Gość: AKu
IP: 31.187.12.*
01.10.12, 09:20
A będzie jeszcze gorzej .Wystarczy jedna stłuczka na którymś z pasów aleii i Kraków stoi w korkach .Miasto nie jest przystosowane do życia tylu ludzi .Tak się dzieje ,że zanim gmina wybudowała drogi developerzy już wybudowali całe osiedla zarobili na sprzedaży mieszkań i się śmieją wypoczywając w swych podmiejskich willach . I ciągłe zachęty do osiedlania się w Krakowie ,które władze miasta , nie wiedzieć czemu , uparcie głoszą napędzając tym samym kasę developerom a innym mieszkańcom gotując piekło . Ponadto to nie studencka stonka tworzy korki ale pracownicy uczelni w ilości kilkunastu tysięcy ,którzy dojeżdżają do pracy oraz nowobogackie mamusie dowożące leasingfurami dzieci do renomowanych szkół w centrum z podkrakowskich miejscowości w których mieszkają w kredytosegmentach .Do tego dodać jeszcze robotników lub mikrofirmy (murarska trójka w VW Transporter opisanym tynki ,gładzie ,glazura ) ,które z powiatów okołokrakowskich przybywają w celach zarobkowych (rejestracja KLI ,KB ,KG ,KCH ,KP,KW,KRA ) i mamy syf na drogach i w powietrzu.
Zadaję sobie jedynie pytanie jak to się dzieje ,że za mieszkanie w takim syfie trzeba płacić tylko niewiele mniej niż w Warszawie .