aborygen1
03.02.05, 13:28
Wlasnie przed chwila sciagnalem z GW filmy z bohaterskiej akcji policji
przeciwko monarchistom. Szokujace wydaja mi sie oswiadczenia rzecznika policji
usprawiedliwiajace te akcje. Czemu policja zawsze jest w duzej ilosci tam
gdzie ich nikt nie potrzebuje a w dzielnicach w ktorych przestepczosc
rosnie...tam ich nie ma??? Pamietam jak +/- rok temu jedna z restauracji
polozonych 20 metrow od komisariatu na ul.Szerokiej wezwala policje w efekcie
czego policja przyjechala po 2 godzinach!!!Podobno nie mieli radiowozu!!!
Mysle, ze kazdy zna przynajmniej jedna historie w ktorej policja krakowska
dziala w powyzszy sposob.
Z TAKA POLICJA NIE TRZEBA OBAWIAC SIE WROGOW!!!