stalynick
17.12.04, 00:14
"Za dziesięć lat mogą z tego wyniknąć poważne społeczne konsekwencje.
Doskonale obrazuje to przykład Nowej Huty."
nie podoba mi się to porównanie.
Szkoda, że Nowa Huta leży koło takiego Twardogłowego Krakowa z
niereformowalnymi ludźmi.
gdyby leżała sobie na Śląsku, czy gdyby była Łodzią, czy jakimkolwiek innym
niestołecznym wcześniej miastem, w które mają takie same problemy, nie byłoby
żadnego kłopotu
Dziennikarze powinni zachować choć krztę obiektywizmu i próbować sprawdzić,
dlaczego wszyscy Nowohucianie uważają inaczej, a nie powtarzać na każdym
kroku zasłyszane stereotypowe opinie.
Dziś pojawiły się dwa artykuły i w obydwu zniesławienie całości Nowej Huty.
Jest mi przykro.
No, ale to już jest znana w świecie prawda, Polacy nigdy nie trzymają się
razem.