swing
06.10.04, 09:14
nie lubię wcześnie wstawać - niestety czasem muszę wyrzebać się
z przytulnego łóżeczka już koło szóstej rano :-(
latem o tej godzinie dzień już rozkwita, ale teraz, wczesną jesienią, brodzę
po mieszkaniu w ciemnościach, aż we wschodnich oknach pojawi się zapowiedź
dnia - codziennie wygląda to inaczej
jeśli tylko niebo nie zasnuje się grubym płaszczem deszczowych chmur - wschód
jest nagrodą za moje poranne wyrzeczenia ;-)
dziś po niebie rozlały się fluorescencyjne róże i oranże, na których tle
maleńkie strzępki chmur i linie pozostawione przez samoloty utworzyły ciekawą
abstrakcyjną kompozycję, słońce wyłoniło się w czerwieni, a podnosząc się
powoli rozjaśniało oblicze... i stał się dzień :-)