Gość: flamengista
IP: *.chello.pl
11.07.05, 16:04
Krakowska Szkoła Wyższa im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego to szkoła prywatna,
zatrudniająca pracowników naukowych wielu państwowych uczelni. Obok nazwisk
znanych profesorów (Babiński, Biernat, Cziomer, Dyoniziak, Malec, Paleczny,
Widacki) jest też wielu całkiem anonimowych pracowników naukowych i
wykładowców. Oczywiście ta druga grupa jest bardziej liczna.
Szkoła ma piękny nowy budynek przy ul. Herlinga-Grudzińskiego 1 na Zabłociu,
ale ponadto trzy inne siedziby, znacznie od siebie oddalone (Kanonicza,
Michałowskiego i Radziwiłłowska). Jeśli więc trzeba załatwić coś w rektoracie
(np. odwołanie do rektora w "gardłowej sprawie"), to trzeba jeździć...
W rankingach szkół prywatnych KSW wypada nieźle, ale ŻADNEGO nie wygrała, co z
reszą sama przyznaje na swoich stronach internetowych. Oczywiście nie ma co
porównywać nawet poziomu KSW z poziomem którejkolwiek szkoły publicznej w
Krakowie. KSW jest na razie od nich dużo słabsza.
Strona KSW nie jest zrobiona w pełni profesjonalnie, np. nie wszystkie
kierunki mają opis, podane są tylko oględnie przedmioty kierunkowe (bez
prowadzącego ani tym bardziej wymiaru godzin). Dla porównania, UJ, AGH czy AE
co roku drukują całe Vademecum Studenta, gdzie dokładnie opisana jest ILOŚC
godzin z każdego przedmiotu.