Dodaj do ulubionych

Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowej ...

IP: *.motorola-solutions.com 18.12.12, 16:16
"3. przeniesienie progów zwalniających z jezdni dla samochodów na ścieżkę rowerową"

A to cóż za idiotyczny pomysł? Kogo trzeba spowalniać na ul. Twardowskiego - kierowców czy rowerzystów? Jaki sens mają progi zwalniające na ścieżce rowerowej przy równoczesnym braku tychże na jezdni? (podpowiadam, ze wtedy to rowerzyści będą zjeżdżali na jezdnię żeby ominąc progi, bo podskakiwanie na nich do przyjemności nie należy).

W zasadzie na ul. Twardowskiego jedyny sens ma... likwidacja ściezki rowerowej w ogóle (najlepiej wraz z likwidacją progów zwalniających). Po co ona komukolwiek jest potrzebna na ulicy o tak niewielkim ruchu samochodowym? (swoją drogą, ruch rowerowy na ul. Twardowskiego, stanowiącej obecnie dla rowerzystów część głównej trasy dojazdowej z/na Ruczaj, jest chyba większy od ruchu samochodowego).
Obserwuj wątek
    • tbarbasz Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe 18.12.12, 16:23
      Ot, kolejne dzieło krakowskich "inżynierów" ruchu. Dobrze, że nie doszło jeszcze tam do wypadku.
      • Gość: Rowerzysta bo w Krakowie DDR buduje się tam gdzie najtaniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.12, 17:06
        a nie tam, gdzie to jest najbardziej potrzebne - wystarczy spojrzeć na Drogi Dla Rowerów zbudowane/wyznaczone (część ich na szczęście już nie istnieje):
        1) ul. Kałuży
        2) ślepy odcinek ul. Oleandry - z ruchem rzędu 200 samochodów na dobę (wszystkie jakie mogą wjechać na niewielkie parkingi na końcu tej ulicy) - DDR wyznaczona na chodniku, całkowicie zastawionym przez parkujące tam samochody
        3) ul. Oleandry - na tyłach Biblioteki Jagiellońskiej - DDR wyznaczona na chodniku prowadzącym wprost do głównego wejścia do Biblioteki, więcej tam pieszych niż rowerzystów, bo któremu rozsądnemu rowerzyście chciałoby się jechać po płytkach chodnikowych pomiędzy nielegalnie idącymi tam pieszymi, skoro 5 metrów dalej jest asfaltowa jezdnia z bardzo małym ruchem samochodów ?
        4) wspomniana ulica Twardowskiego (więcej pisać już nie będę)
        5) DDR wyznaczona na Plantach u wylotu ul. Mikołajskiej (dla przypomnienia - regulamin Plant Krakowskich dopuszcza poruszanie się po nich na rowerach) - choć to jest też zaszłość, gdy brakowało kontrapasa na Mikołajskiej

        Tak przy okazji chciałbym zobaczyć jak projektant od siedmiu boleści, który wymyślił na DDR zakręt na DDR o promieniu mniej niż 1,5 metra jest w stanie przejechać przez niego: nie przekraczając żadnej linii ciągłej, przy prędkości większej niż 5km/h. Chętnie wsadzę takiego "mądralę" na rower elektryczny, zablokuję manetkę na prędkość 20km/h i popatrzę, jak sobie rozwali ryj na słupie, próbując przejechać przez samodzielnie zaprojektowany przebieg DDR.

        Dla ciekawych - przejedźcie się na Most Grunwaldzki - od strony kościoła Na Skałce - tam jest taki skręt do zjazdu na bulwary (nie jedyny w Krakowie - podobny był przy ul. Wielopole).
        • Gość: ... Re: bo w Krakowie DDR buduje się tam gdzie najtan IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 17:16
          może ten zakręt specjalnie miał zwalniać zapiep...jących rowerzystów? pomyślałeś o tym?
          • Gość: ZR Re: bo w Krakowie DDR buduje się tam gdzie najtan IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 17:29
            Ten na Wielopolu? Żartujesz? Zapiep...jający rowerzysta odbije wcześniej w lewo i pojedzie łagodniejszym łukiem, ryzykując zdrowie swoje, a przede wszystkim pieszych. Normalny rowerzysta nie ma szans przejechać prawidłowo.

            Ten na Bulwarach? Żartujesz? Gdyby miał zwalniać szalonych rowerzystów, to nie zbudowano by jednocześnie tego fatalnego przejazdu pod mostem, który wręcz zachęca rowerzystów do rozpędzania się. Były tam już wypadki.
            • x25s rozwiązanie problemu: 18.12.12, 21:25
              Żadne z proponowanych rozwiązań nie jest do końca dobre. Myślę, że trzeba postawić fotoradar a kierowcy chcący oglądnąć swoje zdjęcie niech czeka wycieczka do Warszawy to im się odechce jeździć po ścieżkach rowerowych
              • Gość: cyklista zastrzelic 2,3 sk**now ktorzy zabili rowerzystow IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.12, 09:36
                publicznie na rynku krakowskim z transmisja w dzienniku TV z wydarzenia

                to powinno rozwiazac problem z rozjezdzaniem rowerzystow nie tylko na Twardowskiego ale w ogole w calej Polsce
          • Gość: zzz Re: bo w Krakowie DDR buduje się tam gdzie najtan IP: *.opera-mini.net 29.12.12, 21:35
            Gość portalu: ... napisał(a):

            > może ten zakręt specjalnie miał zwalniać zapiep...jących rowerzystów? pomyślałe
            > ś o tym?

            Po to jest ścieżka rowerowa barani łbie, żeby rowerzyści mogli tam zap...i nie musieli omijać pieszych matołów, dla których chodnik, nawet pusty jest zbyt ciasny.
        • Gość: Andrzej Re: bo w Krakowie DDR buduje się tam gdzie najtan IP: *.multi-play.net.pl 18.12.12, 19:58
          Ja się zastanawiam, czy na rowerach to sami niepełnosprytni jeżdżą? Jak droga rowerowa jest zastawiona, albo ma kostkę, albo za mały zakręt, to już nie przejadą? Dajcie spokój, trzeba mieć trochę elastyczności i sprawności, rower to nie walec i jak trzeba to wjedzie na krawężnik, przejedzie kawałek po chodniku, po jezdni, a nawet po trawie. Z igły widły.
          • Gość: R Re: bo w Krakowie DDR buduje się tam gdzie najtan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 22:01

            Podobnie można powiedzieć o samochodach, dla których buduje się cuda. A przecież przed wiekami samochody jeżdziły po bruku i wyboistych drogach leśnych a teraz autostrad się im zachciewa.
          • glas.rothar Re: bo w Krakowie DDR buduje się tam gdzie najtan 18.12.12, 22:07
            ależ tak, rowerzysta sobie poradzi i z zastawioną drogą dla rowerów i z krawężnikiem i z nierówną nawierzchnią. tak samo jak samochód - przecież i on pojedzie jezdnią z dziurami na pół metra wgłąb, najwyżej trochę poslalomuje albo urwie sobie to i owo. czy samochodami jeżdżą sami niepełnosprytni, że domagają się wciąż remontów dróg? :) nie chodzi o to, żeby sobie "radzić". chodzi o to, żeby było wygodnie - wszystkim uczestnikom ruchu. dlatego jeśli buduje się nową DDR to należy ją wykonać z takich materiałów i tak zaplanować, żeby była wygodna. jeśli kładzie się chodnik, to też nie z latających płyt. po co robić coś na pół gwizdka, skoro można porządnie? i na koniec obrazek: sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/397092_452243138168421_2031024342_n.jpg
      • Gość: KRS Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.net.autocom.pl 18.12.12, 17:31
        Doszło. Moją żonę (rowerzystka) potrącił tam samochód omijający próg. Została w szoku z pokiereszowanym rowerem i obolała na ogrodzeniu.
      • Gość: Marcin Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 21:15
        Inżynierowie inżynierami - ale warto zwrócić uwagę, że wiele z elementów takich jak progi zwalniające to konieczność spowodowana istnieniem kierowców idiotów. Wystarczyłaby kultura i spokojna jazda - nie trzeba byłoby progów, nie byłoby tematu. A tak - zamiast skupić się na piętnowaniu i karaniu wariatów za kierownicami (rowerów zresztą tak samo jak samochodów), my rozważamy jeszcze większe komplikacje dla normalnych, kulturalnych użytkowników dróg, ze względu na istnienie marginesu. Zamiast leczyć przyczyny - wymyślamy środki zaradcze do rozwiązywania problemów ze środkami zaradczymi.
        • Gość: gosc Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 23:40
          Ech, progi zwalniające ... To mi przypomina sytuację z mojego podwórka. Na bocznej drodze w mojej okolicy przez 8 lat od jej zbudowania nie było progów zwalniających. Nie słyszałem o wypadkach na niej ani nawet stłuczki nie widziałem. Jakiś czas temu pojawiły się progi zwalniające. Ponoć na prośbę mieszkańców. Pewnie jakiś harcerzyk JA_TU_ZROBIĘ_PORZĄDEK się zdenerwował jak ktoś przejechał mu za szybko i słał pisemka. Przy drodze jest szeroki chodnik z wysokim krawężnikiem. Zdecydowana większość ludzi jeździ ok 50-60 km/h, reszta wolniej. Nie widziałem (a przejeżdżam tą drogą 2-3 razy dziennie) na niej samochodów jadących wariacko czy niebezpiecznie. Wracając do progów to ustawili jakieś upierdliwe wynalazki przy których trzeba było zwalniać prawie do zera żeby nie dobić o nie podwoziem. Nie trzeba było długo czekać i powiedzmy, rozsądni mieszkańcy okolicznych osiedli zdemontowali większość progów. Wywieźli je też gdzieś w holerę żeby nie było motywacji do ponownego ich pozbierania i montażu. Przez 8 miesięcy był spokój. Potem zamontowali znowu progi ale inne - wyższe i bardziej upierdliwe. Przestałem tą drogą jeździć bo nieraz waliłem podwoziem w próg mimo zwolnienia prawie do zera. Nie tylko ja miałem taki problem. Parę tygodni (lepsze mocowanie) wystarczyło żeby miejscowa guerilla zdemontowała część progów. Znowu można jeździć normalnie ...
          • Gość: sdf Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: 149.156.124.* 19.12.12, 13:05
            Jakbyś zwolnił do 5 km/godz, to przejechałbyś bez najmniejszego problemu.
            • Gość: bbc Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.ip.netia.com.pl 03.01.13, 13:43
              ja w Poznaniu spotkalem juz taki prog przez ktory bez przycierki przejechac sie nie da (a mam volvo s60). auto bez pasazerow, dojezdzam do progu i zwalniam praktycznie do 0. wtaczam sie na prog i na hamulcu z niego zjezdzam przednimi kolami. zatrzymanie auta i powolutku do przodu. slysze zgrzyt progu o podloge. dojezdzam tylnymi kolami ktore wtaczam na prog i powolny zjazd. jak inaczej przejechac ten prog zeby nie zaliczyc przycierki? jedyny sposob to bokiem.
    • glas.rothar Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowej ... 18.12.12, 16:30
      cóż, na głupotę nie ma mocnych. zadziwia mnie, że kierowcom chce się omijać te wyjeżdżone niemal na płasko progi, jakby to była przeszkoda na autostradzie a nie na lokalnej uliczce o ograniczeniu do 30km/h. problem jest inny - akurat tam ta droga dla rowerów to relikt dawnej myśli inżynierskiej. nie jest tam potrzebna tak naprawdę, wobec charakteru ulicy. spokojnie można na nią wpuścić ruch rowerów po jezdni w obu kierunkach. tak jak na ul. Kałuży, gdzie zlikwidowano DDR po chodniku, bo nie była potrzebna wobec warunków na jezdni. dodatkowo po tej DDR notorycznie chodzą piesi a im bliżej Kapelanki tym częściej trzeba pokonywać wyjazdy z bram. moim zdaniem likwidacja tego odcinka wyszłaby wszystkim na dobre, rowery znalazłyby się po właściwych stronach jezdni, ich obecność wymusiłaby zwolnienie lepiej niż progi, nie dochodziłoby do wymijania tychże progów w niebezpieczny sposób, piesi zyskaliby przestrzeń na chodnik...
      • Gość: gość Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 20:17
        Akurat na ul. Kałuży przydałaby się DDR. Jak w bezpieczny sposób wjechać z niej na Błonia? Ja zawsze jadę tam asfaltem, potem blokuję samochodom skręt w lewo, czekając na możliwość wyjazdu, no a potem, nagle, przed przejściem odbijam na prawo na przejeździe rowerowym. Nie wiem, czy tak jest zgodnie z przepisami (ale chyba tak), ale bezpiecznie to na pewno nie...
        • glas.rothar Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe 18.12.12, 21:58
          przejazd dla rowerów z Kałuży na Błonia jest niedoróbką pozostałą po tejże DDR, która tam potrzebna nie jest. należy za to inaczej zorganizować, przesunąć właśnie ten przejazd tak, żeby z Błoń jechać prosto w Kałuży i wykonać być może drugi, który z Kałuży wyprowadzi na Błonia. albo jeden szeroki, dwukierunkowy, nie wiem. niestety, ZIKiT jest betonem nie do przebicia i rzadko kiedy trafiają do niego argumenty, a ta sprawa była podnoszona i ciągle jest na liście "do zrobienia" czyt. "do przepchnięcia". podobnie jak wjazd z Piłsudskiego na wprost na Planty - urzędnicy bronią się, że to by zaburzyło historyczny układ parku i panoramę kopca Kościuszki (sic!). szkoda tylko, że na zdjęciach z końca XIX wieku Piłsudskiego otwiera się właśnie idealnie na wprost na Planty.. :)
        • Gość: r Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 22:04

          DDR są potrzebne wszędzie tam gdzie jest podniesiona prędkość powyżej 70 km/h a jak jest mniej to rowery powinny jechać jezdnią. I jeszcze jeden warunek ...DDR muszą być odśnieżane bo zaśnieżoną DDRów to żaden rowerzysta nie będzie się poruszać.
          • Gość: dgh Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: 149.156.124.* 19.12.12, 13:09
            To sam jeździj jezdnią, na której wariaci kierowcy jadą 60 km/godz. Ja wolę ścieżką lub chodnikiem, bo dbam o swoje życie.
        • Gość: wini Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: 195.150.224.* 18.12.12, 23:15
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Akurat na ul. Kałuży przydałaby się DDR. Jak w bezpieczny sposób wjechać z niej
          > na Błonia? Ja zawsze jadę tam asfaltem, potem blokuję samochodom skręt w lewo,
          > czekając na możliwość wyjazdu, no a potem, nagle, przed przejściem odbijam na
          > prawo na przejeździe rowerowym. Nie wiem, czy tak jest zgodnie z przepisami (al
          > e chyba tak), ale bezpiecznie to na pewno nie...


          A wystarczy skręcć w lewo w ruchu ogólny z Kałuży w Focha i nastepnie zjechać z jezdni na błonia tam gdzie się zaczyna przejazd rowerowy... Tak jak jeździsz to proszenie się o wypadek.

          Inną sprawa jest to że tam brakuje 4 wylotu skrzyzowania (tylko dla rowerzystów na błonia- coś jak koło kina kijów) co by rozwiązało problem
          • Gość: gość Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.12, 00:50
            Niedokładnie napisane, niedokładnie zrozumiane. Mój błąd.
            Ja właśnie skręcam z Kałuży w Focha, a potem na Błonia na przejeździe rowerowym. Ale nie czuję się bezpiecznie, a do tego jak zawalidroga.
            • Gość: massi Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: 149.156.124.* 19.12.12, 13:13
              A ja jeżdżę prawie codziennie po staremu, czyli po tym szerokim chodniku przed stadionem. Jest bezpiecznie. Wielokrotnie stała tam policja i nigdy nie mieli nic przeciwko temu. Zresztą zdecydowana większość kolarzy tak jeździ. Wtedy wjeżdżam na przejazd dla rowerów prosto na Błonia.
          • Gość: raj Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.ghnet.pl 19.12.12, 01:58
            > A wystarczy skręcć w lewo w ruchu ogólny z Kałuży w Focha i nastepnie zjechać z
            > jezdni na błonia tam gdzie się zaczyna przejazd rowerowy...

            Ale ani wygodnie, ani szczególnie bezpiecznie tak nie jest.
            Tam zdecydowanie powinien byc czwarty wlot skrzyżowania, z Kałuży wprost na DDR przy Błoniach.
      • misself Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe 19.12.12, 09:31
        glas.rothar napisał(a):

        > dodatkowo po tej DDR notorycznie chodzą piesi

        Trudno żeby nie chodzili. Chodnik jest tylko po drugiej stronie, bardzo wąski. Nieraz omijałam (jadąc na rowerze) mamusie z wózkami idące po DDR - bo po chodniku nie miałyby jak.

        > a im bliżej Kapelanki tym częściej trzeba pokonywać wyjazdy z bram.

        Plus przedszkolaki hasające po DDR.

        Jednak wydaje mi się, że najniebezpieczniejszym miejscem na tym odcinku Twardowskiego jest wyjazd ze św. Jacka. Jadąc w stronę Kapelanki rowerzysta ma zerową widoczność na pojazdy wyjeżdżające mu z boku.
    • leartios Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe 18.12.12, 16:34
      To jest sarkazm.
    • Gość: balusz Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowej ... IP: *.ists.pl 18.12.12, 20:21
      Pan doktor ( tytuł umiescił chyba z powodu kompleksów), zdecydowanie przesadza z autami wjezdzajacymi na pełnej predkosci. A najlepsze jest rozwiązanie nr1.
      Na marginesie jeszcze wiosny nie ma , a wyborcza znów męczy czytelników wyimaginowaynmi "problemami rowerzystów"
      • Gość: Marcin Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 21:09
        Od tego jest Internet, żeby pisać o różnych problemach - nikt Ci nie każe czytać, a już tym bardziej tracić czasu na komentowanie w temacie, z którym Ci nie po drodze. W czym temat rowerowy przeszkadza - zajmuje miejsce innym szczytnym kwestiom? Szczytnym według kogo - Ciebie?
        Nie podoba się - nie ma sprawy, nie czytaj. Ja nie komentuję notek o Smoleńsku, komunikacji miejskiej i jeszcze paru innych sprawach, skoro mnie drażni fakt ich istnienia - ignoruję je. Komuś innemu wydają się ważne - niech będą.
      • Gość: Zen.R Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 21:15
        No jak widać nie "wyimaginowane" skoro m.in. Ty wypowiadasz się niemal zawsze przy okazji tematów rowerowych.
        • Gość: benedek Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: 149.156.124.* 19.12.12, 13:17
          To stary pierdzioch, swego tłustego dupska nawet by na siodełko "podniósł". Zawsze atakuje rowerzystów. Cóż, taki nawiedzony palant.
      • czeresnik Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe 18.12.12, 21:23
        Cześć Baluszku, jak to miło, że postanowiłeś znów podzielić się swoimi „mądrościami”. Widzę, że u Ciebie po staremu — ten sam znajomy słowotok :) Pozdrawiam Cię serdecznie!
      • Gość: Roberto Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 22:06
        Gościu, przesiądż się na rower a wówczas sam zobaczysz na własnej skórze czy owe problemy są tylko wyimaginowane...
      • Gość: raj Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.ghnet.pl 19.12.12, 02:01
        A co ma do tego wiosna? Czy w tej chwili ludzie na rowerach nie jeżdża? Popatrz na ulice, ilu ludzi jeździ i przyjmij wreszcie do wiadomości, że na rowerach jeździ się nie tylko latem.
        A problemy rowerzystów moze i sa "wyimaginowane", ale tylko pod takim warunkiem, ze dokładnie tak samo wyimaginowane są w Krakowie problemy kierowców samochodów. Niech władze miasta ignorują problemy kierowców jako wyimaginowane, to wtedy zgodze się na analogiczne ignorowanie problemów rowerzystów. Ale nie, ze nad kierowcami trzęsą sie jak nie wiem, a rowerzystów maja gdzieś.
    • Gość: MAX Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.home.aster.pl 18.12.12, 21:05
      To nie kretyństwo inżynierów tym razem, tylko wszechobecny debilizm polskich uzytkowników dróg i ulic... A potwierdzają to niektóre Wasze komentarze
    • czeresnik Pier...ny rowerzysta! 18.12.12, 21:17
      Pier...ny rowerzysta, domaga się abyśmy My, Kierowcy, niszczyli Nasze drogocenne zawieszenie na jakichś beznadziejnych prograch zwalniających, założonych tu przez cykloterrorystów, powiązanych z pieszą mafią! My mamy prawo zapier...lać wszędzie, gdzie tylko chcemy i jak szybko chcemy, bo Myśmy się dorobili samochodów! Nie jesteśmy jakimiś przymulonymi singlami, których nie stać na samochód! Nas stać, więc mamy prawo jeździć! Bo Nam się spieszy! Tylko My płacimy podatki, dlatego domagamy się dla Siebie całej przestrzeni dróg miejskich! Chodniki mają służyć Nam do parkowania, podobnie jak te marne, rachityczne trawniczki, które i tak nie wyrosną więc nie mają sensu!

      Wszyscy chcący zamieścić wpisy analogiczne jak powyżej, proszeni są o odstąpienie od tego zamiaru. Wasze myśli zostały już godnie zaprezentowane w powyższym wpisie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Kierowców.
      • Gość: Kierowca i rowerzy Re: Pier...ny rowerzysta! IP: *.ceti.pl 19.12.12, 01:37
        Wszyscy, którzy mają zamiar zamieścić wpis typu:

        Kierowcy, to debile. Zawsze jeżdżą jak chamy, jak ostatnie ćwoki. Byle szybciej, byle gdzie, byle jak. Najchętniej staranowaliby rowerzystów, którzy jeżdżą jak anioły. Bo rowerzyści to super ludzie. NADLUDZIE. Im wszystko wolno i wszystko się należy....

        Dobra mógłbym tak dalej... Czeresnik, moim zdaniem masz problem z kierowcami. Można się różnić, dyskutować, spierać, ale TY jedziesz stereotypem, niechęcią, a nawet nienawiścią. Nie każdy kierowca jest taki jak opisujesz. Swoją drogą zdumiewające jest to głębokie niemal mesjanistyczne przekonanie wielu rowerzystów, że są lepsi. I do tego tworzenie nowej legendy o smoku wawelskim jakim jest samochód. Pewnie się mylę, ale nie zdziwiłbym się, gdyby niektórzy z rowerzystów, po wygraniu w Lotto zakupiliby sobie wypasione bryki. Ok, rower jest spoko, ale żeby tworzyć taką mitologię z powodu roweru... Jakby kierowcy się tak egzaltowali z powodu ich bryk i tego, że mogą jeździć i dyskutowali o tym, czy zakręty są bezpieczne czy nie, drogi odśnieżone, czy nie (a pewnie, że nie są) to po prostu bym ich wyśmiał. Nie powinniśmy być niewolnikami ani samochodów ani rowerów. Tymczasem coraz więcej i jednych i drugich. A co do opisanego przypadku, to zmroziła mnie historia o potrąconej kobiecie. Wynika z niej, że kierowca odjechał i się nawet nie zatrzymał. Szlag... Mnie też kiedyś na rowerze potrącił kierowca (z jego winy) i zatrzymał się z dużym ociąganiem. Niestety spieszyłem się do pracy i nie wezwałem policji. A powinienem.
        • Gość: Marcin Re: Pier...ny rowerzysta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.12, 05:46
          Racja. W normalnym społeczeństwie nie powinno być potrzeby rozpisywania się w dziesiątkach komentarzy na temat kultury i innych podstawowych spraw. Ale nasze nie do końca jest normalne. Przepraszam, niedawno wróciłem z Holandii i jeszcze mnie szok kulturowy trzyma...
          • Gość: geza Re: Pier...ny rowerzysta! IP: 149.156.124.* 19.12.12, 13:20
            A co - tyle tam chamstwa? Nie przypuszczałem
      • Gość: ............... Re: Pier...ny rowerzysta! IP: *.play-internet.pl 29.12.12, 06:34
        Popieram wypowiedź w całej rozciągłości
    • Gość: Krzysztof K. mam lepszy pomysł!!! IP: *.fema.krakow.pl 18.12.12, 23:04
      No, rzeczywiście problem jest niesamowity. Proponuję zainstalowanie kamery rejestrującej niesfornych kierowców. Wprawdzie jest to najprawdopodobniej rozwiązanie najdroższe, ale z drugiej strony wpływy z mandatów spowodują, że koszt zainstalowania w/w kamery zwróci się z nawiązką.
      • x25s Re: mam lepszy pomysł!!! 19.12.12, 08:20
        Brawo. Tez uważam, że to dobry pomysł.
    • zgr-edo założyć próg na ścieżce rowerowej i po problemie 19.12.12, 06:21
      rowerzyści pędzą na tych ścieżkach często szybciej od samochodów, nie rozumiem dlaczego utrudnienia na drodze dotyczą tylko kierowców ?
      • Gość: terje Re: założyć próg na ścieżce rowerowej i po proble IP: 149.156.124.* 19.12.12, 13:23
        A jaki sens miałby próg na ścieżce rowerowej????? Szybkości 15 - 20 km/godz / tyle jeździ się na rowerze / nie potrzeba ograniczać. Pomyśl zanim coś napiszesz.
    • htoft Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe 19.12.12, 08:25
      Mnie w tamtym miejscu kiedyś chciał potrącić w ten sposób radiowóz!
      • Gość: gosc Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.183.230.242.dsl.dynamic.t-mobile.pl 13.01.13, 11:39
        No i szkoda że cie nie potrącił
    • misself Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe 19.12.12, 09:25
      Gość portalu: raj napisał(a):

      > W zasadzie na ul. Twardowskiego jedyny sens ma... likwidacja ściezki rowerowej
      > w ogóle (najlepiej wraz z likwidacją progów zwalniających).

      Na tej DDR nie ma progów zwalniających :-) Szczerze mówiąc, to nie wyobrażam sobie likwidacji tego pasa - wtedy jezdnia byłaby nadnormatywnie szeroka, po co?

      > Po co ona komukolwi
      > ek jest potrzebna na ulicy o tak niewielkim ruchu samochodowym? (swoją drogą, r
      > uch rowerowy na ul. Twardowskiego, stanowiącej obecnie dla rowerzystów część gł
      > ównej trasy dojazdowej z/na Ruczaj, jest chyba większy od ruchu samochodowego).

      Coś w tym jest. Zwłaszcza że jadąc w stronę Skałek rowerzyści mają problem z określeniem, gdzie ta droga dla rowerów się kończy.

      I zwykle albo pokonują ostatni odcinek jadąc po lewej stronie (zagrożenie dla pieszych), albo gwałtownie skręcają na prawą stronę jezdni, przecinając pas dla samochodów (zagrożenie dla nich samych).
    • blackdok Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowej ... 19.12.12, 10:40
      Czemu zawsze są artykuły - typu samochody wjeżdżają na ścieżkę rowerową, czy samochody zajeżdżają drogę rowerom itp? Czemu nie ma artykułów o rowerzystach nieprzestrzegających przepisów, jeżeli np. rowerzysta łamiąc prawo wjeżdża na przejście dla pieszych to mówi się ze to prawo jest bezsensowne, nie wspominając o rowerzystach zajeżdżających drogę samochodom przeskakujących sobie z chodnika na jezdnie i odwrotnie czy też o rowerzystach nie jadących po wyznaczonej ścieżce rowerowej tylko blokujących ruch samochodów na głównej jezdni. Czyżby jakiś mobbing i lobbing "świętych krów" na rowerach czy tylko jest to modne i poprawne politycznie?
      • Gość: LobbystaRowerzysta Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: *.multi-play.net.pl 19.12.12, 11:25
        To napisz list do Wyborczej, a nie biadolisz tu jak Ci źle z tymi strasznymi rowerowymi 'świętymi krowami'.
      • Gość: dsff Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: 149.156.124.* 19.12.12, 13:26
        Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Artykuł dotyczy kierowców omijajjacych progi i wjeżdżających na ścieżkę rowerową.
    • Gość: Hornisse Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowej ... IP: 67.159.60.* 29.12.12, 21:28
      Kto i ile wziął łapówki za wydanie zgody na wybudowanie tzw. progów zwalniających?. Kto i ile wziął za udawanie, że nie widzi łamania prawa?. Kodeks drogowy wyraźnie określa, że ruchu nie wolno tamować, ani utrudniać a progi właśnie stanowią wyraźnie taki przykład. Od reagowania na łamanie przepisów ruchu drogowego jest policja a nie jakiś krewny wuja, który ułatwił mu zebranie dużej kasy z budżetu za produkcję cegieł i psucie drogi. A co będzie jak wystąpi jakaś klęska żywiołowa i będą musiały dojechać samochody specjalne, co będzie jak będzie pożar, wybuch, czy konieczność szybkiego dojazdu karetki, mają jechać 20 km/h, bo jakiś buc chce zarobić?. CBA do roboty, bo to już dawno powinniście sami, bez poleceń odgórnych zauważyć i reagować.
      • Gość: ds Re: Auta omijają progi, jadąc po ścieżce rowerowe IP: 149.156.124.* 03.01.13, 14:16
        Na łeb upadłeś wypisując takie głupoty? Byłeś tam kiedyś? To droga, którą chodzą tłumy ludzi na Zakrzówek / kąpielisko/. Tamtędy prowadzi dojazd rowerowy z całego Ruczaju, Borku i Klin do centrum. Gdyby nie te progi, to pędzący jak idioci kierowcy rozjechaliby wszystkich. Poza tym na Twardowskiego nie ma takiego ruchu jak na alejach, żeby cokolwiek tamować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka