Dodaj do ulubionych

Do Liry K. i Longa W.

26.07.04, 00:29
Wróciłem późno z sobotnio-niedzielnego wypadu do Teściów i przeczytałem...
zawstydziliście mnie... Ale utopić to bym się dał chętnie, ino nie wiem, czy
dam radę przed sierpniem. Jak coś, to Kolanko oczywiście...
Serdeczności:)))
Obserwuj wątek
    • lira_korbowa Re: Do Liry K. i Longa W. 26.07.04, 01:07
      Oj, jak to miło! Kolanko - lubię, to co tam serwują - też może być (choć
      najlepszy lany pilznerek...). No i przede wszystkim naprawdę ciekawa jestem
      pobratymców...
      No ale Lira wkrótce wyjeżdża; ma nadzieję wrócić po 10 sierpnia...
      PS. Dziś na zlocie warszaw i syrenek kolega dał mi powozić swoją wypieszczoną
      warszawę - oj, jak fajnie było!!!
      Pozdrav
      Lira
      • stary71 Re: Do Liry K. i Longa W. 26.07.04, 02:03
        Przez cały sierpień będę poza zasięgiem, ale wrzesień też bywa piękny. Lany
        pilznerek jest w paru okolicznych miejscach - nic straconego.
        P.S. Mój Boże - nigdy nie powoziłem Warszawą! Syrenką - owszem!
        Ćwiczyłem "międzygaz" - ciekaw jestem, czy dziś bym to potrafił!
        Srdecne pozdravuji
        S71
        • mi.ka.n Do Starego71C 26.07.04, 11:16
          W tej sygnaturce to pewnie lepiej by brzmiało"Ars longa,vita brewis".Pozdrawiam
          Cię serdecznie,bo zawsze zwykle z Tobą sie zgadzam.
          • stary71 Do mi.ka.n 26.07.04, 14:07
            mi.ka.n napisała:

            > W tej sygnaturce to pewnie lepiej by brzmiało"Ars longa,vita
            brewis".Pozdrawiam
            >
            > Cię serdecznie,bo zawsze zwykle z Tobą sie zgadzam.
            -------------
            No, właśnie. To cały Beethoven. Rzecz jest wzięta z jego zeszytów
            konwersacyjnych, co ciekawe, bo przecież gość nie stracił głosy, tylko słuch, i
            to do niego pisano, podczas gdy on odpowiadał na głos. Widoczniew traktował te
            zeszyty czasami jak rodzaj dziennika poufnego.
            Beethoven napisał tam tak: "Powiadają <<ars longa - vita brevis>> [sztuka jest
            długotrwała - życie krótkie]" I zaraz odpowiada, trochę gorzko: "Długie jest
            tylko życie. Sztuka jest krótka" ... itd. Sens tego wyrażenia odczytuję tak,
            jak Faustowskie (Goethańskie właściwie): "trwaj chwilo!" Sztuka jest rezultatem
            chwilowego, jak mgnienie oka, natchnienia. Jest "łaską chwili", która nie
            wraca. Może nas zbliżyć do Bogów - lecz jeśli nie uchwycimy momentu jej
            objawienia - przepada. Może pojawić się inna, ale tamta pozostanie stracona na
            wieki. Lutosławski też mówił, że pomysł dzieła jest "darowany". Wszystko inne -
            cieżka robota nad jego opracowaniem - to sprawa ludzkich umiejętnoiści i
            talentu. Ale pomysł przychodzi "stamtąd".
            Cóś w tym jezd...
            Pozdrawiam serdecznie również
            • mi.ka.n Re: Do mi.ka.n 26.07.04, 14:19
              Piękne dzięki za to wyczerpujące wyjasnienie.Nie wiedziałam tego.Nawet w
              starszym wieku człowiek możze się czegoś dowiedzieć.Przepraszam za błędy w
              poprrzednim poście.Dołączam się do podziwiania CIę jako Wielkiego w poście
              antykrakusa.
              • stary71 Re: Do mi.ka.n 26.07.04, 16:49
                Ja naprawdę się rumienię... Proszę! Wielki to był ten piętro niżej..
            • lira_korbowa Re: Do mi.ka.n 26.07.04, 16:49
              Hmmm.... Stary, a ty tak zawodowo czy liubitielsko na mych terytoriach
              grasujesz....??
              • stary71 Re: Do Liry Korbowej 27.07.04, 00:35
                lira_korbowa napisała:

                > Hmmm.... Stary, a ty tak zawodowo czy liubitielsko na mych terytoriach
                > grasujesz....??
                -----------------
                Zawodowo. Ale bez imperatywu kategorycznego ze strony Matki Natury - figa by z
                tego wyszła. Zresztą może i wyszła...
    • longwehicle Re: Do Liry K. i Longa W. 26.07.04, 21:42
      Witaj S71,podtrzymuję propozycję i moje zdanie na Twój temat!!.Jesteś
      gość !!.Reszta może Ci tylko skoczyć!!.Ale to są coraz częściej żałosne
      podskoki,podrygiwania.Po prostu odstają bezpowrotnie w tyle,we własnym
      samozadowoleniu stwierdzili że reszta im do pięt.....!!.
      • stary71 Re: Do Liry K. i Longa W. 27.07.04, 00:46
        Witaj Longwehiclu!
        Otóz z wielką ochotą w Twojej oraz innych forumowiczów kompanii umoczyłbym
        twarz w piwie, lecz nie wiem, czy teraz bedzie to mozliwe! Została mi się jeno
        środa - kto wie! W piątek wyjeżdżam na miesiąc i staram się przywrócić do życia
        jedno pudło na czterech kołach, którym mam wywieźć rodzinę hen za miasto. Jest
        z tym dość zmartwienia. Ale pokłonię się Małzonce i spytam pokornie o dyspensę.
        Czy środa w Kolanku odpowiadała by Ci? Może jeszcze ktoś dotrzymałby nam
        towarzystwa?
        • lira_korbowa Re: Do Liry K. i Longa W. 27.07.04, 01:00
          Hmmm.. Jestem zaintrygowana do granic...
          Moje czterokołowe pudełko już wyrychtowane - we czwartek o świcie wyrusza w
          drogę na południe. Dłuuugą. Środowy wieczór byłby zapewne nierozsądny. Ale, co
          mi tam!!
          Pozdrav - L.
          • lira_korbowa Piesek posokowiec... 27.07.04, 01:32
            Oj, ciekawość nie dawała mi spać. Spuściłam więc posokowca ze smyczy, a ten
            zawiódł mnie ku książce "W Krakowie na Studenckiej".
            I teraz mam problem - bo jeśli dobrze wywęszył, to trzeba by powrócić do formy
            grzecznościowej... wszak, jak mniemam, uczęszczałam byłam do Starego na
            ćwiczenia...???
            • stary71 Re: Piesek posokowiec... 27.07.04, 01:35
              Byłyby to niezłe ... te... no... jak się to mówi...
              I co gorsza jest to cholernie możliwe!
              Ale formy grzecznościowe sobie wypraszam! Jezdem normalny człowiek!
              Bye!
          • stary71 Re: Do Liry K. i Longa W. 27.07.04, 01:32
            Ha! I ja tez od początku domniemywałem, że "lira korbowa" to nie jest nick ot
            tak sobie... Co do środy - poczekajmy z decyzją na Longa, poza tym umiarkowana
            wstrzemięźliwość (od czasu do czasu) może byc w tym przypadku dobrym pomysłem
            na przeżycie...
            Pozdrawiam!
    • longwehicle Re: Do Liry K. i Longa W. 27.07.04, 03:40
      Witajcie!!
      Nic nie stoi na przeszkodzie,jeżeli chodzi o środę,jednak gdyby miało Wam to
      póżniej zaszkodzić,utrudnić sprawy związane z wyjazdem/należyty stan
      ducha/ ,możemy to przełożyć na
      sierpień po Waszym powrocie!!
      pozdrawiam !!
      • stary71 Rozsądek przemawia za wrzesniem! 27.07.04, 14:17
        Czy może być sam początek września jako termin spotkania w Kolanku? Tak gdzieś
        ok. 3-go. Co Wy na to? Zaraz po powrocie zgłaszam sie na Forum! Pozdrawiam!
        • lira_korbowa Re: Rozsądek przemawia za wrzesniem! 27.07.04, 15:14
          Ok., faktycznie! W międzyczasie będę zapobierać wrażenia do podziału - mam
          nadzieję, że miłe.
          Umilą mi czas oczekiwania na Kolanko, a może też zahartują przed konfrontacją z
          rzeczywistością, chrum...
          Miłych wakacji wszystkim życzę,
          Do przeczytania,
          Do zobaczenia
          Lira_korbowa (in. organistrum...)
    • to.ya Do Starego 71 27.07.04, 10:35
      stary71 napisał:

      > Ale utopić to bym się dał chętnie, ino nie wiem, czy
      > dam radę przed sierpniem. Jak coś, to Kolanko oczywiście...
      > Serdeczności:)))

      Rzucić Ci koło ratunkowe? ;P
      :D
      P.S. Zaglądasz Ty czasem do g@zetowej skrzynki, hę? :D
      • stary71 Re: Do Starego 71 27.07.04, 14:21
        Oczekuje na Twe przyjście z kołem ratunkowym na początku wrzesnia (patrz
        wyżej). No i dzieki serdeczne za greeting card. Widziałem ją wcześniej, tylko
        nie wiedziałem, co mam z tym zrobić, ale w końcu odbyłem daleką i wyczerpujacą
        podróż po rozum do głowy i jakkolwiek nie w pełni syt sukcesu, to jednak
        dobrałem sie do przesyłki1 Muszę sie teraz zdecydować!Dzięki!!!:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka