nasz.ruczaj
07.01.05, 21:08
Skoro argumenty merytoryczne nie potrafią przebić betonu jakim okazał się
obecny prezydent Krakowa proponuję rozpocząć (pokojowe) demonstracje pod
domem Jacka Majchrowskiego, a także pod jego prywatną wyższą uczelnią. Myślę,
że bardzo częste (nawet kilkunasto osobowe) demonstracje w w/w miejscach mogą
nie tylko uświadomić czym jest brak spokoju w miejscu gdzie się odpoczywa po
pracy, ale również ten problem zacznie dotykać (bezpośrednio) głównego
sprawcę (przyszłego) naszego problemu z tą różnicą, że zamiast pod oknami
(pokojowej) grupy ludzi będziemy mieć grupę dresiarzy.