qumak
15.03.13, 15:47
Czy ktoś miał przygodę podobną do mojej. 26 lutego zatankowałem na BP koło ronda Ofiar Katynia. Dzień później samochód odmówił posłuszeństwa - po prostu stanął na środku skrzyżowania ( na szczęście mało używanego). Po chwili ruszył i pojechałem do mechanika. Po tygodniu powiedział mi, że kiepskie paliwo uszkodziło pompę paliwową, którą wymienił. Kosztowało mnie to 1100 złotych. Pytałem się mechanika czy warto zwracać się z tym do BP on powiedział, że nie ma szans na odzyskanie taj kasy. I tu pytanie. Czy ktoś miał podobną przygodę i czy da się z BP wygrać