Gość: bn
IP: *.hewitt.com
23.03.12, 08:12
Mam nadzieję, że ta akcja się powiedzie i będzie miała działanie długofalowe - żeby ludzie w końcu zrozumieli, że Stare Miasto tworzy całość estetyczną. A nie jakieś okulary w prywatnej bramie i facet się dziwi, co one komu przeszkadzają. A przeszkadzają bo wyglądamy jak slumsy trzeciego świata. To samo czasami (przepraszam za wyrażenie) niedomyci sprzedawcy obwarzanków i ich brudne wózki. Ale jasne, mój ogródek/wózek/brama jest najmojszy i moje prawo do zarabiania kasy najważniejsze, co mnie tam zabytki, unesco, kultura, estetyka. Już to słyszę - a co tam jedna babinka robi różnicę. A robi bo siedzi na widoku i handluje. Zresztą mamy już precedens "babinki", która z nieśmiałej sprzedawczyni serków stała się hersztem przejścia podziemnego Planty - Dworzec. To przerażające, jak bardzo stoczylismy się i zchamieliśmy jako społeczeństwo, nie ma już nic oprócz kasy kasy kasy. Przykre.