Dodaj do ulubionych

Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie?

27.09.11, 09:20
A czy Panowie pomyśleli o tym że może dzisiaj nie ma na to pieniędzy a za 10 lat będą?

Swoimi "genialnymi" pomysłami pozbawiacie Kraków, który w potężnej części jest zalewowy możliwości obrony. Chodzi tylko o krótkoterminowy zysk. Przecież elektrociepłownia, oczyszczalnie ścieków, wszystkie tereny przemysłowe to wszystko znajduje się na terenach zalewowych. Planuje się budowę spalarni śmieci na terenach zalewowych.
Co będzie jak to zaleje?
Jakie będą koszty ekologiczne i ekonomiczne?


Czy żadna z gazet nie ma na tyle niezależności żeby piętnować takie pomysły władz?

W Krakowie to co wymyślili Austriacy trzyma się kupy. To jest jakiś obłęd.

Jak przyjdzie następna powódź, to wtedy znów podejmie się temat. Ale będzie pozamiatane, bo przecież nasi wielcy wizjonerzy już załatwili tak żeby było dobrze komu ma być dobrze, bez patrzenia na dobro publiczne.
Obserwuj wątek
    • buszel Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? 27.09.11, 09:21
      To co wymyśli Austriacy i tylko to co Oni wymyśli trzyma się kupy.
      • Gość: Łobziak Kanał zaczyna się na Salwatorze i kończy na Forum IP: *.noc.fibertech.net.pl 27.09.11, 09:49
        Chroni Kraków, ale sprzed 100 lat. Spójrz w mapy zanim cokolwiek napiszesz.

        Wszystkie tereny, które ostatnio zalało mogą być nawet bardziej zagrożone, bo kanał wpada z powrotem do Wisły przed nimi, a skraca i wyprostowuje tor wodny. Kanał na pewno nie uchroni Kazimierza, Podgórza, Zabłocia, okolic Saskiej, Alei Pokoju i Nowej Huty.

        • Gość: a10 Ze względu na szacunek do tych lodowców... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 10:20
          Łobziaku i Kolego Nikt,

          Pierwszy projektowany kanał, o którym się tu czyta, nie zaczynał się na Salwatorze, ale wyżej, zaraz za Skałkami (styk Praskiej i Tynieckiej). Kończył się nie na Forum, ale na dzisiejszym - nb sztucznie przekopanym - korycie Wilgi. Nie pitolić, tylko sprawdzać.
          Drugi kanał, też projekt aust-niem, jest tym, o którym mowa w dzisiejszych planach, był wrysowywany w plany przedwojenne Krakowa i przedtamtowojenne też. Plany dostępne na wawel.net (bodaj).
          Drugi kanał pokrywa się nieomal dokładnie z dzisiejszymi planami i rezerwą gruntową.

          Był taki większym ciut projektem, a na który Rzeczypospolitej raczej nigdy nie byłoby stać: projektem kanału spod Wilgi, przez Płaszów i dalej, tak mniej -więcej równą kreseczką aż do Sanu. I dalej do Dniestru. Częścią tego projektu była forsa na bulwary. To dlatego zaczynały się przy ujściu Wilgi - z grubsza.
          Nie pitolić o tym, że wały pomogą, bo woda, która spada na teren Krakowa i okolic sama przez wały do Wisły nie przeskoczy, a w Wiśle jest wtedy ciut więcej wody niż na co dzień. Było to doskonale widać na posesjach debili budujących się w Kostrzu, na Wielkanocnej.
          Nie chcieli planu?
          Kara przyszła natychmiast.
          Na Widłakowej też było nieźle (tak do parapetów). I wał też był wysoki.

          Od pierwszego kanału drugi różni się z grubsza tym, że jest poprowadzony ZA skałkami.
          Celem tego kanału jest zniwelowanie fali pod Wawelem, która - już nie z powodu Rudawy dającej drogę wodom Wisły (Rudawa nic sama nie zalewała, tylko wzbierająca Wisła wlewała się do jej koryta, i dalej do miasta, po przeniesieniu Rudawy w nowe miejsce dalej się tak działo, vide powódź z 1913), i sama nie miała gdzie uchodzić - ale z powodu zakrętu pod Wawelem, który piętrzył wody o ponad metr wyżej, niż reszta powodzi.
          Chodziło i nadal chodzi o to, by ten zakręt ominąć. Wód powodziowych nie będzie przez to mniej, ale szybciej spłyną za Bramę Krakowską - i o to chodzi.
          Oczywiście kombinacja zbiorników retencyjnych daje nadzieję, ale Cikowice zostały zalane na perłowo mimo, że zbiornik dobczycki trzymał wody Raby. Stardomka wyjechała poniżej zbiornika i zrobiła się awantura. Ale z awantury nici, bo to nie spuszczanie wód z Dobczyc zalało Cikowice, tylko Stradomka właśnie, która zebrała oberwanie chmury z zniosła je do Raby. A grozili, że podają wszystkich do Sądu. Już nie grożą. Koniec.
          • Gość: Łobziak Z całym szacunkiem, ale oderwij się IP: *.noc.fibertech.net.pl 27.09.11, 11:29
            od przedwojennych map i zobacz jak to współcześnie wygląda. Dębniki i Ludwinów to już nie są przedwojenne wsie, a kanał robiłby z tej zaludnionej okolicy wyspę. W razie dużego zagrożenia powodziowego trzeba by ewakuować wszystkich mieszkańców Osiedla Podwawelskiego, Kobierzyńskiej, Zakrzówka i okolic. Świetny pomysł.

            Nie patrz na 1913. Rok temu w Krakowie była powódź. Owszem pod Wawelem jak zwykle spiętrzyły się gigantyczne ilości wody, ale nadal sporo brakowało do przelania przez wały. Problemem było most Dębnicki, ale za 1,5 mld na kanał ulgi można go kilka razy zburzyć i zbudować od nowa. Natomiast zauważ, że w 2010 roku woda wylała w okolicach Płaszowie daleko za planowanym kanałem ulgi.

            Zamiast budować kanał ulgi lepiej wykupić tereny zalewowe przed Krakowem i chronić całe miasto, a nie tylko skrawek (choć znaczący) w okolicy Wawelu.
            • Gość: Łobziak Przepraszam za niegramotność wypowiedzi IP: *.noc.fibertech.net.pl 27.09.11, 11:41
              Zwyczajowy brak czasu na przeredagowanie i sprawdzenie tekstu. Ech, jak zwykle walę takimi błędami, że wstyd.. :(
              • Gość: a10 Re: Przepraszam za niegramotność wypowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 08:39
                Nikomu nie powiem, przysięgam (c: Sam nie jestem bez winy.

                Most Dębnicki ma bardzo dobrą wysokość i za wysoki poziom lustra przepływu pod sobą. Zważ, że most stojący w takim miejscu musi mieć i inne walory, a nie tylko stosowną wysokość.
                Wylew do Krakowa to nie "kawałek pod Wawelem" ale kawał miasta z MNK, Jagiellonką i setką innych ważnych obiektów, których ani przenieść, ani ubezpieczyć się nie da.
                Płaszów zalało, bo
                po pierwsze ktoś dał zgodę na zabudowę mieszkaniową na terenach nie-do-mieszkania (to samo, co w Kostrzu)
                po drugie wały w porcie w Płaszowie są z ... 1930 roku, bodaj. I nie tylko one.

                Ludwinów, Zakrzówek i Dębniki w razie powodzi są taką samą wyspą, jak Manhattan. Jeśli są skomunikowane - a są - to ewakuować ich nie trzeba. Wody w odnogach okalających nie będzie więcej - ale mniej, bo będzie podzielona na dwa strumienie, a pojemność koryta powyżej Krakowa się nie zwiększy, więc podawanej wody będzie tyle samo. Ciśnienie jej też się nie zmieni (c:

                Przykrość największa jest taka, że motorem napędowym zabudowy terenu rezerwowanego pod kanał są właściciele tamtejszych gruntów i ich "dobrzy doradcy", najczęściej wpływowi architekci o znanych w Krakowie (i w Lusławicach też...) nazwiskach.
                Właściciele nie myślą o tym, że po zbudowaniu kanału ich grunty będą dwa razy więcej warte ( waterfront), ale o tym, że trzeba się nachapać i nażreć natychmiast.
                To od miasta zależy, czy przychyli ucha takim "doradcom".
                • Gość: Łobziak Manhattan?! Mówisz, masz... IP: *.noc.fibertech.net.pl 29.09.11, 01:37
                  pl.ideov.com/raw-video-irene-przynosi-powod-na-manhattan
                  Wody w odnogach nie będzie więcej, to fakt, ale na ujściu kanału będzie jej znacznie więcej i będzie miała znacząco większą energię kinetyczną. Przypominam - chcesz prostować rzekę, więc część wody przepłynie kanałem prostszą, krótszą drogą pod Płaszów znacznie szybciej niż obecnie. Woda ma swoją gęstość, każdy zakręt spowalnia nurt rzeki. W naszym przypadku potężne zakole pod Wawelem robi nam za mini-zbiornik, gdzie Wisła wyhamowuje.

                  Już Ci niżej podawałem linki: Niemcy wyprostowali sobie Ren, Amerykanie przebudowali Missisipi. I jedni i drudzy ustawowo teraz to deregulują. Tyle, że dla Ciebie deregulacja to nie betonowa "inwestycja", więc się nie liczy. Znowu masz te wypieki? :)
      • Gość: dosc z tym Re:Gdzie kończy się kanał ulgi? IP: 151.193.220.* 27.09.11, 11:09
        bo z tego co ja widzę w okolicach centrum miasta, więc gdzie dokładnie jest sens wydawania 3-4 mld. złotych, no nie bardzo rozumiem.

        Zamiast tego powinna powstać sieć zbiorników retencyjnych no i poldery, za takie pieniądze można naprawdę wiele zbudować.
      • Gość: ojapierdziu Re: Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? IP: *.net.autocom.pl 27.09.11, 14:01
        Znaczy te dwa pierścienie fortów też mają współcześnie sens? ;)
    • Gość: Nikt Re: Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 09:51
      "- Kiedy planowano kanał sto lat temu, znajdował się on poza miastem. Dziś jest w ścisłym centrum"

      Zgadzam się z Majchrowskim. Plan kanału ulgi był tworzony dla zupełnie innego miasta niż Kraków obecnie. Układ wodny był inny np. obecną ul. Retoryka płynęła Rudawa i tędy właśnie został zalany Kraków na początku XX wieku. Za dużo mniejsze pieniądze można zorganizować dużo skuteczniejszy system zabezpieczeń niż anachroniczny kanał ulgi. Mocne wały, poldery zalewowe przed i za miastem oraz system monitoringu. Ostatnie "wielkie wody" pokazały, że krakowskie wały razem z systemem zapór mogą zdać egzamin pod warunkiem, że będą należycie utrzymane i konserwowane - to jest główne zadanie aby uniknąć przerwania wałów jak koło stopnia Dąbie. Na poldery jest dość miejsca - zresztą w czasie ostatniej powodzi były propozycje wysadzenia wałów przed Krakowem. Oczywiście ze zrozumiałych względów nikt się do tego nie przyzna, ale...

      • Gość: sdd Zamiast kanału powinna powstać droga IP: 151.193.220.* 27.09.11, 11:15
        Może wreszcie była by szansa na sensowne skomunikowanie południa z centrum miasta.
        Obecnie wszystko blokuje się na Grunwaldzkim i Matecznego.
        Kobierzyńska od Tesco powinna być przedłużona do Krakowskiej, przedłużona w formie alei.

        Tylko do tego trzeba by było prezydenta z prawdziwego zdarzenia.
    • cortez.the.killer Wystarczą relikwie.... 27.09.11, 09:52

    • Gość: kminek Ale mieszkancy chcą kanalu ! IP: 162.27.161.* 27.09.11, 10:05
      Mamy dość zalewania Krakowa i naszego majątku !!! Dość corocznego strachu "wyleje czy nie wyleje". Chcemy konkretnych inwestycji !!! Skoro są przyznawane pieniądze dlaczego nikt nie chce z tego skorzystac ? To przeciez jawne skazywanie Krakowa na kolejne milionowe straty.

      CHCEMY KANAŁU !!!!!!!!!
      • Gość: koperek Mieszkańcy nie chcą kanału! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 10:26
        Nie chcemy kanału! Mamy dość planowania jak zmarnotrawić nasz majątek na przestarzałe 100-letnie pomysły które nijak się mają do współczesności! Kanał ulgi oparty o Wilgę w obecnym Krakowie się nie sprawdzi!!!
      • Gość: x mieszkańcy chcą metra dróg i parkingów IP: *.play-internet.pl 27.09.11, 10:40
        a także wysokich wieżowców.
      • Gość: a10 Re: Ale mieszkancy chcą kanalu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 10:44
        Nikogo nie obchodzą mieszkańcy Krakowa. Decydujący jest interes grubych misiów, którzy kupili działki pod planowanym kanałem, a następnie długo (i skutecznie) kopią pod projektami kanału, żeby wziąć kasę za mieszkania i projektowanie na tym terenie wielu szpetnych bud.

        Nazwiska powszechnie znane.

        I o to chodzi.
        • Gość: a4 Re: Ale mieszkancy chcą kanalu ! IP: 46.115.26.* 27.09.11, 11:52
          Und da liegt der Hund begraben! austriacki zresztą
        • Gość: Łobziak Jest dokładnie na odwrót IP: *.noc.fibertech.net.pl 27.09.11, 11:55
          Lobby inżynierów i firm hydrotechnicznych próbuje za wszelką cenę dobrać się do gigantycznych pieniędzy na budowę kanału ulgi. Przemilcza się niewygodne fakty, robi wybiórcze badania i ekspertyzy, tworzy się odpowiedni PR w mediach.
          • Gość: Bronio Re: Jest dokładnie na odwrót IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.11, 22:24
            Gość portalu: Łobziak napisał(a):

            > Lobby inżynierów i firm hydrotechnicznych próbuje za wszelką cenę dobrać się do
            > gigantycznych pieniędzy na budowę kanału ulgi. Przemilcza się niewygodne fakty
            > , robi wybiórcze badania i ekspertyzy, tworzy się odpowiedni PR w mediach.


            No i nie wiadomo czy nie jesteś najbliżej prawdy.
            • Gość: Łobziak Salwatorsko-Stradomski Kanał Ulgi IP: *.noc.fibertech.net.pl 28.09.11, 00:19
              Ten kanał nie zabezpieczałby nawet 10% stref zalewowych na obszarze współczesnego Krakowa. Stąd używanie obecnie nazwy "Krakowski Kanał Ulgi" jest po prostu nadużyciem.

              Stosowna mapka: Tekst linka
              • Gość: a10 Pychowicko-Zabłocki Kanał Ulgi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 09:01
                to tak na marginesie.

                Rozdęło się powierzchnię miasta bez miary? Nakręciło się ambicje miejskich zabezpieczeń i wałów wszędzie? A do czego Krakowowi potrzebny Tyniec, Przewóz, Kostrze, Bieżanów? I do czego Kraków jest im potrzebny?
                Komuś się mokradła i łąki za Bieżanowem kojarzyły z miastem - i teraz mamy: OSIEDLE ZŁOCIEŃ NA WYSPIE.

                Wklejona mapa, jakkolwiek bez projektowanego kanału - jest o tyle nadużyciem, że zakłada milcząco, jakoby kanał był panaceum na wszystko - lub miał nim być.
                Zasadniczo wiadomo powszechnie, że kanał, konieczny w tym miejscu, jest tylko

                jednym z koniecznych elementów -

                przeciwpowodziowej ochrony Krakowa. Pozostałymi elementami są poldery powyżej, zbiornik w Świnnej-Porębie, wzmocnienie istniejących wałów. Jak celnie zauważyłeś woda się przez wał nie przelewa, ale "zrobiła se w nim dziure" i to wystarczyło.
                Dodatkowo w Kraju Niemcy (nie mam na myśli DDR) na takich terenach jak Płaszów nie lokuje się mieszkaniówki, ale stadiony albo "Industriegebit". Zasadniczo wiadomo już, że prostowanie koryt i podnoszenie wałów nadaje spływającej wodzie taki "spid", że świętybożeniepomoże. Wystarczy popatrzeć co robi Inn z austriackimi zabezpieczeniami podczas powodzi w Tyrolu. Całą prawie sobie wyprostowali i "ujęli". Skutki widać w Pasawie.

                Z pomysłu na wykupienie gruntu pod poldery będą raczej nici, bo w tym skorumpowanym kraju NIKT SIĘ PRZY TYM NIE POŻYWI - a dużo forsy się wyda. Tu bardzo ciekawy jest wątek o lobby hydrotechnicznym. Ale nie słyszałem, by instytucje wodne Krakowa parły do tego kanału.
                • Gość: Łobziak Niemcy już Ren sobie wyprostowali IP: *.noc.fibertech.net.pl 29.09.11, 01:21
                  Dostał takiego "speeda", że Kolonię ostatnio im zalewa co kilka lat. Za ekspertami:
                  hydroprofil.pl/Wyklad_ograniczanie_skutkow.ppt
                  www.nbi.com.pl/krakowski-kanal-ulgi-nam-nie-ulzy-2/
                  tnz.most.org.pl/dokumenty/publ/psopp/imgw_w3.htm

                  Naprawdę, oderwij się od książek historycznych i folderów reklamowych.
                  • Gość: a10 Albanię ze Szwecją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 10:34
                    też można porównywać, jeśli ktoś lubi.
                    Porównaj może JEDNAK Ren od Schaffhausen do Kolonii z Wisłą od Oświęcimia do rogatek Sandomierza.
                    Mówimy nie o wyprostowaniu rzeki, co skutkuje durnymi wierzganiami i na koniec powrotem do przyrody, ale o przepuszczeniu Wisły przez miasto. I tylko. Na tym odcinku żadne inne duże miasto, poza Krakowem, (a i w ogóle żadne) nie leży. To z czym do gościa?
                    Czy poldery zalewowe mamy może robić w Krakowie?
                    O porównaniach dosłownych z Manhattanem wolałbym rozmawiać, kiedy ściągniesz tu już zetknięcie Golfstromu i prądu labradorskiego. A i tak go nie ewakuowali.
        • Gość: zola Re: Ale mieszkancy chcą kanalu ! IP: *.17.40.122.atman.pl 27.09.11, 13:36
          Nikt nie sprzedawal ziemi pod planowanym kanalem, bo nikt jej nie chcial kupowac.
          Jakby Ci zajeli cos co jest Twoje na kilkadziesiat lat i nic bys nie mogl z tym zrobic tobys zmienil zdanie. Punkt widzenia jak zwykle zalezy odpunktu siedzenia. Jezeli Panstwo chce inwestowac na czyjejs ziemi to powinno ja odkupic lub dac dzialki zamienne- wtedy zgoda, a nie jak za komuny- uwlaszczenie i zero poszanowania wlasnosci.
          • Gość: dyskutant Re: Ale mieszkancy chcą kanalu ! IP: *.Red-2-137-126.dynamicIP.rima-tde.net 27.09.11, 14:51
            to powiedz to Grabarzowi, który na dokładnie na takiej zasadzie wywłaszcza pod autostrady by "polska rosła w siłę i kolegom żyło się dostatniej".
    • Gość: Jan M. Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 11:38
      Co da kanał ulgi gdy wały np Rudawy przy każdej większej wodzie nasiąkają jak gąbka? Przecież wysoka Wisła powoduje cofki na Rudawie i przy ostatniej powodzi największa obawa była o wały na Rudawie bo to najsłabszy punkt. Wszyscy wszystko betonują, asfaltują, kostkują to woda nie ma gdzie wsiąkać i idzie do rzek które często też płyną w betonowych korytach. A jak u nas dba się o wały widać było przy ostatniej powodzi i awanturach między książątkami u władzy. Niemcy niby tacy mądrzy, zapobiegliwi i bogaci a popatrzcie że co chwilę mają problemy z powodzią. Natury nie oszukasz, zwłaszcza wody. Musi gdzieś wylać i rozejść się na boki ale tego nie załatwi mało pojemny kanał. Trzeba przygotować przed miastem pole zalewowe i tam kierować wodę jak idzie szczyt fali powodziowej. Na pewno wyjdzie taniej niż kanał a pieniądze przeznaczyć na naprawę wałów żeby kardynał nie musiał znowu z relikwiami chodzić.
    • Gość: kanał śmiechu Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? IP: *.nsystem.pl 27.09.11, 12:26
      Śmiech na sali - kanał wodny poprowadzony przez ul. Kapelanka ??? Pod ulicą ? Nad ulicą ? Zobaczcie sobie mapkę jakie były plany tego kanału ... Nie ma opcji aby powstał w takiej formie.
      Poza tym woda skumuluje się z 2 kierunków, co jest jeszcze gorsze niż teraz ...

    • urbanizm Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? 27.09.11, 12:35
      Wyobrażam sobie skuteczniejsze działania przeciwpowodziowe niż ów kanał. Są to np poldery zalewowe przed Krakowem, tylko problemem jest to, że miejsca nadające się na te poldery zostały ostatnimi czasy chaotycznie zabudowane, w przeciwnym wypadku po prostu raz na kilka lat zalewali byśmy je, i wypłacali odszkodowanie rolnikom.
      Istotne, może już w mniejszym stopniu dla Krakowa, ale dla płd Małopolski, jest intensywne zalesianie ogołoconych Beskidów. Lasy rosnące na ich zboczach, skutecznie opóźniały by spływ wód opadowych do rzek i tym samym radykalnie wypłaszczały falę powodziową na tym terenie, no i przeciwdziałałyby osuwiskom.
    • Gość: muka Kto kupił ziemię zarezerwowana pod kanał i co chce IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.11, 13:12
      Kto kupił ziemię zarezerwowana pod kanał i co chce tam zbudować ??
      • Gość: dyskutant Nie kochasz pana premiera i prezydenta miasta? IP: *.Red-2-137-126.dynamicIP.rima-tde.net 27.09.11, 14:54
        że takiego obrzydliwe pytania zadajesz? przecież oni dzień i noc sobie flaki wyprówają myśląc nad szczęściem mieszkańców. Oj ktoś zapuka o 6.00 rano....
    • Gość: borewiczz i cale szczescie, ze nie powstanie, bo tylko by IP: 212.244.150.* 27.09.11, 15:38
      duzo wolnego miejsca zajal i podzielil wyspa miasto poza tym szkoda kasy wydawac na niepotrzebne pierdoly
      • buszel Napewno całe szczęście? Zobaczysz niedługo płacz. 27.09.11, 18:10
        To ja się doprecyzuję. Generalnie problem polega na tym że nasi szanowni politycy bardzo pragną zabudować działki, a wisi im i powiewa że jak Kraków zaleje, a kiedyś zaleje i to całkiem niedługo zaleje, przy obecnych anomaliach. I...zaleje w bardzo przykry sposób, ponieważ strategiczne obiekty, także te zagrażające środowisku są na zalewowych terenach.
        I ten płacz że katastrofa ekologiczna itd..

        Przy obecnych anomaliach pogodowych nie uda się utrzymać wałów w dobrym stanie. Nikogo na to nie stać!
        Czy jeszcze to nie dotarło do władz Krakowa?

        Rzecz jest nie w tym jak Kraków chronić. Rzecz jest w tym żeby działki szybko zabudować.
    • Gość: behemot Re: Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? IP: 77.236.26.* 27.09.11, 18:29
      "Ochronę Krakowa należy realizować według niego, rozbudowując sieć przepompowni, budując przed Krakowem zbiorniki retencyjne i poldery oraz modernizując obwałowanie."

      Od jakiegoś czasu powtarzane jest, że jednym z działań zastępujących budowę Kanału bedzie "modernizacja obwałowań" lub "podwyższenie wałów" - w domyśle takze na odcinku śródmiejskim, który Kanał miał chronić.
      Warto by przed rezygnacją z budowy Kanału, która jest decyzją nieodwołalną przedstawiona została koncepcja owej modernizacji śródmiejskiego odcinka wałów. Ze szczególnym uwzględnieniem murów na Dębnikach między Mostem Dębnickim i Grunwaldzkim, a także murów na Zwierzyńcu między Norbertankami i Mostem Dębnickim. W obu miejscach ich wysokośc sięga kilku metrów - w praktyce do wysokości 1. piętra stojących za nimi budynków. Do jakiej wysokości planowane jest w takim razie podniesienie ("modernizacja") wałów na tym odcinku? Czy w takim razie jakikolwiek sens ma hasło "odwracania Krakowa do Wisły" - skoro jej najatrakcyjniejszy odcinek jest już teraz słabo powiązany z miastem, a podniesienie murów jeszcze to powiązanie osłabi. Jak podniesienie wałów wpłynie na krajobraz zakola Wisły pod Wawelem - czt w ramach ochrony przeciwpowodziowej dostaniemy za kilka lat 2-3 metrowy mur na wysokości placu na Groblach i most Dębnicki o wysokości dostosowanej do nowych wałów - czyli przysłaniający widok na Wawel z bulwarów? Krajobraz tej części miasta stanowi kapitał jak najbardziej przeliczalny na wartosci ekonomiczne, a jak dotąd o jego ochronie władze zupełnie milczą, powtarzając kwestie o "podnoszeniu wałów" jakby chodzio o osiedla domków jednorodzinnych, a nie jeden z najczęściej publikowanych widoków w Polsce.
      • Gość: a10 No patrzcie Państwo! Sojusznik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 09:09
        Czyżby portal Skyscrapercity zamknęli ? (c:

        Nareszcie coś z sensem.
    • Gość: Jacek Kanał ulgi to CHORY POMYSŁ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.11, 21:28
      NIE dla kanału ulgi, tak dla rozsądku wojewody Kracika i Prezydenta Majchrowskiego!
      Kasa na poldery, przepompownie i modernizację wałów a nie "na pomysł sprzed 100 lat"!
      • Gość: KR JA chcę kanał ulgi ! IP: 62.233.182.* 27.09.11, 22:22
        Pomija się aspekt rekreacji i wypoczynku .WIELKI KANAŁ (bo taką nazwę proponuje )to wielka szansa by Kraków zyskał piękne tereny do rekreacji wodnej i lądowej.Lobyści (mający pomysł zarobić na zabudowaniu terenu rezerwowanego od stu lat na cele ważne dla całego miasta) oraz nie mający polotu rządzący Krakowem wraz z tymi co im wszystko jedno trwonią jedyną okazję ocalić dla przyszłości te cenne tereny.Czy lansując prywate ponad dobro ogólne na pewno chcemy takich przebiegów ulic jak ulica Obozowa (dojazd z trzech stron +zwężenia ),ulica Rakowicka kończąca się ślepo,park pomiędzy ul.Wróblewskiego a Szlakiem, przebieg trasy Dietla -Al. Pokoju ze zwężeniem odcinka Hala Targowa -Rondo Kotlarskie i.t.p. i.td.
        PS. Czy gdyby Dietl ,Zyblikiewicz myśleliby ja Majchrowski i wielu internautów to czy dzisiejszy Kraków wyglądałby jak wygląda ?
        KRAKOWIANIE ZBÓDŹCIE SIĘ I ZOBACZCIE DALEJ NIŻ KONIEC NOSA !
    • Gość: Bronio Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.11, 22:09
      Nareszcie zwrócono uwagę na to, że wałów nie można w nieskończoność podnosić. Są już wystarczającej wysokości wbrew głosom różnej maści krzykaczy. Behemot słusznie zauważa, że jest to jeden z najbardziej publikowanych (wręcz symbolicznych) widoków w Polsce i dlatego nie można z tego odcinka Wisły robić czegoś w rodzaju rynny.
      A co do samego kanału ulgi. Oczywiście, że dzisiaj kanał który kończyłby się na ujściu Wilgi ma minimalny sens, a niewykluczone, że może zaszkodzić. Jakoś umknęło autorowi artykułu, że przy okazji szerokiej dyskusji na ten temat, pewna pani profesor hydrolog, nazwiska nie pamiętam, zwróciła uwagę, że zasadniczą sprawą dla ochrony przeciwpowodziowej tegoż odcinka Wisły w centralnym Krakowie jest przepustowość tamy na Dąbiu. Zwiększenie przepustowości tej tamy może z powodzeniem zastąpić kanał ulgi. Jakoś nikt o tym nie wspomina.
      Osobną oczywiście rzeczą jest potrzeba terenów zalewowych w górę od Krakowa. Gdzie tam zbiornik retencyjny miałby się znaleźć nie bardzo wiem, może są jakieś już plany, choć nie bardzo w to wierzę, aby to się udało. Te ustalenia ekologiczne, dyskusje o pojemności takiego zbiornika, dlaczego w pobliżu naszej wsi, a nie tamtej. Będzie mnóstwo protestów i sprawę widzę ciemno. Niezależnie wały poza miastem trzeba, jeśli w ogóle budować, to możliwie daleko od samej rzeki, a gdzie to możliwe odsunąć. Rzeka musi się mieć gdzie rozlać, żeby nie zalać terenów gęsto zaludnionych. Wiedzieli o tym doskonale Niemcy zostawiając niezabudowany Kozanów we Wrocławiu, aby uchronić miasto od powodzi. Nasi to zabudowali i później był lament. Również w Szczecinie miasto chroni przed powodzią tzw śródodrze, ale wg planów rozwojowych Szczecina ma być ten teren również zabudowany, bo to rozwój. Na szczęście dla mieszkańców na razie nie ma na to pieniędzy. Dziwi brak zrozumienia, że terenów zalewowych po prostu nie można zabudowywać. Później jest tylko płacz i zgrzytanie zębów przed kamerami Wiadomości telewizyjnych.
      • Gość: imd Re: Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? IP: 77.236.24.* 27.09.11, 22:55
        jacy tam "nasi", Zdrojewski zabudował, a po powodzi w 1997, zabudowali jeszcze bardziej. W tym kraju nikt nie rozumie słowa "urbanistyka" wszyscy za to rozumieją słowo "własność". No to mamy to, co mamy - i to się raczej nie zmieni.
        • Gość: Bronio Re: Nikt już nie chce kanału ulgi w Krakowie? IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.11, 23:40
          Gość portalu: imd napisał(a):

          > jacy tam "nasi", Zdrojewski zabudował, a po powodzi w 1997, zabudowali jeszcze
          > bardziej. W tym kraju nikt nie rozumie słowa "urbanistyka" wszyscy za to rozumi
          > eją słowo "własność". No to mamy to, co mamy - i to się raczej nie zmieni.


          "Nasi" miałem na myśli Polaków.
          Czyli co ? Nic się nie da zrobić ?



        • Gość: a10 Zdrojewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 09:29
          był chyba w szkole średniej, kiedy Kozanów był zabudowywany.
          Urodzony w 1957, matura w 1976.
          Od 2001 nie jest prezydentem.
          Puknij się w coś.
          Pozwolenia na zabudowę po 1997 to już czysty debilizm i inna sprawa.

          Ale to nie za jego kadencji

          Oczywiście w pozostałych kwestiach pełna zgoda.

          PS: słowa Urbanistyka nikt nie rozumie także na Zakrzówku, za to wszyscy rozumieją zdanie "kradnij cudze bo nie pilnują"

          Miłego dnia.
    • Gość: Dębnicki Nie dla kanału ulgi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 17:52
      Budowa kanału, bez znaczących inwestycji hudrotechnicznych PRZED Krakowem, POGORSZY sytuacje w czasie powodzi. Wisła pokona brzegi kanału i zaleje tereny wokół niego. Podniesienie stanu wód gruntowych , po przesiąknieciu wałów ,przerabialiśmy w 2010r, na Dębnikach, os.Podwawelskim itd. - gdzie doszło do lokalnych podtopień. NIE CHCEMY WYSPY.
      Mam nadzieję że te 1,5 mld zł, zostanie przeznaczone na inne cele, niż budowa szkodliwego kanału, który obniży lustro wody o pół metra, a dokona innych szkód. Sam kanał nie ochroni przed powodzią, tylko rozłoży szkody na większy obszar.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka