Dodaj do ulubionych

krakowskie pogotowie

IP: *.nycap.rr.com 02.07.02, 00:14
Do kierownik krakowskiego pogotowia: czy jak sie jest lekarzem, to pozostaje
sie rownoczesnie czlowiekiem? Podobne pytanie kierowalam do rzecznika
odpowiedzialnosci zawodowej bialostockich lekarzy, idiotycznie broniacego
kolezanki po fachu, ktora nie udzielila pomocy jej zdaniem pijanemu studentowi,
faktycznie z krwiakiem mozgu - student zmarl. Potrzebne sa procesy i wielkie
odszkodowania, zeby wszyscy pamietali o przysiedze HIPOKRATESA i wykazali
minimum dobrej woli w ratowaniu czlowieka!
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: krakowskie pogotowie 02.07.02, 00:35
      jaki jest zwiazek lekarki z bialegostoku z lekarzem w
      Krakowie???
      • prokocim1 Re: krakowskie pogotowie 02.07.02, 00:47
        mikolaj7 napisał(a):

        > jaki jest zwiazek lekarki z bialegostoku z lekarzem w
        > Krakowie???

        Oj Mikos tu chodzi o przysiege Hipokratesa. Podobno prawdziwy lekarz powininien
        pomoc kazdemu czlowiekowi wszedzie i w kazdych okolicznosciach.
        Nie tylko jak jest w pracy, nie tylko jak w swoim rejonie, nie tylko jak bierze
        pieniadze, nie tylko jak ma na to ochote. Zawsze . Tak przysiegaja ale jak
        dotrzymuja to juz inna historia.
        • mikolaj7 Re: krakowskie pogotowie 02.07.02, 00:49
          prokocim1 napisał(a):

          > mikolaj7 napisał(a):
          >
          > > jaki jest zwiazek lekarki z bialegostoku z lekarzem w
          > > Krakowie???
          >
          > Oj Mikos tu chodzi o przysiege Hipokratesa. Podobno prawdziwy lekarz powininien
          >
          > pomoc kazdemu czlowiekowi wszedzie i w kazdych okolicznosciach.
          > Nie tylko jak jest w pracy, nie tylko jak w swoim rejonie, nie tylko jak bierze
          >
          > pieniadze, nie tylko jak ma na to ochote. Zawsze . Tak przysiegaja ale jak
          > dotrzymuja to juz inna historia.

          wiem cto jest przysiega hipokratesa. ale czemu ona
          zaczyna o lekazu krakowskim, a narzeka na bialostockiego?
          moze jakies przyklady uchybien w Krakowie, a nie na drugim
          koncu Polski (szkoda, ze nie swiata, bo ona chyba zza
          oceanu pisze)
          • Gość: PROKOCIM Re: krakowskie pogotowie IP: *.client.attbi.com 02.07.02, 00:58
            mikolaj7 napisał(a):

            > prokocim1 napisał(a):
            >
            > > mikolaj7 napisał(a):
            > >
            > > > jaki jest zwiazek lekarki z bialegostoku z lekarzem w
            > > > Krakowie???
            > >
            > > Oj Mikos tu chodzi o przysiege Hipokratesa. Podobno prawdziwy lekarz powin
            > inien
            > >
            > > pomoc kazdemu czlowiekowi wszedzie i w kazdych okolicznosciach.
            > > Nie tylko jak jest w pracy, nie tylko jak w swoim rejonie, nie tylko jak b
            > ierze
            > >
            > > pieniadze, nie tylko jak ma na to ochote. Zawsze . Tak przysiegaja ale jak
            >
            > > dotrzymuja to juz inna historia.
            >
            > wiem cto jest przysiega hipokratesa. ale czemu ona
            > zaczyna o lekazu krakowskim, a narzeka na bialostockiego?
            > moze jakies przyklady uchybien w Krakowie, a nie na drugim
            > koncu Polski (szkoda, ze nie swiata, bo ona chyba zza
            > oceanu pisze)

            moze jest z bialegostoku i uczyla sie w krakowie.
            a zreszta ide na tv.
            • mikolaj7 Re: krakowskie pogotowie /Jottka :) 02.07.02, 01:01
              Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

              > mikolaj7 napisał(a):
              >
              > > prokocim1 napisał(a):
              > >
              > > > mikolaj7 napisał(a):
              > > >
              > > > > jaki jest zwiazek lekarki z bialegostoku z lekarzem w
              > > > > Krakowie???
              > > >
              > > > Oj Mikos tu chodzi o przysiege Hipokratesa. Podobno prawdziwy lekarz
              > powin
              > > inien
              > > >
              > > > pomoc kazdemu czlowiekowi wszedzie i w kazdych okolicznosciach.
              > > > Nie tylko jak jest w pracy, nie tylko jak w swoim rejonie, nie tylko
              > jak b
              > > ierze
              > > >
              > > > pieniadze, nie tylko jak ma na to ochote. Zawsze . Tak przysiegaja al
              > e jak
              > >
              > > > dotrzymuja to juz inna historia.
              > >
              > > wiem cto jest przysiega hipokratesa. ale czemu ona
              > > zaczyna o lekazu krakowskim, a narzeka na bialostockiego?
              > > moze jakies przyklady uchybien w Krakowie, a nie na drugim
              > > koncu Polski (szkoda, ze nie swiata, bo ona chyba zza
              > > oceanu pisze)
              >
              > moze jest z bialegostoku i uczyla sie w krakowie.
              > a zreszta ide na tv.

              a ja ide spac... tzn. czytac sobie Ziemiomorze i liczyc, ze jak
              skoncze ktos pozyczy mi dicka albo strugacckich :-)))
    • Gość: dr Ewa Re: krakowskie pogotowie IP: *.nycap.rr.com 02.07.02, 04:00
      Drodzy Krakowiacy,

      Skoro w bialostockim sa tez i lekarze, ktorzy spiesza na ratunek zawsze, (choc
      to ginacy i tam gatunek), to na pewno i Waszym miescie, w szpitalu obok ktorego
      zmarl czlowiek, moglby sie znalesc jeden , ktory by pospieszyl na pomoc
      umierajacemu obok..., nawet jesli byl zbieraczem zlomu. Pospieszlby, jesli by o
      tym wiedzial, a ze nikt nie wezwal pomocy, dyrektor pogotowia glupio sie
      tlumaczy, zamiast przyznac racje, ze pracownikom pogotowia zabraklo nie tylko
      serca, ale i wyobrazni...A Wy o tv. Co za znieczulica? Zaraza jakias miejscowa
      czy co?
      • Gość: PROKOCIM Re: krakowskie pogotowie IP: *.client.attbi.com 02.07.02, 04:12
        Gość portalu: dr Ewa napisał(a):

        > Drodzy Krakowiacy,
        >
        > Skoro w bialostockim sa tez i lekarze, ktorzy spiesza na ratunek zawsze, (choc
        >
        > to ginacy i tam gatunek), to na pewno i Waszym miescie, w szpitalu obok ktorego
        >
        > zmarl czlowiek, moglby sie znalesc jeden , ktory by pospieszyl na pomoc
        > umierajacemu obok..., nawet jesli byl zbieraczem zlomu. Pospieszlby, jesli by o
        >
        > tym wiedzial, a ze nikt nie wezwal pomocy, dyrektor pogotowia glupio sie
        > tlumaczy, zamiast przyznac racje, ze pracownikom pogotowia zabraklo nie tylko
        > serca, ale i wyobrazni...A Wy o tv. Co za znieczulica? Zaraza jakias miejscowa
        > czy co?

        Zaraz , zaraz w pierwszym poscie piszesz "do krakowskiego pogotowia" i wchodzisz
        z historia w Bialymstoku. Wyjasnij o co Ci chodzi a nie pisz o jakiejs
        znieczulicy.
        • Gość: PROKOCIM Re: krakowskie pogotowie IP: *.client.attbi.com 02.07.02, 04:34
          Wlasnie przeczytalem sobie ten artykul. Na drugi raz zacytuj o co chodzi to
          bedzie wiadomo co jest grane. Pisanie do "krakowa" i opowiadanie
          o "bialymstoku" raczej tworzy zagadke dla pana Holmes'a.
          Nie kazdy czyta wiadomosci co piec minut.
          A z tego artykulu to raczej wynika na znieczulice spoleczenstwa i glupote
          operatorki pogotowia.
          • Gość: kiwi Re: krakowskie pogotowie IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 08:19
            Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

            > A z tego artykulu to raczej wynika na znieczulice spoleczenstwa i glupote
            > operatorki pogotowia.

            Nie wiem dlaczego uwazasz to za znieczulice społeczeństwa - ludzie chcieli pomoc
            dzwonili po pogotowie, probowali nawet zatrzymac przejezdzającą karetkę - problem
            w tym że nie wiedzieli jak! Wiedza otym jak udzielić pierwszej pomocy jest
            u nas bardzo nikła ( sam przyznaję po sobie ) - i tutaj uważam jest problem.
            A może nauka sztuczngo oddychania , ułożenia w bezpiecznej pozycji i masażu serca
            byłaby w programie szkoły średniej ?
            W odległości 200 metrów od szpitala MSW i 250 od kolejowego umarł człowiek
            czekając na pomoc 40 minut, a ciało leżało na chodniku jeszcze 2 godziny. I NIKT
            NIE JEST ZA TO ODPOWIEDZIALNY - bo takie są procedury.
            I tu jest problem - jak umierasz to zgodnie z procedurą. Wychodząc na spacer
            licz się z tym że w środku miasta na karetkę poczekasz pół godzina , na
            intefrwencję policji też pół godziny itd. Po prostu procedury i koniec.


            • mikolaj7 Re: krakowskie pogotowie 02.07.02, 09:53
              Gość portalu: kiwi napisał(a):

              > Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):
              >
              > > A z tego artykulu to raczej wynika na znieczulice spoleczenstwa i glupote
              > > operatorki pogotowia.
              >
              > Nie wiem dlaczego uwazasz to za znieczulice społeczeństwa - ludzie chcieli pomo
              > c
              > dzwonili po pogotowie, probowali nawet zatrzymac przejezdzającą karetkę - probl
              > em
              > w tym że nie wiedzieli jak! Wiedza otym jak udzielić pierwszej pomocy jest
              > u nas bardzo nikła ( sam przyznaję po sobie ) - i tutaj uważam jest problem.
              > A może nauka sztuczngo oddychania , ułożenia w bezpiecznej pozycji i masażu ser
              > ca
              > byłaby w programie szkoły średniej ?

              przeciez jest.
              • Gość: KRAKUS Re: krakowskie pogotowie IP: *.bci.net.pl 02.07.02, 11:19
                KRAKOWSKIE POGOTOWIE RATUNKOWE=LODZKIE POGOTOWIE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka