w zamian rozwiązanie - nie jak przeważnie jest w Polsce :>
          Toalety powinny być miejskie, schludne i czyste, w cenie powiedzmy 1zł, to chyba nie jakaś wygórowana kwota jest... Co innego jak się płaci np. 2,5 złocisza a i tak albo papieru nie ma, albo mydła i czystość też nie ta.
        • Gość: W USA Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: 129.43.37.* 18.07.11, 23:47
          <<W USA nie ma wcale publicznych kibli (czegoś w rodzaju szaletów Polskich)
          <<- a na Stacjach nie płacisz (przynajmniej południowy zachód cały).

          Nie ma publicznych kibli?
          Nigdy w tym kraju (USA) nie placilam za toalete:
          W kazdym centrum handlowym toalety (za darmo)
          w kazdym sklepie wielkosci "biedroniki" i wieksze
          • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 10:02
            Gość portalu: W USA napisał(a):

            > <<W USA nie ma wcale publicznych kibli (czegoś w rodzaju szaletów Polsk
            > ich)
            > <<- a na Stacjach nie płacisz (przynajmniej południowy zachód cały).
            >
            > Nie ma publicznych kibli?
            > Nigdy w tym kraju (USA) nie placilam za toalete:

            Aniołku majowy, ale piszesz o toaletach połączonych z różnymi przybytkami, a zdanie dotyczyło szaletów, czyli takich toalet bez infrastruktury dookoła - jak w Krakowie na Plantach.

            > W kazdym centrum handlowym toalety (za darmo)

            W Polsce też.

            > na kazdej stacji benzynowej toaleta

            W Polsce też!

            > w kazdym miejscu turystycznym toalety

            Łooo, w Polsce też.

            > w kazdym fast foodzie i restauracji toalety (bezplatne)

            W Polsce też, bezpłatne dla klientów.
      • Gość: hmmm Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 01:58
        God bless you and your shit!
    • Gość: gena Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłacić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 13:20
      Nie wiem, jak jest na dziś (przypuszczam, że czas jednak działa na korzyść, a nie odwrotnie) - ale jak bywałam parę razy w Wiedniu lat temu ze dwadzieścia, toalety w knajpach były za darmo!
    • pendrek_wyrzutek Jeść człowiek też musi! 18.07.11, 14:16
      Żądają opłaty za jedzenie. Co zatem, jeśli nie mamy przy sobie
      pieniędzy?
    • Gość: ZeSrak Krakus woli pod siebie IP: 78.133.192.* 18.07.11, 15:31
      Prawdziwy krakus woli walić pod siebie niż zapłacić za kibel.
    • mayyaa Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 18.07.11, 17:49
      Nie potrafię zrozumieć, jakim trzeba byc roszczeniowym komunista aby żądać od prywatnych przedsiębiorców aby swoje toalety udostępniali nie-klientom?? Ludzie. ogarnijcie sie. Identycznym ,idotycznym żądaniem byłoby nawoływanie aby udostępniali oni WC np. menelom to tki chce sie umyć tudzież przespać. Równie dobrze taki turysta moze chcec sie wysikac w czyimś domu, bo w końcu chce mu się...
      • jibik Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 18.07.11, 20:11
        Akurat sa kraje, gdzie obowiazuje (choc juz martwe) prawo, ze wlasciciel domu musi udostepnic toalete, jezeli ktos obcy poprosi.
        Jesli sie wymaga od ludzi by nie sikali na ulicy, to nalezy im zapewnic miejsce do sikania, proste chyba?
      • Gość: Pata Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.101.59.28.wifi.dynamic.gronet.rs 18.07.11, 21:33
        ja bym raczej wpuściła turystę w geście dobrej woli do swojej łazienki, niż ryzykowała tym, że postawi klocka pod oknem albo obsika dom. faktycznie masakra z brakiem toalet. na zachodzie nie płaci się za kibel w knajpach, płaci się w brudnych i zacofanych krajach jak węgry.
        • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 10:10
          Ludzie, ale przeczytajcie uważnie.
          Toalety w restauracjach są bezpłatne DLA KLIENTÓW danej restauracji.
          W pubach to samo.
          Płacić musi osoba "z ulicy" - nie można wejść ot tak do Wierzynka czy Wentzla i wysikać się za darmo.

          Toaleta jest częścią restauracji, tak jak krzesła i stoliki, obrusy, sztućce, zastawa.
          Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie żądał udostępnienia krzeseł w ogródku restauracyjnym turystom - bo człowiek musi usiąść, nogi go bolą, to siada - każdy chyba zdaje sobie sprawę z tego, że to jest dla gości. Jesz/pijesz, to siedzisz i sikasz, bez konsumpcji - radź sobie sam.

          I za granicą jest tak samo. Albo płacisz, jeśli nie jesteś klientem, albo w ogóle Cię nie wpuszczają do danego lokalu.
    • sselrats Popatrz pan jaki bystry konsul 18.07.11, 20:14
      Tomasz Morawski, konsul honorowy Rzeczpospolitej Polskiej w Ekwadorze: Uważa, iż żądanie pieniędzy za korzystanie z WC to sposób zarabiania pieniędzy.
      • Gość: chcemisiębardzo Re: Popatrz pan jaki bystry konsul IP: *.dynamic.chello.pl 18.07.11, 20:47
        ten konsul, jakikolwiek jest jego stopień honorowości, to chyba jakiś kolejny biurokrata, który działa w imię idei "zabrać bogatym i rozdać biednym" Komuna już się dawno skończyła, panie konsulu. Nie masz pieniędzy i chce ci się kupę na mieście, to masz problem. Nie wymagaj od przedsiębiorców, aby zajmowali się twoimi problemami gastralnymi. To jest prywatna sprawa czy biorą pieniądze za toalety czy nie. Ewentualnie wybierz się następnym razem do Urzędu Miasta Krakowa do toalety - nie lada gratka i to za darmo! Proponuję również otwarcie własnego szaletu i stworzenie sobie etatu skoro to taki świetny interes dla restauratora!
        • lebaim Re: Popatrz pan jaki bystry konsul 19.07.11, 08:38
          Wielce oświecony człowieku, jeżeli byś sobie zadał trud zajrzenia chociażby do Wikipedii, dowiedziałbyś się, że konsul honorowy to żaden biurokrata, tylko gościu, który za friko reprezentuje nasz kraj za granicą i pomaga ludziom takim jak Ty, załatwiać sprawy konsularne w krajach, gdzie nie ma polskich placówek dyplomatycznych. Dla dopełnienia Twojej informacji zajrzyj tutaj, zanim zaczniesz po raz kolejny kogoś obrażać.
          A co meritum sprawy, to płatne kibelki i "babcie klozetowe" są u nas właśnie dziedzictwem po komunie. Pojedź sobie po Europie i zobacz gdzie jeszcze, poza byłym demoludem, zapłacisz za używanie toalety w restauracji. W niektórych lokalach w Niemczech mają opłatę, ale w zamian dostajesz bilecik, za który w tym samym lokalu dostaniesz kawę.
          I będziemy jeszcze tak długo płacili, i co gorsza wystawiali się na pośmiewisko zagranicznych gości, jak długo ludzie oświeceni jak Ty będą to usprawiedliwiali... :(
          • misself Re: Popatrz pan jaki bystry konsul 19.07.11, 10:14
            lebaim napisał:
            > A co meritum sprawy, to płatne kibelki i "babcie klozetowe" są u nas właśnie dz
            > iedzictwem po komunie. Pojedź sobie po Europie i zobacz gdzie jeszcze, poza był
            > ym demoludem, zapłacisz za używanie toalety w restauracji. W niektórych lokalac
            > h w Niemczech mają opłatę, ale w zamian dostajesz bilecik, za który w tym samym
            > lokalu dostaniesz kawę.

            We Francji wchodzisz do knajpy i od razu Cię prowadzą do stolika.
            I pewnie, można na bezczelnego, oznajmić, że chce się tylko siku zrobić, ale to już raczej dowodzi złego wychowania. To samo we Włoszech.
          • Gość: hihi Re: Popatrz pan jaki bystry konsul IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.11, 16:19
            No to konsul ma już wspólnika do prowadzenia publicznego kibla!
    • Gość: ja Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłacić IP: *.play-internet.pl 18.07.11, 20:16
      Wszyscy ci, którzy uwazaja, ze toalety publiczne powinny byc platne, ze nie chca tego fundowac ze "swoich pieniedzy" (jako dumni podatnicy...), oraz ze nalezy je sobie wliczyc w wycieczke - to nieokrzesani durnie nie majacy za grosz szacunku dla drugiego czlowieka. Po pierwsze, to jest potrzeba fizjologiczna - oddychasz, jesz, egzystujesz, no to i korzystasz z lazienki. Miasto nie ma w obowiazku Cie zywic, ale ma obowiazek zapewnienia ludziom godnej mozliwosci spelnienia swoich POTRZEB fizjologicznych.

      A co z kobietami w ciazy, osobami chorymi na pecherz (to czeste przypadlosci, o ktorych sie troszke za malo mowi...), co z dziecmi? Mamy placic po 2zl od lebka za kazdym razem jak dziecko nie moze wytrzymac bez toalety? Toalety to nie luksus, ludzie, to rzecz potrzebna. Chyba, ze - drogi podatniku - chcesz, aby ci ludzie zalatwiali sie pod domem. Podaj adres, ja tez przyjde...

      Co zas do tych ADRESÓW bezplatnych toalet w Paryzu i innych miastach - nie posiadam, ale nastepnym razem jak bede gdzies z wizyta to normalnie spisze, bedziesz sobie mogl na google znalezc.

      Rany... Polska to jednak jest do tylu - problem tkwi w mentalnosci ludzi i BRAKU SZACUNKU.
      • Gość: xki Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 21:27
        skoro jedzenie jak piszesz też jest potrzebą fizjologiczną i miasto powinno zapewniać mieszkańcom i turystom spełnianie tych potrzeb, to pewnie restauratorzy powinni rozdawać jedzenie za darmo (może ktoś jest głodny a nie ma akurat przy sobie pieniędzy) a hotele pokoje (pisałeś też o 'egzystowaniu' i spaniu)

        nie wiem jak w Krakowie, ale w całej Polsce są centra handlowe i tam ubikacje są zawsze za darmo dla wszystkich. są też ochroniarze i wyrzucają meneli, tak nawiasem, więc jest tam czysto. podobnie stacje benzynowe - udostępniają ubikacje za darmo bo są na odludziu i skoro ktoś już się zatrzymał to może przy okazji coś kupi, no i zapłaci za benzynę.

        jeśli w Paryżu udało ci się znaleźć darmową ubikację publiczną w okolicy największych atrakcji turystycznych to pewnie na tak zwany krzywy ryj, krzycząc po polsku że ich nie rozumiesz i nie masz pieniędzy. albo udając że jesteś klientem kawiarni do której poszedłeś.
        bo darmowych nie ma, też szukałam, dość dokładnie.
        • Gość: kiełbaska_z_grilla Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.11, 22:17
          Akurat dwa dni temu wróciłem z Paryża, na 4 toalety, które trafiłem, 4 były bezpłatne, w Lyonie także, przynajmniej ta na dworcu kolejowym.
          Co do Krakowa, oczywiście, że toalety powinny być bezpłatne dla klientów, to chyba oczywiste. Bezpłatne szalety miejskie także, w końcu miasto żyje i zarabia najwięcej na turystach, więc jakikolwiek sprzeciw mnie po prostu śmieszy, jest absurdem i dowodzi, że mieszkańcy chyba postradali rozum.

          R
          • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 10:22
            Gość portalu: kiełbaska_z_grilla napisał(a):

            > Co do Krakowa, oczywiście, że toalety powinny być bezpłatne dla klientów, to ch
            > yba oczywiste.

            I są, kurka. SĄ.

            > Bezpłatne szalety miejskie także, w końcu miasto żyje i zarabia
            > najwięcej na turystach, więc jakikolwiek sprzeciw mnie po prostu śmieszy, jest
            > absurdem i dowodzi, że mieszkańcy chyba postradali rozum.

            Nie jestem pewna, czy szalety są miejskie. Nie przejął ich ktoś prywatny? Chodzi mi o te na Plantach.
      • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 10:19
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > A co z kobietami w ciazy, osobami chorymi na pecherz (to czeste przypadlosci, o
        > ktorych sie troszke za malo mowi...), co z dziecmi? Mamy placic po 2zl od lebk
        > a za kazdym razem jak dziecko nie moze wytrzymac bez toalety?

        Nie rozumiem tego problemu.
        Mocz jest efektem wypicia płynów.
        Będąc na wycieczce picie zdobywasz na wrogu czy wychłeptujesz z fontanny?
        Nie - pijesz kawę w kawiarni, herbatę w herbaciarni, sok w restauracji.
        We wszystkich tych przybytkach po wypiciu czegokolwiek możesz skorzystać BEZPŁATNIE z toalety.

        A jak kupujesz picie w sklepie, to płacisz mniej niż w lokalu. Dolicz sobie te 2 zł za toaletę, i tak płacisz mniej.

        Jak jadę na wakacje, to piję tyle, ile potrzebuję, żeby nie latać ciągle do toalety.
        A choroby pęcherza się leczy.
        • eminey Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 19.07.11, 15:37
          misself napisała:
          > Mocz jest efektem wypicia płynów.

          No to akurat bzdura - bo nerki produkuja mocz caly czas - niezaleznie od tego, czy pijesz czy nie.
          Rozna moze byc zawartosc wody w tym, co wydalasz, zatem wiecej pijesz - czesciej sikasz.
          Oczywiscie, jak nie pijesz wcale, tez sikasz.

          Jak masz problemy w pecherzem, to oczywiscie czesciej.
          Jesli utkniesz w Krakowie...masz problem.
          • misself Re: Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłaci 20.07.11, 11:39
            eminey napisał:

            > misself napisała:
            > > Mocz jest efektem wypicia płynów.
            >
            > No to akurat bzdura - bo nerki produkuja mocz caly czas - niezaleznie od tego,
            > czy pijesz czy nie.
            > Rozna moze byc zawartosc wody w tym, co wydalasz, zatem wiecej pijesz - czescie
            > j sikasz.
            > Oczywiscie, jak nie pijesz wcale, tez sikasz.

            Ale rzadziej.

            > Jak masz problemy w pecherzem, to oczywiscie czesciej.
            > Jesli utkniesz w Krakowie...masz problem.

            Choroby się leczy - to raz.
            Dwa - bierze się pod uwagę swoje przypadłości i wsadza się do kieszeni 5 zł w złotówkach.

            Ja mam wrażliwe zatoki i katar, nawet w upalne dni potrzebuję czegoś na głowę, nie mogę siedzieć w przeciągu i muszę zawsze nosić przy sobie chusteczki, żeby nie smarkać w rękaw. Zatem noszę szal czy opaskę, unikam przeciągów i noszę chusteczki, i nie wymagam od nikogo, żeby mi udostępniał coś do wycierania nosa za darmo, bo nie chciało mi się wziąć drobnych.
    • popijajac_piwo Kultura Zachodu: 18.07.11, 20:24
      W czasie święta Walonii w stolicy walońskiej części Belgii - Namur - wszyscy szczają na mur...
    • Gość: fan krakusuf Re: nowa krakowska tradycja... IP: *.wask.wroc.pl 18.07.11, 20:35
      ....szczanie w bramie!
    • lehoo Za potrzebą? Najpierw będziesz musiał zapłacić 18.07.11, 20:51
      Nie mamy pańskiego płaszcza. I co nam pan zrobisz ?
    • sselrats To jest prywatny lokal. Jak sie nie podoba prosimy 18.07.11, 20:55
      gdzie indziej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka