Dodaj do ulubionych

wianki do bani

IP: *.pk.edu.pl 24.06.02, 08:58
co to byla za impreza?? wszyscy siedzieli na dupskach i nikomu sie nie chcialo
ruszac. na 120 tysiecy osob moze tylko kilku bawilo sie przy myslowitzu jak na
prawdziwym koncercie. bylem pierwszy i ostatni raz na tej imprezie!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia Re: wianki do bani IP: *.ifb.com.pl / 192.168.1.* 24.06.02, 11:15
      Masz rację! Poza wspaniałym pokazem sztucznych ogni i koncertem Myslovitza
      było nydno! dziennikarze relacjonujący w dzisiejszych dziennikach Wianki albo
      nie byli na imprezie albo musieli "coś" napisać. Renata Przemyk na plenerze
      (dramat) Krzesanie Ognia (nuda). Ale jest jeden plus! Nie padało! Szkoda, że w
      zeszłym roku Wianki się nie odbyły (ponoć z braku dziewic)ale widziałam
      szczegółowy program basni na wodzie - warto byłoby to zobaczyć...
    • kmjz Re: wianki do bani 24.06.02, 11:59
      Zawsze można znaleść dobre strony- ładna pogoda, sztuczne ognie, i sama wianki
      szybko nie tonęły;))
      • Gość: trudny Re: wianki do bani IP: *.sp / 192.168.5.* 24.06.02, 12:09
        A może za tega BANIA na wiankowej imprezie i stąd taki bal w przysiadzie...;-)
        trudny
    • Gość: ylang Re: wianki do bani IP: *.sienna14.enetwork.pl 24.06.02, 12:28
      ja tylko przejeżdżałam autobusem, ale zazdrościłam tym ludziom, że mają taką
      letnio - wakacyjną atmosferę. myślę, że na takich imprezach nie chodzi tylko o
      muzykę, ale bardziej właśnie o to lato - które we wszystkich głowach i sercach.
      ylang
    • krzychut Re: wianki do bani 24.06.02, 13:53
      Gość portalu: daw2kop napisał(a):

      > co to byla za impreza?? wszyscy siedzieli na dupskach
      A któż by tupał w taki upał ?
      To cud, że aż tyle osób "ruszyło dupska", jak to elegancko określasz, i w ogóle
      przyszło na imprezę w taką pogodę. A sama impreza była moim zdaniem średnia.
      Można było zaprosić do części muzycznej bardziej "krakowskich" wykonawców.
      Można było przestawić na ten dzień przystań i statek pasażerski na drugą stronę
      Wisły, bo zasłaniał pokazy dużej liczbie widzów.
      Program imprezy opublikowany w prasie mógłby być bardziej precyzyjny.
      Dość juz, bo wyjdzie na to, że się czepiam.
      Fajerwerki mi się podobały.
      • m.in Re: wianki do bani 24.06.02, 14:00
        imprea jak impreza, widiałem i lepsze i gorsze. myslę że chodziło bardziej
        o "piknik" - posiedieć, posłuchać, wypić piwko, połazic z dzieckami. niektórzy
        skakali na bungee - a jednemu delikwentowi nawet spadły spodnie :))
        • Gość: KRAKUS Re: wianki IP: *.bci.net.pl 24.06.02, 14:42
          Fakt widowisko nie bylo czytelne dla widzow, ale efekciki mi sie podobaly,pokaz
          fajerwerkow tez byl imponujacy.Brakowalo mi telebimu, zeby zobaczyc czy tam
          rzeczywiscie sa piosenkarze, na scenie po drugiej stronie Wisly nikogo nie bylo
          widac. Szkoda, ze jak w zeszlych latach nie "plonal" most Debnicki.
          Konferansjerzy prowadzacy impreze rowniez byli DO BANI!!!! R.Przemyk chyba nie
          nadaje sie na takie imprezy. najlepszy byl Golas, ktory zamiast otworzyć zabawe
          zwiazana z Noca Swietojanska otworzyl Noc Swietkrzyska- Gratulacje Panie
          Prezydencie.

          • muzaaa Re: wianki 24.06.02, 23:53
            Nie narzekajcie, napewno bylo przyjemnie:). Na przyklad na festynach w USA nie
            mozna swobodnie pic alkoholu (jejku znowu o tym:). Sa specjalne wyznaczone
            miejsca i ogrodzone, wchodzic moge tylko ludzie powyzej dwudziestego pierwszego
            roku zycia. Poza tym trzeba tutaj bardzo na siebie uwazac, swirow jakby wiecej.
            Nie ma milej atmosfery i trzeba wracac samochodem (transport miejski kiepski, a
            taksowki cholernie drogie). Oczywiscie wypowiadam sie w swoim imieniu i z
            miejsca w ktorym mieszkam. USA jest cholernie duze, a ja znam tylko malutka
            jego czesc.
    • Gość: moczarka Re: wianki do bani IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 22:32
      wianki bylam po raz pierwszy i zawiodlam sie!!!!bylo beznadziejnie nie mowiac
      juz o ldziach ktorzy bezczelnie stali i nic nie moglam zobaczyc ognie takie
      sobie szkoda tej kasy a barka plonela przez jakies 100m calej tej trasy jakos
      nie chcialo mi sie ogladac plynacego kolo mnie kawalka zlomu!i jeszcze jedno
      mam ogromny zal do policji i porzadkowych czy pilnujacych imprezy!!!spisywanie
      za picie piwa kiedy pija tam wszyscy mija sie z celem i jest troche
      niesprawiedliwe!!!potem sie tym chwala spisuja 1 osobe a obok stoi obok kilku
      innych i robia to samo ale do nich nie podejdzie policja moze boja sie grup
      poza tym na samych wiankach bylo owszem spokojnie ale na grodzkiej pobily sie
      jakies grupy i tam policji nie bylo bo przeciez byla wlasnie tam potrzebna a
      wygladalo groznie okolo 15 policjantow stalo natomiast sobie przy placu
      wszystkich swietych i twierdzilo ze ma duzo pracy bo wlasnie spisywali kogos z
      piwem w koncu chociaz to umieja dobrze na cos sie nasze podatki przydaja o mpk
      nie wspomne bo szkoda juz nerwow!!!
      • Gość: PROKOCIM Re: wianki do bani IP: *.client.attbi.com 26.06.02, 22:41
        Gość portalu: moczarka napisał(a):

        > wianki bylam po raz pierwszy i zawiodlam sie!!!!bylo beznadziejnie nie mowiac
        > juz o ldziach ktorzy bezczelnie stali i nic nie moglam zobaczyc ognie takie
        > sobie szkoda tej kasy a barka plonela przez jakies 100m calej tej trasy jakos
        > nie chcialo mi sie ogladac plynacego kolo mnie kawalka zlomu!i jeszcze jedno
        > mam ogromny zal do policji i porzadkowych czy pilnujacych imprezy!!!spisywanie
        > za picie piwa kiedy pija tam wszyscy mija sie z celem i jest troche
        > niesprawiedliwe!!!potem sie tym chwala spisuja 1 osobe a obok stoi obok kilku
        > innych i robia to samo ale do nich nie podejdzie policja moze boja sie grup
        > poza tym na samych wiankach bylo owszem spokojnie ale na grodzkiej pobily sie
        > jakies grupy i tam policji nie bylo bo przeciez byla wlasnie tam potrzebna a
        > wygladalo groznie okolo 15 policjantow stalo natomiast sobie przy placu
        > wszystkich swietych i twierdzilo ze ma duzo pracy bo wlasnie spisywali kogos z
        > piwem w koncu chociaz to umieja dobrze na cos sie nasze podatki przydaja o mpk
        > nie wspomne bo szkoda juz nerwow!!!

        Kurde to jak bylo w koncu?
        Zalozyciel watku pisze za wszyscy siedzieli na dupskach i nikomu nie chcialo sie
        ruszyc a moczarka, ze wszyscy stali i nic nie widziala.
        Moze ktos obiektywnie cos napisac?
        • drgin Re: wianki na bani 27.06.02, 08:40
          To wszyćko zależy od organizacji i logistycznego zaplecza. Ja na ten przykład
          zmobilizowałem młodego szwagroszczaka coby pilnował miejsca widokowego/vis a
          vis Smoczej Jamki/ a reszta kwartetu egzotycznego na trawce raczyła się z
          lodóweczki turystycznej sakramencko dobrym piwem spod samiućkich Tater /mocne/
          ,tudzież coca colą zmixowaną z absolutnym absolucikiem... A działo się to pod
          czujnym okiem conajmniej trzech ochroniarzy i czasowo wyluzowanej dwójki
          polucjantów.Po naprawdę wspaniałej ferii ogni sztucznych powrót przez Grodzka i
          honorowe oddanie moczyku w magistracie /znajomy portier !!!- ma sie te
          znajomości/ - samochodzik i 1,5 godzinny dojazd w pielesze domowe. :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka