apw1964
28.03.12, 23:37
Pani (lub Panu) Gessler udało się przekształcić restaurację hotelu "Francuskiego" w dość podrzędną garkuchnię, w której jest kompletnie nieudane wnętrze, fatalna obsługa i marna kuchnia. To duże osiągnięcie, bo tu restauracji dużo, jest skąd brać wzory, a "Francuz" to wieloletnia tradycja, bardzo dobra tradycja. Jak można było tak piękny lokal zamienić w takie paskudztwo? Bez żadnego wyciszenia. To teraz przypomina bar jakiś! Człowiek samego siebie nie słyszy.
Szkoda. Nie mogliby Państwo Gessler ograniczyć swojej działalności do północnej połowy kraju? Byłoby miło. A tak mamy restaurację, w której w połowie konsumpcji zupy pojawia się kelner(-ka) z drugim daniem, i grzecznie czeka patrząc jednak na każdą łyżkę z pewną niecierpliwością. A że jedzenie marne, to za szybko jeść się nie da...
Naprawdę, drodzy Państwo, dajcie sobie spokój. Do telewizji! pastwcie się nad nieszczęsnymi restauratorami, którym czasami do pięt nie dorastacie!