Dodaj do ulubionych

Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzicam...

IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 01.04.05, 03:25
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • cbacba Ale ci Polacy to madry i wyedukowany narod!!!! 01.04.05, 05:45
      Ale ci Polacy to madry i wyedukowany narod. Co oni nie wiedza, a gdzie oni nie
      byli a co nie widzieli. Ale maj najlepszych z najlepszych na swiecie. A co to
      oni jeszcze nie odkryli.
      A takie warcholstwo poprzez wszystkie klasy spoleczne od czlowieka z czterema
      latami podstawowki poprzez absolwentow UJ.
      • Gość: zdzisek Re: Ale ci Polacy to madry i wyedukowany narod!!! IP: *.bas502.dsl.esat.net 01.04.05, 13:43
        Plastikowe krzeselka kupili do spania?
        Wzruszajace!
        • Gość: Anna Re: Ale ci Polacy to madry i wyedukowany narod!!! IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.04.05, 17:38
          Zdzisku, szpital nie ma za co leczyć, a ty wymagasz kupowania łóżek dla rodziców?
          To chyba najdelikatniwj mówiąc niestosowne. Anna
    • Gość: zefir Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 06:22
      dziękuę Panu Ordynatorze! Podziwiam Pana pracę od lat. Głęboko szanuję za
      odwagę.
      Rodzice zachowuja sie skandalicznie -tak samo jak w szkole, gdzie jesteśmy
      regularnie naapstowani i obrażani, straszy się nas, szantażuje i pisze donosy.
      Hało pt. i tak cię wykończę - należy do najlżejszych.
    • Gość: zefir Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 06:26
      Panie Ordynatorze, Rodzice do niestety często wielkie bydło także w szkole -
      szantażują, obrażają, piszą donosy, - dziękuję, że miał Pan odwagę pisac o
      tym. Z zsesmty idą do gazety i opowiadają bzdury... lub do naszych władz, a my
      się potem musim tłumaczyć i dowodzić, że było inaczej.
    • Gość: aada Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 01.04.05, 07:59
      Ty chyba nie myślisz, łysy ch..., że się na tym wyśpię? - usłyszał od ojca
      jednego z małych pacjentów ordynator Mikołaj Spodaryk.
      • amb25 Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic 01.04.05, 09:19
        przecież to jest obraza krana prawem. Czy nie można paru takich "dowcipnisiów"
        pozwać do sądu? Jak zapłąca grzywnę na rzecz szpitala albo nawet do prywatnej
        kieszenie atakowanego to się uspokoją. albo jak ich nie stać na grzywne to
        niech za to sprzątają w szpitalu. Najlepiej z informacją za co. Porządku nigdy
        za wiele.
        Czy nie można takich gburów i wandali po prostu usuwać z terenu szpitala? Oni
        nie mogą być bezkarni bo to ich rozzuchwala.
    • Gość: Mariusz A może tak w drugą stronę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 09:18
      Omijam szpital na Prokocimiu z daleka jak tylko mogę.
      1. Parę lat temu byłem umówiony z panią dr. na godzinę 10:00 Oczywiście przyjęła
      nas o godzinie 14:30 i to na nasze ostrą interwencję. Wczesniej ważniejsi byli
      studenci niż dzieciaki czekające w kolejce, córka miała parę miesięcy. Więc jak
      miałem być spokojny?
      2. Przyjechałe do innej pani doktor na spotkanie którego termin był ustalony
      miesiąc wcześniej. A ona z wyrzutami że nie było potwierdzenia i nie może nas
      teraz przyjąć ....
      3. Na spotkaniu z panią kardiolog pierwsze jej słowa były " Po co tu
      przyjechaliście??" powiedziane w takim tonie że brakowało kuchennej łaciny....
      I CO DYREKCJA SZPITALA NA TO?????
      • miss2 Re: A może tak w drugą stronę? 01.04.05, 09:36
        Jest jeszcze druga strona medalu. Za plastikowe krzesełko lub spanie w barłogu
        na podłodze płaci się opłatę dobową jak za łóżko w dobrym pensjonacie. Co się
        dzieje z tymi pieniędzmi? Lekarzom nie przeszkadza również to że to głównie
        rodzice zajmują się dziecmi (karmią ,przewijają) i w ten sposób wieczorny
        obchód moze zostać ograniczowy do słów " to spijcie dobrze".I nie ma się co
        oburzać salowa jest właśnie do sprzątania m.in. łazienek.Pozdrawiam i życzę
        zdrowia
      • Gość: popieram Re: A może tak w drugą stronę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:26
        tak się składa, że moje dzieci również musiały zaliczyć prokocim już kilka razy
        na odzdziale ratunkowym i nie tylko: córeczkę, którą przywieźliśmy z oparzeniem
        opatrzono po ok. 1,5 godz; na poważnie skręconą nóżkę nawet lekarz nie chciał
        spojrzeć i dopiero po interwencji męża łaskawie po 3 godz!!!!!!! zszedł do
        dziecka!!!!!!!!i okazało się, że trzeba założyć gips.../nawet pielęgniarki
        pocieszały nas i ponaglały, żebyśmy sprowadzili lekarza i dzwonili do niego na
        oddział by zszedł!!!!! to szczyt bezszczelności
        a jak można wytłumaczyć sytuację, że przyjeżdżamy na umowioną od 2 miesięcy
        operację /dzień wcześniej robiąc w szpitalu badania i widząc się z lekarzem/, a
        następnego dnia spakowani, zwolnieni z pracy, z urlopami na cały tydzień pobytu
        dziecka w szpitalu, z domem do góry nogami /drugie dziecko wywiezione do babci/
        dowiadujemy się , że operacja się nie odbęzie bo jest remont sali
        operacyjnej /czy tego nie można nam było powiedzieć wcześniej/, a gdzie
        szacunek dla małego pacjenta!!!!!! który nie śpi od kilku nocy bo wie, że idzie
        do szpitala!!!!!!!!!
        można by wyliczać, a historii od przyjaciół, jakich się
        nasłuchaliśmy......strach powtarzać!!!!
        • Gość: Madrala Re: A może tak w drugą stronę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 19:32
        • Gość: Mądrala Re: A może tak w drugą stronę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 19:33
          Przecież możesz leczyć dzieci gdzie indziej.
          • Gość: Gośka Re: A może tak w drugą stronę? IP: *.penetrator.com.pl 04.04.05, 14:17
            Chyba coś Ci się pomieszało Mądralo. Otóz nie wiem czy wiesz, ale to szpital i lekarze sa dla ludzi a nie na odwrót. Mam nadzieję, że nadejdą czasy, że pracownicy służby zdrowia o tym się przekanają i Ci dobrzy - zarabiając tyle ile sa warci i Ci źli - zostając bez pacjentów i pensji z okropną opinią.
            Płacę na służbę zdrowia i chcę płacić więcej jeżeli to jest potrzebne (pod warunkiem, że będę pewna, że moich pieniezy nie będą kradli ordynatorzy, dyrektorzy szpitali oraz pracownicy NFZ) i myślę, że nie jest wygórowanym żądanie możliwości spędzenia z dzieckiem pobytu w szpitalu i czystych łazienek. A że ktoś nie potrafii tego zorganizować to już inny problem.
            Muszę też przyznać, że widziałam rodziców, którzy faktycznie zachowywali się skandalicznie - od higieny zaczynając na radzeniu lekarzom jak należy leczyc dzieci kończąc. Ale powtarzam tutaj potrzeba kogoś kto potrafii to ogranąć i napewno nie jest dobrym sposobem na to, publiczna pyskówka obu stron.
    • Gość: koj. ,, IP: *.bphpbk.pl 01.04.05, 09:58
      Niestety byłem ze swoją córką w Prokociumiu. Może jestem nienormalny, ale
      uważam,że w szpitalu powinien być regulamin odwiedzin (np.na sali może
      przebywać tylko jeden opieku do jednego dziecka, a nie całe tabuny babć,
      dziatków,wójków itp.) Dodam tylko, że szpital jest stary i nie jest
      przystosowany na pobyt rodziców przy dzieciach. Jednak przy odrobinie dobrej
      woli ze strony lekarzy i zrozumienia ze strony rodziców można wiele zrobić.
      Życzę zdrowia. pozdrawiam.
    • Gość: tester Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzicam... IP: *.pl.tesco / *.pl.tesco-europe.com 01.04.05, 10:02
      Po prostu bydło.
      • Gość: kr Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:09
        gdyby pracownicy robili to za co biora forse, to pewnie nie bylo by tego kramu

        niestety, salowa nie zrobi nic jesli nie dostanie ekstra łapowki
        niestety, lekarz olewa pacjenta jesli nie dostanie ekstra lapowki

        widzialem wlasnie losy pacjenta, ktorego nie stac bylo nawet na te drobne
        lapowki dla personelu, mysle, ze swinie i psy maja lepsza opieke, ale jak ma
        sie to zmienic, jesli wymuszanie lapowek jest na porzadku dziennym na kazdym
        etapie leczenia
        • Gość: tester Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.pl.tesco / *.pl.tesco-europe.com 01.04.05, 11:41
          a co ma salowa do kultury ludzi???!!! cham chamem pozostanie niestety
          • Gość: dziadek Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 01.04.05, 15:50
            Wlasnie niejedna Salowa wykazuje bardzo duzo kultury osobistej od niejednego
            roszczeniowego tatusia chama.
        • Gość: gość Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.torun.mm.pl 01.04.05, 18:48
          Korzystając z okazji ,ze może ktoś z kierownictwa szpitala przeczyta te
          opinie,chciałbym zwrócić uwagę na brak zachowywania higieny przez pielęgniarki
          odziału intensywnej terapii.
          Pielegniarki zamiast umyc ręce kiedy podchodza od jednego dziecka do
          drugiego,płucza je jedynie pod wodą(obok kranu jest środek do odkażenia rąk).
          Potem wszyscy się dziwią ze infekcje i zakażenia przechodza z dziecka na
          dziecko.
          Obok sal intensywnej pielęgnairki maja swoją dyżurkę ,gdzie urządziły sobie
          palarnie,a za szyba dzieci z chorymi serduszkami- o zgrozo!
          Dzieci karmione są na intensywnej terapi często przez sąde.
          Pokarm jest wstrzykiwany dzieciom przez zawsze jedną i tę sama
          strzykawkę ,jedynie wypłukaną pod bieżącą wodą.
          Czy nie lepiej wydac toche grosza na więcej takich produktów jednorazowego
          użycia, niż wtedy leczyć dzieci drogimi środkami.
          Co najgorsze te dzieci nie zawsze można już wyleczyc,ponieważ sa tak osłaboine!
          Mógłbym mnożyć przykłady.
          Niesą to tylko moje spostrzeżenia,ale zdanie wielu rodziców którycz dziecko
          było na intensywnej.
          Radze zająć się tym problemem,zanim zajmie się tym ktoś wyżej,poinformowany
          przez rodziców.
        • Gość: Maruder Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 19:35
          Ty chyba bardzo tęsknisz za PRL-em, trzeba wprowadzić dodatkowe oficjalne
          opłaty wówczas dojdzie do ograniczenia łapówek
        • Gość: student Re: Szpital w Prokocimiu nie radzi sobie z rodzic IP: *.zek.pl 02.04.05, 10:13
          Popieram
    • mamawikusia nie przesadzajmy 01.04.05, 11:37
      Ja również ze swoim Synkim byłam w szpitalu w Prokocimiu.
      Może rzeczywiscie nie jest tak jak w Leśnej Górze,ale sprowadzanie wszystkiego
      do łapówek nie jest ok.
      Byliśmy tam 6 miesięcy i nigdy nie dawałam żadnych czekoladek czy kwiatków.
      Personel w większości to dobrzy ludzie,których wspominać będe mile do końca
      życia.
      A pani salowa posprzata za miły uśmiech:)
      Rodzice narzekaja ,a nie zwracaja uwagi na swoje zachowanie.
      Z reguły rodzice dzieci które są tam tylko na moment nie poczuwaja się
      przestrzegania zasad,bo po co jak za pare dni ich tu nie będzie?
      Pomyślmy zanim pójdziemy do toalety w fartuchu ochronnym ,a potem na oddział.
      Możemy zarazic dzieci,które nie trafiły tam na kolke,ale są po operacjach
      ratujących życie.
      Taki kontakt 9np. z zakażoną babcią dziecka obok może zakończyc się śmiercią
      dla maleństwa.
      Zostawmy odwiedziny na powrót do domu.
      I wogóle ludzie odrobina wyobrażni wystarczy.
      pozdrawiam.
      • Gość: mama pacjenta Re: nie przesadzajmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 16:36
        Spędziłam z synkiem w Prokocimiu w sumie 6 miesięcy i mogę stwierdzić, że
        dopiero dłuższy pobyt w szpitalu daje pełny obraz. Na początku rodzicowi małego
        pacjenta trudno jest się w tym wszystkim odnaleźć, jest przerażony i wkurzony,
        bo jego dziecko jest chore. Więc nic mu się nie podoba i wszystko denerwuje.
        Nerwowy rodzic z kolei jest z rezerwą odbierany przez personel, bo nie wiedzą,
        czego się można po nim spodziewać. Naprawdę rozzłoszczeni rodzice bywają
        nieobliczalni i niebezpieczni dla własnego dziecka. Widzą obraz zniekształcony
        i jeśli szybko wychodzą do domu, potem opowiadają głupoty, jakie to straszne
        rzeczy wyprawiał personel. Dopiero dłuższa obserwacja uwidacznia, że zarówno
        lekarze, jak i pielęgniarki i salowe (poza nielicznymi wyjątkami) są
        kompetentne, życzliwe i pełne poświęcenia!!! A rodzice są wobec nich bardzo nie
        sprawiedliwi. Zdarzają się pojedyncze przypadki niekompetencji, ale na tej
        podstawie nie można formułować opinii o całym szpitalu.
      • Gość: SHEDiR Re: nie przesadzajmy IP: *.zax.pl 08.04.05, 08:37
        Zgadzam się, ja też leżałam kilka lat temu w Prokocimiu(miałam wtedy ok 17 lat)
        i latali koło mnie jak z piórkiem. Opiekowali się, wszyscy byli mili, zawsze
        można było z pielęgniarkami porozmawiać, wszystko było na czas.Więc dziwię się
        że was spotkało coś takiego. Rozumiem, że może na cały szpiytal trafić się
        kilka niemiłych pielęgniarek czy lekarzy ale nie przesadzajcie i nie mówcie że
        wszyscy w tym szpitalu są źli.Poza tym oni maja czasami ciężkie życie z tymi
        rozpieszczonymi dzieciakami, którym się wydaje że wszystko mogą. Sama byłam
        świadkiem takich scen.POZdrawiam
    • Gość: m. Ordynator wzial lapowke IP: *.elektro.agh.edu.pl 01.04.05, 12:37
      Bylo to ok. 9 lat temu. Musialem dac w lape panu doktorowi, abysmy mogli
      przebywac razem z dzieckiem. Bylo to na oddziale zakaznym dla dzieci, szpitala
      noszacego imie Wielkiego Polaka.
    • Gość: krokodylgość kij ma dwa końce IP: 149.156.15.* 01.04.05, 12:58
      Spedziłam w Prokocimiu dwa lata, siedziałam z moim synem jak długo pozwalał
      regulamin oddziału, dzięki temu mój syn w podskokach wraca do swojej ulubionej
      Pani doktor i nie ma śladu chorobu sierocej ani innych uprzedzeń. Dostałam
      order od osobistego pediatry i innych lekarzy a osoby które go znają nie chcą
      uwierzyć że tak długo był w szpitalu. Zwiedziłam też dużo oddziałów,
      noworotkowy wspominam najgorzej, rodzice mogli być tylko dwie godziny a potem
      hulaj dusza. Przewijane niemowlaki na godzinę, bo zbyt mała obsada
      pielęgniarska itd.. wolę nie wspominać. Karty na wielu oddziałach chowane do
      szuflady nie mogłam sprawdzić czy miał gorączkę czy zanotowano stolec itp. bo
      odrazu wrzaski. Złapanie doktora prowadzącego graniczące z cudem, brak
      informacji standardowo leczy się, diagnozuje się i mam być szczęśliwa... Uważam
      że wiele badań wykonano niepotrzebnie dla sudentów na lekcję pokazową dlaczego
      jak nie chce mi się nawet mówić, niestety jestem świadomą matką z odpowiednim
      wykształceniem i o mało nie umarłam na zawał by co niektórych niepozabijać.
      Zaciskałam zęby tak mocno że pękały mi zęby (autentycznie). Z drugiej strony na
      sali siedzieli rodzice, którzy czytali gazetą zamiast zajmować się wyjącym
      dzieckie, zabierali tylko tlen, nie przestrzegali zasad np. jedzenia posiłków
      poza oddziałem więc śmiecili itd... Gromadzenie się rodziny też jest okropne
      robi się niepotrzebny tłok pielęgniarka nie jest w stanie nawet zmienić
      kroplówki. Brak w tym wszystkim konsekwecji. Regulamin, sęsowny który będzie
      rygorytycznie przestrzegany w pewnych punktach i niestety usuwanie rodziców nie
      umiejących przystosować się do trudnych warunków w Prokocimiu. Uwaga rodzica
      powinna być skoncentrowana na chorym dziecku i zapewnieniu mu poczucia
      bezpieczeństwa a nie na siedzeniu w szpitalu bo tak wypada. Sama spotkałam
      wielu wspaniałych lekarzy i oddany persolnel trzeba tylko nie utrudniać im
      pracy, mam nadzieję że moje przykre wspomnienia to tylko indywidua, które można
      znalźć w każdej grupie osób. Jeszcze w czasach gdzie nie wolno było
      przesiadywać u niemowlaków, można było postarać się o szczególne przepustki i
      mieć możliwość opieki nad dzieckiem. Powinno się zmieniać na lepszę i na celu
      mieć tylko dobro dzieci. PS. co do grypy, mnie nie można było wyrzucić z
      oddziału nawet wtedy gdy byłam chora, ale siedziałam w niewygodnej masce i nie
      ściągłam jej nawet na chwilę nikt się nie zaraził
    • Gość: babcia prokocim IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 01.04.05, 14:18
      STOP STOP STOP dla chamstwa. Jesli nie potrafią sie podporzadkowac regulamonowi
      niech "wspaniali rodzice"
      wybieraja inne Szpitale.Szkoda ze "lepperiada" nie widzi wielkiego oddania
      pracownikow i poswiecenia zwlaszcza w Prokocimiu. Mam nadzieje, ze jest wielu
      wdziecznych rodzicow, szanujacych ciezko pracujacy personel w szpitalu, bo
      panstwo czy kasy chorych tez ich upokarzaja - wynagrodzeniami!
      babcia
      • Gość: student Re: prokocim IP: *.zek.pl 02.04.05, 10:14
        cha cha cha
    • Gość: ill szpital jest dla pacjenta a nie dla jego rodziny!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 14:32
      jesli polacy nie dorosli do takich przywilejow to nie powinno ich sie wpuszczac
      w takim zakresie do szpitali!!!
    • Gość: częsty gość szpita pomsta do nieba IP: *.torun.mm.pl 01.04.05, 21:13
      Przez dłuższy czas przebywaliśmy z dzieckiem w szpitalu w Prokocimiu.
      większego bałaganu dotąd nie widziałem.
      Zdecydowana większość personelu kwalifikuje się do zwolnienia i mam na myśli
      tak pielęgniarki jak i lekarzy.
      Niski poziom etyki i kultury osobistej stawia tych ludzi poza margines
      społeczeństwa.
      Żenujące kwalifikacje zawodowe prosza o pomstwe do nieba.
      Czy kiedyś to się zmieni.
      Cierpią na tym tylko dzieci.
      Porządnych ludzi nadających się do pracy w tym szpitalu jest naprawde
      garstka.
      • Gość: qULA Re: pomsta do nieba IP: 217.75.50.* 01.04.05, 23:21
        myśle ze powinienes odwiedzić szpital o podobnej renomie zagranica i za
        wszystko zaplacic (tak normalnie wg cennika), to wtedy docenisz trud i wiedze
        personelu tego prokocimskiego ośrodka, który mimo oczywistej biedy w polskiej
        medycynie stara sie kroczyć za swiatową medycyną, nawet będąc pomiatanym przez
        NFZ.PACANIE JEDEN!!!.(mysle bez stresu mozesz leczyć takie sobie drobne choroby
        swojego dziecka w Rejonie(nawet kardiologiczne-najwyżej dziecko umrze)- tam
        znasz wszystkich, a w razie czego mozesz spokojnie znajomym lekarzom obrobić
        dupę!Pozdrawiam;-)
        • miki510 Re: pomsta do nieba 02.04.05, 01:23
          przeczytalam Panstwa komentarze, a moje zdanie na ten temat: haslo lacinskie:
          vita infantis bonum superius wypisane na wejsciu glownym nieodparcie kojarzy mi
          sie z oswiecimskim: Arbeit macht frei. Niestety, jesli znacie ten szpital to:
          ile widzieliscie pielegniarek, ktore przychodzily na nocny dyzur do pracy a nie
          na ploty lub telewizje? Ile razy Wasze dzieci byly klute tak niewprawnie ze po
          skluciu calej glowki krew na koniec pobrano z zyly na rece? Ile razy
          wchodziliscie na oddzial i nie widzieliscie tego: O BOZE ZNOWU?!!! Przyznajcie
          sami. Nigdy nie zlamalam regulaminu szpitalnego. Przyznaje ze sa okropni tez i
          rodzice, laza tabunami, chodza na dwor i do ubikacji w fartuchach i obuwiu
          ochronnym to jest przerazajace. Ale wracajac stamtad zawsze cala droge wylam z
          rozpaczy bo musialam zostawic dziecko na noc (tak tak takie oddzialy
          przynajmniej do niedawna jeszcze istnialy). Po pierwszej nocy zastalam je
          omdlale od placzu a potem spalo caly dzien. Po prostu lecialo przez rece.
          Ubranko mialo mokre i poduszke tez... Wiem ze rozni przyjezdzaja rodzice, wiem
          ze malo placa pielegniarkom, ale na Boga, ja zyje tez w kraju kapitalistycznym
          i pracuje od rana do nocy w soboty i w niedziele. Nie narzekam ze skonczylam
          studia dzieki wlasnemu samozaparciu, bo rodzicow nie bylo stac na nic (tak jak
          jeden komentator tego artykulu zapewne lekarz biadoli). A co powiecie na to co
          tam lekarze mowia o sobie nawzajem? Czy widzieliscie kiedys lekarza specjaliste
          konsultujacego cos z pediatra? Lub jesli problemy dziecka sie zazebiaja i
          przeplataja czy jeden specjalista porozmawia z drugim? Musze jednak powiedziec
          ze na szczescie nigdy nie musielismy dawac lapowki, bo sa tam jeszcze ludzie
          imponujacy i kazdy kto ten szpital zna tak jak ja, wie kogo mam na mysli. Tylko
          ich trud niszczony jest przez niewyksztalcony i niechetny do pracy personel
          podstawowy. Podczas moich nocnych pobytow na innym zas oddziale bylam swiadkiem
          jak z powodu zaspania pielegniarek dziecko musialo wrocic na OIOM... Sama
          musialam uciekac i udawac ze nic nie widzialam...
          Z wszystkich oddzialow pediatryczny jest najlepszy pod wzgledem zyczliwosci i
          starannosci opieki. Tylko tam przychodza ludzie przypadkowi, nie znajacy
          cierpienia raczej tak jak inni, ktorych dziecko ogolnie zdrowe ma akurat
          biegunke i dlatego rodzice tak sie zachowuja bo zbyt malo sa doswiadczeni. Lzy
          laly mi sie ciurkiem kiedy slyszalam w tym samym pokoju narzekajaca mame na cos
          co dla mnie bylo niebem w porownaniu z innymi oddzialami.
          Jest to problem nie do rozwiazania w tak starym szpitalu, ale sa dwie przyczyny
          wszelkiego zlego: prozniactwo i brak dobrej woli. Dotyczy to obu stron.
          mama
        • perelekhlhs Re: pomsta do nieba 02.04.05, 07:45
          niestety nie zgadzam sie, to w szpitalu w Prokocimiu mozna sie wyksztalcic
          latwiej niz gdzie indziej. Po prostu jest material badawczy, ktorego brak za
          granica (wyrazona grozba ogromnych kosztow wskazuje, ze przedmowca mial na
          mysli zachodnia granice). Potem mozna bedac specjalista olac alma mater i
          pojechac ciupac kase wlasnie tam. Oczywiscie trzeba chciec, a to juz pewnie
          inna bajka.
        • Gość: częsty gość szpita Re: pomsta do nieba IP: *.torun.mm.pl 02.04.05, 14:59
          Droga qULO.
          Najwidoczniej prawda w oczy kole.
          Trafiłem w Pani czuły punkt.
          Jeżeli Pani na forum traci panowanie nad sobą nazywając mnie pacanem,to mogę
          sobie tylko wyobrazić Pani stosunek do chorych dzieci i ich rodziców.
          Mam nadzieję że jest Pani w tym szpitalu tylko sprzątaczką i nie ma żadnego
          wpływu na leczenie bądz opieke nad pacjentami.

          A Pani przepowiednie co do smierci mojego Dziecka są spóznione.
          Moje Dziecko umarło w szpitalu w Prokocimiu pod opieką wybitnych lekarzy i
          wspaniałego personelu(jak to Pani określiła).

          Pozdrawiam.
        • jukot Re: pomsta do nieba 05.04.05, 09:20
          .....nie jestem pewien, ale to chyba glos jakiejs pani doktor <?>, chcialbym
          ,aby bylo jednak inaczej.Bo jeli w lekarzu jest tak wiele jadu......to jak on
          moze leczyc......co najwyzej jakies tabletki zaaplikowac......nic wiecej.Mecice
          , cura teipsum.
    • Gość: Matka- lekarka IP ma juz niestety swoja "renome" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:44
      Rodzice zawsze traktowani byli jak intruzi a kazdy rodzic to dla personelu osoba
      z definicji dzialajaca na szkode wlasnego dziecka (sic!). Taki obraz szpitala w
      Prokocimiu zostal mi, niestety, z czasow zajec na studiach i licznych stazy
      specjalizacyjnych. Ma tez bardzo zla opinie w srodowisku.
      Jesli rodzice dewastuja oddzial i pija alkohol (malo w to wierze) to wzywa sie
      ochrone albo policje. Jesli zniewazaja lekarza- sporzadza sie stosowna adnotacje
      w historii choroby i jak wyzej.
      To zenujace, ze niechec do rodzicow w Instytucie Pediatrii (przepraszam-
      Uniwersyteckim Szpitalu Dzieciecym) przybrala juz postac kampanii medialnej.
      • Gość: inna matka-lekarka Re: IP ma juz niestety swoja "renome" IP: *.cm-uj.krakow.pl 04.04.05, 12:12
        Poza tym, że wspominam podobnie DSK ze studiów i staży, moje dziecko miało
        nieszczęście przebywać w opisanym oddziale jako pacjent. Oszczędzę innym
        szczegółów, a sobie koszmarnych wspomnień...
    • edek46 Apel do hołoty leczacej dzieci w Prokocimiu 05.04.05, 12:44
      Jak tak bardzo wam tu źle i drogo to po co tak walicie tu drzwiami i oknami aż
      czarno w przychodniach i na oddziałach jest wiele innych wspaniałych przychodni
      i Szpitali nie trzeba z każdym pipkiem na dupie przyjeżdżać do USD. o

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka