rozaola
25.06.04, 09:24
Widzialam dzisiaj rano czystej wody chamstwo. jade tramwajem nr 2, jeden
wagon. Tramwaj stoi na swiatlach pod Filharmonia, jest mniej wiecej za
kwadrans 9 rano. Przez ulice kustyka do tramwaju niepelnosprawna kobieta, lat
okolo 50, na dwoch kulach. Stara sie biec, ale ma bardzo wygiete nogi.
Dokladnie w momencie kiedy dopada do tramwaju i naciska guzik otwierajacy
drzwi z przodu przy motorniczym - ten cham rusza. Ludzie w tramwaju tylko
zaszemrali, ze tak sie inwalidka spieszyla, a motorniczy jej nie wpuscil. No
i pojechalismy. To byl przyuklad czystej ludzkiej wrednosci i buractwa.
roza