buszel
27.09.11, 09:20
A czy Panowie pomyśleli o tym że może dzisiaj nie ma na to pieniędzy a za 10 lat będą?
Swoimi "genialnymi" pomysłami pozbawiacie Kraków, który w potężnej części jest zalewowy możliwości obrony. Chodzi tylko o krótkoterminowy zysk. Przecież elektrociepłownia, oczyszczalnie ścieków, wszystkie tereny przemysłowe to wszystko znajduje się na terenach zalewowych. Planuje się budowę spalarni śmieci na terenach zalewowych.
Co będzie jak to zaleje?
Jakie będą koszty ekologiczne i ekonomiczne?
Czy żadna z gazet nie ma na tyle niezależności żeby piętnować takie pomysły władz?
W Krakowie to co wymyślili Austriacy trzyma się kupy. To jest jakiś obłęd.
Jak przyjdzie następna powódź, to wtedy znów podejmie się temat. Ale będzie pozamiatane, bo przecież nasi wielcy wizjonerzy już załatwili tak żeby było dobrze komu ma być dobrze, bez patrzenia na dobro publiczne.