beatrix-kiddo
07.09.08, 15:34
Na amerykańskiej stronie poświęconej chad (nie pamiętam adresu) znalazłam
opinię, że w czasie doła chorzy mają tendencję do "ratowania się" alkoholem. I
że czasami to przechodzi w alkoholizm. Niestety, ja tak się "ratowałam" i
"ratowałam", że mi zostało i teraz, czy dół czy górka, to piję i mówiąc krótko
- jestem alkoholiczką.
Chciałam zapytać - jak u Was z alkoholem - czy faktycznie w okresach depresji,
to bardziej Was ciągnie?
Przy okazji - jakieś słowa otuchy mile widziane....