Dodaj do ulubionych

Filozofia do szkół - postulują krakowscy uczeni

IP: 195.150.89.* 13.09.04, 22:50
mam nadzieje ze do tego nie dojdzie. nastepny martwy przedmiot, do nauki
ktorego bedzie sie zmuszalo ludzi. proponuje, zeby do programu szkoly
sredniej dodac kurs latania na miotle i zrobic go obowiazkowym do zdawania na
maturze. przeciez ekologia i zanieczyszczenie srodowiska tyle by na tym
zyskaly. a o ile tansze by byly wajazdy na wczasy i dojazdy do pracy....
Obserwuj wątek
    • Gość: edi naLukowcom z UJ proponuje... IP: *.byu.edu 14.09.04, 02:12
      A naLukowcom z UJ proponuje zeby sobie zafundowali dodatkowy przedmiot na studiach:
      Zdrowy Rozsadek. Jedyny cel, ktory im przyswieca to zwiekszenie zapotrzebowania na
      filozofow, bo po tak durnych studiach czeka ich tylko bezrobocie. Po 5 latach studiow na UJ
      umialem tylko mase niepotrzebnych rzeczy, bo tego co istotne nie ucza na studiach albo juz to
      znalem z ksiazek, ktore moge przeczytac sam. Wiekszosc pracownikow na UJ to ludzie z
      prowincji, ktorzy przyjechali do miasta i jak udalo im sie znalezc slabo platna prace na
      uniwersytecie to juz mysla ze zrobili kariere i dokonali awansu spolecznego. Zycze wam wiecej
      samokrytyki i pokory.
      • Gość: filozof Re: naLukowcom z UJ proponuje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 10:15
        To zależy czy chcemy wychować młodych Polaków na przedstawicieli handlowych i
        robotników budowlanych, którzy wyjadą w Europę, czy świadomych obywateli,
        którzy potrafią uczestniczyć w kulturze i Polskiej, i światowej.
        Jeśli wybieramy to drugie to filozofia jest niezbędna.
        A tak w ogóle sam jestem filozofem i z praca ani pieniedzmi nie mam problemu:)
        • Gość: quasi Re: naLukowcom z UJ proponuje... IP: *.4en.com.pl 14.09.04, 10:34
          coz na studiach filozofie mialem jako przdmiot interdyscyplinarny. i szczerze
          mowiac wiekszych bzdur nie slyszalem, co jeden to wiekszy gieniusz, ile
          filozofoof tyle teori. i zadnych weryfikacji.

          ----
          chcesz byc genialny - zostan filozofem
    • leon.33 mam troche inna propozycje 14.09.04, 10:31
      niech dadza ta filozofie zamiast religii - wszystkim wyjdzie to na zdrowie
    • makabi Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze 14.09.04, 13:57
      Naukowcy, zwłąszcza filozofowie, żyją w swoim swiecie, gdzieś ponad
      rzeczywistością. Uczelnie mają swoje zycie i mn ożenie przedmiotów to kwestia
      decyzji Uczelni. Chcą dla siebie zznaleźć dodatkowe zajęcie...

      A w szkołach nie akademickich kolejny przedmiot to kolejne pienmiądze, których
      nie ma!!! Poza tym kto miałby tego przedmiotu uczyć? Katecheta? Bo katecheci w
      ramach studiow teologicznych maja filozofię? Ile miałoby byc godzin tego
      przedmiotu? O takich drobiazgach filozofowie juz nie myślą.

      Dobrze byłoby gdyby pomyśleli jak szkoła ma uczyć mając to co ma.
    • Gość: Seba Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze IP: *.net.autocom.pl 14.09.04, 21:29
      Filozofia to szansa na rozwoj uczniow i poprawe postawy spoleczenstwa w
      dluzszej perspektywie. Szalenie interesujaca szansa dla naszego szkolnictwa.
      Lekcje powinny byc prowadzone w konwencji "Swiata Zofii" co doskonale
      sprawdziloby sie dla licealistow. Ja osobiscie obronilem sie na Wydziale
      Zarzadzania, ale wlasnie w filozofii upatruje swoja szanse na rozwoj
      wewnetrzny. Wlasnie dlatego postanowilem isc na podyplomowe studia z
      zarzadzania. Polecam goraco wszystkim ta sfere zainteresowan.
      • Gość: Seba Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze IP: *.net.autocom.pl 14.09.04, 21:32
        podyplomowe studia z filozofii oczywiscie a nie z zarzadzania :)
    • Gość: edi Re: Filozofia do szkó? - postuluja˛ krakowscy ucze IP: *.byu.edu 15.09.04, 00:35
      to nie jest tylko problem filozofii ale calej nauki w tym kraju: zeby dac zatrudnienie setkom
      tysiecy tzw. "nauczycieli" wydluza sie edukacje do monstrualnych rozmiarow. Laduje sie glowy
      mlodziezy tonami niepotrzebnych, encyklopedycznych informacji. W starciu z rzeczywistoscia
      ta wiedza i tak nie sluzy do pomnazania bogactwa narodowego. Rodza sie problemy wielorakiej
      natury spolecznej. No bo jak doktorat konczy sie w wieku 30 lat, to dla wielu kobiet juz za pozno
      na znalezienie meza i faceci sa za starzy do zakladania rodziny. Jeszcze pol biedy jesli studia
      maja charakter praktyczno techniczny, ale do czego na boga potrzebne tabuny humanistow,
      ekonomow i nauczycieli od pompek? Trzeba zatrudnic wielka miotle i zwolnic wszystkich
      pracownikow uczelni, potem na ich miejsce wziac niewielu specow wylonionych w drodze
      konkursow i na podstawie rzetelnego dorobku. Niestety uczelnie polskie to ucieczka przed
      bezrobociem dla wyemancypowanych pan doktor i profesor, ktore musze w domu pokazac
      mezowi kim to one nie sa i ze "robia kariere". To "czeczenskie wioski", z ktorych uciekli ci co
      maja jaja, a zostaly tylko kobiety, starcy i dzieci.
    • Gość: miko Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze IP: *.ghnet.pl / 62.111.140.* 15.09.04, 12:07
      Po prostu profesorowie z UJ chca sobie gdzies dorobic, im cale zycie jest malo.
      Doszlo juz do tego, ze cwiczenia i konwersatoria prowadza, w zadnym
      uniwersytecie tego nie ma!!! Cwiczenia prowadza wylacznie doktoranci. Skandal!!!
    • m_q Filozowia czy nauka o filozofii? 15.09.04, 13:20
      Jeśli miałaby to byc kolejna kobyła (kto niby miałby prowadzić zajęcia -
      przyuczony polonista lub historyk?) to jestem przeciw.

      Jeśli miałaby to być nauka filozofii czyli myślenia i logiki to jestem za - ale
      skąd wziąć nauczycieli?
    • krobka A ja jestem za!! 15.09.04, 19:54
      filozofem nie jestem, ale zetknęłam się z tym przedmiotem na studiach i muszę
      przyznać - nie było to łatwe, ale uczy samodzielnego myślenia i otwiera oczy na
      świat!!
      • Gość: broton Re: A ja jestem za!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 20:43
        ... przy filozofii przypomniałbym o logice ...
        ... jedno jest pewne - dzisiaj szkoła nie uczy prawie niczego - jak rozmawiam (
        rozmawiałem) ze swimi dziećmi - to ja z taką wiedzą nie dostałbym matury ...
        nie wyszedłby z podstawówki ... dzisiaj szkoły nie uczą niczego - i to jest
        podstawowy problem - może jest to sprawa ststusu i wynagrodzeń nauczycieli ?-
        ale też możliwości dydaktycznych (pomoce naukowe - to jak pokazywano mi fizykę
        na wyższej uczeli (UJ) dwadzieści lat temu powinno oglądać każde dziecko w
        piątej klasie szkoły podstawowej , dziś jest jeszcze gorzej )

        ... jestem za filozofią - zamiast religii - ale przede wszystkim jestem za
        nauczaniem w szkołach ...
    • Gość: dg Wszyscy jesteście filozofami IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 15.09.04, 21:22
      Większość Szanownych Dyskutantów zwraca uwagę na niepraktyczność nauczania
      filozofii. Atoli nie mają oni racji i to podwójnie nie mają racji! Mianowicie:
      (1) W skład filozofii wchodzi logika, która jest nauką poprawnego myślenia i
      narzędziem wszystkich pozostałych nauk. W skład filozofii wchodzi etyka, która
      wbrew pozorom jest najpraktyczniejszą z praktycznych dyscyplin. Codziennie
      bowiem podejmujemy jakieś decyzje uwarunkowane naszymi zasadami moralnymi, te
      zaś nie są nam wrodzone (albo nie całkiem są wrodzone) i kształtują się pod
      wpływem dawniej sformułowanych systemów etycznych. W skład filozofii wchodzi
      filozofia polityczna, podobnie jak z etyką, żyjemy sobie nie wiedząc nawet, że
      zasady wedle których żyjemy wymyślił kiedyś jakiś brodaty, półnagi i zafajdany
      filozof helleński czy mędrzec żydowski.
      (2) W nauczaniu filozofii nie chodzi głównie o praktyczne cele. Rzecz w tym aby
      obudzić w młodym człowieku zapał do myślenia, pragnienie zrozumienia innych i
      pokazać mu wzniosłe rejony naszej kultury. Nie jesteśmy tylko maszynkami do
      zwiększania PKB (choć i to szlachetny cel, nie jestem za tym aby go zmniejszać,
      albo by zabierać bogatym ... itd.). Kim jesteśmy zatem?
      No właśnie, to już filozoficzne pytanie, filozoficzne to znaczy, że nie da się
      na nie odpowiedzieć mierząc coś, ważąc czy licząc. Możecie mieć filozofię,
      podobnie jak religię, za głupstwo. Ale czy zarabianie i konsumowanie, oraz
      inwestowanie w kapitał ludzki aby więcej zarabiać i więcej konsumować jest tym
      co powinniśmy robić w życiu? Jak kto choć raz zadał sobie podobne pytanie już
      zaczął filozofować ...
    • Gość: nicos Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.09.04, 16:30
      Własnie ucze się teraz filozofii :-(. Mam takie pytanie do autorów tego
      postulatu. Po co młodziezy wiedzieć tego typu abstrakcje gdyz inaczej sie tego
      nie da okreslić jak terie bytu np. stoików, starożytną filozofie np. Platona czy
      też inne tego typu rzeczy. Pomysł autorow jest chory. Koncepcje filozoficzne
      moim zdaniem należy traktować jak science fiction i nic wiecej !!!. Jest jedna
      dziedzina filozofii która mogła by się przydac wszystkim jest to etyka ale z
      tego co się orientuje juz teraz gdzie niegdzie jesy uczona na poziomie szkoły
      sredniej.
    • Gość: pyzia Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze IP: 82.160.57.* 18.09.04, 12:44
      Spoko, czy któryś z szanownych profesorów, pomyślał o tym, że biedny uczeń ma
      oprócz tego 30 pare innych godzin w planie lekcji + zajecia dodatkowe i moze
      najlepiej byłoby jeszce coś dorzucić do tego kociołka, otworzyć przed szkołą
      pole namiotowe dla uczniów, bo nie ma sensu wracać na tak krótko do domu. Poza
      tym w mojej szkole jest filozofia dla chętnych i chodzi na nią ten kto ma taką
      potrzebę i nikogo sie do tego nie zmusza. Tak powinno byc wszędzie!!
      • Gość: zakochana_ania też jestem za i mam pytanie IP: *.local2.pl / 80.51.255.* 18.09.04, 13:09
        a po jaką cholerę przyda mi się w życiu wkuwanie durnych setek wzorów z
        matematki, fizykii czy chemii? Wiadaomo, że filozofia powinna być w klasach
        humanistycznych - ja np. miałam historię sztuki i łacinę i też by ktoś pomyślał
        po co? Ale więcej z tego skorzystałam niż ucząc się rachunku
        prawdopodobieństwia! A filozofia bardzo rozwija myślenie - przynajmniej ja
        zadowolona jestem - i wiem, że gdybym w szkole średniej ją miała to na studiach
        byłoby mi łatwiej!
        • Gość: dg Skąd wiesz co się przyda? IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 20.09.04, 11:20
          Droga Aniu, bardzo pochopnie nazywasz wiedzę matematyczną i naukową głupią. Nie
          wiadomo co się w życiu przydać może, jedynie znając swoją przyszłość możemy
          powiedzieć co się nam przyda. A czy znasz na pewno swą przyszlość. Oczywiście
          mamy plany, ale zapewniam, że rzadko da się coś w życiu rzeczywiście
          zaplanować. Poza tym nauka jest wartością samą w sobie, nie tylko o praktyczne
          cele idzie w nauczaniu, idzie o to by otworzyć głowy uczniów na świat wiedzy,
          pokazać im ile o świecie wiemy. A to jest celem samym w sobie.
    • Gość: skafi logika+filozfofia IP: *.autocom.pl 18.09.04, 13:49
      Pomysł wcale nie jest głupi. Gdyby dało się ułożyć program, który kładłby
      nacisk na logikę, etykę, filozofie ekonomiczną i polityczną z absolutynymi
      tylko podstawami filozofii "czystej" to byłoby to z pożytkiem dla uczniów. Na
      pewno większym niż przysposobienie obronne.
      Jesli ten pomysł nie przejdzie, to przynajmniej dobrze wprowadzić logikę w
      ramach matematyki, kosztem małej części dotychczasowego programu. Jest dużo
      cenniejsza dla przeciętnego ucznia, niż liczenie granic funkcji.
    • Gość: fifi Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze IP: w3cache.* / *.2-0.pl 19.09.04, 16:24
      Nie dlatego filozofowie nalegają na wprowadzenie filozofii do szkół, że roboty
      dla filozofów nie ma. Przeciwnie, w grupie absolwentów filozofii bezrobocie
      jest znacznie niższe, niż w wielu innych grupach. W Szwecji przeprowadzono
      badania, z których wynika, że kierownicze stanowiska w firmach zajmują częściej
      absolwenci filozofii niż kierunków ekonomicznych. Filozofia uczy dostrzegania
      problemów tam, gdzie inni ludzie ich nie widzą. Uczy rozwiązywania problemów,
      dzięki abstrakcji uczy technik myślenia o uniwersalnym zastosowaniu. Również w
      Polsce znam wielu absolwentów filozofii, którym znakomicie powodzi się w
      biznesie (znaleźli niszę handlową lub produkcyjną, na którą inni nie wpadli, a
      już do samej produkcji zatrudniają inżynierów - inżynier natomiast nie pomyśli,
      że mógłby zatrudnić filozofowa, który mu podpowie, nad czym warto pracować),
      znam też paru wysokich urzędników-filozofów, redaktorów itd. Osobiście nie mam
      żadnych wątpliwości, że wprowadzenie filozofii do szkół dobrze zrobi młodzieży
      trenowanej w zakuwaniu zbędnych wiadomości zamiast w myśleniu, jak wiadomości
      stosować do rozwiązywania problemów. Boję się tylko, że filozofii w szkole
      częściej od filozofów będą uczyli poloniści i historycy, i że będą kazali
      uczniom wkuwać życiorysy filozofów.
    • Gość: Lipek Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 15:11
      Fajnie. Jestem za wprowadzeniem tego przedmiotu do liceów.

      Śmieszy mnie tylko to, że najbardziej "agitują" sami filozofowie. Penie
      dlatego, że nie mają roboty dla siebie i chcą zwabić trochę absolwentów liceów
      perspektywą pracy nauczycielskiej nowego przedmiotu.

      Za bardzo wyszukana filozofia to to nie jest :):)
      • Gość: dg Re: Filozofia do szkół - postulują krakowscy ucze IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 21.09.04, 16:22
        Chłopcze ciebie śmieszy, że filozofowie upominają się o filozofię, bo jesteś
        przyzwyczajony do tego, że jak kto się czegoś domaga w dziedzinie w której jest
        kompetentny to jest to coś brzydkiego i wstydliwego. Otóż interes jaki mogą
        zrobić filozofowie jest dość wątpliwy, wiadomo jak marnie płacą w szkołach.
        Absolwenci filozofii mają inne możliwości, zwykle znają kilka języków obcych
        (bez tego nie ma mowy o pracy nad tekstami źródłowymi), mają dyplom dobrej
        uczelni (złe nie uczą filozofii) i potrafią logicznie myśleć. Słowem mają takie
        atuty jakich nie ma żaden absolwent technikum. Słowem: filozofowie robią
        kariery w biznesie, w polityce i administracji a jak wolą spokój od pieniędzy
        to na Uniwersytecie.
        Śmieszne jest więc raczej doszukiwanie się wszędzie przyziemnych interesów.
        Filozofowie to ludzie którym płacimy za uczenie myślenia, fachowcy wynajęci
        przez państwo. Każdy kto myśli (sam nie jestem filozofem) widzi, że narodowi
        nadwiślańskiemu nauka myślenia bardzo jest potrzebna, głupota się szerzy. Stąd
        też wielu mądrych ludzi chętnie widziałoby naukę filozofii, a szczególnie
        takiego jej działu jak logika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka