Dodaj do ulubionych

Gołasia żal....

IP: *.aine.pl 07.08.04, 22:43
Jest w Krakowie Prezydent Majchrowski. To za jego niestety kadencji urzędnicy
rozpanoszyli się jak dziadowski bicz. Tu korupcja, tam kolesie, tu
kumoterstwo, a ten pan tkwi w przekonaniu, ze właściwie to wszystko jest OK,
że on TO SPRAWDZI, że wyciągnie wnioski. Nie mówię, że Gołaś był de best, ale
zamordystą był i armia urzędasów jego sie szczerze obawiała. Szkoda , że to
jest już tylko historią.
A swoją droga, czy jest w Polsce możliwość ODROBACZENIA naszych urzędów? Co
należałoby zrobić, by w nich dostał pracę ktoś " z zewnątrz"? Nawet nowy
ARiMR wplątał się w stare koniunkcje. Mieszkałem kiedyś w Danii, miałem (z
charakteru pracy) dosyć częsty kontakt z tamtymi urzędami, niestety w tym
temacie nie ma platformy do porównania...
Pozdrawiam i gloria vic(toris)
Obserwuj wątek
    • ourson Re: Gołasia ? To żart chyba 08.08.04, 11:27
      Zostawił po sobie spora grupkę ustawionych urzędaskow ( również w spółkach
      miejskich, np wodociągi). Gołasia nie zal , ani trochę, to bałwan był równy
      obecnemu.
      Ostatni Prezydent godny Krakowa mimo iż nie zawsze skuteczny, to prof.
      Woźniakowski.
      Wożniakowskiego to żal. I to bardzo żal.
      • zielonki Re: Gołasia ? To żart chyba 08.08.04, 11:53
        Ja bym powiedział tak: Równia pochyła.
      • Gość: sam bushard Re: Gołasia ? To żart chyba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:06
        No to już przesadziłeś. Woźniakowski był "malowanym" prezydentem. Za jego
        krótkiej kadencji rządził (o czym mało już kto pamięta) Zbigniew Fijak zaufany
        posła Rokity - tak, tak to była marionetka.
        • Gość: Agamemnon O co z odrobaczeniem urzędów? IP: 195.150.115.* 13.08.04, 22:17
          Nie jestem bynajmniej fanem Gołasia, w konfrontacji jednak z obecnym
          prezydentem wypada o niebo lepiej. Jest również faktem, że tępił tępactwo
          urzędnicze. Co do wodociągów, itp, nie znam tematu, trudno więc o konkret.
          Niemniej, czy jest w Polsce sposób na to, by w urzedach pracowali naprawde
          kompetentni ludzie, a nie ci z nadania? Bo to jest właściwie dopiero problem.
          Ta armia jest naprawdę " nie do ruszenia".
          • Gość: Jasio Re: O co z odrobaczeniem urzędów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 19:26
            Zwróćcie uwagę moi drodzy, że w żadnym z urzędów, czy to rządowym, czy też
            samorządowym tak naprawdę nie dokonano LUSTRACJI pracujących tam urzędasów i
            biurew. Oczywiście nie chodzi mi o lustrację polityczną ale o KOMPETENCYJNĄ.
            Wystarczyłoby na przykład postarać się choćby o certyfikaty ISO dla
            poszczególnych wydziałów naszego jakże ukochanego Urzędu Miasta aby szybko i
            łatwo przekonać się, że 30% osób tam zatrudnionych jest po prostu zbędnych...
            Podobnie w ZUS-e czy też w US.
            Co do Gołasia, to mam mieszane uczucia... Miałem z Profesorem styczność na AGH w
            trakcie jego prorektorowania i tak do końca nie jestem przekonany, czy
            doprowadzanie podwładnych do stanu przedzawałowego na sam odgłos kroków
            Profesora w korytarzu Rektoratu jest dobrym sposobem na skuteczność działania
            tychże podwładnych.
    • Gość: prorok dżuma, cholera, czy zwykły syf? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 20:47
      A mnie najbardziej poruszyła inna, na pozór drobniejsza i drugorzędna sprawa.
      Chodziło o ewentualny come back jednego urzędnika, słynącego z
      niekonwencjonalnych metod, ale też podobno ze skuteczności. Tyle, że gość
      ostatni rok „przebywał na zwolnieniu lekarskim”, jak to się teraz elegancko
      nazywa. Może i słusznie, żeby taki stan jakoś odróżnić od „chorowania”. Podobno
      delikwent już zdrowieje i jest „zwarty i gotowy”, a prezydent ma zamiar z tego
      skorzystać. Moim zdaniem ktoś, kto musiał przez rok być na zwolnieniu, jest
      albo pół-inwalidą i jako taki nie nadaje do tak wyczerpującej pracy, albo też
      jest (już stuprocentowym) naciągaczem i oszustem. Czyli złodziejem. Jak by nie
      było, to żadna z w/w opcji naszemu prezydentowi nie przeszkadza. Prywatnie to
      jego prawo i jego komfort, ale publicznie fakt, że jemu to nie przeszkadza,
      przeszkadza mnie. A wam?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka