Dodaj do ulubionych

Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czystoś...

IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.05, 23:47
JEST SMUTNYM FAKTEM, że dzieci rano przed wyjściem do szkoły myją się bardzo
pobieżnie (wina rodziców). Dostrzegają to nauczyciele.
W klasie szkolnej unosi się smród powstały z ruchu pocących się dzieci i ich
swawolnego "trawienia". Jest to typowy odór powszechnie znany pozostający tak
długo, jak trwa istnienie pomieszczenia zbiorowego nauczania

Dlatego uwagi na temat zachowywania higieny ciała muszą być wielokrotnie
powtarzane i podejmowane podczas lekcji wychowawczych, a w razie konieczności
podawane także indywidualnie - lecz taktownie.
W spotkaniach z rodzicami musi się o tym też wyraźnie mówić, bo ani
nauczyciele ani pielęgniarki nie mogą być wyłącznie odpowiedzialni za ten
stan rzeczy - aczkolwiek z racji swej kompetencji mogą oni w dużym stopniou
wypełniać nałożony im zawodowy obowiązek.
Obserwuj wątek
    • Gość: zefir Mydła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 05:02
      dzieci w szkołach są bardzo brudne! Polskie dzieci sa zaniedbane, nie chodzi o
      bogactwo ubioru, a komszarny brud, paznokcie - bridne, ubiory cuchną, skarpetki
      śmierdzą, zęby oblepione płytką nazębną, włosy tłuste... ale modne...
      pomalowane na wszelkie kolory.
    • marp100 Re: I słusznie! Jesteśmy w Europie 28.02.05, 08:27
      Tam wszawica dięki takiemu podejściu do wolności osobistej jest coraz bardziej
      popularna. Zdarza się też coraz częściej świerzb.
      W Europie(*) jednak poziom czystości jest nieporównanie większy. U nas taka
      polityka tolerancji zapewne skończy się epidemią tyfusu. Wtedy sobie
      przypomnimy, dlaczego nasi pradziadkowie byli tacy zacofani gwałcąc wolność
      osobistą.

      (*) nie bójmy się nazywać krajów na wschód od Łaby Europą. Troszkę się od nas,
      Euroazjatów, różnią...
    • marp100 Re: Jeszcze jedno - mydło to bzdura 28.02.05, 08:35
      wszawicę likwiduje się niszczącymi włosy i skórę preparatami, parowaniem odzieży
      (musi być > 100C! - gnidy - jajka wszy - są b. odporne). Sama czystość nie
      wystarczy.

    • marp100 Re: I jeszcze jedna ciekawostka: 28.02.05, 08:49
      www.health.vic.gov.au/headlice/downloads/languagepdf/polish.pdf
      To instrukcja jak walczyć z wszami dla Polaków w Australii. Zresztą znakomita.

      Warto też zejść kartotekę niżej, aby zobaczyć jakim nacjom jest taka instrukcja
      najbardziej potrzebna...
      ttp://www.health.vic.gov.au/headlice/downloads/languagepdf
      • Gość: z Belgii a propos wszy IP: *.0-200-80.adsl.skynet.be 28.02.05, 10:47
        A ja z takim problemem zetknelam sie po raz pierwszy w Belgii (nie w Polsce),
        kiedy dziecko przynioslo ze szkoly informacje o stwierdzonych wsrod dzieci
        przypadkach wszawicy i instrukcja jak postepowac w przypadku znalezienia wszy we
        wlosach wlasnego dziecka. Za pierwszym razem bylam w szoku, ale okazalo sie, ze
        tu jest to zupelnie normalne! i co jakis czas nalezy sie z tym liczyc. W aptece
        bez problemu mozna kupic odpowiedni srodek.
        Mam wiec dziwne uczucie, ze nie jest to jakas wschodnioeuropejska specjalnosc.
        Szczerze mowiac z moich obserwacji higiena wsrod tutejszych dzieci nie rozni sie
        specjalnie od tej obserwowanej w Polsce.
        • Gość: szwet Re: a propos wszy IP: *.bredband.comhem.se 28.02.05, 14:19
          Co jakis czas jest z tym problem w Szwecji, nawet w "najlepszych domach".
      • brazulewicz Re: I jeszcze jedna ciekawostka: 28.02.05, 14:00
        Nie wpadaj w paranoję. Katalog wyżej masz to samo po angielsku
        (www.health.vic.gov.au/headlice/downloads/headlicepam.pdf).
    • Gość: Jacques Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.02.05, 09:49
      To ciekawe: pielgniarka grzebiac uczniom we wlosach, znajduje u jednego wszy, a
      potem TYMI SAMYMI rekami grzebie we wlosach nastepnym uczniom...............
      • Gość: Bilala Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.02.05, 12:08
        Może te ręce myje? Poza tym, wszy nie przenoszą się przez dotyk, to nie
        bakterie, są widoczne gołym okiem, nie można zarazić innego dziecka dotykając
        włosów rękoma.
    • Gość: temion Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.securitas.com.pl 28.02.05, 10:14
      Nie "dezodorant i mydło", ale raczej dylemat "dezodorant czy mydło"
      - szkoda, że czesto ani jedno ani drugie
      Pzdwm
      • marp100 Re: Co Wy z tym mydłem??? 28.02.05, 15:40
        Wszy spotyka się i w bardzo czystej społeczności! Szampon ani mydło wszy nie
        usuwaja - czyli można mieć wszy będąc czystym!!! Polecam link, który podałem
        wcześniej.
        Otóż tylko sprawdzanie głów może zapobiec ich rozprzestrzenianiu. Tu nie ma
        miejsca na kretyńską polityczną poprawność - tyfus jest ciężką chorobą.


        A swoją drogą podziwiam nauczycieli WF. Smród dziecięcych spoconych, niemytych
        ciał i zmienianej raz w tygodniu(?) bielizny jest prawie tak intensywny jak w
        kolejce do garkuchni dla bezdomnych. Ja oni to wytrzymują?
        • Gość: bietka Re: Co Wy z tym mydłem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 20:59
          marp100 napisał:
          > A swoją drogą podziwiam nauczycieli WF. Smród dziecięcych spoconych, niemytych
          > ciał i zmienianej raz w tygodniu(?) bielizny jest prawie tak intensywny jak w
          > kolejce do garkuchni dla bezdomnych. Ja oni to wytrzymują?
          Podobnie jak trener naszych pierwszoligowców po intensywnym treningu...pot
          śmierdzi...

          Nie wiem skąd Ty jesteś , ale współczuję . Skąd taka pewność , że dzieciaki
          naprawdę się nie myją , albo robią to bardzo rzadko, chyba to taka typowa
          polaczkowatość. Musiałeś dawno nie być w szkole skoro uważasz , ze dzieci
          chodzą brudne i śmierdzą. Jestem wręcz przeciwnego zdania niż większość
          narzekaczy w tym wątku. Poziom dbałości o higienę jest coraz wyższy, a
          jedenasto- , dwunastolatki potrafią naprawdę o siebie zadbać i to nie tylko
          przy pomocy mydła i dezodorantu. A jeśli zdarza przebywać mi się wśród
          śmierdzieli, to są to przeważnie ludzie starsi, nauczeni higieny przez szkolne
          pielegniarki, które sprawdziły, ponarzekały i nic więcej nie robiły.
          P.S. Moze lepiej by było gdyby te pielęgniarki przeszły się po domach
          największych szkolnych brudasów...
          • marp100 Re: Co Wy z tym mydłem??? 02.03.05, 10:40
            Droga bietko,
            zamiast się oburzać, idź może sama do szkoły po lekcji WF. Najlepiej pod koniec
            tygodnia: czwartek-piątek, gdy majtki dziewczynek, slipy chłopców i ich
            skarpetki "dojrzeją"... Aby zaobserwować opisywany efekt wystarczy, aby 20%
            dzieciaków w klasie była nieoprana i niedomyta.

            To łatwo sprawdzalny fakt. Otóż, bywam codziennie w szkole i stąd ta pewność...
            Poza tym, może wybierzesz się kiedyś jako opieka na zieloną szkołę? Zobaczysz,
            ile niektóre dzieci dostają bielizny na zmianę, jakie mają przyzwyczajenia
            higieniczne? Może wtedy podyskutujemy?

            I dobra rada dla Ciebie: jeśli chodzisz na jakąś formę gimnastyki (aerobic
            itp.), to abyś nie była narażona na uszczypliwe aluzje trenerki(a), weź prysznic
            PRZED zajęciami. Bakterie odpowiedzialne za wytwarzanie "ludzkiego" zapachu
            potrzebują około 6 godzin, aby pot zaczął śmierdzieć.
            Pot nie ma intensywnego zapachu. Produkty rozkładu potu i owszem. Dlatego
            głównym składnikiem dezodorantów są sole metali i inne środki antybakteryjne,
            nie antyzapachowe ..
    • Gość: nie-bieska Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.05, 12:20
      no tak a zaczyna się od tego,że małego dziecka się nie kąpie codziennie. A
      potem jak jest w 1 klasie to nie daje mu sie na wf innego ubrania do ćwiczeń
      bo "ono się tak bardzo nie poci i nie smierdzi" (słowa mojej znajomej). No a
      potem, a potem to ja już wpółczuje tym co siedzą w takiej klasie pelnej smrodu.
      Nie można przeprowadzać takiej kontroli czystości włosów jak to robiono do tej
      pory. Dziecko też człowiek i może się czuć zażenowane. Nie chciałabym, żeby
      moje dziecko było postawione w takiej sytuacji, przecież wszy można złapać
      wszędzie i nie trzeba być jakimś wyjątkowym flejtuchem. Kontrola musi być ale i
      dyskrecja również. Nie jest winą dziecka, że rodzice nie nauczyli go czystości
      i nie dbają o nie. Może szkoła w tym choć trochę pomoże. Czy mam złudzenia???
    • gobi01 Szaleństwo politycznej poprawności 28.02.05, 13:27
      we wszystkich dziedzinach mamy "podmiotowość"
      i "prawa" ucznia- dziecka- człowieka- obywatela itd.
      Dzieci są najbardziej zagrożoną częścią społeczeństwa,
      po wakacjach nawet u bardzo zadbanych dzieci może
      trafić się świeżb albo wszawica. Nie mam nic przeciwko
      akcji sprawdzania stanu higieny u moich dzieci:
      klasa stoi przed gabinetem, wchodzi się pojedyńczo,
      robione są ogólne badania...
      To jest potrzebne właśnie czystym dzieciom, tak
      jak łapanie złodziei jest potrzebne uczciwym ludziom.
    • Gość: kura.k Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 16:39
      Spotkałam taką Super-sister, która "walczyła" z wszawicą przez trzy miesiące!!!
      Wychowawczyni, dyrektorka szkoły i rodzice wielokrotnie prosili ją o pomoc:
      sprawdzanie głów, podanie sposobów skutecznej kuracji. Kobieta popełniła grzech
      zaniechania, a gdy wreszcie pojawiła się w klasie, zachowała się nietaktownie,
      a nawet prostacko. Jeśli pielęgniarka ma brać się do walki z wszawicą z takim
      zaangażowaniem, to uwierzcie mi, lepiej żeby tego nie robiła wcale!!! Nikomu
      nie życzę walki z wszawicą, ale ta choroba może spotkać każdego.
    • Gość: titt Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.botany.gu.se 28.02.05, 17:10
      Wesz tez stworzenie i ma prawo do zycia!:-)
      Swoja droga to ze swoja droga to nie przypominam sobie rzadnych glosnych uwag
      ze swojej szkolnej pezszlosci. Jak higienistka cos znalazla (a dzieci byly z
      roznych srodowisk i rozne zyjatka tez sie zdarzaly), to sprawa byla zalatwiana
      dyskretnie.
    • Gość: flora Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 17:28
      powinno się mierzyć poziom smrodu w klasach, uczę informatyki,więc wiem co
      piszę ponieważ mam bezpośredni kontakt z uczniami, panienki utapirowane,
      wymalowane, ale niestety nieumyte.
      • Gość: zalękniony Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.autocom.pl 28.02.05, 18:33
        hehehehe chcesz poderwać taką panienkę z utapirowanymi włosami i pieknie wymalowaną. Ona zdejmuje spodnie a ciebie naciąga na wymioty.... Nie takie sery pleśniowe sie już jadło...hehehe
      • Gość: bietka Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 21:06
        Gość portalu: flora napisał(a):

        > powinno się mierzyć poziom smrodu w klasach, uczę informatyki,więc wiem co
        > piszę ponieważ mam bezpośredni kontakt z uczniami, panienki utapirowane,
        > wymalowane, ale niestety nieumyte.


        Nie wiem w jakim przybytku uczysz tej informatyki...tapirowanie włosów dawno
        wyszło z mody...więc albo dom uciech, ewentualnie szkoła dla emerytek :)
    • Gość: Amigo Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: 62.111.139.* 28.02.05, 20:50
      Ja poszedłbym jeszcze dalej. Czyż nie jest pogwałceniem wolności młodego
      człowieka obnażanie jego niewiedzy poprzez klasówki, publiczne odpytywanie,
      stawianie ocen niedostatecznych. Jest ! I tego należy zaprzestać, bo to
      pogwałcenie wolności właśnie!. Dalej w tym absurdalnym kierunku. Alleluja i do
      przodu !
    • Gość: Anka Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 21:37
      Pracuję w szkole wśród trzecioklasistów /szkoła podstawowa/. Moje dzieci są
      brudne i śmierdzące. zwracałam na to uwagę rodzicom kilkakrotnie na
      zebraniach /oczywiście bez wymieniania imion/ a także dzieciom. Nietsety,
      dzieci nadal maja brudne, długie pazury, także chłopcy. Gdyby pielęgnirka
      narobiła dziecku wstydu, może rodzic by sie opamiętał, choć pewnie narobiłby
      wrzasku i dotarł do Parlamentu Europejskiego, że gwałci się prawa jego dziecka.
      • Gość: Dogsoup Higiena w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 22:39
        w naszych szkołach nie ma porządnych sal gimnastycznych z szatniami. w szatniach
        nie ma prysznica plany lekcji są tak konstruowane że WF cząsto wypada w środku
        albo na początku zajęć lekcyjnych a po WF spoceni uczniowie idąś na lekcje

        co do tego jacy to biedni wuefiści to ja osobiście nigdy się nie dowiedziałem
        który z kilku siedzących w zadymionej kanciapie do której chodziliśmy żeby
        wziąść i oddać piłke nauczycieli wystawia nam oceny
        • Gość: absolwent Re: Higiena w szkole IP: 195.205.11.* 01.03.05, 00:49
          Popieram powyższą wypowiedź niejakiego Dogsoup'a. Dodam jedynie, iż nauczyciele
          też śmierdzą, a jedyne moje "śmierdzące" wspomnienia ze szkoły wiążą się właśnie
          z nauczycielem.

          PS. Uważam, iż jest to poniżanie dzieci. Trochę dyskrecji proszę. Szkoda, że po
          sejmie nie przechadza się rutynowo pielęgniarka i nie podaje do publicznej
          wiadomości, które to ugrupowanie wyhodowało w minionym sezonie najwięcej wszy. A
          gdyby tak pięlegniarki miały prawo kontrolowania higieny wszędzie, zawsze i
          każdemu? Idziesz sobie ulicą a tu ktoś znienacka zaczyna grzebać Ci we włosach...
      • Gość: jim.x Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:14
        troszke to przykre ze "narobienie wstydu" uwazasz za dobra metode wycowawcza...co dalej? upokarzanie krnabrnych i kary cielesne? chyba nie tego ucza na studiach pedagogicznych...
    • Gość: Paweł Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 07:46
      Gazeta Wyborcza koniecznością logowania się chroni donosicieli i homosi. Czyżby
      nie bez przyczyny? Czy oprócz Maleszki, który reprezentuje pierwszą grupę
      "poszkodowanych" pracuje tam ktoś z drugiej grupy?
    • Gość: mameja2 Re: A co z prawem czystych osób? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 10:45
      Co ma zrobić nauczyciel, żeby nie naruszyć praw uczniów, jeśli np. po lekcji w-
      fu jest prawdziwy fetor?! Wolno głośno powiedzieć? To nie są incydenty, często
      uczniowie się wcale nie myją a ten zapach wielodniowego brudu jest nie do
      zniesienia! Z doświadczenia wiem, że osoby brzydko pachnące są niereformowalne,
      one tego nie czują i nie chcą niczego zmieniać. Rodzice nie zawsze dbają o
      czystość i higienę swoich dzieci, nawet nie wiedzą w czym one wychodzą do
      szkoły, bo są w pracy.
    • Gość: krakus__ Re: Szkolne pielęgniarki nie chcą sprawdzać czyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:35
      Ciekawe jakie jeszcze glupie przepisy pojawią się w naszej oświacie?Pamiętam,że
      kiedyś w podstawówce kiloro uczniów z mojej klasy miało wszy przez jakiegoś
      kolegę i dzięki takiej "higienie" miało kilkoro, a nie wszyscy. I z tego powodu
      traumy nikt nie miał. A co do Europy,w szkole mojej znajomej Austriaczki, gdzie
      chodzą jej dzieci pojawiło się robactwo (a jest naprawde niezła szkoła, gdzie
      nie chodza biedne dzieci, których rodzice nie mają na środki czystości)i
      niestety rozniosło sięna wiekszość uczacych,srodki zaradcze poczyniono
      dopiero "po" fakcie. Ale czy zwrócenie uwagi na higienę to obraza godności?Sam
      byłem nauczycielem i wiem, ze wielu rzeczy (np zachowania czy nawyków) należy
      nauczyć dzieci właśnie w szkole, bo nie są uczeni w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka