Dodaj do ulubionych

Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 12:07
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.connectic.pl 31.12.11, 12:13
      Sztura nie znam, a Stuhr ma rację nie widzę żeby regionalizmy były w odwrocie. W krakowie wychodzi się na pole, a gazeta musiała po prostu zapełnić szpalty......
      • Gość: wsdc Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 13:48
        Kuźwa... Sztur taki yntelygent a jak mi się kiedyś w Zakopcu bez kolejki przed nosem do kasy wepchnął to myślałem że pogonię czekanem dziada... Kumpel też był w szoku. nawet sięartyst nie zapytał, nie przeprosił jak się spieszyło być może tylko jakby ci wziął i napluł do zupy w stołówce i poszedł nawet nie patrząc komu obiad spaskudził.
        • Gość: BAY Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.pool.mediaWays.net 31.12.11, 15:55
          Masz przynajmniej o czym opowiadac nudziarzu. Powinien ci kopnac z twoj tlusty zad.
          • badjuk do pola 01.01.12, 21:46
            Kiedy kuzyn z Krakowa szedl na podworko to mowil ze "na pole". A kiedy jechlismy na pole, to wtedy mowil ze "do pola".

            pozdrowienia dla kumatch
    • Gość: judaszowy Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku jeden! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 12:22
      ja wychodzę na pole ( bo wychodzę z DWORU) inni niech se wychodzą na dwór....... bo pewnie na polu mieszkają :)

      idze idze z zakazami, niech dalej istnieją powiedzonka.

      100 lat Jurku życzę z całego serca!

      artur
      • babcia.klozetova Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j 31.12.11, 14:33
        Gość portalu: judaszowy napisał(a):

        > ja wychodzę na pole ( bo wychodzę z DWORU) inni niech se wychodzą na dwór......
        > . bo pewnie na polu mieszkają :)
        >

        Inni mieszkają normalnie, tylko wychodzą na podwórko -> podworzec -> DWÓR. :-P
        Jak ktoś mieszka w lepiance, to od razu na pole wychodzi ;-D
        • Gość: obywatelX Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 14:38
          nie inni tylko ruskie kacapy :D
          • babcia.klozetova Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j 31.12.11, 14:42
            Czyli "ruskie kacapy" mają podwórka, a w Małopolsce od razu na pole się wychodzi? 8-|
            • Gość: obywatelX Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 15:10
              a ty obliczasz pole trójkąta czy dwór trójkąta, pole to swobodna przestrzeń, nie bądźmy ograniczeni.
              • Gość: BAY Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.pool.mediaWays.net 31.12.11, 15:58
                Bredzicie. Jest powierzchnia trójkąta.
                • Gość: obywatelX Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 16:16
                  zawężą wam się "dwór" widzenia chyba, nie uczyli was w szkole wzoru na "dwór" trójkąta.
            • Gość: stefan Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.mp.pl 31.12.11, 20:28
              Na ulicę wychodzę. Prosto z kamienicy. Nie na podwórko. Po cholerę na podwórko mam niby wychodzić?
              • Gość: h. Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.hari.cable.virginmedia.com 31.12.11, 21:15
                dziecko, "dwor" uzywa sie w znaczeniu tego, co "na zewnatrz". wiec jest to jasne i zrozumiale. a pochodzi rzeczywiscie od poDWORca, czyli otoczenia budynku mieszkalnego. takze wiec ulicy, szosy, klepiska i czego tylko jeszcze (otwartej przestrzeni znajdujacej sie na zewnatrz danego budynku). czy teraz wreszcie stanie sie to dla Ciebie i rzeczy innych jasne?
                a "pole" wiekszosci obywateli Polski kojarzy sie jednoznacznie - z terenem uprawnym. jest to regionalizm charakterystyczny dla jednego wylacznie regionu Polski i jako taki powinien pozostac. nie narzucajcie wiec reszcie swoich przyzwyczajen. tym bardziej ze jestescie w zdecydowanej mniejszosci. i dla mnie, jako nie Krakowianina, wychodzenie "na pole" brzmi komicznie, ale w jakis sposob uroczo i przyzwyczailem sie do niego podczas mieszkania w tym szarym, zapylonym miescie.
                • bosman_plama Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j 01.01.12, 16:53
                  Gość portalu: h. napisał(a):
                  > dziecko, "dwor" uzywa sie w znaczeniu tego, co "na zewnatrz".
                  Dziaduniu, słowa "pole" używa się na nazwę pewnego obszaru, jak "pole trójkąta", czy "pole widzenia". Dwór stanowi określenie na pewien rodzaj budowli i od niego pochodzą dalej "podworze" czy "podwórze". Oczywiście, w części Polski, zwłaszcza z tych, które miały pecha naleźć się pod zaborem rosyjskim, używa się tych zabawnych regionalizmów, co nikomu normalnie nie przeszkadza, póki rozmaite snoby nie starają się dowodzić swojej wartości narzucając "jedynie słuszną" polszczyznę, czyli taką, jaka panuje w ich smutnym, brudnym betonowym mieście.
                  • Gość: ... Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.12, 20:23
                    > Dziaduniu, słowa "pole" używa się na nazwę pewnego obszaru, jak "pole trójkąta"

                    No to wytłumacz mi, co oznacz termin "pole obszaru"?
                    • Gość: semik Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.12, 21:26
                      A to zabawne, właśnie się dowiedziałem, że pomorskie też było pod zaborem "kacapskim", bueheh

                      Co do zastosowania wyrazów w określonych znaczeniach, nie polega to na podstawieniu jednego i tego samego słowa, w Twoim przypadku "pole", pod wszystkie możliwe konteksty, bo jak sam choćby ze znajomości języków obcych wiesz - istnieją tzw. kolokacje i "fixed phrases", gdzie w danym kontekście występuje zawsze tylko jeden wyraz, nawet jeśli ma synonim, teoretycznie równie poprawny.
                      Więc to, że ktoś mówi "wychodzę na dwór" nie równa się twierdzeniu, że od teraz nie liczy "pola trójkąta", ale jego "dwór".
                    • Gość: Youzeck Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.12, 00:22
                      Obszar obszaru. Nie wiedziałeś? To jest całkiem proste do ogarnięcia niczym masło maślane.
                      P.S. Jak idzie z hodowlą siekieratek?
                  • foka Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j 18.01.12, 11:23
                    Zgadza się!Może oni chcieliby wrócić do Matki Rosji?
                • Gość: znawca Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.12, 13:59
                  Radzę zapoznać się z opinią ekspertów językowych przed tym jak się zaczyna pouczać innych ludzi.

                  " Koniecznie trzeba jednak pamiętać o tym, że dwór jest rzeczownikiem rodzaju męskiego, a nie nijakiego (nie istnieje w polszczyźnie wyraz dworze), dlatego jako jedynie poprawne traktuje się wyrażenia na dworze (np. Nie byłeś jeszcze dzisiaj na dworze). Błędna forma miejscownika (na dworzu) pojawia się wskutek analogii do bliskiego znaczeniowo wyrażenia na podwórzu (podwórze ma jednak rodzaj gramatyczny nijaki, jak pole). Mimo to niektórzy bronią formy na dworzu, twierdząc, że w ten sposób odróżnia się ona od postaci szóstego przypadka wyrazu dwór w znaczeniu 'posiadłość ziemska' (na dworze). Nie mają racji, taka ucieczka przed homonimią fleksyjną jest niemożliwa. "
              • grubymisiek1 Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j 02.01.12, 09:35
                Gość portalu: stefan napisał(a):
                Jak ktoś mieszka w oficynie to mósi przez podwórko...

                > Na ulicę wychodzę. Prosto z kamienicy. Nie na podwórko. Po cholerę na podwórko
                > mam niby wychodzić?
        • foka Re: Jureczkuuuuuu... mów jak Ci wygodnie Bajoku j 18.01.12, 11:19
          Co ma dwór(budynek) do "wychodzę na zewnątrz"?To Ty nigdy nie widziałeś "przestrzeni"?Wychodzisz z pomieszczenia do pomieszczenia i tak w kółko?Żal mi Ciebie.
    • spokojny.zenek Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 31.12.11, 12:34
      Rusinek i Stuhr. Lata świetlne ich dzielą...
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Autorytet 31.12.11, 18:39

        Papież jakby żył, to by go zapytali, na co chodził, na dwór czy na pole - i causa finita. ;-))))
    • Gość: krakuska Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 12:35
      Brawo panie Jurku bronmy swojego regionalizmu. My krakusy mamy swoje piekne zwroty i pozwolmy ich zmieniac.Ja ide na pole , kupilam flizy, na orenzade w krachli chodzilam do sklepu 'Toski" lubie precl itd .Zycze Panu zdrowia.
      • Gość: Ufo Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 18:21
        No właśnie - do Pani listy warto jeszcze dodać BAŃKI, które nawet krakowskiej prasie i telewizji wypierane są przez "bombki". I PRECLE, tak, a nie żadne obwarzanki! I SZNYCLE. Nasze germanizmy w wiedeńskim wydaniu też mają swój urok!
        • Gość: :) Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.12, 17:33
          TAK JEST!!!! Bańki!!! Wreszcie ktoś normalny :) i na pole!!! :) Podkarpacie to też dawna Galicja :)
      • foka Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 18.01.12, 11:25
        Jaki precel?Ty krakuska?Coś ściemniasz.
    • mallana Zwroty i wyrażenia... 31.12.11, 12:43
      Czy szanowna Pani redaktor już zapoznała się z tymi pojęciami? Chyba jednak nie, bo bezpiecznie je pomija w tym artykule. Przypomnę..."na pole" to wyrażenie.
      • pablodrugi Re: Zwroty i wyrażenia... 31.12.11, 13:34
        Pozdrawiam Pana Jerzego, mój ojciec wychowany w Krakowie też zawsze mówił "na pole"
        a nie na "dwór" bo i jaki to dwór . U Wojtka Młynarskiego w piosence był "dwór, a we dworze srogi pan że nie daj Boże"
        Id-ze Id-ze Bajoku ....
    • cloclo80 Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 31.12.11, 12:54
      "Krachla" w rdzennej Małopolsce oznacza "oranżadę" (napój). Obecnie "krachla" lub "krachelka" oznacza butelkę zamykaną na ceramiczny korek z gumką uszczelniającą zawieszony na mechanizmie z grubego drutu umieszczonej na szyjce butelki. Niektóre niemieckie i francuskie piwa są ładowane w takie butelki.
    • gupek-wioskowy Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 31.12.11, 12:55
      uwielbiam dialekty, czy regionalizmy. Ta dynamika językowa jest dowodem, że język żyje, to jest po prostu ludzkie.
      W j.łacińskim nie ma dialektów i regionalizmów. Sztuczny język pozostaje martwy.

      I to jest właśnie zgrzyt uwspólnienia języka. Zaraz poczęłyby się tworzyć w nim dialekty.

      Dlatego nie ma obaw, regionalizacja jest, była i będzie. Może inna, może bardziej zamerykanizowana? Ale dzięki temu łatwiej dogadać mi się z Japończykiem. Komputer nazywa się komputeru po japońsku. Z akcentem na ru...
      • Gość: ada3333 Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 13:38
        sztuczny język, martwy język my żyjemy, język zmienia się tak jak my się zmieniamy
        łacina jest martwym językiem bo "łaciniacy" nie żyją
        a Polacy i owszem żyją
      • Gość: pepe Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 13:50
        Łacina nie jest językiem sztucznym tylko martwym. Mój prywatny pogląd jest taki, że dla przetrwania gatunku ludzkiego potrzebny jest jeden język, który będzie używany przez wszystkich. Czas już wyzwolić się z myślenia plemiennego które prowadzi najczęściej do wojen.
      • Gość: BAY Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.pool.mediaWays.net 31.12.11, 15:57
        Sztuczny język? Czy mozesz to jakos wyjasnic?
        • Gość: MatMario Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 16:32
          przykładowo Esperanto, język w zamyśle stworzony by skomunikować społeczeństwo międzynarodowe.
      • Gość: somethingsomething Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: 79.97.15.* 31.12.11, 18:26
        a po chińsku diannao
        ale mamy już chińskie regionalizmy, i to nie od dziś.
        na przykłada czaj (herbata) - po chińsku cha

        a - ja też mówię na pole i tego uczę moje dzieci.
    • Gość: Jan Haubicki Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 31.12.11, 12:58
      A może po prostu mówić - wychodzę na zewnątrz ?
      • spokojny.zenek Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 31.12.11, 13:01
        A ktoś zabrania?
      • naprawdetrzezwy A sprawdziłeś, czy ci wolno tak mówić? 31.12.11, 13:20
        Jan Haubicki napisał(a):

        > A może po prostu mówić - wychodzę na zewnątrz ?

        Bo jeśli nie masz zezwolenia, to nie wolno.
        Chyba że... nie potrzebujesz zezwolenia, by tak mówić.
        ;-)

        A od wieków krakusy z dworu wychodziły na pole, a warszawiacy z pola na dwór.
        Tylko w Gazecie może to budzić jakiejś umysłowe problemy...
    • terrtt Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 31.12.11, 13:02
      Problem w tym, że 90% mieszkańców Krakowa stanowią ludzie pochodzący z wiosek z całego kraju, a którzy przybyli do miasta dopiero po II wojnie światowej. Posługiwali się tylko swoją własną gwarą. Dla nich nauka krakowskiej gwary jest tak samo uciążliwa, jak warszawskiej - oficjalnej polszczyzny. Po co więc mają zaśmiecać swoją mowę krakowskimi regionalizmami, skoro mogą mówić ładnie i poprawnie"?
      • Gość: RH Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.ghnet.pl 31.12.11, 14:57
        No raczej z wiosek małopolskich gdzie język jest i był podobny. "na pole" wcale nie jest tylko krakowskie. Mówi tak z połowa południowej polski. Chyba najbardziej nietypowe są flizy... Przynajmniej takie mam wrażenie bo nie kojarzę, żebym je gdzieś dalej od Krakowa widział.
        • terrtt Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 31.12.11, 15:49
          To jaki jest "polski" synonim fliz?
          • Gość: nie-krakus synonim fliz IP: *.noc.fibertech.net.pl 31.12.11, 17:48
            "Kafelki", czasem "płytki", na podłodze bywa "terakota".
            • Gość: Ufo Re: synonim fliz IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 18:36
              Znani mi Warszawiacy mówią "glazura", co jest kompletnym nieporozumieniem. Jak komuś nie podobają się flizy (to też po-austriacka nazwa, od die Fliese), to może bez problemu powiedzieć kafelki, albo płytki (w domyśle ścienne lub podłogowe). Nie wszystko ceramiczne, co kładzie się na podłodze to terakota!
        • Gość: ktoś tam Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 01.01.12, 11:53
          Nie połowa ale cała południowa, no prawie cała, od wschodu tak do Beskidu. W Bielsku też się chodzi na pole, na Śląsku cieszyńskim też, ale już na górnym Śląsku to różnie bywa, niektórzy (blisko Małopolski) na pole, niektórzy na plac (Ślązacy), a niektórzy na dwór. To, że dominuje dwór wynika wyłącznie z dominacji Warszawy. Gdyby stolica była w Krakowie to i w TV i oficjalnym języku używano by na pole.
          • Gość: ekhm Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.77.classcom.pl 01.01.12, 16:34
            > Nie połowa ale cała południowa, no prawie cała, od wschodu tak do Beskidu. W Bi
            > elsku też się chodzi na pole, na Śląsku cieszyńskim też, ale już na górnym Śląs
            > ku to różnie bywa, niektórzy (blisko Małopolski) na pole, niektórzy na plac (Śl
            > ązacy), a niektórzy na dwór. To, że dominuje dwór wynika wyłącznie z dominacji
            > Warszawy.

            Towarzyszu, Polska nie kończy się na wysokości Łodzi... ;)
            • Gość: ekhm Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.77.classcom.pl 01.01.12, 16:35
              i dla jasności - jakaś tam określona przez Ciebie dokładnie część Polski południowej chodzi na pole, a RESZTA KRAJU (nie sama Wawa) - na dwór
              • Gość: ktoś tam Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 01.01.12, 19:38
                To niech sobie chodzi. Rosjanie też używają na dworje, ale wielu południowych i zachodnich Słowian używa na pole czy na polje(serbsko-chorwacki). Wolą miec słowa jak południowi Słowianie niż Rosjanie :) Większości Słowian używa słów typu borovnica (chorwacki i serbski, słoweński), borůvka czeski, Синя бoрoвинкa bułgarski. COo do pola, owszem tak z 2/3 Polski używa na dwór i co z tego to taki sam regionalizm jak na pole więc bzdurna jest teza o poprawności tego wyrażenia, i jakoby literackim charakterze tego zwrotu. Jak napisałem wcześniej, tylko i wyłącznie fakt, że stolica jest w Warszawie powoduje, że to jest oficjalny zwrot w TV i radiu a gdyby stolica była gdzieś na południu to wówczas w oficjalnej formie używano by na pole, i pewnie sporo ludzi z innych części Polski tez by z czasem przyjęło tę formę. Nie odmawiam nikomu używania na dwór, wkurza mnie jedynie, gdy ludzie krytykują na pole uważając to za jakąś gorsza, regionalną formę, podczas gdy na dwór to tez regionalizm. Jeśli chodzi jednak o borówkę to na południu używamy poprawne formy a nie regionalizmu - oficjalna nazwa botaniczna w każdej encyklopedii, podręczniku, słowniku to BORÓWKA CZARNA (lub czernica). Jagoda to jedynie typ owoców - Przykładem roślin wykształcających jagody są liczne gatunki uprawne m.in.: pomidor, cytryna, pomarańcza, banan, porzeczka, agrest, winorośl, borówka brusznica, borówka czarna (pospolicie nazywana jagodą lub czarną jagodą) Rodzaj Vaccinium — borówka
                Kwiaty niewielkie, zrosłopłatkowe; owoce — jagody.
                4 gatunki występują w Polsce w stanie dzikim: Vaccinium myrtillus L. — borówka czarna (czernica), Vaccinium uliginosum L. — borówka bagienna (pijanica, łochynia), Vaccinium ritis-idaea L. — borówka brusznica, Oxycoccus palustris PERS. — żurawina błotna (borówka błotna) . O pole i dwór można się spierać, ale nazwa jagoda jest nazwa pospolitą a nie botaniczną.
              • Gość: ktoś tam Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 01.01.12, 20:02
                Nie jakaś tam, lecz cała południowa, z wyjątkiem Górnego Śląska który przez stulecia i tak nie był Polski i w sumie to jest na południowym zachodzie. Doprecyzuje więc CAŁA POŁUDNIOWA I POŁUDNIOWO WSCHODNIA. Wiem, stanowimy mniejszość, ale większość nie zawsze ma rację :) Zresztą, przez stulecia to odmiana małopolska kształtowała język polski, nawet po przeniesieniu stolicy do Warszawy - Uniwersytet Jagieloński. Warszawa nie miała uniwersytetu aż do 1816, gdy założono UW (zrobili to Rosjanie). Nawet w XIX wieku język polski był pod wpływem Krakowa i Małopolski, gdyż tylko tu była możliwa nauka w tym języku (Rosjanie początkowo pozwalali w swoim zaborze ale z czasem wprowadzili rusyfikacje a prusacy germanizację). Nie czyni to odmiany małopolskiej lepsza, ale nieporozumieniem jest uznawanie tej odmiany za jakąś odmianę ludowa, "nieelegancką" (jak napisał ruteński bufon Rusinek), skoro jeszcze ze sto lat temu była to wersja literacka. Po I wojnie rolę dominującą w kształtowaniu języka przejęła Warszawa. Myślę, że mi i wielu mieszkańcom południa nie chodzi o to aby nasze na pole stało się dominująca formą (choć fajnie by było), ale aby traktowano na pole na równi z na dwór, i aby w regionalnej telewizji i radiu używano tego zwrotu a także czasami ktoś w tv, jakiś dziennikarz w ogólnopolskiej tez używał, aby ludzie w innych regionach się przyzwyczaili i nie uśmiechali głupio.
      • powie-wiatru Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 31.12.11, 15:25
        terrtt napisał:

        Dla nich nauka krakowskiej gwary jest tak
        > samo uciążliwa, jak warszawskiej - oficjalnej polszczyzny.
        Mam nadzieję, że nie dożyję czasów, gdy regionalizmy warszwskie staną się oficjalną polszczyzną, te "lyczby", "jagody" (borówki=borówka czarna jagoda), "na dwory" itp.
      • Gość: hotya Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.12, 08:33
        Myslisz, że gwara warszawska to oficjalna polszczyzna? Obawiam się, że mało wiesz.
    • teczowa-szmata Jurek trzymaj się 31.12.11, 13:06
    • mal49 Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 31.12.11, 13:16
      Ja też!!!
    • Gość: Monka pole IP: *.bb.sky.com 31.12.11, 13:18
      My wychodzimy ' na pole' bo gdzie mieszkaja krakusy, na 'na dworze' a Warszawiacy koczuja na tych swoich polowych osiedlach to jak wychodzą to jasne, ze 'na dwór ' ;)
      • cloclo80 Re: pole 31.12.11, 13:25
        Hanysy - w większości mieszczuchy wychodzą z kolei "na plac".
    • Gość: Wiesniak A ja czasem uzywam 'het' IP: *.hsd1.nj.comcast.net 31.12.11, 13:21
      Np. w takim pytaniu: A czy ty het robisz w Zamecie?
      Skad jestem? Wiadomo ze z wiochy - ale z ktorej czesci Polski?
    • Gość: Uwielbiam Krakow Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.hsd1.il.comcast.net 31.12.11, 13:27
      Ale nikt juz nie je kawonow w Krakowie(z akcentem na pierwsza sylabe)
      • Gość: baba Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: 192.166.203.* 31.12.11, 13:40
        Jadało się kawony, wiązało krawatkę i wkładało na głowę beretkę, jechało fiakrem, nadal kupuje w sklepie wekę, w łazience mam flizy, a młodzi stoją na winklu. Itd.....
        • babcia.klozetova Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 31.12.11, 14:41
          Gość portalu: baba napisał(a):

          > Jadało się kawony, wiązało krawatkę i wkładało na głowę beretkę, jechało fiakre
          > m, nadal kupuje w sklepie wekę, w łazience mam flizy, a młodzi stoją na winklu.
          > Itd.....

          Kawony, to jadał mój dziadek, urodzony pod Kijowem :-) Jaki to więc regionalizm krakowski?
          U nas jest WEK (nie weka), do dzisiaj jadam, chociaż wolę żymły ;-)
          A winkle, to raczej są u nas, na G. Śląsku.
          • Gość: nie-krakus Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.noc.fibertech.net.pl 31.12.11, 17:56
            Kawon to jest przy okazji zwykła botaniczna nazwa arbuza.
            A u ciebie chodzi się na "plac" zamiast na dwór i na pole?

            "Winkli" krakusom nie broń, pra? Musi je łod nas majom.

            To znasz?
            Siedzi se syneczek przi kałuży i pije ta woda.
            Na to przichodzi tako stareczka we plyjdzie i pado mu:
            - Synek, nie pij tyj wody, bo to je sam maras, puć sam ino do mie, dom ci szolka tyju...
            - Proszę, co pani mówiła?
            - A nic, nic, pij, pij goroliku, pij...
        • Gość: coni flaszka, weka, wasserwaga, wisus, precel, IP: *.aster.pl 01.01.12, 21:30
      • Gość: Macho Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 18:09
        Raczej nie. "Arbuz" zagościł już na dobre.
    • Gość: Stan Dwór? A może "dwórek"? IP: *.1-3.cable.virginmedia.com 31.12.11, 13:40
      Ja rozumiem, że ten tekst pisała ludnosć napływowa z W-wy, gdzie obecnie zatrudnia się jej na pęczki - jak i w redakcji "GW". Czy wy chłopki myslicie, że "dwór", to nie jest regionalizm? "Dwór", to "pałac", "siedziba". Wychodzi się na zewnątrz. "Pole" zreszta też jest na zewnątrz, dlatego Małopolanie wychodzą na zewnątrz. Dwór zawiera wnętrza, więc tam się nie wychodzi, tylko wchodzi...
      Nie pasi gastarbeitorom, co się za polszczyznę wzięłi?
      • babcia.klozetova Re: Dwór? A może "dwórek"? 31.12.11, 14:44
        Dwór, to uproszczenie od podworzec, podwórko, a nie dwór, dworzyszcze.
    • Gość: KRK Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 13:44
      Ja tam często ze względu na pracę jestem w Warszawie. Z czystą przyjemnością używam nasze "na pole" czy "bajoka" itd. Na początku patrzyli dziwnie, poprawiali, oczywiście mieli z tego ubaw. Natomiast jak oni przyjadą do mnie z czystą rozkoszą przedstawiam ich w towarzystwie: "fajny gość tylko że na dwór chodzi". Domyślacie się pewnie jaka następuje reakcja towarzystwa:)
    • v-2-1 Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 31.12.11, 13:47
      A kto wie co to "ryczka








      A kto wie co to "ryczka","wodniarka","tytka", "dulafka"-to po łódzku.









      '
      '
      • babcia.klozetova Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 31.12.11, 14:47
        v-2-1 napisał:

        > A kto wie co to "ryczka
        > A kto wie co to "ryczka","wodniarka","tytka", "dulafka"-to po łódzku.

        Jak sobie buty czyszczę, to siadam na ryczce - na Śląsku też znane. Pierwszoklasiści idą do szkoły z tytą, a 10dg cukierków kiedyś pani w sklepie dawała w tytce (torebce lub zawiniętym rożku z arkusza papieru). Obowiązuje na Śląsku i w Wielkopolsce.

        Dulafka, wodniarka - nie wiem, ale mogę się zrewanżować: "szneka z glancem" :-D
      • Gość: pyra w Krakowie Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.izacom.pl 31.12.11, 17:25
        ryczka to zydel, jak wracam bimbą z bachania na pływci, to wieczorem kupuje lunt kichy z Nyski sprzed hali targowej......
        • Gość: Ufo Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 18:50
          A propos ryczki - mogę coś pokręcić, ale było coś takiego: "w antrejce na ryczce [stały?] pyrki w tytce". To taki lubiany przez Poznaniaków tekścik, który chętnie serwują pochodzącym z innych regionów.
          • sleperyby Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 01.01.12, 18:11
            Jak już, to stojały! I może nawet na dworze, a nie na polu, czy broń Boże - dworzu- co jest ni pise, ni wydra, jeszcze gorsze od pola. Bo do polskiej prawidłowej gramatyki w ogóle nie pasuje! Szak nie? Niech żyją pyrki, tytka ryczka i dwór. I szneki z glancem, i plince, luntrusy, gzubki i szczunki! Wiara, wiaruchna- nie? Tej - o co chodzi- pódź sa gryndum! Ino nie blubrej i nie dej się przekryńcić na obołke, albo wećpnuńc we wode we wiadrze, bo tyn wymborek ćknie!
    • Gość: konrad.ludwik02 Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.11, 13:49
      Mistrzu Stuhr: a czy Pan aby całą młodość - do matury, nie spędził w Bielsku-Białej?
      Jak tam u Pana zatem z ówczesnymi regionalizmami bielskimi, bliższymi cieszyńskich, żywieckich i ... lwowskich? A czasami wręcz "hołdy-bołdy"?
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Nie jesteście tacy specjalni! 31.12.11, 14:58
        Kiedy "na pole" mówi się w całej Galicji, od Przemyśla aż po Bielsko.
        Po raz kolejny zwracam uwagę na krakowską megalomanię. Nie jesteście tacy specjalni. Macie kilka typowych krakowskich słów, ale wiele z tego, co reklamujecie jako typowo krakowskie, używa się w całej południowej Polsce.
        • Gość: Hanys Re: Nie jesteście tacy specjalni! IP: *.sanetja.pl 31.12.11, 16:06
          Raczej po Białą, a nie po Bielsko, które jest/było na Śląsku.
          • Gość: Macho Re: Nie jesteście tacy specjalni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 18:14
            Bielsko-Biała jest miastem zamieszkałym znacząco przez element napływowy i dość często nie z Galicji.
            • Gość: ktoś tam Re: Nie jesteście tacy specjalni! IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 31.12.11, 19:28
              Jednak dużo osób w Bielsku używa regionalizmów takich jak w Krakowie. Moja rodzina z Bielska (od pokoleń, częściowo niemieckiego i austriackiego - protestanci, katolicy - pochodzenia) mówi na pole i borówki. Mają też trochę słów z niemieckiego (moi dziadkowie się tym jerzykiem posługiwali tak samo dobrze jak polskim). Wiem, nie każdy w Bielsku jest tam od pokoleń, w końcu z 70% ludności zostało wymienionej - Żydów zabili Niemcy (choć duża ich część to w sumie za Austriaków by dzisiaj uchodziła) a Niemców po wojnie wyjechali lub ich wygnano (zostało niewielu). Ludność została zastąpiona napływową ale głowniowe z okolicznych wsi czyli z terenów Małopolski oraz Śląska Cieszyńskiego, a na tych terenach tez się chodzi na pole. Mam kolegę z Tarnowa tez chodzi na Pole znam kogoś z Sanoka i też na pole chodzi. To, że do wielu miastach na południu jest sporo ludzi napływowych nie wpływa aż tak na język, gdyż zdecydowana większość jest z i tak z pobliskich terenów, okolicznych wsi, gdzie używa się tych samych regionalizmów, tylko że mówi się a raczej mówiło wiejską gwarą. Takie osoby modyfikują wymowę, ale wyrażeń już nie muszą. Innymi słowy nie mówią ptok, dziełcha, chłopok, kryste panie, ale nadal mówią na pole, borówki bo w miastach galicyjskich wszyscy tak mówią, wykształceni też (poza Rusinkiem i spadochroniarzami) i dziennikarzami co poniektórymi stażystami w GW.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie jesteście tacy specjalni! 31.12.11, 18:22
            Gość portalu: Hanys napisał(a):

            > Raczej po Białą, a nie po Bielsko, które jest/było na Śląsku.

            Prawda, ale gdybym napisała "po Białą", to nikt by nie wiedział o jakie miasto chodzi. :-)
    • Gość: Stan Sorry IP: *.1-3.cable.virginmedia.com 31.12.11, 13:51

      Źle napisałem - bo zanim przeczytałem. Pan Stuht użył podobnego argumentu.
      Ale o Warszawie mam takie samo zdanie.
    • Gość: kiki Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 13:55
      Kim ty pogromco jesteś? Więcej taktu i obycia życzę ci na nowy rok.
    • Gość: Tadeusz Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.gemini.net.pl 31.12.11, 14:24
      Warszawa była w zaborze rosyjskim od 1975 do 1915 roku. Po rosyjsku двoр to po polsku podwórze, podwórko, zaś rosyjskie нa двoре to warszawskie na dworze. Po rosyjsku i warszawsku mówimy wychodzę na dwór, po polsku powiemy wychodzę na pole.
      • babcia.klozetova Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz 31.12.11, 14:51
        Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

        > Warszawa była w zaborze rosyjskim od 1975 do 1915 roku. Po rosyjsku д

        > 74;oр to po polsku podwórze, podwórko, zaś rosyjskie нa д
        > 074;oре to warszawskie na dworze. Po rosyjsku i warszawsku mówimy w
        > ychodzę na dwór, po polsku powiemy wychodzę na pole.

        Faktycznie, nie skojarzyłam. Ja pamiętam, że ktoryś z naszych 'językowców' wywodził od uproszczenia "podwórka" ów "dwór", ale efekt jest ten sam.
        Zatem - rusycyzm.

        Dla równowagi - krachla, to germanizm, żaden regionalizm, tylko również import z języka najeźdźcy.
    • Gość: krakuska z dziada Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci IP: *.xdsl.centertel.pl 31.12.11, 14:40
      no a nasze krakowskie "idze idze" z akcentem na "e"
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dzieci 31.12.11, 14:51
      I będąc w Warszawie, mówi pan "na pole"?
      - Mówię! I to z premedytacją.


      I tak trzymać, panie Stuhr! :-)
      • Gość: ash Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.home.aster.pl 31.12.11, 15:38
        Nie rozumiem tej agresji Krakusów...nawet Stuhr się tym zbrukał...a fe...nieładnie...
        • Gość: krakus Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.11, 15:46
          a ja nie rozumiem tej agresji warszawioków
        • Gość: Ufo Re: Stuhr: Wychodzę na pole, "bajoku" mówię do dz IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 19:08
          Jak tu agresja? Czy to znaczy, że jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać tak, jak one? Nawet gdy nie jesteś wroną? "Urawniłowkę" już mieliśmy...
    • Gość: panodwfu A teraz zdradzę Wam straszne słowo... IP: *.ghnet.pl 31.12.11, 15:01
      Z A S T R U G A C Z K A !!!!!!!!!!!!!

      ;)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze słowo... 31.12.11, 15:17

        NAKASLIK !!!!!!!
        • Gość: panodwfu Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło IP: *.ghnet.pl 31.12.11, 15:22
          Ostro!
          Zmusiłaś mnie do tego:

          S A G A N !!!!
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło 31.12.11, 15:41
            No tego już się u mnie w Rzeszowie nie używało...
          • Gość: gołąbek Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło IP: *.nsystem.pl 31.12.11, 17:39
            To i ja dodam swoje trzy grosze:

            G U M K A DO M A Z A N I A
            i
            P O T A R G A Ć R A J T K I !!!!!! :D

            (podobno gdzie indziej jest gumka do ścierania i rwie się rajstopy ;)
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło 31.12.11, 18:23
              Myślałam, że "gumka do mazania" to normalnie po polsku... 8-O
          • Gość: Macho Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 18:06
            Będzie jeszcze straszniej: K O R P I E L
          • Gość: Luna Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.12, 16:17
            a "gałgan" ( w sensie: ty gałganie jeden) oraz "psia krew" mogą być?
        • Gość: nie-krakus Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło IP: *.noc.fibertech.net.pl 31.12.11, 18:03
          Anuszka, a pudło, bo "nakastlik", z"t" w środku :)
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło 31.12.11, 18:25
            Gość portalu: nie-krakus napisał(a):

            > Anuszka, a pudło, bo "nakastlik", z"t" w środku :)

            A właśnie że nie pudło, sprawdź w googlach, że ludzie piszą i tak i tak. Nawet na stronach sklepów meblowych. Może "nakaslik" to forma bardziej z Podkarpacia, ale tak tylko zgaduję. Marcin Świetlicki w "Katechetach i frustratach" pisał nawet "nachtkastlik", bo to niby najbardziej po niemiecku.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A teraz zdradzę wam jeszcze straszniejsze sło 02.01.12, 21:59
              w742.wrzuta.pl/audio/01pMhoU8c1L/lekcja_lwowskiego_balakania Hahaha!!! Dobrze myślałam, że to wschodnia forma! NAKASLIK bez "t" mówiło się we Lwowie!
        • Gość: coni jeszcze straszniejsze słowo IP: *.aster.pl 01.01.12, 21:14
          Miglanc
      • Gość: Macho Re: A teraz zdradzę Wam straszne słowo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 18:05
        Raczej "strugaczka" lub "strugawka".
        • Gość: Ufo Re: A teraz zdradzę Wam straszne słowo... IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 18:28
          Zastrugaczka!!! Strugaczkę chyba słyszałem, choć nie jestem tego pewien na sto procent, tamtej trzeciej nigdy. I tak teraz szybko myślę, jak słownikowo nazywa się zastrugaczka???
          Nakastlik - oczywiście, sagan także.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Poskładać? 31.12.11, 18:29
          W Rzeszowie zdecydowanie "zastrugaczka".

          Jest jeszcze takie słowo, na które dopiero po wyjeździe do Warszawy zwróciłam uwagę. Nie wiem, czy tak się mówi wszędzie na południu Polski, ale w Rzeszowie bardzo usilnie zastępuje się słowo "sprzątać" słowem "składać". Np. kelnerka w restauracji mówi: "czy mogę poskładać?" Dopiero niedawno zaczęło mnie to dziwić. ;-)
          • Gość: Ufo Re: Poskładać? IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 18:46
            Ma Pani rację, ale myślę, że poskładać to raczej od zbierania, nie od sprzątania. A co z tą zastrugaczką? Jak na nią się mówi? Czy "temperówka" to to słowo?
          • Gość: big t Re: Poskładać? IP: *.4-1.cable.virginmedia.com 02.01.12, 03:59
            poskładać znaczy zabrać rzeczy ze stołu, w żadnym wypadku posprzątać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka