o13y
27.05.05, 22:06
Szanowny autorze!
1/co do kwestii historycznych:
-czy znane są Panu opinie, że to co Pan chce "odkryć" to piwnice nie kramy? W
dodatku piwnice nie połączone w żaden sposób między sobą. Dostęp do nich
był "z góry". Wartość tych murów jest wątpliwa z historycznego punktu
widzenia. Ponadto w Magistracie znajduje sie szersze opracowanie na ten temat
(specjalnie zlecane) - polecam lekturę . A jakim ratowaniu zabytków mówimy?
2/co do kwestii technicznych.
powinien Pan wiedzieć ile miejsca potrzebują ruchome schody-w nieodległej
kamienicy przerobionej na dom towarowy zajmują całkiem sposą powierzchnę.
Klimatyzacja- wyloty, czerpnie- to sa spore "budyneczki" - GDZIE pytam chce
Pan to pomieścić - bo innej możliwości niż na płycie rynku nie ma...
3/ co do wizji najazdu przez galerie handlowe i wyludnienia ulic centrum.
Z psychologicznego i sodjo;ogicznego punktu widzenia to są bajki.
Galerię Kazimierz nalezy zostawic w spokoju. Był czas- można było
zrobić "podejście" do budynków rzeźni i zrobić z tego galeriosklep na
krakowską miarę.
W centrum historycznego miasta nie będzie (już właściwie nie ma) miejsca na
tanie sklepy (bo takimi są jakieś H&M, Zary i inne takie tanie europejskie
marki). Na Grodzkiej lokują się wysokopółkowe produkty i ceny z ich klientelą
(polska wysoka półka, europejska-średnia). Stopniowo markowe sklepy przejdą
na Gołębią,Wiślną itakdalej.
Właściciele prawie wszystkich kamienic wokół rynku mają lokale, poważne
galerie, partie mają siedziby.Więc z całą pewnościa chętnych na wynajem jest
i będzie sporo.Nawet developerzy oficyny zajmują na biura.
No i przede wszystkim- ma Pan poważne intencje- to czekamy na publiczną
debatę. Może Inwestor i np. taki znawca jak Pan Krasnowolski. Może na
specjalnym posiedzeniu komisji kultury UM otwartym dla publiczności? Chętnie
się stawię i posłucham argumentów. Poza cytatem z Asnyka