Rowerem przez Kraków

IP: 192.168.5.* 30.03.02, 16:56
Witajcie! Czy wiecie coś na temat budowy ścieżek rowerowych w naszym wspaniałym
mieście?? Słyszałem że ma być na to jakaś kasa chyba od UE?!
    • mikolaj7 Re: Rowerem przez Kraków 30.03.02, 19:33
      Gość portalu: Piter napisał(a):

      > Witajcie! Czy wiecie coś na temat budowy ścieżek rowerowych w naszym wspaniałym
      >
      > mieście?? Słyszałem że ma być na to jakaś kasa chyba od UE?!

      na cholere te sciezki? ludzi laza po nich caly czas, zreszta
      wiekszosc scieze jest w takich durnych miejscach... to
      trzeba robic z glowa, a nie po 100 metrow i potem juz
      koniec sciezki.
    • Gość: andr Re: Rowerem przez Kraków IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 20:36
      Rzeczywiscie byly szerokie plany rozbudowy sciezek w Krakowie. Gdyby znalazly
      sie pieniadze z funduszu Unii moze doszloby to nawet do skutku. Kiedys pisala o
      tym nasza szanowna redakcja. Moze oni wiedza cos wiecej, ale podobno na listy
      czytelnikow nie odpowiadaja.
      • Gość: mtq Re: Rowerem przez Kraków IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.03.02, 21:13
        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=730776&dzial=krk010108
        (mam nadzieje ze sie zmiesci :-)
        To link do artykułu o nowych planach ścieżek w K. Jest też mapka.
        • yogy Re: Rowerem przez Kraków 31.03.02, 21:21
          Nie wiem, czy wiecie, ale w zeszłym roku, gdyby któryś z rajców miejskich się
          pofatygował i poszedł gdzieś do jakiegoś banku, to na drogi rowerowe mielibyśmy
          2 miliardy złotych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Była w związku z tym afera,
          pisali w gazetach.
          • Gość: rita Re: Rowerem przez Kraków IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.03.02, 21:49
            Boże, w co wy wierzycie, pieniądze z Unii na ścieżki rowerowe, prędzej kaktus
            mi na dłoni wyrośnie niż będą unijne pieniądze. Unia od nas to najbardziej
            potrzebuje drogi, autostrady dla swoich towarów , szczególnie do byłych krajów
            ZSRR. Jedyne wyjście widzę w dzielnicach i pieniążkach , które marnują radni
            dzielnicy . Podobnie jak w komunie, popatrzcie wokoło gdzie radny mieszka tam
            wyłożona prawie marmurami droga. Sprawcie sami w swoich okolicach.
            • yogy Re: Rowerem przez Kraków 31.03.02, 21:57
              :( buuu
              • Gość: Tomaszek jestem wrogiem ścieżek rowerowych IP: 192.168.2.* 31.03.02, 22:46
                Jestem wrogiem ścieżek rowerowych, wytyczanych wzdłuż ulic czy chodników! To
                marnowanie pieniędzy. Kilka dni temu obserwowałem ruch rowerowy na Reymonta.
                Czekałem w samochodzie na kogoś i ponad godzinę liczyłem rowery na ścieżce.
                Nie przejechał ŻADEN !!!. Nie czarujmy się! Nigdy dobrowolnie nie
                przesiądziemy się na rowery z aut czy tramwajów. Ponad 7 miesięcy u nas leje i
                wieje! Trzeba być nie wiem jak nawiedzonym "ekologiem", by wierzyć w taką
                ideę! Uwielbiam jeździć na rowerze, wraz z całą rodziną to robimy, ale w
                ciepłe dni, kiedy jest to relaks i przyjemność! Potrzebne są ścieżki-trasy
                rowerowe rekreacyjne, a nie komunikacyjne. Nawiedzonym, zimowym rowerzystom
                starczą ulice, nie trzeba wywalać milionów na nie używane ścieżki wzdłuż ulic.
                Zbudujmy ścieżki wzdłuż Wisły, Rudawy, Prądnika, może do Tyńca, a nawet do
                Myślenic. Takich ścieżek oczekuję, bo mogę jechać rowerem ŚRODKIEM Krupniczej
                i niech no mi który zatrąbi!
                • yogy Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych 01.04.02, 22:23
                  Tak? Skoro taki odważny jesteś, to przejedź się na rowerze Wielicką, albo
                  Alejami!!! A poza tym, polscy kierowcy nie potrafią jeździć i łatwo życie
                  stracić...
                  • Gość: Lysy Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych - JA NIE!!! IP: 193.175.107.* 02.04.02, 12:22
                    yogy napisał(a):
                    > Tak? Skoro taki odważny jesteś, to przejedź się na rowerze Wielicką, albo
                    > Alejami!!! A poza tym, polscy kierowcy nie potrafią jeździć i łatwo życie
                    > stracić...

                    a co, jesli zamiast pasa dla autobusow zrobia pas dla rowerow, to bedziesz jezdzil po alejach albo wielickiej? sciezki
                    rowerowe nie powinny dublowac glownych arterii komunikacyjnych, zwlascza takich jak aleje, bo nie ma tam czym
                    oddychac.juz lepiej zajac kawalek chodnika, fakt, ze zajmie troche czasu zanim sie piesi przyzwyczaja, ze to juz nie
                    chodnik.
                    co do kierowcow, ktorzy rzekomo nie potrafia jezdzic, to nie wiem na jakiej podstawie wysuwasz takie twierdzenia,
                    ale roerzysci tez nie grzesza umiejetnosciami, czesto w ogole nie znaja przepisow, jezdza po zmroku bez
                    oznakowania, zajezdzaja droge i nie maja wyobrazni. sluchanie discmana podczas jazdy to juz prerwersja...
                    zeby nie bylo watpliwosci, mieszkam teraz w niemczech, i nie poruszam sie po miescie inaczej jak na rowerze.

                    • yogy Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych - JA NIE!!! 02.04.02, 13:42
                      No właśnie... w Niemczech. Mieszkałem tam przez 2
                      lata...................... . . . . . . . .




                      A w jakim mieście mieszkasz?
                      • Gość: Lysy Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych - JA NIE!!! IP: 193.175.108.* 04.04.02, 12:27
                        w hildesheim (kolo hanoweru)
                • Gość: prrrr Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 23:23
                  Wrogow sciezek rowerowych w polskich miastach trzeba reedukowac pokazujac jak
                  one wygladaja w Szwecji lub Norwegii. Tam zima jest jeszcze dluzsza niz u nas.
                  A polscy kierowcy, ktorzy "nie potrafia jezdzic" jakos bardzo szybko ucza sie
                  dobrych manier po przekroczeniu zachodniej granicy. Bo problem nie lezy w
                  kierowcach, tylko w policji.
                  Piotr
                  • Gość: SZYMEK Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych?? IP: *.chello.pl 06.04.02, 07:46
                    ŚWIĘTE SŁOWA
                • Gość: mariusz Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych IP: *.gazownia.krakow.pl / 10.0.0.* 15.04.02, 11:03
                  Uważam że problemem powodującym niedostateczne zainteresowanie śmieszkami
                  rowerowymi w Krakowie w żadnym wypadku nie jest klimat. Problemem jest raczej
                  lokalizacja ścieżek wzdłuż ruchliwych ulic. Najlepiej świadczy o tym ilość
                  rowerzystów np. na bulwarach wiślanych. Natomiast jeżeli ktoś, wszystko jedno
                  ekolog czy urzędnik miejski uważa że rowerzyści będą masowo jeździć po ulicach
                  typu Opolska czy Kamińskiego (a tam mają powstawać ścieżki rowerowe) to chyba
                  jednak pomylił się odrobinę. Sam jeżdżę samochodem w ciągu Opolskiej i nie
                  widzę w takim miejscu choćby ze względu na spaliny możliwości jazdy na rowerze.
                  Wiadomo przecież że nie uda się wszystkich kierowców z dnia na dzień namówić do
                  przesiadki na rower, a w takim razie ścieżki w ciągach tak uczęszczanych ulic
                  są planowane tylko dla samobójców, chyba że chodzi o to aby można było wykazać
                  że przecież nikt z nich nie korzysta i dlatego nie warto na nie wydawać
                  pieniędzy. Osobiście chętnie jeździł bym do pracy na rowerze ale litości !! nie
                  wzdłuż takich ulic, nie w chmurze spalin i nie pomiędzy samochodami. Proszę,
                  przy planowaniu przebiegów ścieżek rowerowych zachowajmy odrobinę zdrowego
                  rozsądku a wtedy nie będzie problemu z brakiem rowerzystów na tych ścieżkach.
                  • Gość: dora Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 15.04.02, 11:12
                    podpisuję się pod Twoim listem!!
                    Dora
                    ps.sama bym jeździła, moje dzieci od dawna chcą jeździć - ja załamuje rece i
                    mówie "Na litośc Boską, wszedzie tylko nie między autami pośród spalin" wiec
                    jeżdżą samochodem ze swoim tatą...
                    pozdrawiam dora
                    • kuba203 Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych 15.04.02, 11:24
                      To zaproponujcie inną trasę dla ścieżki rowerowej z okolic Bieżanowa do
                      centrum, niż przez Kamieńskiego i Wielicką, a żeby miała podobną długość. Nie
                      chodzi tylko o niedzielnych rowerzystów, którzy pedałują tam i z powrotem po
                      bulwarach wiślanych, ale też o tych, którzy chcieliby do pracy jeździć rowerem.
                      Zawsze to przyjemniej jechać WZDŁUŻ ulicy niż PO niej.
                      • dora5 Re: jestem wrogiem ścieżek rowerowych 15.04.02, 11:39
                        Kuba jesteś z Bieżanowa? z Dzikich Pól? my tam mieszkamy, tz.tam śpimy a żyjemy
                        gdzie indziej
                        pozdr.
                        Dora
            • Gość: mtq Re: Rowerem przez Kraków IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.03.02, 22:34
              Przykladem ulica Korepty, gdzie zamieszkal radny i musieli zbudowac spowalniacze, bo mu za szybko przed
              nosem jezdzili ludzie :-))))heeehehehehe!!!
              • mikolaj7 Re: Rowerem przez Kraków 02.04.02, 16:02
                Gość portalu: mtq napisał(a):

                > Przykladem ulica Korepty, gdzie zamieszkal radny i musieli zbudowac spowalniacz
                > e, bo mu za szybko przed
                > nosem jezdzili ludzie :-))))heeehehehehe!!!

                w ktorym domu mieszka radny? to jakas ciekawostka
                zoologiczna, bede mogl zobaczyc radnego!
    • klamott Re: Rowerem przez Kraków 01.04.02, 01:29
      Gość portalu: Piter napisał(a):

      > Witajcie! Czy wiecie coś na temat budowy ścieżek rowerowych w naszym wspaniałym
      > mieście?? Słyszałem że ma być na to jakaś kasa chyba od UE?!

      W Krakowie? Zatrzęsienie rowerów jest w Oksfordzie, Cambridge - jeżdżą studenci i
      wykładowcy. Multum rowerów i ścieżek rowerowych jest też w całej Holandii i
      Danii. Kraków jest zapyziałą prowincją, tu sie jezdzi samochodem i sie walczy o
      wjazd samochodem do Rynku. Rowerem "nie wypada" i sie nie da, bo nie ma gdzie i
      jak. Za sto lat może sie to zmieni.
      • Gość: mtq Re: Rowerem przez Kraków IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 01.04.02, 22:16
        klamott napisał(a):

        > Gość portalu: Piter napisał(a):
        >
        > > Witajcie! Czy wiecie coś na temat budowy ścieżek rowerowych w naszym wspan
        > iałym
        > > mieście?? Słyszałem że ma być na to jakaś kasa chyba od UE?!
        >
        > W Krakowie? Zatrzęsienie rowerów jest w Oksfordzie, Cambridge - jeżdżą studenci
        > i
        > wykładowcy. Multum rowerów i ścieżek rowerowych jest też w całej Holandii i
        > Danii. Kraków jest zapyziałą prowincją, tu sie jezdzi samochodem i sie walczy o
        >
        > wjazd samochodem do Rynku. Rowerem "nie wypada" i sie nie da, bo nie ma gdzie i
        >
        > jak. Za sto lat może sie to zmieni.

        I wlasnie po to chca zbudowac te sciezki. Jak beda sciezki, to bedzie wiecej chetnych rowerzystow - ja nie
        mam samochodu i zamiast tłuc się autobusem pół miasta wolałbym wsiąść na rower - ale musze jechac za
        smrodzacymi maluchami i polonezami, co mi sie nie usmiecha . Sciezki calego problemu nie rozwiaza, ale
        przynajmniej ja bede jechal swoim, a auta swoim pasem. Poza tym rowerzysci nie beda przeciskac sie
        miedzy samochodami stojacymi na swiatlach i nie trzeba bedzie na nich az tak zwracac uwagi, pomijajac
        fakt, iz czesto sa nieoswietleni i zauwaza sie ich w ostatniej chwili. Krakow nie musi tez narazie budowac
        sciezek od nowa - wystarczy przemyslane podzielenie jezdni na pasy dla samochodow i pasy dla rowerow,
        solidnie oddzielone od siebie. Jak mozna zrobic wydzielone pasy dla komunikacji miejskiej, to dlaczego dla
        rowerzystow nie mozna? Miasto powinno wybudowac te sciezki, aby zachecic ludzi do jezdzenia na rowerach
        i do pozostawiania samochodow pod domami gdy nie sa koniecznie potrzebne.
        • Gość: rita Re: Rowerem przez Kraków IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 20:51
          Gość portalu: mtq napisał(a):

          > klamott napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Piter napisał(a):
          > >
          > > > Witajcie! Czy wiecie coś na temat budowy ścieżek rowerowych w naszym
          > wspan
          > > iałym
          > > > mieście?? Słyszałem że ma być na to jakaś kasa chyba od UE?!
          > >
          > > W Krakowie? Zatrzęsienie rowerów jest w Oksfordzie, Cambridge - jeżdżą stu
          > denci
          > > i
          > > wykładowcy. Multum rowerów i ścieżek rowerowych jest też w całej Holandii
          > i
          > > Danii. Kraków jest zapyziałą prowincją, tu sie jezdzi samochodem i sie wal
          > czy o
          > >
          > > wjazd samochodem do Rynku. Rowerem "nie wypada" i sie nie da, bo nie ma gd
          > zie i
          > >
          > > jak. Za sto lat może sie to zmieni.
          >
          > I wlasnie po to chca zbudowac te sciezki. Jak beda sciezki, to bedzie wiecej ch
          > etnych rowerzystow - ja nie
          > mam samochodu i zamiast tłuc się autobusem pół miasta wolałbym wsiąść na rower
          > - ale musze jechac za
          > smrodzacymi maluchami i polonezami, co mi sie nie usmiecha . Sciezki calego pro
          > blemu nie rozwiaza, ale
          > przynajmniej ja bede jechal swoim, a auta swoim pasem. Poza tym rowerzysci nie
          > beda przeciskac sie
          > miedzy samochodami stojacymi na swiatlach i nie trzeba bedzie na nich az tak zw
          > racac uwagi, pomijajac
          > fakt, iz czesto sa nieoswietleni i zauwaza sie ich w ostatniej chwili. Krakow n
          > ie musi tez narazie budowac
          > sciezek od nowa - wystarczy przemyslane podzielenie jezdni na pasy dla samochod
          > ow i pasy dla rowerow,
          > solidnie oddzielone od siebie. Jak mozna zrobic wydzielone pasy dla komunikacji
          > miejskiej, to dlaczego dla
          > rowerzystow nie mozna? Miasto powinno wybudowac te sciezki, aby zachecic ludzi
          > do jezdzenia na rowerach
          > i do pozostawiania samochodow pod domami gdy nie sa koniecznie potrzebne.

          Zwróć się z tym problemem do Prezydenta Forum. Miasto nigdy Ci nie wybuduje
          ścieżek rowerowych bo co to jest miasto ? Miasto to my - ja, ty, forumowicze i
          ten człowiek którego widzę przez okno.
          • yogy Re: Rowerem przez Kraków 02.04.02, 22:13
            Od kiedy na niego patrzysz?
            • kuba203 Re: Rowerem przez Kraków 03.04.02, 19:22
              Ścieżki są potrzebne! Jak byłem w Niemczech, to widziałem wzdłuż każdej
              większej ulicy w miastach ścieżki. Mnóstwo ludzi jeździło na rowerach, sam
              bardzo często poruszałem się w ten sposób po mieście, a to był grudzień. Tak
              więc jak będą ścieżki, ludzie przesiądą się na rowery, i to nie tylko w ciepłe,
              letnie dni. Poza tym, tam widziałem strzeżone parkingi dla rowerów.
              A teraz w Krakowie, gdybym chciał dojechać rowerem z Bieżanowa do centrum, to
              musiałbym albo ryzykować życiem jadąc po Wielickiej, albo ryzykować niepłodność
              do końca życia po jeździe dziurawymi chodnikami wzdłuż tej ulicy. Oczywiście,
              istnieją trasy na skróty, ale przejazd tamtędy wcale nie jest krótszy. Ludzie
              jeżdżą tamtędy, bo jest bezpieczniej (dobry "skrót" to ul. Kolejowa-Balickiego
              (czy jakoś tak się nazywa)-Prokocimska, ale od dworca w Płaszowie i tak trzeba
              się pchać na Wielicką. A na miejscu (w szkole, pracy) nie ma gdzie zostawić
              roweru bez obawy, że zostanie ukradziony.
            • Gość: rita Re: Rowerem przez Kraków IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 21:41
              yogy napisał(a):

              > Od kiedy na niego patrzysz?

              Od kiedy wpadł mi w oko.
              • yogy Re: Rowerem przez Kraków 03.04.02, 21:43
                to nie przeszkadzaj sobie...:P
    • gonzales Re: Rowerem przez Kraków 04.04.02, 15:28
      Znowu wraca ten temat... ścieżki to ciekawy pomysł, może rzeczywiście nie na
      cały rok, ale potrzebne. Jest jeszcze kwestia kultury i myślenia. A jak zmusić
      rowerzystę, żeby nie jeździł po chodniku, po którym chodzą ludzie? Jak
      przekonać rowerzystę, żeby nie wjeżdżał kierowcy przed maskę, nie jechał
      środkiem albo jeden obok drugiego? Jak nauczyć rowerzystę np. sygnalizowania
      skrętu? Policja surowo karze kierowców, teraz czas na rowerzystów i pieszych -
      to prawdziwa zmora! Ścieżki rowerowe są potrzebne, ale tylko na zdrowych
      zasadach. Ktoś tu powoływał się na Niemcy czy Holandię... wszystko prawda,
      tyle, że:
      - tamtejsza kultura i poziom gospodarki pasują do Polski jak garbaty do ściany,
      - tam nie ukradną roweru z ulicy (czy PT. rowerzyści zgodzą się ze mną?).
      - tam policja ukarze także rowerzystę, jeśli nie jedzie ścieżką rowerową, ale
      np. po chodniku. A w Polsce co?
      Powtarzam: to wszystko kwestia kultury, praworządności i edukacji.
      A co do forsy z UE - czy nie ma ważniejszych celów do realizacji w naszym
      mieście i kraju? czy w UE najpierw buduje się ścieżki rowerowe???
      • Gość: Rowerman Re: Rowerem przez Kraków IP: *.krakow.eco.pl 04.04.02, 17:28
        gonzales napisał(a):

        > Znowu wraca ten temat... ścieżki to ciekawy pomysł, może rzeczywiście nie na
        > cały rok, ale potrzebne. Jest jeszcze kwestia kultury i myślenia. A jak zmusić
        > rowerzystę, żeby nie jeździł po chodniku, po którym chodzą ludzie? Jak
        > przekonać rowerzystę, żeby nie wjeżdżał kierowcy przed maskę, nie jechał
        > środkiem albo jeden obok drugiego?

        Zrobić dobrej jakosci infrastrukture. A jeżdżenie rowerami obok siebie w cywilizowanych krajach jest
        dopuszczalne.

        > Jak nauczyć rowerzystę np. sygnalizowania skrętu?

        Tak samo jak kierowców. Jeżdżę rowerem i prawie nigdy nie zdarza sie, zeby kierowca samochodu
        uzywal kierunkowskazu.

        > Policja surowo karze kierowców, teraz czas na rowerzystów i pieszych -
        > to prawdziwa zmora!

        Wszyscy sa pieszymi. Pisanie o pieszych, ze to "zmora" daje swiadectwo o piszącym.

        > Ścieżki rowerowe są potrzebne, ale tylko na zdrowych
        > zasadach. Ktoś tu powoływał się na Niemcy czy Holandię... wszystko prawda,
        > tyle, że:
        > - tamtejsza kultura i poziom gospodarki pasują do Polski jak garbaty do ściany,
        > - tam nie ukradną roweru z ulicy (czy PT. rowerzyści zgodzą się ze mną?).
        > - tam policja ukarze także rowerzystę, jeśli nie jedzie ścieżką rowerową, ale

        Kompletna bzdura. W Holadnii co roku kradnie sie miliony rowerów. Tak samo w Niemczech. Nigdzie nie
        ma tak ze rowerzyste sie karze jesli nie jedzie sciezka (chyba, ze to akurat jest autostrada). W wielu
        krajach w wypadku z udziałem samochodu i roweru, to z mocy prawa winny jest silniejszy, czyli kierowca
        auta. Ba - w Niemczech rowerzysta może mieć zgodnie z prawem 2 promile alkoholu we krwi, w Polsce to
        pewnie byłaby herezja. Natomiast rzeczywiscie, straszenie pieszych przez rowerzystów jest chamstwem i
        powinno być tępione. Jesli rowery beda mialy alternatywe - wygodna sciezke rowerowa - to takich
        wypadkow bedzie mniej.

        > Powtarzam: to wszystko kwestia kultury, praworządności i edukacji.
        > A co do forsy z UE - czy nie ma ważniejszych celów do realizacji w naszym
        > mieście i kraju? czy w UE najpierw buduje się ścieżki rowerowe???

        Takim mysleniem niewiele się zwojuje. Krakow mial szanse skorzystac z pieniedzy pomocowych na
        sciezki rowerowe (nie dwa miliardy, jak ktos tu pisal, ale milion dolarów). Ubiegl go Gdansk i teraz bedzie
        mial nie tylko wzorcowy system drog rowerowych, ale i promocje za granicą taką, że głowa mała (m.in. na
        forum Szczytu Ziemi w Johanesburgu), robioną nie przez naszych nieszczesnych urzedników, ale przez
        speców z zagranicy, którzy szybko łapią się które projekty są naprawde dobre i zasluguja na
        rozpropagowanie w swiecie. Zobaczcie na www.rowery.org.pl

        rowerman
        • Gość: Tomaszek nadal jestem wrogiem... IP: 192.168.2.* 05.04.02, 00:19
          Ciekawe, że tematy rowerowo-ekologiczne wracają jak na polu robi się cieplutko
          (chociaż dzisiaj zmarzłem jak uchyliłem okno w moim aucie, by pomachać
          przyjaźnie do mijanego, jedynego rowermana). Jakoś cicho na ten temat było
          przez ostatnie 6 miesięcy, a wcale nie było zimy stulecia.
        • gonzales Re: Rowerem przez Kraków 05.04.02, 08:34
          Gość portalu: Rowerman napisał(a):

          > gonzales napisał(a):
          >
          > > Znowu wraca ten temat... ścieżki to ciekawy pomysł, może rzeczywiście nie
          > na
          > > cały rok, ale potrzebne. Jest jeszcze kwestia kultury i myślenia. A jak zm
          > usić
          > > rowerzystę, żeby nie jeździł po chodniku, po którym chodzą ludzie? Jak
          > > przekonać rowerzystę, żeby nie wjeżdżał kierowcy przed maskę, nie jechał
          > > środkiem albo jeden obok drugiego?
          >
          > Zrobić dobrej jakosci infrastrukture. A jeżdżenie rowerami obok siebie w cywili
          > zowanych krajach jest
          > dopuszczalne.
          Nieprawda. Pojedź sobie do tych krajów i poczytaj przepisy o ruchu drogowym. Albo
          zapytaj policjanta w "cywilizowanym kraju". Ja spędziłem ponad 12 lat w
          Niemczech, Holandii i Belgii, i wiem z autopsji, a Ty tam chyba nigdy nie byłeś.
          >
          > > Jak nauczyć rowerzystę np. sygnalizowania skrętu?
          >
          > Tak samo jak kierowców. Jeżdżę rowerem i prawie nigdy nie zdarza sie, zeby kier
          > owca samochodu
          > uzywal kierunkowskazu.
          >Owszem, są takie głąby, które nie włączają kierunkowskazu, tu masz rację. Ale
          inaczej skręca samochód, a inaczej rower. Czy Ty masz samochód i nim jeździsz?

          > > Policja surowo karze kierowców, teraz czas na rowerzystów i pieszych -
          > > to prawdziwa zmora!
          >
          > Wszyscy sa pieszymi. Pisanie o pieszych, ze to "zmora" daje swiadectwo o pisząc
          > ym.
          Tak, ale jeden pieszy drugiemu nie równy. Piszę o tych bezmyślnych i głupich.
          Pieszego też obowiązuje kodeks drogowy, czy Ci się to podoba czy nie. Jeśli
          uważasz się za bezmyślnego to bardzo mi przykro (jest takie powiedzenie: "uderz w
          stół...")
          >
          > > Ścieżki rowerowe są potrzebne, ale tylko na zdrowych
          > > zasadach. Ktoś tu powoływał się na Niemcy czy Holandię... wszystko prawda,
          >
          > > tyle, że:
          > > - tamtejsza kultura i poziom gospodarki pasują do Polski jak garbaty do śc
          > iany,
          > > - tam nie ukradną roweru z ulicy (czy PT. rowerzyści zgodzą się ze mną?).
          > > - tam policja ukarze także rowerzystę, jeśli nie jedzie ścieżką rowerową,
          > ale
          >
          > Kompletna bzdura. W Holadnii co roku kradnie sie miliony rowerów. Tak samo w Ni
          > emczech.
          A byłeś w Holandii, rozmawiałeś z ludźmi, z policją, czytałeś statystyki???
          powtarzasz mity i stereotypy, zupełnie nie myśląc nad tym, o czym piszesz. Nie
          masz zielonego pojęcia o tym, co się dzieje w Holandii. Tam trzeba najpierw
          pojechać, kolego, a potem pisac bzdury. Ty chyba byłeś tam "palcem po mapie".
          Nigdzie nie
          > ma tak ze rowerzyste sie karze jesli nie jedzie sciezka (chyba, ze to akurat je
          > st autostrada).
          Bzdura. Polecam lekturę przepisów prawa o ruchu drogowym i przepisów
          wykonawczych, oczywiście jeśli znasz języki obce.
          W wielu
          > krajach w wypadku z udziałem samochodu i roweru, to z mocy prawa winny jest sil
          > niejszy, czyli kierowca
          > auta.
          To prawda. Ale jeśli policja udowodni winę rowerzysty to jest on karany tak samo
          surowo. W Polsce jest jakaś dziwna ochrona rowerzysty, którego zbyt często uważa
          się za "świętą krówkę".

          Ba - w Niemczech rowerzysta może mieć zgodnie z prawem 2 promile alkoholu
          > we krwi, w Polsce to
          > pewnie byłaby herezja. Natomiast rzeczywiscie, straszenie pieszych przez rowerz
          > ystów jest chamstwem i
          > powinno być tępione. Jesli rowery beda mialy alternatywe - wygodna sciezke rowe
          > rowa - to takich
          > wypadkow bedzie mniej.
          Chciałbym przynać Ci rację, ale obawiam się, że ścieżka rowerowa nie jest
          panaceum na chamstwo NIEKTÓRYCH rowerzystów. To, że Ty jeździsz poprawnie i
          kulturalnie - to nie zmienia sytuacji. Ja naprawdę nie mam ochoty tolerować
          chamów i głupków na dwóch kółkach.
          >
          > > Powtarzam: to wszystko kwestia kultury, praworządności i edukacji.
          > > A co do forsy z UE - czy nie ma ważniejszych celów do realizacji w naszym
          > > mieście i kraju? czy w UE najpierw buduje się ścieżki rowerowe???
          >
          > Takim mysleniem niewiele się zwojuje.
          Ale taka jest prawda, kolego, naprawdę nikt nie przejmuje się rowerzystami i nic
          nie zmienisz. Musisz się z tym pogodzić.

          Krakow mial szanse skorzystac z pieniedzy
          > pomocowych na
          > sciezki rowerowe (nie dwa miliardy, jak ktos tu pisal, ale milion dolarów). Ubi
          > egl go Gdansk i teraz bedzie
          > mial nie tylko wzorcowy system drog rowerowych, ale i promocje za granicą taką,
          > że głowa mała (m.in. na
          > forum Szczytu Ziemi w Johanesburgu), robioną nie przez naszych nieszczesnych ur
          > zedników, ale przez
          > speców z zagranicy, którzy szybko łapią się które projekty są naprawde dobre i
          > zasluguja na
          > rozpropagowanie w swiecie. Zobaczcie na www.rowery.org.pl
          >

          a, to drogi kolego, pretensje miej do PT. władz miasta, jak jesteś rozżalony to
          są na to sposoby, aby wyrazić swoją opinię. Co napisałem wcześniej - i kto się
          liczy z rowerzystami, co?
          pozdrówka
          > rowerman

          • klamott Re: Rowerem przez Kraków 05.04.02, 12:07
            gonzales napisał(a):

            > Nieprawda. Pojedź sobie do tych krajów i poczytaj przepisy o ruchu drogowym. Al
            > bo
            > zapytaj policjanta w "cywilizowanym kraju". Ja spędziłem ponad 12 lat w
            > Niemczech, Holandii i Belgii, i wiem z autopsji, a Ty tam chyba nigdy nie byłeś

            Gonzales, rowerman ma rację! To jest niemożliwe, zebys tam mieszkał wiecej niz
            pare dni bo wszystko jest inaczej, niz piszesz!

            > Tak, ale jeden pieszy drugiemu nie równy. Piszę o tych bezmyślnych i głupich.
            > Pieszego też obowiązuje kodeks drogowy, czy Ci się to podoba czy nie. Jeśli
            > uważasz się za bezmyślnego to bardzo mi przykro (jest takie powiedzenie: "uderz
            > w stół...")

            No co ty piszesz - piesi w miastach na zachodzie chodzą jeszcze "głupiej" niż w
            Polsce, nikt sie czerwonymi swiatłami nie przejmuje a samochody stają przed
            przejsciami dla pieszych!

            > > Kompletna bzdura. W Holadnii co roku kradnie sie miliony rowerów. Tak samo
            > w Ni
            > > emczech.
            > A byłeś w Holandii, rozmawiałeś z ludźmi, z policją, czytałeś statystyki???
            > powtarzasz mity i stereotypy, zupełnie nie myśląc nad tym, o czym piszesz. Nie
            > masz zielonego pojęcia o tym, co się dzieje w Holandii. Tam trzeba najpierw
            > pojechać, kolego, a potem pisac bzdury. Ty chyba byłeś tam "palcem po mapie".

            O nie, straszne bzdury opowiadasz. W Amsterdamie rowery kradną tak, że srednio
            wypada rower raz na rok. Chyba Ty nigdy nie byłes w Holandii. Tam sie naprawde
            kradnie bardzo durzo rowerów, może w tej masie rowerów tego nie widać ;-)

            > Bzdura. Polecam lekturę przepisów prawa o ruchu drogowym i przepisów
            > wykonawczych, oczywiście jeśli znasz języki obce.

            Oj, Gonzales, nie jest tak jak piszesz.

            > To prawda. Ale jeśli policja udowodni winę rowerzysty to jest on karany tak sam
            > o surowo. W Polsce jest jakaś dziwna ochrona rowerzysty, którego zbyt często
            > uważa się za "świętą krówkę".

            W porównaniu w Niemcami czy Holandią rowerzysta w polsce jest chłopcem do bicia.
            Nie wiem, skąd sie wziales z takimi poglądami, znam mnóstwo ludzi z zachodu,
            byłem w Holandii i nigdy sie nie spotkałem z takimi dziwnymi opiniami jak twoje.

            > Ale taka jest prawda, kolego, naprawdę nikt nie przejmuje się rowerzystami i ni
            > c nie zmienisz. Musisz się z tym pogodzić.

            No bo polska i kraków to jest straszliwa prowincja.
            • klamott Re: Rowerem przez Kraków 05.04.02, 12:24
              klamott napisał(a):

              > O nie, straszne bzdury opowiadasz. W Amsterdamie rowery kradną tak, że srednio
              > wypada rower raz na rok.

              tzn. każdy rower jest srednio kradziony co rok - troche niewyraznie to
              napisalem ;-) W amsterdamie jest jakies milion rowerów na ulicach.

              klamott
              • Gość: Tomaszek zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 13:40
                Do południa przejeżdżałem, oczywiscie w cieplutkim aucie, przez centrum naszego
                Krakowa. Temperatura ok. +3 stC, prószy śnieżek i w ogóle jest super. Jechałem
                wzdłuż kilku ścieżek, na Reymonta nawet się zatrzymałem, bo miałem takie fajne
                nauszniki, chciałem je podarować jakiemuś rowerzyście. Ale zamiast tłumu
                rowerzystów, ścieżką po Reymonta szedł taki facio i pchał wózek z kartonami i
                makulaturą. Trudno,... jako, że znowu wszyscy rowerzyści gdzieś się pochowali,
                dałem temu człekowi te nauszniki. Żałujcie kochani rowerzyści, były takie
                twarzowe!
                • Gość: mtq Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 14:11
                  Tomaszku, robisz się bezczelny. Czy Ty myślisz tylko o sobie? Nie wszyscy mają samochody, nie
                  wszyscy mogą mieć prawo jazdy, czy nie widzisz tego? Sprawiasz wrażenie człowieka, który ma klapki
                  na oczach. Przy temperaturze 3 stopni C. trudno, żebyś ujrzał tłum rowerzystów. Przy wyższej
                  temperaturze tłumów też nie zobaczysz, ponieważ ci rowerzyści NIE MAJĄ gdzie jeździć na tych
                  rowerach. Wiele osób, zamiast jeździć śmierdzącymi i zatłoczonymi autobusami chętnie przesiadłoby
                  się na rowery. Ale nie przesiądą się, bo musieliby jechać wśród dymiących samochodów albo po
                  krzywych chodnikach. Także ścieżki SĄ potrzebne, czy Ci się to podoba, czy nie. Dzięki nim odciąży się
                  ruch samochodów (żeby Tomaszek mógł sobie szybciej dojechać do pracy) i autobusy będą mniej
                  zatłoczone. Ścieżki są też potrzebne po to, byśmy nie zostawali w tyle za zachodnimi miastami. One są
                  wszędzie - nawet jeśli nie są używane cały czas, TRZEBA je zbudować.
                  • Gość: Tomaszek Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 16:55
                    No właśnie! Nie wiadomo od czego zacząć! Tobie mtq, tak jak wielu innym, wydaje
                    się, że najpierw należy wydać miliony na ścieżki, a ludzie sami przesiądą się
                    na rowery. Uważam, że jesteście w wielkim błędzie! Większość ludzi, włącznie ze
                    mną, nie przesiądzie się na rowery z samochodu czy nawet tramwaju, nawet jeśli
                    ścieżki rowerowe będą miały postać autostrad z McDonaldsami z drive thru. Za
                    to, powtarzam to co napisałem wyżej: Uwielbiam jazdę na rowerze, marzę o
                    rekreacyjnych ścieżkach rowerowych, by spokojnie pojechać np. do Tyńca. A do
                    Rynku też czasem jeżdżę na rowerze, i nie odczuwam braku ścieżek, i jeżdżę
                    gdzie chcę, i powtarzam, niech no mi który zatrąbi, skopię blachy!!!
                    • mikolaj7 Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! 05.04.02, 18:17
                      Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

                      > No właśnie! Nie wiadomo od czego zacząć! Tobie mtq, tak jak wielu innym, wydaje
                      >
                      > się, że najpierw należy wydać miliony na ścieżki, a ludzie sami przesiądą się
                      > na rowery.

                      smiem zauwazyc, ze inaczej uwazasz tylko Ty. co za
                      przyjemnosc pchac na rynek na rowerze? tlumy ludzi na
                      kazdej ulicy prowadzacej do rynku, a jakby gdzies byla
                      sciezka rowerowa to by sie komfort jazdy zwiekszyl. poza
                      tym sciezki rekeracyjne to nie wszystko. tzreba robic i
                      sciezki rekreacyjne i takie przez centrum, bo to w centrum
                      jest pelno pieszych, ktorzy tak naprawde utrudniaja jazde
                      rowerem.
                      • Gość: mtq Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 00:14
                        mikolaj7 napisał(a):

                        > Gość portalu: Tomaszek napisał(a):
                        >
                        > > No właśnie! Nie wiadomo od czego zacząć! Tobie mtq, tak jak wielu innym, w
                        > ydaje
                        > >
                        > > się, że najpierw należy wydać miliony na ścieżki, a ludzie sami przesiądą
                        > się
                        > > na rowery.
                        >

                        Dokladnie tak uwazam i mysle ze mam racje - jak ludzie zobacza te sciezki i zdadza sobie sprawe z wygody
                        to plan sie naprawde uda.

                        > smiem zauwazyc, ze inaczej uwazasz tylko Ty. co za
                        > przyjemnosc pchac na rynek na rowerze? tlumy ludzi na
                        > kazdej ulicy prowadzacej do rynku, a jakby gdzies byla
                        > sciezka rowerowa to by sie komfort jazdy zwiekszyl. poza
                        > tym sciezki rekeracyjne to nie wszystko. tzreba robic i
                        > sciezki rekreacyjne i takie przez centrum, bo to w centrum
                        > jest pelno pieszych, ktorzy tak naprawde utrudniaja jazde
                        > rowerem.

                        masz racje :-)))
                        dla rekreacji jezdzi sie po parku decjusza, po bloniach, walach rudawy lub wzdluz wisly. naprawde
                        potrzebne sciezki trzeba zrobic w centrum.
                        • Gość: Tomaszek Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! IP: 192.168.2.* 06.04.02, 00:47
                          Widzę, że i piesi to wrogowie rowerzystów. Może jednak oni przekonają się do
                          rowerów jak ujrzą piękne, równe scieżki rowerowe. Kraków stanie się drugim
                          Hanoi i wreszcie powiemy, no to dogoniliśmy Europę!
                          • kuba203 Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! 06.04.02, 09:14
                            O Boże! Piesi nie są żadnym wrogiem rowerzystów, tylko trzeba im stworzyć
                            warunki do zgodnego życia. A Tobie pomacham z daleka, jak będę jechał ścieżką
                            wzdłuż Reymonta, a Ty będziesz tam stał w korku :)
                            • mikolaj7 Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! 06.04.02, 11:13
                              kuba203 napisał(a):

                              > O Boże! Piesi nie są żadnym wrogiem rowerzystów, tylko trzeba im stworzyć
                              > warunki do zgodnego życia.

                              dokladnie. Tomaszek jest tak uparty i przeciwny sciezkom,
                              jak nie przymierzjac separatysci :-)))


                              A Tobie pomacham z daleka, jak będę jechał ścieżką
                              > wzdłuż Reymonta, a Ty będziesz tam stał w korku :)

                              ja tez! ja tez! ale predzej bede na rolkach, niz na
                              rowerze...
                              • kuba203 Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! 06.04.02, 12:11
                                mikolaj7 napisał(a):

                                > ja tez! ja tez! ale predzej bede na rolkach, niz na
                                > rowerze...

                                Rolkarze podobno też mogą jeździć po ścieżkach...
                                • mikolaj7 Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! 06.04.02, 16:49
                                  kuba203 napisał(a):

                                  > mikolaj7 napisał(a):
                                  >
                                  > > ja tez! ja tez! ale predzej bede na rolkach, niz na
                                  > > rowerze...
                                  >
                                  > Rolkarze podobno też mogą jeździć po ścieżkach...

                                  a tego nie wiem. w kazdym razie klna na nas wszedzie. na
                                  sciezkach rowerowych, na chodnikach, na ulicach...

                                  no, ale tez taki rolkarz sie wepchnie wszedzie.
                              • Gość: Tomaszek Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 14:29
                                Jak to sympatycznie mieć przyjaciół w obozie wroga, a tak gwoli ciekawości czy
                                rolkarze to jakaś frakcja wśród rowerzystów? Co do Limanowej, może
                                zorganizujemy na nich najazd rowerzystów - ja Was będę pilotować swoim autem;
                                do bagażnika załaduję czapki, rękawiczki, szaliczki,pelerynki, gogle, zapas
                                picia do bidonków, nawet linkę holowniczą wezmę, by w czasie wyprawy jeszcze
                                bardziej się integrować ( pozostawiam bez odpowiedzi kwestię komu ona będzie
                                potrzebna ). Wy z kolei przygotujcie wymowny transparent, który rozwiesimy na
                                Rynku w Limanowej.
                                • mikolaj7 Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! 06.04.02, 16:52
                                  Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

                                  > Jak to sympatycznie mieć przyjaciół w obozie wroga, a tak gwoli ciekawości czy
                                  > rolkarze to jakaś frakcja wśród rowerzystów?

                                  no tak jakby. wprawdzie chyba kazdy rowerzysta jest
                                  'ponad' rolkarzy, ale co tam... ja wiecej jeszdze na rolkach
                                  niz na rowerze. a sciezki mi sie tez przydadza.


                                  Co do Limanowej, może
                                  > zorganizujemy na nich najazd rowerzystów - ja Was będę pilotować swoim autem;

                                  a co, rowerek juz nie kusi? ;-)))


                                  > do bagażnika załaduję czapki, rękawiczki, szaliczki,pelerynki, gogle, zapas
                                  > picia do bidonków, nawet linkę holowniczą wezmę, by w czasie wyprawy jeszcze
                                  > bardziej się integrować ( pozostawiam bez odpowiedzi kwestię komu ona będzie
                                  > potrzebna ).

                                  mnie! nie wyjechalem od kilku lat na kopiec kosciuszki, bo
                                  zwyczajnie nie dalem rady...


                                  Wy z kolei przygotujcie wymowny transparent, który
                                  rozwiesimy na
                                  > Rynku w Limanowej.

                                  kurcze... to musi byc jakies rymowane, ze slowem
                                  'LimanowY', ale nie mam weny teraz...
                                  • Gość: Tomaszek Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! IP: 192.168.2.* 06.04.02, 20:21
                                    Rower też wezmę, załaduję na dach i w Limanowej zrobię na nim rundę honorową
                                    wokół Rynku!
                                    • Gość: mtq Re: zimno straszne rowerzystom- bo poznikali ! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 20:30
                                      Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

                                      > Rower też wezmę, załaduję na dach i w Limanowej zrobię na nim rundę honorową
                                      > wokół Rynku!

                                      to tam jest jakis rynek?
          • Gość: kamil Re: Rowerem przez Kraków IP: *.science.uva.nl 08.04.02, 16:31
            gonzales napisał(a):

            > > A jeżdżenie rowerami obok siebie w cywili
            > > zowanych krajach jest
            > > dopuszczalne.
            > Nieprawda. Pojedź sobie do tych krajów i poczytaj
            > przepisy o ruchu drogowym.

            W Holandii wolno jechac dwoma rowerami obok siebie.
            Trzema juz nie.

            Zeby nie bylo watpliwosci, pisze te slowa z Amsterdamu.

            > Ja spędziłem ponad 12 lat w
            > Niemczech, Holandii i Belgii, i wiem z autopsji, a Ty
            > tam chyba nigdy nie byłeś

            To musiala byc jakas inna Holandia, niz ta w Europie
            Zachodniej. Mozes Ty byl np. na Antylach Holenderskich?

            > > Kompletna bzdura. W Holadnii co roku kradnie sie
            miliony rowerów. Tak samo
            > w Ni
            > > emczech.
            > A byłeś w Holandii, rozmawiałeś z ludźmi, z policją,
            > czytałeś statystyki???

            O ile pamietam oficjalne statystyki, w samym tylko
            Amsterdamie kradnie sie co roku 300 tys. rowerow.
            Niestety, nie wiem czy liczba ta obejmuje tylko
            kradzieze zglaszane na policje, czy tez szacunek
            wszystkich kradziezy. Kradzieze sa w kazdym razie
            plaga, ja sam zapinam rower na ulicy na 3 zamki.

            > W wielu
            > > krajach w wypadku z udziałem samochodu i roweru, to z
            mocy prawa winny jes
            > t sil
            > > niejszy, czyli kierowca
            > > auta.
            > To prawda. Ale jeśli policja udowodni winę rowerzysty
            to jest on karany tak sam
            > o
            > surowo.

            Nie mam osobiscie doswiadczenia w tego typu sprawach.
            Z zaslyszanych od kolegow-Holendrow opinii wynika, ze
            kierowca musi swoja niewinnosc udowodnic PRZED SADEM.
            Rowerzysta swojej nie musi - on jest niewinny "z urzedu".

            > Ba - w Niemczech rowerzysta może mieć zgodnie z prawem
            2 promile alkoholu
            > > we krwi, w Polsce to
            > > pewnie byłaby herezja.

            W Holandii tez wolno jechac rowerem "po pijaku".
    • tolo1 Re: Rowerem przez Kraków 05.04.02, 17:04
      W Krakowie nie ma zbyt ciekawych tras rowerowych. A poza tym za dużo u was
      turystów.
      • Gość: Tomaszek Re: Rowerem przez Kraków IP: 192.168.2.* 06.04.02, 20:38
        Patrzcie, mimo małej prowokacji, wątek ten nie jest skażony ingerencją
        seperatystów!!! Zapewne oni mają swoje ścieżki rowerowe, na których nie
        parkuje żaden samochód, a kierowcy, piesi, rowerzyści, a nawet rolkarze żyją
        tam w ścisłej, niezakłóconej symbiozie. Musi być tam uroczo!
        • mikolaj7 Re: Rowerem przez Kraków 06.04.02, 23:04
          Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

          > Patrzcie, mimo małej prowokacji, wątek ten nie jest skażony ingerencją
          > seperatystów!!! Zapewne oni mają swoje ścieżki rowerowe, na których nie
          > parkuje żaden samochód, a kierowcy, piesi, rowerzyści, a nawet rolkarze żyją
          > tam w ścisłej, niezakłóconej symbiozie. Musi być tam uroczo!

          heh, no nie wiem, czytam jest tak uroczo :-)))

          a separy po prostu nie potrafia zrozumiec nie-sowich
          tematow i takich, gdzie nie moga sie przypierzyc do
          krakowa :-)))
Pełna wersja