Gość: krakowianka
IP: *.net.autocom.pl
21.06.05, 08:23
Osoba która te słowa wypowiedziała to kolega mojej koleżanki. A było to tak...
Bodajże po raz trzeci zdawał na PWST. Uznał, że spróbuje, bo jak mówią 'do trzech razy sztuka'. Ale nie przejmował się już tak bardzo jak za pierwszym czy też drugim razem. Poszedł więc wcześniej na parę piw. Jak przyszedł na przesłuchanie to już był nieźle podpity i kiedy powiedziano mu na koniec: 'proszę rozśmieszyć pana Stuhra', to on na prawdę nie potrafił go rozpoznać i jego pytanie 'A który to Stuhr?' było jak najbardziej poważne. Oto i cała tajemnica :)