Dodaj do ulubionych

WILEKIE GRILOWANIE...

21.04.05, 17:51
Hej

Robi się ciepło, i zaczął mnie zastawawiać, fakt, jedzonka z grilla..:)
Dlaczego osoby które maja ogródki na parterze nie moga sobie grillować? w
ubiegłym roku jakos nikomu to nie przeszkadzało, ale najwidoczniej w tym roku
skoro pojawił sie pkt. w regulaminie domowym mówiący o zakazie grillowania,
komus się ta forma spedzania wolnego czasu niespodobała...:(

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dorotek_s Re: WILEKIE GRILOWANIE... 21.04.05, 19:31
      Sądze że większości mieszkańców przeszkadza dymek z grilla wdzierający się do mieszkań. I wcale im się nie dziwie;)
      • ruczajka2 Re: WILEKIE GRILOWANIE... 21.04.05, 21:12
        akurat nie mieszkam na parterze wiec nie wiem ale jesli ogrodek to kawalek
        twojej ziemi i masz to w akcie to mozesz robic co Ci sie podoba i punkty w
        regulaminie nic tu nie zmienia, masz do tego prawo i nawet jak sasiedzi beda
        Cie sadzic to tak latwo nie wygraja, zycze milego grilowania nie wiem co
        ludziom w tym przeszkadza
        W innych krajach ludzie grilluja na malutkich balkonikach i nie ma problemu
        • tomi33 Re: WILEKIE GRILOWANIE... 21.04.05, 21:43
          spadaj pieniaczko
          • pajusss Re: WILEKIE GRILOWANIE... 21.04.05, 23:28
            O co Ci chodzi gościu... zazdrościsz? Może tak zabronić właścicielom ogródków
            ich używania, co? Będą mogli najwyżej sobie popatrzeć. Grilowania nieodpuszczę.
            Mieszkam obecnie na parterze i griluje, a po przeprowadzce do Rzymu gdzie mam
            ogródek, TEŻ ZAMIERZAM GRILOWAĆ! Żaden regulamin mi tego nie zabroni. To zwykła
            zawiść. Ludzie zastanówcie się... nie popadajmy w skrajność. Nie zamierzam
            tego robić co dzień ale raz na dwa tygodnie...
            • bek82 Re: WILEKIE GRILOWANIE... 21.04.05, 23:39
              To nie żadna zawiść i tu nie chodzi o zabranianie czegokolwiek sąsiadom... lecz
              o zwykły zdrowy rozsądek. No i niestety, podpisując umowę musiałeś wiedzieć o
              regulaminie wspólnoty. A "nam", mieszkańcom wyższych pięter nie uśmiecha się
              wdychanie czyjegoś dymu.

              P.s. Kup sobie piekarnik z grillem, wyjdzie na to samo... ;)
              • pajusss Re: WILEKIE GRILOWANIE... 22.04.05, 09:14
                W takim razie dlaczego nie zabronić ludziom posiadania zwierząt w mieszkaniu?
                Mnie mieszkańcowi osiedle nie uśmiecha się wdychanie smrodu, wydzielanego przez
                zwierzęta. (W rzeczywistości nic mi do tego, więc nie będę nikomu tego
                zabraniał). A ty nie bądź taka mądra/y z tym piekarnikiem, bo chyba nigdy nie
                jadłaś/eś jedzenia grilowanego... a szkoda. A grilować i tak będę....
                • gabryjelka17 Re: WILEKIE GRILOWANIE... 22.04.05, 09:45
                  Oj już niedługo!!!
                • please_read Re: WILEKIE GRILOWANIE... 22.04.05, 09:54
                  Mieszkam na parterze i nigdy nie zdecydowałbym się na grilowanie w ogródku
                  (pomimo, że uwielbiam jedzonko z grila). Uważam, że obowiązują elementarne normy
                  współżycia społecznego, a wpuszczanie dymu do mieszkań współlokatorów jest ich
                  naruszeniem :(( Ale skoro uważasz inaczej to świadczy tylko o Tobie i Twojej
                  kulturze....
                  pzdr
                  • pajusss Re: WILEKIE GRILOWANIE... 22.04.05, 12:33
                    Równie dobrze możesz sobie zamknąć okno. A za elementarną normę uważam np.
                    cisze nocną po 22.00 którą jak najbardziej zamierzam przestrzegać... A w grilu
                    używam wyłącznie węgla drzewnego który w przeciwieństwie do brykietów nie
                    zasmrodzi nikomu mieszkania nawet przy otwartym oknie...

            • tomi33 Re: WILEKIE GRILOWANIE... 22.04.05, 14:01
              wizja zycia co dwa tygodnie z zamknietymi oknami jest bardzo kuszaca, w cieple
              dni, bo zazwyczaj wowczas sie grilluje
              a zasada wolnoc tomku dziala w dwie strony, nie chcialbys chyba by sasiad z gory
              trzepal dywany na balkonie
              ja osobiscie bardzo lubie ten sport, ale nigdy by mi przez mysl nie przeszlo, by
              to robic w blokach
    • kdejzi Grilowanie ale bez przesady badzmy wyrozumiali !! 22.04.05, 12:36
      Kazdy kto ma ogrodek ma na pewno ochote w nim zrobic grilla nie zachowujmy sie
      jak pies ogrodnika.
      Jesli beda grillowac w weekendy to co w tym zlego my tez mozemy wziasc grilla i
      wyjechac gdzies za miasto
      Bez przesady w ten sposob to nie mozna by faktycznie wyjsc z dzieckiem, psem
      czy zrobic urodziny bo komus bedzie to przeszkadzac
      A jak ktos ma ochote niech grilluje na balkonie tylko robmy wszystko zglowa
      • pajusss Re: Grilowanie ale bez przesady badzmy wyrozumial 22.04.05, 12:40
        Dzieki za głos wspierający, nikt nikomu nie broni grilowania u siebie na
        balkonie na wyższych piętrach. Bądźmy wyrozumiali.. oczywiście że zgadzam się
        iż istnieją jakieś granice ale bez przesady...
        Pozdrawiam Wszystkich mieszkańców OE

        Pajusss
        • emmadax Re: Grilowanie ale bez przesady badzmy wyrozumial 22.04.05, 13:02
          Nie miałam nic przeciwko grillowaniu przez sąsiadów - właścicieli ogródków, do
          czasu, kiedy w pewien bardzo ciepły, sympatyczny sobotni wieczór sąsiedzi z
          parteru urządzili grilla w swoim ogródku. Problem miałam tylko jeden, woń i dym
          grillowy w naszym mieszkaniu na wyższej kondygnacji. Byliśmy tolerancyjni i tym
          razem po prostu zamknęliśmy drzwi balkonowe, bo nie dało się wytrzymać
          wewnątrz. Na szczęście więcej razy sąsiedzi nie próbowali, za co im bardzo
          dziękuję i pozdrawiam :-)
      • jasper_n Re: Grilowanie ale bez przesady badzmy wyrozumial 22.04.05, 14:13
        To może postanowimy, że regulamin nikogo nie obowiązuje
        skoro taki jest niewygodny.
        Ktoś wypuści pieski, niech sobie pobiegają, ktoś inny będzie
        grilował, ja wywieszę w ogródku bieliznę - niech się suszy,
        pozwólmy parkować na chodnikach - gdzieś przecież auto
        trzeba postawić. No i będzie normalnie - jak wszędzie.

        Pozdrawiam.
        • repsaj Re: Grilowanie ale bez przesady badzmy wyrozumial 22.04.05, 14:22
          Swięte słowa.
          • wojteczek84 Re: Grilowanie ale bez przesady badzmy wyrozumial 22.04.05, 14:43
            Witam

            Chce mi sie poprostu śmiać, rozpocząłem niezłą debatę na temat
            grillowania...:) Dochodze do wniosku takiego, że posiadając ogródek, czyli
            jakąś powierzchnię ziemi za który płaci się roczny podatek, mozna robic to na
            co ma sie ochotę,oczywiście nie zakłócając ciszy nocnej.
            A najlepszym chyba rozwiązaniem, jest wywiesic ogłoszenie WIELKIE GRILLOWANIE
            tego i tego dnia, obecnosc obowiazkowa, aby nikt nie byl
            pokrzywdzony...hehehhe:)
        • ruczajka2 Uszanujmy ze ktos ma ogrodek 22.04.05, 14:39
          Strasznie dziwne podejscie, kupujac wiedzielismy ze ludzie z parteru beda mieli
          ogrodki, czesc osob wlasnie przez ten ogrodek zdecydowala sie na mieszkanie na
          parterze.
          Ogrodek to ogrodek i dlaczego osoby go posiadajace maja nagle tracic cos tak
          fajnego jak grill
          Kupujac mieszkanie mogliscie wziasc to pod uwage a nie zeby teraz zazdroscic
          tym co te ogrodki maja
          Naprawde dziwne podejscie
          • gabryjelka17 Re: Uszanujmy ze ktos ma ogrodek 22.04.05, 14:44
            Uszanujmy, że ktoś mieszka wyżej i nie ma ochoty wdychać dymu we własnym
            mieszkaniu.
            • wojteczek84 Re: Uszanujmy ze ktos ma ogrodek 22.04.05, 14:46
              Ale nie musisz codziennei wdychac dymu!! ni nie mówi o codziennym grillowaniu!!
              szczerze mówiąc mnie chyba bardziej przeszkadza ten chałas z budowy, niz jakis
              tam przyjemny zapach smarzonego mięska, który wzbudza apetyt.....:)
        • pajusss Re: Grilowanie ale bez przesady badzmy wyrozumial 22.04.05, 14:58
          Oczywiście, że nalezy przestrzegać regulamin, tylko zauważ, że mieszkańców
          parteru jest paru tj mniejszość i w tej sprawie nie mają nic dogadania, bo to
          jest wyłącznie interes dla wszystkich mieszkających powyżej. Oznacza to, że
          nikt na dole nie powinien mieć ogródka, nie mówiąc o jego używaniu. Co my
          mieszkańcy parteru możemy zabronić górze? Nic... Ja nie poczuje dymu sąsiada z
          pierwszego piętra, więc nie mogę się przeciwstawić. Jako wspólnota mieliśmy
          brać pod uwagę argumenty wszystkich mieszkańców. W tej sytuacji wychodzi na to
          że wspólnotom rzadzi góra, ograniczając swobodę parterowi. Dla mnie ten ogródek
          naprawde wiele znaczy...Tymczasem okazuje się, że jest on wyłącznie na pokaz.
          Może wspólnota na gorze nakarze koszenie trawy parterowi wyłacznie sierpem, bo
          tak jest najlepiej? Mieszkańcy góry, nie ograniczajcie nas przez zakazy...
          Zaproponujcie rozwiązanie najlepsze dla obu stron... tak będzie najlepiej dla
          wszystkich

          Ja proponuje grilowanie wyłącznie na weglu drzewnym (nie brykietach) a
          gwarantuje Wam, że nic nie poczujecie...

          Pozdrawiam
          Pajusss
          • repsaj Re: Grilowanie ale bez przesady badzmy wyrozumial 22.04.05, 15:19
            Tu się odbywa coś dziwnego. Proszę bardzo, przeczytajcie Państwo swoje Umowy
            przedwstępne oraz akty notarialne i zobaczcie co jest czyją własnością i jakie
            są prawa "włascicieli mieszkań" z ogródkami oraz co te Umowy
            gwarantują "włascicielom mieszkań" bez ogródków. Bardzo dobrze, że poznajemy
            się w ten sposób bo oszczędzi nam to duzo czasu na pierwszym zebraniu wspólnoty.
            Zapłaciłam za mieszkanie z ogródkiem cenę inną /wyższą/ niż bez ogródka ale
            działka moja nie jest i podpisałam że nie będę grillować a inni podpisali ze
            nie będą rościć sobie prawa do użtkowania tego terenu - to tak w skrócie co do
            Umów i własności.
    • julaa mieszkanie w bloku 22.04.05, 15:58
      odnoszę wrażenie że niektórzy zapominaja o tym że mieszkają w bloku i jakby nie
      było trzeba przestrzegać jakichś zasad. Biorac pod uwagę choćby same grile to
      gdyby każdy chciał "pogrilować" na balkonie czy w ogródku to przy 186
      mieszkaniach zrobiłaby sie zadyma większa niż na miasteczku studenckim w juwenalia.
      To że ktoś KUPIŁ ogródek nie znaczy że nie dotyczy go regulamin.
      Bo czy to że KUPIŁAM głośniki JBL o skuteczności do 90 dB znaczy że mogę sobie
      puszczć muzę na maxa (oczywiście tylko do 22!bo później cisza nocna) a jak komus
      przeszkadza to mogę powiedzieć żeby zamknął sobie okno abo że mi zazdrości?

    • robsoon Re: WILEKIE GRILOWANIE... 22.04.05, 18:32
      Witajcie ALL TOWNS EU :))

      Po pierwsze zrobiła się trochę bużliwa dyskusja, niektóre chamskie docinki wg
      mnie nie musiały wystąpić..można podejść do wszystkiego spokojnie, więc trochę
      więcej loozu :))
      Sprawa grillowania wg mnie nie ma co z tego robić paniki, zgadzam się z
      regulaminem, ale raz na jakiś czas gdyby ktoś zapalił grilla to przecież nic
      się nie dzieje, można się przecież zawsze dogadać, że palący grila używa jak to
      ktoś wspomniał na forum np. węgla drzewnego i przestrzega zasad, tak aby ten
      dym był jak najmniejszy. Zgadzam się, ze trzeba myśleć o całej wspólnocie, więc
      jeśli faktycznie komuś to może przeszkadzać niech np. napiszę tutaj na forum,
      że o tej i otej godzinie, tego i tego przeszkadzał mu dym, wtedy dojdziemy może
      do jakiegoś kompromisu. Albo zróbmy np. taką ankietę wsród Nas wszystkich i
      zobaczymy ile osób będzie za, a ile przeciwnych - w tej sposób też może do
      czegoś się dojdzie.
      Najprostszym rozwiązaniem, zamiast kłótni i wyzwisk jest - zoorganizować GRILLA
      gdzieś w jakimś miejscu, tak żeby już nikt nie mógł zarzucić smrodu, dymu, czy
      czegoś podobnego. Można ustalić datę jakiegoś WIELKIEGO GRILLOWANIA gdzieś np.
      na "terenach zielony", przy okazji może jakaś intergracja nastąpi i będzie miło
      i wesoło....

      Pozdrowienia
      ROBSON
      • tomi33 Re: WILEKIE GRILOWANIE... 22.04.05, 18:46
        robby, z ust mi to wyjales :)
        • dorotek_s Re: WILEKIE GRILOWANIE... 23.04.05, 09:15
          Ech... a nie da się zrobić grila tam po drugiej stronie ulicy, na łąkach obok Motoroli? Zdaję sobie sprawę, że to nie to samo co ogródek, ale może byłby to jakiś kompromis, co?
          • robsoon Re: WILEKIE GRILOWANIE... 25.04.05, 07:52
            Właśnie o tym mówię DOROTEK :))) Właśnie o tym... tam trochę dalej są takie
            już "specjalne" miejsca do palenia (ogniska, grilla :)) )

            Pozdrawiam
            ROBSON
            • pajusss Re: WILEKIE GRILOWANIE... 25.04.05, 09:04
              No więc po co kupowałem ogródek? O tym że mogę sobie z grilem wyjechać za
              miasto... to ja bardzo dobrze wiem. Mnie chodzi o grilowanie w ogródku za który
              dodatkowo zapłaciłem...
              Ale skoro się tak upieracie i nie potraficie zrozumieć ludzi z parteru to
              trudno.. znalazłem lepszy sposób... postawię grill na loggi, a to już nie
              ogródek... i tutaj regulamin nic nie mówi. Loggia to moja własność a nie
              wspólna. Będę więc grilował na loggi, nie złamię więc żadnego regulaminu...
              Loggia należy do mieszkania, więc nikomu nic o tego co robię. Ja naprawdę mam
              dużo dobrej woli... Ludzie z góry patrzycie wyłącznie na swój własny interes...
              przy którym ja mieszkaniec parteru nie mam najmniejszych szans.. bo jest nas po
              prostu mniejszość. Dla jasności... w moim obecnym bloku griluje średnio 3 razy
              na rok... więc o żadnych uciążliwościach nie może być mowy...
              Pozdrawiam
              pajusss
              • roweras Re: WILEKIE GRILOWANIE... 25.04.05, 10:14
                Osobiście dysponuję jedynie balkonem, ale też jestem za grilowaniem.
                I myśle że nie ma co rozgraniczać czy grilowanie ma miejsce w ogródku, na
                balkonie (czy loggii;), bo "szkodliwość" dla współmieszkańców jest podobna, o
                ile nawet nie największa od parteru.
                Tworząc wspólnotę mamy wpływ na jej regulamin, który powinien być ustanawiany
                demokratycznie, a jeśli byłby problem ze zgodą większości na grilowanie zawsze
                i wszędzie, to można sformułować wniosek głosowania np. jako możliwość
                grilowania jedynie w weekendy (co byłoby już jakimś kompromisem).
                Może kolejne zebranie wspólnoty nie wypadnie w zimie, kiedy o grilu wszyscy
                zapomną;)
                Pozdrawiam
      • kdejzi Niech kazdy grilluje ale z glowa 25.04.05, 11:14
        Mysle ze nie oto chodzi zeby ktos kto ma ogrodek jechal za miasto bo to nie to
        samo, ma ogrodek niech grilluje tylko z glowa(niech faktycznie uzywa tego wegla
        drzewnego)
        Jesli ktos zrobi grilla raz, dwa razy w roku na balkonie tez sie swiat nie
        zawali (sama mam taka ochote)
        Nie wiem w czym jest problem, a co do dyskusji dlaczego piszesz ze ktos tu sie
        kloci czy wyzywa ? dla mnie jest to dyskusja z jakims poziomem emocji i tyle :)
        Faktycznie nie badzmy psami ogrodnika, maja ogrodki niech grilluja mozna
        ewentualnie ustalic ze np beda to weekendy i nie bedzie to 6 rano albo 3 w nocy
        i tyle
        Cieszmy sie mieszkaniami ale dajmy sie tez cieszyc innym z tego ze maja ogrodki
        • emmadax Re: Niech kazdy grilluje ale z glowa 26.04.05, 10:32
          Oczywista sprawa. Ogródkowicze niech grillują. W końcu to samo mogą robić
          ludzie na balkonach. Sąsiad za przepierzeniem, albo z góry może w końcu w tę
          sobotę i niedziele zamknąć balkonik i siedzieć w swoim mieszkanku. Chyba że go
          sąsiad zaprosi. Ja na przykład bardzo chciałabym korzystać w pełni ze swojego
          balkonu i strzepnąć tylko kilka razy do roku dywanik albo chociaż jakiś kocyk.
          Wolnoć Tomku w swoim domku, nie? ;-)
          • repsaj Re: Niech kazdy grilluje ale z glowa 26.04.05, 12:32
            wspólnota mieszkanców a prywatna posiadłość trochę się jednak różni. Bardzo
            proszę nie trzepać dywaników i nie rzucać niedopałków do mojego ogródka a ja
            nie będę grillować bo /pomijając nawet regulamin osiedla/ tłumy przchodzące
            chodnikami lub mieszkańcy nad ogródkiem będą mi do grila zaglądać /ktoś
            wytrzepie kocyk na moje steki/ i jest to krępujące tak dla organizatora grilla
            jak i dla jego gości.Ogródki są po to aby troche odseparować okna na poziomie
            parteru od chodników, placu zabaw itd. Daje to jakiś minimalny komfort dla tych
            na parterze a nie powinno byc uciążliwe dla nas samych i innych mieszkanców.
            • emmadax Re: Niech kazdy grilluje ale z glowa 26.04.05, 18:20
              Nie zamierzam nikomu nic strzepywać na steki ani na nic innego. Chciałam tylko
              powiedzieć, że prawo własności jest ograniczone także czymś, co się nazywa
              dobre obyczaje. Dotyczą one mieszkańców wszystkich kondygnacji. Pozdrawiam!
              • repsaj Re: Niech kazdy grilluje ale z glowa 27.04.05, 08:41
                EMMADAX - nie bój więc powiedzieć tego wprost - że przede wszystkim chodzi o
                DOBRE OBYCZAJE - a tu wszyscy bawią się w podchody : Jak kto zareaguje na
                czyjąś prowokację.
                • dorotek_s Re: Niech kazdy grilluje ale z glowa 27.04.05, 14:44
                  Puk puk.. czy tu nadal biją czy wojna się już skonczyła? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka