Dodaj do ulubionych

kłopot z chłopstwem

25.06.05, 01:16
Rzecz się ma tak:
na kleparzu czy tam innym placu imbramowskim widzę stragany gdzie leżą
zapleśniałe owoce, gnioty totalnie zmasakrowane, jakby je świnia bez dopłat
zjadła i wypluła a chłop co jedzie na targ siedział na nich całą drogę do
miasta, no więc takie obleśne owoce gnilne leżą i zawsze - ale to zawsze! -
jest taka adnotacja: NA KOMPOT.
Wskazuję na pleśniowy placek ze zgniecionych truskawek i pytam małorolnego:
Panie, a co to jest - toto - na kompot?
A on mi tak rzecze:
Ano dajesz pan toto do wody trochu cukra i kompot masz pan...

Czy rzeczywiście z tej pleśni i owocowej pulpy robi się kompoty?
Obserwuj wątek
    • mrug Pal sześć kompoty! 25.06.05, 07:44
      Ale zacier to by można popróbować.
      • goesha Re: Pal sześć kompoty! 25.06.05, 09:10
        a moze to polska konkurencja do serow plesniowych......nigdy nie wiadomo co sie
        stanie modne i zacznie ludziom smakowac...
    • jagoda85 Re: kłopot z chłopstwem 25.06.05, 17:04
      To pewnie dla zdrowia, bo podobno w pleśni jest penicylina.
      • Gość: Anna Re: kłopot z chłopstwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 19:29
        A stara Szymczakowa mowila - Popij Pan, albo Pan zdechniesz albo ozdrowiejesz"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka