2perfecthousewife
16.04.13, 09:04
No cóż.... W końcu o taką rzeczywistość walczyli, w której czyjaś starość, bieda i niezaradność są ich prywatną sprawą i winą. Nawiasem mówiąc, pamiętam sprzed tych 25 lat, że działacze solidarności w w mojej szkole to były największe lenie i nieudacznicy, którzy kompletnie nie umieli sobie poradzić z uczniami ( jednemu z nich drugoklasiści wyciskali brudną gąbkę na głowę...). Ich przywódcą był nadęty, agresywny cham, który ciągle mącił, przeszkadzał w pracy, obrażał, pouczał,narzucał swoje poglądy. W efekcie, na dźwięk słowa "Solidarność" wszyscy mieli pianę z wściekłości na ustach. Tak więc niech każdy ponosi konsekwencje swoich działań. Wszystkim zaszkodzili, a oni jedni mają wynosić korzyści z bałaganu, który narobili ? Kolejny raz wyłazi ohydne oblicze rozpyskowanych nieudaczników, którzy mają się za zbawców ludzkości....