20.11.04, 19:20
No jak tam zima ze swoim pierwszym agresywnym i nieciekawym choć chwilami nie
aż tak nieprzyjemnym ataczkiem?
Podoba się?
Zostanie czy tylko straszy?
Jak tak chłodnieje to i co słabsze osoby winny nie wyłazić spod kołder,
pierzyn...a to , jak uczy doswiadczenie , lubi być przyczyną dająca w kilka
lat szanse kolejnym nauczycielom na nowe miejsca zajęcia...
trudny
Obserwuj wątek
    • peteen no źle... 20.11.04, 22:29
      pierwszy atak zimy = 7 godzin bez prau na marszowcu, znaczy bez ciepłych
      posiłków i ogrzewania (z wyjątkiem kominka)...
      co będzie jak nadejdzie zima właściwa ?
      • trudny2002 Re: no źle... 21.11.04, 10:04
        To nie jest źle, tym bardziej, że własciwa w tym roku będzie miała letnie
        właściwości...
        trudny
        We wtorek , jak sadze dotrą rzeźby , wszak pora zależy od okoliczności...bo w
        piatek jazda Zakopane Kraków to było kilka godzin...
        • peteen no to czekamy... 21.11.04, 12:12
          parę osób pomoże "siłom fizycznom", a skks stawia na to konto piwo...
          :c)
          • to.ya Re: no to czekamy... 21.11.04, 12:18
            peteen napisał:

            > parę osób pomoże "siłom fizycznom"

            Z wyszukanom "godnosciom osobistom", zapomnial Pan dodac! :))))
          • seven Re: no to czekamy... 21.11.04, 12:19
            jak wtorek to moze byc ciezko z mojej strony, no zobaczymy, ale watpie...
            • to.ya Re: no to czekamy... 21.11.04, 12:23
              A to w fetorek ma byc? Uj... Pracowy dzien wtedy dluuuuuuugi u mnie, ale po jego skonczeniu (tak ca 18:15) moge byc.
              • peteen dajcie sie wypowiedziec trudnemu... 21.11.04, 12:27
                co do dnia i godziny, a potem dopiero zaczniemy biadolić...
                ;c)
                • to.ya Re: dajcie sie wypowiedziec trudnemu... 21.11.04, 12:29
                  peteen napisał:

                  > co do dnia i godziny, a potem dopiero zaczniemy biadolić...

                  Uj... pobiadolic z rana sobie nie mozna... uj, co za niedobry Czlowiek z Pana, Panie PeTeeN, uj, ...
                  :))))))))))))

                  > ;c)
          • trudny2002 Dobrzy i niezwyczajnie zacni 21.11.04, 15:37
            szanowni i szanowani obywatele
            słowem - istny kwiecie
            miodzie w garncu i luzem
            dźwigacze i dźwigaczki
            siłacze i siłaczki...
            we wtorek pewnie koło godziny 15 a może 16 powinienem dotrzec z przerzeźbionymi
            klockami...myślę, ze na Plac Szczepański.
            Dokładnie o której, to dam znać właśnie we wtorek okolo południa. Albo na Forum
            albo telefonikiem
            Pozdrawiam i wcale ich nie bedzie tak dużo i wcale nie cięzkie
            trudny
            • peteen dobra, dobra... 21.11.04, 15:40
              samym dobrym słowem się nie da opędzić...
              skks stawia
              ubiorę sie w co ta mom i skrzykne kogo sie da - a dokąd w tym roku niesiemy ?
              • to.ya Ale z Was Qledzy som... 21.11.04, 16:10
                Takiego termina wybieracie, ze ni diabla nie dam rady pomoc... :(((((((

                Podpisano: niedoszla silaczka ;(
              • trudny2002 Blisko...bardzo blisko... 21.11.04, 18:38
                Peteen'ie może zajrzyj za kilka minut @...
                Pozdrawiam
                trudny
                To.ya...nie martw się...powiedzmy w czwartek, albo piątek wieczorem powinna się
                zdarzyć malenka niespodzianka...też zwiazana z tymi klockami...;-))
                • to.ya Re: Blisko...bardzo blisko... 21.11.04, 18:49
                  trudny2002 napisał:


                  > To.ya...nie martw się...powiedzmy w czwartek, albo piątek wieczorem powinna się
                  >
                  > zdarzyć malenka niespodzianka...też zwiazana z tymi klockami...;-))

                  Uwielbiam niespodzianki!!!!!!!!!!!!!!!! O ile mile, radosne, kolorowe :)))))))
                  • trudny2002 Re: Blisko...bardzo blisko... 21.11.04, 18:52
                    Miła chyba, radosna z pewnością, tylko ze nie opętańczo kolorowa...za to barwna
                    trudny
                    • to.ya Re: Blisko...bardzo blisko... 21.11.04, 19:21
                      No tak... caly Trudny... tajemniczy jak sfinks... ech.. ;)))))))))))
                • antyfrustrat Będzie niespodzianka - 21.11.04, 22:06
                  potrzebna pomoc, bo klocki wyjeżdżają ;]]]

                  Ja tam nie wiem, o jakie chodzi. Chętnie bym pomógł w czymkolwiek pod
                  warunkiem, że będzie to między 22.00 a 6.00, bo tylko wtedy mam czas ;]]]
    • vacare1 Re: I jak? 20.11.04, 23:20
      Myślisz,ze to z powodu zimy?
      Nie wchodze w takim razie pod kołdrę...
      :)
      • trudny2002 Zima zimą... 21.11.04, 10:02
        ale temperatura potrafi tu odegrać role nie bagatelną. Kluczową wrecz może być
        róznica temperatur. Ale ja tego nie wiem na 100% , jedynie sobie tak
        kombinuję...
        trudny
        ;-)
        • vacare1 Re: Zima zimą... 21.11.04, 10:27
          osobiście wolę sumę, a nie róznicę, ale oczywiście rownież moge sie mylić :)
    • antyfrustrat No i fantastycznie. 21.11.04, 10:34
      Uwielbiam to - w domu ciepełko i herbatka, a za oknem pada pierwszy
      śnieżek :]]]]]
      • vacare1 Re: No i fantastycznie. 21.11.04, 10:37
        Najlepsza podobno taka c\%/...;)
        • antyfrustrat Re: No i fantastycznie. 21.11.04, 10:40
          Podobno tak ;]

          Ja tam nie wiem, bo ja w takich małych filiżankach nie pijam ;P
          • vacare1 Re: No i fantastycznie. 21.11.04, 10:49
            skad wiesz,ze ona jest mała??
            No i proporcje są ważne...:)
            • trudny2002 Koń pija z wiadra... 21.11.04, 11:05
              a suma jako rodzaj obcowania ?
              Suma jest rzeczywiście sensowniejsza jeśli spojrzeć nawet jedynie na czas
              trwania, jednak niesmiało upieralbym się , zeby suma wynikala z róznicy
              temperatur.
              Temperatura potrafi zdziałać niemało. Nie wiem jednak czy to nie jest zbyt
              chłodne spojrzenie na zagadnienie...
              trudny
              Mała filizanka daje szanse częstszego używania, jeśli kto lubi sporo wypijać...
              a uszko przecież nie musi być szarpane albo utrącone...choc ...róznie bywa z
              tymi czerepami.
              ;-)
              • vacare1 Re: Koń pija z wiadra... 21.11.04, 12:34
                trudny2002 napisał:

                > a suma jako rodzaj obcowania ?

                Pytanie retoryczne,trudny znasz mnie przecież, żadna inna suma nie przemknęła
                by mi nawet przez myśl :)
                >
                Suma jest rzeczywiście sensowniejsza jeśli spojrzeć nawet jedynie na czas
                > trwania, jednak niesmiało upieralbym się , zeby suma wynikala z róznicy
                > temperatur.
                >
                Temperatura potrafi zdziałać niemało. Nie wiem jednak czy to nie jest zbyt
                > chłodne spojrzenie na zagadnienie...

                szczegolnie kiedy doprowadza do wrzenia, składniki sumy ...

                > Mała filizanka daje szanse częstszego używania, jeśli kto lubi sporo
                wypijać...
                > a uszko przecież nie musi być szarpane albo utrącone...choc ...róznie bywa z
                > tymi czerepami.
                > ;-)

                W zasadzie lepiej miec wiecej niż mniej, chociaż w tym przypadku moze jeszcze
                miec znaczenie ta czestotliwosc, moze nawet kluczowe??
                Uszko powiadasz, ma fundamentalne znaczenie...a zwłaszcza "wnętrze"...
                :)
            • antyfrustrat Onami 21.11.04, 18:16
              na taką małą wygląda. Ale proporcje zachowuję niezależnie. Mniej więcej takie,
              jak na załączonym obrazku ;]]
              • vacare1 Re: Onami 21.11.04, 19:54
                proporcje są niezwykle ważne :)))
      • to.ya Re: No i fantastycznie. 21.11.04, 11:14
        antyfrustrat napisał:

        > Uwielbiam to - w domu ciepełko i herbatka, a za oknem pada pierwszy
        > śnieżek :]]]]]
        >
        Anty! HErbatka w temrmosik i sniezkiem na lkach sie cieszyc :)))

        Pierwszy sniezek???????????? Matko z corka.... przespales ten pierwszy czy co? ;)))
        • antyfrustrat Re: No i fantastycznie. 21.11.04, 18:19
          Pocieszyć to się mogę i innych, ale obawiam się, że nie przed środą po
          południu ;P

          A jakże, pierwszy prawie-że-przespałem. Z wizytą byłem i wracałem akuratnie,
          jak pruszyło było i podwiewało. Dobrze jednak, że ostatecznie nie podwiało, bo
          mogę się dalej cieszyć (zimowo-tradycyjnie-już) dobrym zdrowiem ;]]]
          • to.ya Re: No i fantastycznie. 21.11.04, 18:25
            Anty, Ty mnie nawet nie denerwuj!!!! W scrable i tak lupnia dostaniesz i tak, a ew. angina na litosc nie wezmiesz!!!!
            • antoni.goczal Uffff. Anita przeprosiła trudnego. Nareszcie. 22.11.04, 13:47
              Ale w Poznaniu dostał łomot na paradzie od wszechpolaków.

              Cały makijaż mu się rozmazał. Szkoda.
    • Gość: trzy kropki Co z kuligiem-nieudaczniku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 11:10
    • gretaa Re: I jak? 24.11.04, 12:33
      Gdyby, nie padał deszcz, nie wiał wiatr, i tylko lekko pryszyl snieżek...aa i
      wszedzie bylo bialo- a nie szaro i ciapa- to bylo by fajnie
      Ale nie jest..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka