Dodaj do ulubionych

korzeń johimbiny

13.03.05, 20:33
gdzie mogę kupić korzeń johimbiny? nie przetworzony. znacie jakiś sklep zielarski który to prowadzi?
Obserwuj wątek
    • mrug Re: korzeń johimbiny 13.03.05, 20:44
      Ciemną, deszczową nocą, gdzieś tak na przełomie listopada i grudnia, musisz iść
      na na górę, gdzie wieszali skazańców. Tam, pod szubienicą, musisz wykonać
      pewien rytuał, którego w tym momencie nie pamiętam, ale jest dokładnie opisany w
      La Veyu. W każdym razie, jest to coś o czarnym kogucie, krwi i niebieskich
      paciorkach. Po odprawieniu rytuału, możesz zacząć kopać. Na głebokości okoła 1,5
      metra powinieneś znaleść upragniony korzeń. Tylko pamiętaj, obchodź się z nim
      ostrożnie, gdyż wielką moc posiada. Szczęśliwych łowów.
      • 9048a Re: korzeń johimbiny 13.03.05, 21:23
        gratuluję,świetna retoryka.Pisz powieści. Rozumiem,że to ziółko rozbudza wobraźnię. Proszę jednak o konkretne informacje. Dzięki.
        • mrug Re: korzeń johimbiny 13.03.05, 21:36
          Dzięki. Zaczerwieniłem się. A jeśli chodzi o meritum sprawy, to na jasną cholerę
          jest Ci on potrzebny? Narkotyk? Jest parę lepszych. Afrodyzjak? Poproś lekarza o
          Viagrę. Nie odmówi. No chyba że chcesz hodować. Ale takie np. kaktusy dają
          większą satysfakcję botaniczną. Niemniej powodzenia w poszukiwaniach. Niech moc
          będzie z Tobą!
    • hauabaua Po co Ci to? 13.03.05, 21:44
      "Johimbina stosowana w terapii nieskojarzonej osłabienia popędu seksualnego
      działa skutecznie w 34-43% przypadków. Jednakże częste przypadki działań
      niepożądanych sprawiają, że johimbina jest trudna do stosowania. Powoduje
      nudności, ataki strachu, a nawet halucynacje. Nie może być przyjmowana przez
      pacjantów z kamicą nerkową, a także przez kobiety. Z tych też względów johimbina
      nie jest uznana w USA za substancję bezpieczną."

      Chyba są bezpieczniejsze i bardziej "cywilizowane" rozwiązania...
      .
      • Gość: śmieszka Re: Po co Ci to? IP: 212.182.40.* 14.03.05, 12:39
        Widocznie coś z chłopakiem nie tak i zamiast, hehe... może marchewka
        wystarczy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka