Gość: reno
IP: *.bj.uj.edu.pl
24.06.05, 14:51
wspolczuje rodzicom,ktorzy maja dzieci chore na ten zespol,ale zrozumcie
tez,co czuje wiekszosc dzieci,gdy widza dziecko chodzace po
klasie,agresywne,nie stosujace sie do norm,ktore jest w stanie o byle co
zaatakowac,a z drugiej strony mowi si im,ze takie zachowania sa
naganne.Trudno na kazdym kroku im przypominac,ze Piotrusia czy jakiegos tam
Lukasza te zasady nie obowiazuja,bo "ON jest chory,to trzeba zrozumiec"-ucza
sie ze choroba jest parasolem ochronnym i nauczyciel nic nie moze z tym
zrobic.Bez przesady z integracja,takie dzieci powinny byc w specj klasach.