Gość: Anty-archiszop
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.06.05, 14:13
Cały ten konkurs jest jak plebiscyt przekupek z Kleparza wybierających
najgorszy obraz abstrakcyjny XX wieku. Samozwańcza grupa przypadkowych osób
nic nie wiedzących o nowoczesnej architekturze (wśród przesławnego jury jest
bodajże jeden architekt notabene nikomu nie znany) wybiera sobie na ofiarę
jakiś projekt (może być bardzo zły albo bardzo dobry - kwestia przypadku) i
ogłasza to z pompą w największej polskiej gazecie.
A architekci z autorytetem zamiast wyrazić swoje stanowisko na temat tej
paranoi, cieszą się że akurat dokopano jakiemuś nielubianemu koledze. Taki
konkurs mógł powstać tylko w Krakowie...